zdjęcie Autora

23 marca 2012

Piotr Jaczewski

z cyklu: Okiem Hipnotyzera (odcinków: 299)

Processwork, Deitywork, Godwork - Praca z bogami

Kategoria: Techniki rozwoju

« Dlaczego odebrano nam wizje? Komunikaty statusowe: Narcyzm lub samoponiżanie »
Odpowiadam Katarzynie.
Tak, praca z bogami to kalka, z drugiej strony intuicyjna kalka, sama piszesz:
Pracować mogę z ludźmi w tym sensie, że razem nad czymś pracujemy.
Processwork czy Godswork - Praca z bogami, to taka kalka. WIELOZNACZNA.
Ta wieloznaczność jest odmianą "My pracujemy nad odkryciem procesu stojącego za czymś" "Proces pracuje nad zmianą nas i wytworzeniem naszych obserwacji.
Taką naturę mają bogowie.
Chwilę wcześniej zresztą sama odpowiedziałaś: Szaman nie powie: "niech się dzieje wola boża". Szaman dotąd będzie próbował kogoś uleczyć, aż mu się uda, albo aż uzna, że jest za słaby żeby to zrobić. Szaman jest sam, nie ma nad sobą żadnego boga. Wokół niego są duchy, nad którymi może panować, albo z którymi może się zaprzyjaźnić albo walczyć.
Szamański paradygmat jest właśnie zrównaniem człowieka z bogami tj. niehierarchicznym przeżywaniem rzeczywistości. Panowanie nad duchem czy
"niech się dzieje wola boża" właśnie zakłada hierarchiczność, pionowy rozdział świata.
Dla mnie rzeczywistość jest horyzontalna, w naszym naturalnym doświadczeniu "świat jest płaski".
I w tym znaczeniu duchy i bogowie są równorzędnymi postaciami. ODMIENNYMI często mającymi inne możliwości działania lub obserwowania zjawisk, inną formę albo wiele form dostrzegalnych dla nas. Wpływają na nas, a my na nich. W podobny sposób w jaki: mogę być bogiem dla swojego kota, ale kot mnie prowadzi do miski. Relacja 1-1 z dużą dawką tego, co jest poza możliwością określenia.
Koncepcja "bezosobowych praw wszechświata" zakłada w sobie hierarchiczność: prawa ktoś ustanawia tj ponad tym prawem, udaje, że obserwator czy jego opis jest oddzielony od obserwowanego zjawiska.
Do pewnego stopnia to dlatego jestem za przywróceniem bogów i bogiń, bo dopiero owo personifikowanie idei daje szansę na owo horyzontalne myślenie i postrzeganie. Na traktowanie tego, co spotykamy w życiu po ludzku, i z pierszeństwem dla człowieka i życia, a nie idei. W hierarchicznym, wertykalnym układzie układzie to idee kierują ludźmi czy człowiek kontroluje rzeczywistość za pomocą idei, w horyzontalnym człowiek porusza się w świecie: idei, innej rzeczywistości czy wspólnej rzeczywistości.
I do pewnego stopnia obrazuje to szamańskie uzdrawianie. Tj szaman przekonuje ducha czy boga do czegoś. Ten duch ma swoje motywy i czasem jest nieposłuszny. A moc bazuje do pewnego stopnia na umiejętności bycia przekonującym, przy czym częścią tego jest właśnie zaprzyjaźnianie się z duchami czy bogami, walka z potencjalnym sprzymierzeńcem, aż udzieli nam swoich sił i swojego wsparcia.

Ps. To koncepcja vertykalna, boga - absolutu czyni hasło "Praca z bogami" irracjonalnym, tu można tylko  "Pracować dzięki bogu" - to jedyna akceptowalna forma, uznać hierarchię, być posłusznym lub manipulacyjnym w grzecznie sposób, purytańsko przestrzegać zasad i poświęcić się pracy aby absolut, rodzic był zadowolony.

