Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

08 maja 2018

Wojciech Jóźwiak

z cyklu: Koniunkcja Saturna i Plutona 2020 (odcinków: 18)

Przeszedł Mars po Saturnie i Plutonie

Kategoria: Astrologia
Tematy/tagi: astro-historiaastrologiacykle planetpolitykaprognoza

« Cykl Saturna i Plutona w różnych krajach Co nas czeka? »

...i już można podsumować omina, czyli wydarzenia wskazujące przyszłość, które wydarzyły się niedawno.

Zadziałała zasada, że:

Uderz w stół, a nożyce się odezwą

Pięścią uderzającą w stół Ziemia było ustawienie planet, ta potrójna koniunkcja malefików: Saturna, Mars i Plutona, a brzęki nożyc nadeszły... no właśnie, to jest ciekawe: nie nadeszły zewsząd, tylko z kilku wybranych miejsc, z kilku gorących punktów na obecnej politycznej planecie. Jeśli czytać kwietniowe wydarzenia jak wróżbę, to trzeba przyjąć, że te same punkty pozostaną gorące i aktywne w dwuleciu 2019-2020, kiedy koniunkcja Saturn-Pluton przewali się przez świat w całej swej krasie.

Które to punkty?

Bliski Wschód

Tu miało miejsce niewątpliwe wydarzenie nr 1 w kwietniowej serii: nocny rakietowy ostrzał wojskowych instalacji syryjskich przez USA z towarzyszeniem Wlk. Brytanii i Francji, tu kosmogram: Atak powietrzny USA, W. Brytanii, Francji na cele w Syrii – gdy Mars znajdował się dokładnie pomiędzy Saturnem a Plutonem, w ich midpunkcie. Wydarzenie dziwne, mające pozory jakiejś pokazówki, ustawki, tym bardziej, że Rosja nie odpowiedziała, nie wykonała żadnych retorsji, jakby udając, że „nie bolało” lub „to nie nasza sprawa”. Albo Rosja jest naprawdę (jak niektórzy twierdzą) arcysłaba, albo jej prezydent skrępowany układami na swym dworze i gdzie indziej, albo jak aktor odegrał swoją rolę. Byłaby to więc wojna (lub raczej akcja, epizod wojenny) nowego rodzaju: wojna przekazowa, czyli wojna będąca nośnikiem przekazu, po ang. zgrabniej można to nazwać: messenger war. Może ktoś bardziej kompetentny już taki termin ukuł, nie wiem. Gdzie przekaz, tam jego adresat. Adresatem wojennego przekazu z 14 kwietnia byli jak się zdaje głównie bliskowschodni islamscy arabscy przywódcy lub watażkowie, którym tamta akcja miała pokazać, że jeśli pozwala im się dokazywać, to w ograniczonych ramach, a dalej to ne zderżyte didki Jareme. Przy okazji zauważamy, że miejsca, w których żołnierze USA wojują lub bezpośrednio wspierają wojujących, są teraz tylko na Bliskim Wschodzie. Tylko tam! Nie licząc żołnierzy siedzących w bazach, bo te są na całym świecie. Wojna z udziałem USA, mniejsza lub większa, pali się tylko na Bliskim Wschodzie, dokładnie w sześciu krajach: Pakistan, Afganistan, Jemen, Irak, Arabia Saudyjska i Syria. Stany Zjednoczone osłaniają Izrael lub wykonują za niego przykrą robotę tłumienia powstań i zarazem utrzymywania niepokoju po to, aby na tak podgrzanym areale nie skonsolidowała się poważniejsza samodzielna tamtejsza siła. Amerykanie nie mają własnych bezpośrednich narodowych interesów w tamtym regionie. Są zaangażowani w interesie Izraela. Wspieranie małego brata drogo kosztuje. W tym miejscu widać, że zbieżne są interesy Izraela i Chin. Obrona Izraela ściąga siły Ameryki na Bliski Wschód, odsysając je z Pacyfiku. Im więcej wsparcia wymaga Izrael, im o większą woła pomoc, tym miększa jest pozycja USA na styku chińskim. Chińscy przywódcy muszą sobie życzyć, żeby niepokoje wokół Izraela buzowały bez ulgi.

