Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

17 lipca 2016

Wojciech Jóźwiak

z cyklu: Zawijawa: sny i wizje (odcinków: 2389)

Profil gleby

Kategoria: Sny i wizje
Tematy/tagi: ogieńpodziemieziemia

« Ziemniaki „Chillone” Okręt wojenny »

Dużo krajobrazu: dolina rzeczki (zupełnie nieznana mi z realu!), trawiaste stoki, wały, nasypy, równiny; generalnie schodzę w dół po różnych formach terenu porośniętych niską przykoszoną trawą. Wilgoć, lato. Za sobą jakbym zostawił wzgórza, las, a jeszcze dalej z tyłu miasto. W pewnym miejscu na niewielkiej równinie ziemia jest rozgrzebana, rozkopana. Świeży wykop. Jakby tam jacyś ludzie się krzątali, kopali, ale ten wykop porzucili. Ja tam jestem razem z innymi ludźmi, tak jakbym im pokazywał tamto miejsce, oprowadzał ich po terenie. Zauważam pewien szczegół, który mnie osobiście dziwi i przykuwa uwagę: wewnątrz wykopu, na jego ścianach widać kolejne warstwy ziemi, która jest raz ciemna i żyzna, a raz jasna i piaszczysta. Im dłużej się temu przyglądam, tym ten geologiczny profil jest bardziej wyraźny. Wygląda jak warstwy w makowcu. Te warstwy ciemnej żyznej i jasnej piaszczystej gleby są dość grube: po kilkanaście lub dwadzieścia kilka centymetrów. Zaczynam odkrywać przyczynę tego zjawiska i tłumaczę tym, którzy są ze mną: Bo to było tak, że co jakiś czas płynęła tutaj rzeka i zasypywała to miejsce piaskiem. Potem przychodzili ludzie i uprawiali ten teren i wtedy powstawała ciemna żyzna gleba. Ale na to nakłada mi się inny obraz i inny proces myślowy: że właśnie gdy płynęła rzeka, to tworzyła się gleba, a kiedy rzeka wysychała, to przychodzili ludzie i obracali ten teren w piaszczystą pustynię. Na to miejsce nakłada mi się obraz tamtej okolicy, gdzie był mój dom z dzieciństwa, gdzie też była wilgoć i na wiosnę płynęła woda. Ten wykop jest głęboki, ponad trzy metry i nie widać, żeby ten przekładaniec ciemnych i jasnych warstw gleby miał gdzieś się skończyć.

Wcześniej w tym śnie i w tym terenie był inny obraz: że jest pożar gdzieś w mieście, po którego obrzeżu idę lub jadę ulicami, daleko stąd, a dym z pożaru wydostaje się przez studzienki kanalizacyjne. Tych dymów z otworów wzdłuż ulic jest wiele, nie wznoszą się, tylko snują nad ziemią.

Zawijawa: sny i wizje: wstęp na końcu

Sny.
Każdy, kto ma profil w Tarace, może swoje sny i wizje tu zapisywać.
Każdy, kto jest zalogowany, może sny i wizje komentować.


« Ziemniaki „Chillone” Okręt wojenny »

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)