Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

30 kwietnia 2013

Katarzyna Urbanowicz

z cyklu: Babcia ezoteryczna Sezon drugi (odcinków: 82)

Prolog i epilog zarazem

Kategoria: Twórczość

Graciarnie Europy (1) Gospodarze miejsc i czasu »

Odwiedzając cmentarze zauważyłam, że fotografie umieszczane przez zbolałą (albo nie) rodzinę na nagrobkach pokazują zmarłe starsze osoby w wieku, w którym zmarły. Czasami gdy przysiadam ze zmęczenia na ławeczce przy cudzym grobie i mam przed oczami fotkę babci-staruszki, pomarszczonej i pomniejszonej niczym główki polinezyjskich plemion, oglądane w muzeum etnograficznym, ze szklanymi oczami, smutnymi i mądrymi, bo rozumiejącymi, że już nie ma o co walczyć poza kolejnym oddechem — to buntuję się. Chciałabym zobaczyć babciną młodą twarz, w najlepszym dla babci czy dziadka okresie życia, pełną energii i chęci do zmagań ze światem, najczęściej piękną młodością i świeżością, choć odmiennie niż dziś, raczej nie uszminkowaną, ale upozowaną w przemyślany, choć przestarzały sposób, ze spojrzeniem skierowanym za sprawą fotografa w dal, choć tak naprawdę w tamtych latach patrzyło się pod stopy lub za siebie, a nie w żadne dale.

Kiedy wiec dziś można przywołać porcelanowy obraz babci czy dziadka na nagrobku między umieszczonym po środku krzyżem — dlaczego robimy bliskim paskudnego figla pokazując ich w ostatnim okresie życia? Że mają mądrzejsze spojrzenie? Że wyglądają stateczniej (choć w młodości hulali)? Że takich ich zapamiętaliśmy (zupełnie nietrafnie)?

Spodziewam się, że na moim nagrobku też rodzina umieści taką fotkę. Najlepiej z dowodu osobistego, bo wyraźna i widać ucho. Bez ucha człowiek nieważny. Dawniej trzeba było się uśmiechać, teraz już nie ma takiego obowiązku. Moja procelanka jeszcze nie będzie taka zła, jak mojego męża, choć oba mają paszportowe ucha — uśmiecham się wprawdzie głupio, ale zawsze; nie do końca, tylko półgębkiem.

Muszę więc zadbać o swój wizerunek, póki jeszcze żyję i pokazać się w najlepszym świetle. Wymyśliłam więc sobie, że pokażę Wam, moim drogim czytelnikom, za sprawą których nabrałam wiary w siebie, jak zmieniał się mój wygląd na przestrzeni lat. To bardzo pouczające! Namawiam każdą babcię i każdego dziadka do przygotowania takiego zestawu dla potomnych, wyłącznie z fotek przez Was wybranych i aprobowanych. One też więcej powiedzą o Was niż to, co zaserwuje Wam zbolała (albo nie) rodzina.

A więc do dzieła!

W pierwszym odcinku zaprezentuję Wam mój zestaw. Można się nad nim zadumać przez chwilę, bo zawsze uważałam się za brzydką i nieatrakcyjną. Ilu z nas szuka w sobie wad i boskich niedoróbek (wbrew sugestiom, że jesteśmy idealni, bowiem Bóg nas stworzył – jak twierdzi koleżanka na blogu „Ścieżka miłości”). Nasze fotki obnażą prawdę. A prawdą tą jest... Że nie mamy zielonego pojęcia o naszym prawdziwym wizerunku. Szukamy idealnej buzi, po czym okazuje się, że każdy nasz portret tym ciekawszy jest, im jesteśmy na nim brzydsi.

Tak więc poniżej moja ewolucja od wieku pięciu lat:

No, a potem młodość się kończy i zaczyna seria do zamieszczenia na porcelance. Z mniejszym entuzjazmem, ale i ją tutaj zamieszczę dla porządku:





Babcia ezoteryczna Sezon drugi: wstęp na końcu

To jest ciąg dalszy, a wszystkie dalsze ciągi prowadzą nas niekoniecznie tam gdzie byśmy chcieli dojść. Więc wstępne ideolo pominę, możliwe, że zastąpię go posłowiem, o ile tego posłowia nie zapisze za mnie życie


Graciarnie Europy (1) Gospodarze miejsc i czasu »

komentarze

[foto]

1. Babcinizm? • autor: Wojciech Jóźwiak2013-04-30 14:11:39

Kasiu, co to ezoteryka, to mniej więcej rozumiem. Jak definiujesz babcinizm?