Właściwie, nie dziwota, że w dobie globalizacji, kiedy formuje się oligopol ośrodków, które dyktują rządzenie światem, spotkać się i skonfrontować musiały dwie stare rasy, jeśli nie najstarsze, z najdłuższym cywilizacyjnym stażem: Chińczycy z tamtej wschodniej strony, i Żydzi powiększeni o Amerykę ze strony tej, zachodniej. Komu z nich wróżone wziąć przewagę? Chińczycy mają atut Antajosa: mają swoją ziemię, z której czerpią siłę, z którą pozostają w symbiozie od niepamiętnego czasu, i nie pożądają ziem cudzych. Wiedzą, że donikąd nie uciekną, nie przeniosą się, żadnych zapasowych obiecanych ziem nie mają w rezerwie, i gdyby zużyli jeden Teksas, nie przejdą do następnej Kalifornii. Są Państwem Środka, a ze środka każda droga prowadzi z konieczności tam, gdzie jakoś gorzej. Optimum jest w środku. Ta wiara także dobrze rokuje, gdy chodzi o świadomość ekologiczną i przyszłe-rychłe wysiłki na rzecz uchronienia Ziemi przed zniszczeniami antropocenu. Tu bym bardziej stawiał na Chiny i ich rozumowi ufał niż Amerykanom i ich żydowskim towarzyszom. Którzy przecież kontynuują linie przekazu wędrowców i faktycznie koczowników, którzy spasłszy jedną sawannę, szli dalej na następną. Takie „mitologie” mają znaczenie przy dynamice wielkich mas i długich czasów, i nie można ich lekceważyć. Rzecz warta osobnego dokładniejszego rozważenia.

Wracając do Bliskiego Wschodu, już 25 marca, kiedy Mars był już w Koziorożcu i zbliżał się do Saturna, szyiccy powstańcy z pogranicza Arabii i Jemenu, wspierani przez Iran, posłali rakiety na saudyjską stolicę Rijad. Szkód podobno nie zrobili dużych, Saudyjczycy podobno wszystkie rakiety zestrzelili, a tylko spadające z góry rupiecie zabiły kilku biedaków. Jednak jako wróżba tamto wydarzenie jest znaczące: oto stolicę Arabii Saudyjskiej zaatakowali z powietrza szyiccy partyzanci. Wojnę z nimi Arabia S. ma na swojej granicy, poprzez Zatokę stoi naprzeciw Iranu, swego głównego konkurenta, a w przy-irańskich naftowych prowincjach ma zwartą ludność szyicką. Do tego obecny faktyczny władca, następca tronu Muhammad ibn Salman, uparł się modernizować państwo obyczajowo: otwiera kina, kobietom pozwala prowadzić samochody, słychać, że ma zezwolić na otwarcie nie-islamskich świątyń. – Niebaczny przestrogi Tocqueville'a, że reżimy upadają nie wtedy, gdy najbardziej opresyjne, ale gdy luzują i się reformują. Jest prawdopodobne, że podczas zbliżającej się zwrotnej fazy cyklu Saturn Pluton monarchia saudyjska padnie. A jeśli padnie, ropa zdrożeje, co z korzyścią dla Rosji, itd.

Korea, punkt nr 2

Tu stało się coś, co wywołuje okrzyk: „o dziwo!” – O dziwo, „potwór” Kim Dzong Un nie rzucił się z bombą atomową, tylko pobratał się z prezydentem Południa (Korei Południowej) Moon Jae-in'em. Stało się to podczas najściślejszej koniunkcji Marsa z Plutonem, zob. kosmogram: Szczyt państw koreańskich: Kim i Mun pobratali się, 27 kwietnia, kiedy między oboma malefikami było ledwie kilka minut kąta. Przy takim napięciu tych niszczycielskich planet raczej nagłej wojny można by się spodziewać, niż przełamania lodów, dzielących oba państwa koreańskie wrogością i szczelną granicą od 65 lat. Wcześniej Kim zapowiedział koniec próbnych wybuchów i atomowych zbrojeń, co pewnie było wymuszoną koniecznością, ponieważ kilka miesięcy wcześniej zawaliła mu się góra Mantap, wewnątrz której w sztolniach odpalano próbne bomby. Jednak nie widziałbym w tamtym „pobrataniu” jakiegoś cudu dobrej woli, tylko ruch na korzyść Chin na amerykańsko-chińskiej rozłożonej na Korei szachownicy. Dwie współpracujące i jakoś dogadujące się ze sobą Koree z konieczności odpływają od obozu amerykańskiego, amerykański parasol przestaje być Korei Pd. potrzebny. Południe ma kapitał, nowoczesność i technologiczne imperium, Północ ma czwartą w świecie armię i tanich robotników. Razem stają się regionalną potęgą, która musi grawitować ku Chinom, nie ku USA z Japonią u boku. Oczywiście, to raczej wygląda na początek powolnych zmian, a nie nagłą pierestrojkę. Gdy pamiętać poprzedni cykl Saturna-Plutona, to wtedy od śmierci Breżniewa podczas ścisłej koniunkcji Saturna i Plutona do rozpadu ZSSR parę jednak lat minęło.