Okiem Hipnotyzera: wstęp na końcu

Pisane do Taraki - Magazynu Rozwojowego:
W wypowiedziach różnych mistrzów, autorytetów kryją się zabiegi perswazyjne przemycające idee w sposób zmieniający percepcję i zachowanie.
Nie mam nic przeciwko tym ideom, wiele z nich jest pożyteczne, pomocne. Jestem tylko za świadomością tego, co nas do nich przekonuje, za myśleniem i świadomym decydowaniem się na podążanie za nimi i odkrywanie, co z tego możemy wynieść dla siebie.
Wiele z idei ma hipnotyczny wpływ. Tworzy struktury przy niewiedzy i braku uważności omijające czynnik krytyczny, świadomy i zmieniający percepcję tak, że powstają samospełniające się przepowiednie, doświadczenia je potwierdzające oraz zachowania, które dla naszych własnych celów życiowych są nonsensowne i bezużyteczne.
Inaczej: Otwórz Oczy! Myśl Racjonalnie! Odczuwaj w pełni to co się dzieje! Działaj świadomie planując swoje przeżycia!
Oczywiście, w moich wypowiedziach też się będą kryły zniekształcenia. Taka jest natura komunikacji. Najbardziej interesuje mnie jak komunikacja określa relację i obecne w niej sugestie co do zachowań i percepcji. Prawdziwość komunikatów, co do informacji o świecie czy o subiektywnych interpretacjach tego świata raczej pomijam.
Skupiam się na elementach hipnozy konwersacyjnej.


« Dlaczego odebrano nam wizje? Komunikaty statusowe: Narcyzm lub samoponiżanie »

komentarze

1. "praca" z Bogami? • autor: Katarzyna2012-03-26 11:28:12

Ogólnie jestem na tak:-)
Postrzeganie świata jako horyzontalnego, zamiast wertykalnego-hierarchicznego - super. To jest między innymi to, co nie podobało mi się w rodzimowierczym "wyznaniu wiary": że byty w świecie układają się w jakąś hierarchię. Kiedyś w ogóle tego nie uznawałam. Teraz nie uznaję hierarchii ot tak, dla jakiejś zasady. Uznaję hierarchię według zasług czy wieku. Syn powinien słuchać się ojca, ale też do pewnych granic. Natomiast trawa nie jest niżej od krowy. Przynajmniej jeśli chodzi o hierarchię ważności:-)
Najwspanialsze z tego co piszesz, Piotrze, to "pierwszeństwo dla człowieka i życia, nie idei". Podpisuję się pod tym czterema łapami:-)
I znowu mam jakieś "ale" (od tego jestem widocznie). Proces pracuje nad zmianą nas? To jak powiedzieć wiatr pracuje nad zerwaniem dachu ze stodoły. Nawet jeśli uznać, że wiatr ma jakąś świadomość, to on pracuje nad tym, żeby rozgrzawszy się nad morzem ochłodzić nad lądem, a że tam jest jakaś stodoła po drodze, nie sądzę, żeby go obchodziło. W moim odczuciu koncepcja bezosobowych praw wszechświata, nie zakłada kogoś, kto je stworzył. Mogły powstać przypadkiem. Są dwie możliwości: coś może powstać, albo może nie powstać. Może powstać jakiś ład albo chaos. Akurat powstał ład, a w nim bogowie i duchy. I szamani:-) Nie mogę uznać tego, że "szaman przekonuje boga". To jest misz masz. Szaman przekonuje duchy. Człowiek religijny wierzy w i czci Boga/bogów/... Bóg jest w religii, a w szamanizmie są duchy. Sama nazwa Bóg zakłada hierarchię, w której Bóg jest władcą człowieka. Wydaje mi się, że o ile w religii jest miejsce też na zaprzyjaźnianie się lub kłócenie z Bogiem/bogiem... natomiast w szamanizmie nie ma miejsca na czczenie bogów, uznawanie "woli bożej", Hioba itp. Szaman zależy tylko od siebie, od swojej mocy. Nie może zrównać się z bogami, bo oni wtedy przestają być bogami. To tak jak jakby ktoś chciał naraz być wegetarianinem i jeść mięso. Jestem przeciwniczką New Age, a te określenia "deitywork, godwork" jak sądzę właśnie z niego pochodzą, bo na pewno nie z chrześcijaństwa, buddyzmu, hinduizmu... ja w tych określeniach słyszę brak szacunku dla bogów. Traktowanie ich jako narzędzi czyli przedmiotowo. Coś jak praca w glinie. Inna sprawa, że bogowie mogą mieć swoje "prace", "tequitl", swoje sfery obowiązków, także wobec ludzi. Ale to nigdy nie jest tak, że robią coś ramię w ramię jak murarze. Między człowiekiem a bogiem zawsze jest jakiś element skradania się, uwagi, kontakt nieśmiały i z odległości. Szamanizm, buddyzm to nie są religie.
[foto]