2. Kurczę Kasiu • autor: Barbara2013-04-30 14:21:48

Byłaś i jesteś śliczna. Ja bym tam zamieściła wszystkie te zdjęcia - niech ludzie popatrzą.
[foto]

3. Definicja • autor: Katarzyna Urbanowicz2013-04-30 14:23:34

Babcinizm jest stanem umysłu właściwym ludziom (kobietom) leciwym, gdzie wszystko miesza się ze wszystkim: realność, obserwacje, refleksje, rozważanie perspektyw z różnych punktów widzenia - a wszystko z pewnej pozycji zajmowanej w osobistej czasoprzestrzeni. To taka przybliżona definicja na gorąco - postaram się w którymś odcinku ją omówić dokładniej. Kiedyś napisałam na temat babcinizmu poemat białym wierszem na kilka stron - będę musiała teraz go jakoś streścić. W każdym razie babcinizm nie wymaga istnienia wnuków - choć ich realne bytowanie ustala punkt odniesienia. Nie muszą być własne wnuki, mogą być tylko pokoleniem.
[foto]

4. Dziadzinizm • autor: Przemysław Kapałka2013-04-30 15:10:52

A czy babcinizm różni się czymś istotnym od dziadzinizmu?
[foto]

5. Różnice • autor: Katarzyna Urbanowicz2013-04-30 15:22:37

Różnice są, czasem bardzo widoczne, czasem mniej. Na przykład: Porządkowanie otaczającej nas przestrzeni, to znaczy, stopień uporządkowania (zabałaganienia), sposób wprowadzania porządku i stopień dyskomfortu życia w przestrzeni nieuporządkowanej
uzasadnienia konieczności porządkowania lub nieuporządkowania, intensywność przeżyć z tym związana itp. itd. Generalnie zależą od kulturowych zobowiązań wobec pełnionych ról
[foto]

6. I w ogóle • autor: Katarzyna Urbanowicz2013-04-30 15:23:17


nie dziadzinizm, a dziadkinizm

7. A ja właśnie... • autor: Nierozpoznany#71252013-04-30 19:26:43

A ja właśnie zamieściłam na "porcelance" zdjęcie mojej ukochanej babci z lat młodości!
Ma tam piękne białe zęby, czarne, naturalnie brwi i rzęsy, a platynowe, naturalne włosy zwinięte w śliczne 3 precelki nad czołem :-) Ciotka (córka babci) skrytykowała, a ja chciałam patrzeć na moją babcię piękną i  młodą...choć nigdy takiej młodej jej nie znałam. Ale taki obraz mojej babci mam w sercu i to właśnie zdjęcie było NIĄ.

8. Parę słów Kasi wyzwala moc wspomnień • autor: Nierozpoznany#60182013-04-30 20:52:37


Moja babcia sama wybrała porcelankę. Patrzy z niej prosto w oczy gładko uczesana pani w średnim wieku. Sprawia wrażenie, że uśmiecha się kącikami ust.
Babcia za życia wybrała miejsce na cmentarzu wiejskim położonym w środku lasu. Tam stanął rodzinny grobowiec, na który babcia mówiła - "pieczara". Pieczara została wymurowana i wytynkowana. Babcia osobiście nadzorowała prace murarskie i pewnego letniego dnia zabrała mnie ze sobą. Byłam mała, miałam może sześć lub siedem lat. Bardzo przejęta, niemal z nabożeństwem weszłam do środka, ale wcale się nie bałam. Babcia, choć chłopka i to mająca niesamowitą rękę do roślin (ten Księżyc w Byku, ha! Wciąż ją widzę jak przepasana szerokim fartuchem coś sadzi albo piele, jak dotyka kwiatów przechodząc wzdłuż płotu), miała w sobie jakiś wielki lęk przed ziemią, przed tym, by po śmierci złożono ją bezpośrednio w ziemi.
[foto]

9. Portrety można czytać wierszami • autor: Katarzyna Urbanowicz2013-04-30 21:21:41

Portrety z tego odcinka bloga można czytać wierszami:

- Wiersz 1 - idealizm młodzieńczy. Odpowiada mu tarotowy Głupiec: Wszystko jest przed tobą, spojrzenie masz świetliste i ufne, świat należy do Ciebie, wierzysz jemu i sobie

- Wiersz 2 - Bunt jeszcze nie do końca zdefiniowany, ale przebijający się przez uładzone życie według reguł opracowanych przez dorosłych. To jakby inna wersja Głupca, nieco dojrzalsza, mniej ufna ale jeszcze pełna nadziei. Może odkryjesz atom, może zbawisz świat, ale na pewno uważasz za zbędne całowanie ciotek w pomarszczone policzki.

- Wiersz 3 - depresja i izolacja - tarotowy Pustelnik. Jesteś chuda, bo na pustyni brak chęci do jedzenia

- Wiersz 4 - Ogarnij się i przygotuj do życiowej roli Cesarzowej albo Papieżycy w układzie prostym lub odwróconym - jeszcze tego nie wiesz.

- Wiersz 5 - Mniej złudzeń a więcej wiedzy, ale wciąż nie wiesz czy jesteś Cesarzową czy Papieżycą, czy może jakąś blotką spoza talii

- Wiersz 6 - doświadczenie i akceptacja - tyle kart miałaś do wyboru, ale pospadały pod stół. Kim albo czym jesteś? W końcu tak czy siak musisz się dostosować. Przed tobą leży karta Umiarkowanie 

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)