Złe znaki dla trzech „cesarzy”

Gdy Mars wchodził do znaku Koziorożca, 18 marca b.r. Putin wygrał kolejne wybory prezydenckie, nieomal przez narodową aklamację, potwierdzając nimi swoją quasi-monarszą pozycję. Tydzień wcześniej 11 marca jego chiński kolega Xi Jinping na mocy zmienionej konstytucji stał się prezydentem dożywotnim. 7 kwietnia, gdy Mars zszedł się z Saturnem i na ich koniunkcję najechał Księżyc, wybuchł pożar w nowojorskim wieżowcu Trump Tower, posiadłości i rodzinnym domu prezydenta USA. Ten zły znak dla Trumpa kazał zwrócić uwagę na mający miejsce kilkanaście dni wcześniej, 26 marca, pożar w Kemerowie na Syberii, tragiczny w skutkach, który pociągnął śmierć kilkudziesięciu dzieci i wykazał indolencję miejscowej władzy. Byłby to zły omen dla Putina? Ale nie koniec, bo 9 kwietnia miał miejsce trzeci przypadek w tej serii: jak napisał w komentarzu Jacek Dobrowolski, „silny wiatr wywrócił w Chinach monumentalny posąg Żółtego Cesarza Huang Di - archetypowego twórcy i władcy imperium!” Figura cesarza padła twarzą na ziemię i jego twarz została zgnieciona od upadku.

Jak rozumieć te znaki? O Chinach słychać, że skręcają w kierunku zacieśniania reżimu i kontroli nad społeczeństwem, w czym ma pomóc nie tylko nieusuwalność prezydenta, ale przede wszystkim internetowe systemy wyceny lojalności obywateli. Jeśli pomyśleć tu mitem, to Huang Di, ulubieniec taoistów, przeciwników sztucznej, odgórnej i wyalienowanej władzy, postanowił przeciw temu zaprotestować! Z czego można wnosić, że rządząca Chinami mono-partia będzie mieć problemy z oddolnymi aspiracjami społeczeństwa. Które zaspokoiwszy bardziej elementarne potrzeby i zaliczywszy pewne sukcesy, zacznie pytać, a co to właściwie jest ta wolność? Tragiczny pożar w Kemerowie... „Kto słyszał o takim mieście? Gdzie ono w ogóle jest?” – i tamten wypadek zwraca uwagę na główną słabość („krótkość”, shortage) Rosji, którą jest to, że Moskwa sobie, prowincje sobie, a całość trzyma się kupy tylko dzięki leniwemu wyciszeniu życia prowincji, puszczeniu ich jałowym biegiem. Jeśli to zmieni, a może, to decydenci w Moskwie nagle obudzą się z wiedzą, że ich władza sięga tak daleko, jak daleko widzą z okien Kremla. Czym grozi Trumpowi pożar jego wieży? – Że na nim może skupić się (a nawet: skrupić!) ogólne niezadowolenie, a wtedy jego „firma” poradzi sobie bez niego.

Europa?

W Europie pochód Marsa przebiegł dziwnie spokojnie, a można było się obawiać, że ruszą się tam islamscy terroryści, pokazując kolejny trzeci zapalny punkt świata. Widocznie jednak ich furia była sprzężona z innym planetarnym układem, z rewolucyjnym cyklem Urana do Plutona, którego ostra faza już wygasła, a następna będzie w latach 2040-tych. Wygląda na to, że ból islamu w Zachodniej Europie stał się ćmiący – z ostrego i rozrywającego w minionych latach. Europa w ogóle dziwi spokojem, a właściwie bezruchem. Być może Zjednoczony Kontynent przeszedł w epokę zaledwie administrowania, w czasy business as usual i procesy bardzo małych kroków. Może tak lepiej.