2. Bogowie w religii, duchy w szamaniźmie • autor: Piotr Jaczewski2012-03-26 12:14:07

Masz rację i nie masz :) tj. ten podział jest zbyt ubogi.
Jako przykład bardziej szamańskiej religii masz hinduizm - tu też masz z jednej strony "kosmiczne zasady" z drugiej duchy, KONKRETNE POSTACI z którymi nawiązujesz więź za pomocą rytualnych praktyk. Tantra na tym polega.
Z drugiej strony: Bogowie dla mnie zorientowanego na szamanizm - to szczególna kategoria duchów.
Dobrze piszesz "Między człowiekiem a bogiem zawsze jest jakiś element skradania się, uwagi, kontakt nieśmiały i z odległości".
Nie zawsze taki nieśmiały, ale monoteizm oraz dualizm świata duchowego i materialnego obecny w naszej kulturze narzuca taki model dla uświęcenia autorytetu. Dlatego tyle razy protestuję "Nie bóg, a bogowie". I w takim świecie nie ma tego problemu z nieśmiałością, odległością..i płaszczeniem się w stosunku do omnipotentnej decydującej o naszym losie siły na którą nie masz wpływu, a której należy się cześć, specjalny szacunek i dary.
Tu jest prosto: "Nie sprawdzasz się" - szukamy innego. Np. duch miejsca nie daje urodzaju na danej ziemi, szukamy nowej ziemi do uprawy, innego boga/bogini.
I w tym znaczeniu są bogowie - mają inny rodzaj wpływu, personifikacją tego na co wpływu nie mamy, co pojawia się spoza nas. Zasługują na taki sam szacunek jak reszta świata i ludzi.
"Szaman zależy tylko od siebie, od swojej mocy." Tu się mylisz, bo moc szamańska zależna jest dla odmiany od duchów, bogów i relacji z nimi.
"Nie może zrównać się z bogami, bo oni wtedy przestają być bogami" - nikt nie mówi, że pośrodku nie ma półbogów. Tj ludzi lub duchów obdarzonych specjalnym rodzajem mocy "przypominających bogów". Zwykle zresztą takich stylach myślenia bogowie i ludzie są jakoś spokrewnieni, przodkowie są półbogami lub bogami.
"Ale to nigdy nie jest tak, że robią coś ramię w ramię jak murarze" - idziesz do sklepu i działasz zgodnie z bogiem pieniądza, ramię w ramię, portfel w portfel.To jest zresztą dobra metafora i obraz bogów w naszym świecie: "pieniądz" - ma przeogromny wpływ, jest silniejszy od jednostki, z drugiej strony można szukać innego boga, który otoczy cię opieką. To tylko papierek lub metal, lub idea. Tak zresztą współcześnie można o tym myśleć, jako o upersonifikowanych wartościach.

Proces pracuje nad zmianą nas? Oczywiście. Życie pracuje nad naszą zmianą.

Komentowanie wyłączone wszędzie od 1 sierpnia 2020.

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)