Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

02 listopada 2012

ALiv

z cyklu: Sny i wizje (odcinków: 2424)

Przeciazenie ziemi i ulga

Kategoria: Sny i wizje

« Sen w Święto Zmarłych Planowana podróż »
Snilo mi się ze nastapilo odwrocenie biegunow ziemi, cy tez ogromna zmiania ziemi. Wiedzielismy ze zaraz nastapi, wszyscy przygotowywali się na wydarzenie globalne o ogromnej skali. I stalo się: Najpier ziemia przekrecila się mocno w prawo, wszsytko polecialo na prawo jak na statku podczas sztormu, trzymalismy się przedmiotow. Ja wrzucalam monety do jakiejs maszyny i mi wypadaly. To było jakby przeciazenie, bardzo mocne. Po jakiejs chwili ziemia wrocila do pionu, ale wszystko było poprewracane, już wiadomo było ze wywolalo to zniszczenia i powodzie a telefony nie dzialaly. Jakos jednak wiedzialam ze ja i ten kto ze mna był bepieczny. Czulam, ze za moment aby zmiana dokonala się w pelni ziemia przechyli się (drugie „przeciazenie”) na druga strone, jakby dla rownowagi. I faktycznie, przechyl nastapil, moje mysl: no teraz mi przynajmniej monety nie będą wypadaly z maszyny. Trzymalam się tej maszyny, przechyl był bardzo mocny, czulam go w calym ciele, jakby ciagnela mnie grawitacja, przeciazenie jak podczas ladowania samolotu gdy pilot schodzi za szybko lub turbulencji, niemal obezwladniajace ciazenie. Po chwili ziemia wrocila do normy. Wiedzialam ze panuje na ziemi chaos, ze nie było co prawda ogromnych powodzi, tak jak się spodiewano, ale w niektórych miejscach wystapily, nie było elektrycznosci, nie dzialaly telefony. Ludie machali do siebie z dachow, samochody rozwozily zastepczo poczte, ludzie starali się zorganizowac. Wszystko wydawalo się inne, było spokojnie i stabilnie, a ja odczuwalam ogromna ulge, poczucie czegos nowego, zmiany na ogromna skale. Kompletne oczyszczenie. Jakis mlody obcokrajowiec, mowiacy swietnie po angielsku, podrzucil nas gdzies gdzie mialysmy się dostac, wszsytko mi się jakos ukladalo z pomoca innych. Zajal się nami i zapraszal by z nim zostac czy rozmawiac, ja jednak musialam dokads się udac, choc mialam nadzieje go jeszcze spotkac. Po drodze widzialam zalane samochody, zamkniete sklepy, nie dzialajace budynki typu szkoly, skepy, urzedy. Ziemia sie jakby zatrzymala. Wszedzie było duzo przestrzeni i slonce, chociaz było zimno. Pustka, przestrzen i cisza, ale z jakas ulga i jakby miejscem na cos nowego. Bylam bardzo podekscytowana tym ze stalo się cos niesamowicie wielkiego i waznego, ze przetrwalismy to jakies globalne przestawienie. Obudzilam się rano i wciąż czuje te preciazenia, a pogoda jest spokojna i stabilna, jak we snie i towarzyszy mi poczucie ulgi i lekkosci – dziwne uczucie 

Sny i wizje: wstęp na końcu

Każdy, kto ma profil w Tarace, może swoje sny i wizje tu zapisywać.
Każdy, kto jest zalogowany, może sny i wizje komentować.


« Sen w Święto Zmarłych Planowana podróż »

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)