Prócz dwóch wydarzeń. 23 marca miał miejsce zamach w Trèbes na południu Francji, gdzie do unieszkodliwienia i zabicia terrorysty przyczynił się oficer policji Arnaud Beltrame, który zgłosił się jako zakładnik w miejsce uwolnionej kobiety i został przez terrorystę zamordowany. -- Akt bohaterstwa i ofiary, który być może odwróci dotychczasową owczą bierność ludzi Zachodu.

5 maja w Rzymie pochowano Pamelę Mastropietro, zamordowaną 30 stycznia przez trzech Nigeryjczyków (i jednego Ghańczyka) i częściowo przez nich – kanibali – pożartą. Gdy się szuka o tym w sieci, ma się wrażenie, że ta upiorna zbrodnia jest marginalizowana i spychana w zapomnienie. Ale dla badaczy znaków niech będzie znakiem bardzo znaczącym. Afryka przybywa: też razem z tym, o czym chętnie by się zapomniało, uznało za niebyłe.

U nas

Zastój, niemoc, indolencja. Jakieś ustawy są uchwalane, potem cofane. Krok naprzód, krok do tyłu. Nie wiem, czy to z powodu formalnych wad prawa, czy z powodu złych precedensów, czy indywidualnych stylów postępowania, tworzy się trójgłowie, gdzie prezydent, premier i szef głównej partii każdy osobno politykują, przeszkadzają sobie i blokują. Całość dryfuje. Można stąd wnioskować, że sterownicze zmiany w Polsce, wychodzące od niej, z woli jej grup decydenckich, nie są możliwe. W Polsce coś może istotnie się zmienić tylko na skutek zewnętrznych nacisków i zmian w otaczającym ją polu siłowym. Nie liczmy, że te zmiany będą dla nas dobre.

Przykład takiej zmiany w zewnętrznym otoczeniu był 24 kwietnia, podczas koniunkcji Marsa i Plutona, a więc „szczytu grozy”, kiedy przez senat USA została przyjęta Ustawa 447 – która co ustala, odsyłam do właściwych tekstów. Akt ten można porównać do wbicia gwoździa, który będzie tkwił i bolał długo, a wyciągnąć go nie będzie można.

* * *

W świecie wiele mówiło się o sztucznej inteligencji i coraz potężniejszych algorytmach. Wypłynęła tzw. afera Cambridge Analytica, skończona upadłością tamtej firmy. Autonomiczny samochód stracił niewinność, zabijając pierwszego człowieka; zresztą ów człowiek sam o to bardzo się starał. O tym chcę napisać osobno. U nas wyszła książka Yuvala Noaha Harariego „Homo deus”, gdzie też rozważań o sztucznej inteligencji gęsto. Potężnienie SI może stać się głównym tematem nadchodzącego następnego obrotu Saturna-Plutona.

Koniunkcja Saturna i Plutona 2020: wstęp na końcu

Ścisła koniunkcja Saturna i Plutona będzie 12 stycznia 2020. Ten układ planet dominuje jednak nad szerszym okresem: nad czteroleciem 2018-2022.


« Cykl Saturna i Plutona w różnych krajach Co nas czeka? »

komentarze

1. U nas jazda dopiero się zaczyna: • autor: JSC2018-05-08 13:18:25

- narodowcy zrobili w Katowicach zadymę:
https://tvs.pl/tag/zamieszki-w-katowicach/
- PFN w atmosferze skandalu odwołała rejs Polska100:
http://www.newsweek.pl/polska/polityka/pfn-zrywa-wspolprace-z-kusznierewiczem-przy-projekcie-polska-100,artykuly,426910,1.html
- CBA wkroczyło do PGZ:
http://www.se.pl/wiadomosci/polityka/cba-na-tropie-gigantycznej-afery-w-pgz-w-tle-misiewicz-i-jego-znajomi_1052955.html
Afera ta uderza pośrednio w Macierewicza
- na kanwie tragicznego wstrząsu w kopalni Zofiówka pojawiają się podejrzenia o nieprawidłowości, które mają toczyć JSW:
https://www.wprost.pl/kraj/10122750/prokuratura-wszczela-sledztwo-ws-wypadku-w-kopalni-zofiowka.html

To newsy tylko z "ostatniej chwili"...
[foto]

2. Jakie "u nas"? • autor: Wojciech Jóźwiak2018-05-08 13:46:04

@JSC. Polska nie ma znaczenia. Od lat wytrwale je traciła. A teraz gwóźdź programu, czyli ustawa 447. Która może i jest praktycznie "mało ważna", ale symbolicznie jest aktem odebrania nam (resztek) podmiotowości. Pozostaje pogodzić się z tym, że "nas" nie ma, chociaż flagi powiewają, komisja wyborcze liczą, skarbówka zdziera z nas haracze. To wszystko jest jak piana. Więc i wydarzeniami "u nas" zalecałbym się nie przejmować. Tu nie ma ważnych wydarzeń i nie będzie.

3. Wielu już wietrzy powtórkę z kryzysu 2008... • autor: JSC2018-05-09 00:36:51

więc jeśli się nie mylę to właśnie jest odpalany:
http://gospodarka.dziennik.pl/news/artykuly/573922,getback-probowal-osaczyc-premiera-mateusza-morawieckiego.html
[foto]

4. Do punktu o Bliskim Wschodzie: • autor: Wojciech Jóźwiak2018-05-09 17:10:18

" działa zasada: im bardziej Waszyngton angażuje się na Bliskim Wschodzie, tym bardziej rośnie presja na wschodzie dalekim (i odwrotnie)"
-- Napisał Bartłomiej Radziejewski na FB.
I dlatego Izrael jest największym sojusznikiem Chin w ich staraniach o wypchnięcie USA i ograniczenie ich wpływów.
[foto]

5. Strzelba w pierwszym akcie wisząca na ścianie... • autor: Wojciech Jóźwiak2018-05-09 18:14:29

...wypali w akcie trzecim. Wczoraj Trump wycofał USA z wielostronnej umowy n.t. zbrojeń jądrowych z Iranem. O tym np. tu:
https://kulturaliberalna.pl/2018/05/09/grondecka-iran-porozumienie-trump/
Autorka napisała tam:
Iran jest w stanie skonstruować bombę nawet w ciągu roku. Gdyby postanowił wrócić do programu, USA i Izrael musiałyby ostrzelać irańskie ośrodki wzbogacania uranu i produkcji ciężkiej wody, na co Iran, stosunkowo silne militarnie państwo, na pewno odpowiedziałby proporcjonalnie.
Jeśli teraz zacznie robić, będzie mieć Bombę w maju, powiedzmy w czerwcu 2019. Wtedy jest  charakterystyczna opozycja Merkurego i Marsa do Saturna i Plutona, być może najbardziej napięty moment zacieśniającej się koniunkcji Saturn Pluton. Wtedy ta strzelba, którą teraz Trump odbezpieczył, wystrzeli.
Co jest teraz takiego szczególnego na niebie? Mars rozluźnił koniunkcję z Plutonem, ale za to łapie kwadratury do Merkurego i Urana. Wracają na moment rewolucyjne czy wywrotowe klimaty, które Uran dawał w latach 2013-2017.

6. Zerwanie porozumienia... • autor: JSC2018-05-09 20:41:10

robi Europie sporo miejsca dla interesów gospodarczych... co z kolei może być silnym impulsem do przejścia handlu zagranicznego na Euro zwłaszcza, że Rosja planuje podobny ruch:
https://pl.sputniknews.com/polityka/201805097924006-sputnik-putin-rosja-dolar/

Dla Zachodu oznacza prawpodobny początek jawnych tendencji rozsadzających NATO i koniec dominacji waluty amerykańskiej.
[foto]

7. Treściwa analiza geopolityczna, którą warto przeczytać • autor: Wojciech Suchomski2018-05-10 01:32:35

Dr Zbigniew Galar, ekonomista, zawodowo zajmujący się zarządzaniem ryzykiem, autor wielu analiz napisał ciekawy artykuł o nieuchronnej konfrontacji Ameryki i Chin:

http://tosterpandory.pl/chiny-usa-czyli-droga-do-wojny/

Tl;dr: jesienią dojdzie do ograniczonej w skali wojny pomiędzy USA i Chinami. Będzie to być może bitwa morska, w której USA poniosą prestiżową porażkę, tracąc jeden ze swoich lotniskowców.
[foto]

8. Ciekawy serwis, Toster Pandory • autor: Wojciech Jóźwiak2018-05-10 09:03:49

Warto ich obserwować, widać, że idee tym autorom gotują się pod czaszkami.
http://tosterpandory.pl

9. Ta analiza ma kilka grubych luk... • autor: JSC2018-05-10 13:05:40

Przygotowania America First do wojny:
(...)Po pierwsze zaostrzenie prawa do aborcji, ograniczenie wspomagania środowisk gejowskich, co w założeniu miało zwiększyć dzietność Ameryki na trudne czasy.(...) - w obliczu rychłej wojny zwiększanie dzietności jest antyskuteczne... chyba że to ma być wojną na wyniszczenie, która ma trwać conajmniej kilkaście lat

(...)Po trzecie Trump cofnął Obamacare, czyli wyrzucanie pieniędzy na finansowanie agencji ubezpieczeniowych pod przykrywką dbania o zdrowie nieubezpieczonych, czyli nierobotnych Amerykanów.(...)
Jak wybuchnie wojna to wielu z nich szybko znajdzie zajęcie, w razie czego pistolet przy głowie pomoże, więc lepiej trzymać całych i zdrowotnych... a tu dostarczył kolejnego powodu do zadym

Inne kwestie:
(...)światłowodowe lasery(...) - światłowód do czegoś takiego musiałby spełniać jakieś fantastyczne warunki

(...)Ponadto jest ona dziesiątki razy bardziej odporna na trafienia. Hektarowe pole pełne paneli słonecznych trafione klasyczną bombą traci zaledwie kilka procent mocy. Podobnie jest z wiatrakami – każdy trzeba namierzyć i zniszczyć oddzielnie.(...) - o ile się zgoodzę, że takie elektrownie mają wysoką odporność na zbombienie to polemizowałbym nasyłaniem na nie klasycznych bomb... na elektrownie słoneczne najlepsze wydają się bomby kasetowe, a na wiatrowe bomby termobaryczne.

(...)Amerykanie nie wysłali człowieka w kosmos od 8 lipca 2011 roku (wtedy miał miejsce ostatni lot promu kosmicznego).(...) - w krótkim resie czasu zdolność wykonywania przez USA, a nawet całego świata, będzie raczej szczątkowa, więc czekanie z wybuchem naa ten przełom jest marnowaniem czasu

(...)Tylko z lotu poziomego każdy pocisk można potencjalnie wytrącić.(...) - to twierdzenie przec

10. Co do pozycji USA w kosmosie... • autor: JSC2018-05-10 13:35:44

Koniec poprzedniego komentarza:
-------

zasadom dynamiki Newtona!!!
-----


to można powiedzieć, że gigant powoli się budzi:
- SpaceX pracuje nad rakietą BFR, który ma mieć gigantyczne możliwości transportowe co daje potencjał zrewolucjonizowanie lotów kosmicznych, pewnych aspektów prowadzenia wojen oraz ziemskiej logistyki:
https://translate.google.com/translate?hl=pl&sl=en&u=https://en.wikipedia.org/wiki/BFR_(rocket)&prev=search (pelecam sekcję: Scope of BFR missions)
- w zakresie stacji kosmicznych to rewolucję szykuje Bigelow z "hotelami", a Orbital ATK planuje tworzyć inne stacje na bazie swojego pojazdu zaopatrzeniowego dla ISS Cygnus
- na tworzącym się rynku górnictwa kosmicznego narazie najważniejsza jest firma Planetary Resources

Z kolei na rynku satelit serwisowych Chiny odstają od zachodu, który już pracują nad misjami:
- MEV 1 (przejęcie odpowiedzialności za położenie przestrzennej serwisowanego satelity) - USA
- e.Deorbit - ESA
[foto]

11. Dla miłośników Bliskiego Wschodu lektura obowiązkowa • autor: Wojciech Jóźwiak2018-05-10 15:37:17

http://krytykapolityczna.pl/swiat/sutowski-gebert-piec-wojen-w-syrii/
Tytuł brzmi "Pięć wojen", ale "Piec wojen" też byłoby dobrym tytułem!

12. Na wojnie handlowej padają już pierwsze trupy: • autor: JSC2018-05-10 15:42:37

13. Szlak migracyjny zów czynny • autor: JSC2018-05-10 23:41:46

http://www.eastbook.eu/2018/05/10/nowa-odslona-balkanskiego-szlaku-migracyjnego/
Wygląda na to, że Erdogan nie wywiązuje się z umowy.
[foto]

14. Dla miłośników Dalekiego Wschodu... • autor: Wojciech Jóźwiak2018-05-11 13:13:56

...lektura obowiązkowa:
https://nowakonfederacja.pl/smok-i-przyjaciele/ -- pisze mój ulubiony autor Witold Sokała.
Artykuł bardzo wiarygodnie rozwija ten fragment z głównego tekstu: "ruch na korzyść Chin na amerykańsko-chińskiej rozłożonej na Korei szachownicy. Dwie współpracujące i jakoś dogadujące się ze sobą Koree z konieczności odpływają od obozu amerykańskiego". Ale obserwuje coś więcej: początki tworzenia się na Dalekim Wschodzie anty-amerykańskiego bloku Chiny + obie Koree + Japonia.
Dodaję od siebie: W tej sytuacji Chiny powinny bodźcować Izrael, żeby jeszcze więcej wymagał zasilania od swojego amerykańskiego protektora, zmuszał go do topienia jeszcze więcej sił na Bliskim Wschodzie i w ten sposób ich, Chiny, luzował. A Izrael, stricte Żydzi, dalej będą piłować amerykańską gałąź, na której siedzą. Ciekawe, naród pełen genialnych ludzi, a tak pozbawiony instynktu samozachowawczego.

15. Coś mi denuklaryzacją nie gra... • autor: JSC2018-05-11 13:50:25

Po zjednoczeniu Korei znika problem reżimu Kima, a więc dlaczego nie miałoby dojść do dealu Bomby za grubą kreskę? Przy dobrym rozegraniu PRowym Amerykanie wyjdą, a Chińczycy za bardzo nie wejdą. A pod spodem tego wszystkiego zrobi się "pierestrojkę" itp. "głasnost"’i, a jak się uda szybko unowocześnić arsenał nuklearny (za pomocą technologii Południa) to Korea może się wybić na jako taką obbrotowość...
[foto]

16. Witold Sokała kontynuuje... • autor: Wojciech Jóźwiak2018-05-11 17:23:30

...swoje wizje/wnioski na FB:
...jeśli potencjalny sojusz chińsko-japońsko-koreański rzeczywiście postanowi rzucić Stanom globalne wyzwanie, to jednym z pierwszych jego pomysłów na robienie Amerykanom dywersji na flankach będzie poszczucie sojuszników USA rosyjskim miśkiem. Zgaduj, zgadula, gdzie na przykład i dlaczego. 
To może fundamentalnie zmienić nasze dotychczasowe myślenie o perspektywie rosyjskiej agresji zbrojnej w Europie. Bo Rosja względnie samodzielna nie miała w tym specjalnego interesu, natomiast Rosja jako użyteczny i faktyczny wasal "Smoka i Przyjaciół" może zostać do takiej akcji skłoniona.

17. Rosja to nie znowu taka flanka... • autor: JSC2018-05-11 19:00:20

ten kraj opanował wiele strategicznych fragmentów systemu NJS, a do tego jest kluczowym dostawcą nośników energii.

A co do potencjalnych obszarów zapalnych Rosji to głównie:
- Syberia, Kaukaz - sporo tam separatyzmów
- Pribałtyka - jest tam spory kawał wybrzeża, bez którego Flota Bałtycka istnieje tylko teoretycznie. Ponadto to jest obszar kluczowy dla arktycznej nitki NJS
- Ukraina i Bałkany - miękkie podbrzusze Europy, które jest potencjalnym polem ekspansji sojuszu rosyjsko-tureckiego
- Arktyka - ziemia niczyja z masą skarbów
[foto]

18. Ale Amerykanie nie będą czekać... • autor: Wojciech Jóźwiak2018-05-11 19:20:01

...bezczynnie. Podpowiadam im ruch: przeciągnąć Rosję na swoją stronę. Mają czym zapłacić: zdjąć blokady. Uznać zabór Krymu. Skłonić Ukrainę do rezygnacji z Donbasu.

(PS. Nie mówmy "Pribałtyka", bo to obraźliwe dla Litwinów, Łotyszów Estończyków.)

19. Nie widzę niczego... • autor: JSC2018-05-11 19:47:17

co USA ma do zaoferowania, czego Rosja nie mogła by wziąć sobie sama... Co do samej Ukrainy to sądzę, że Rosja tylko na okazję, żeby połączyć Noworosję i Mołdawię... i zupełnie wyrzucić Ukrainę znad Morza Czarnego. Dzięki temu:
- idea Trójmorza staje się kulawa
- Ukraina kompletnie traci możliwości dywersyfikacji naftowo-gazowej
- sojusz rosyjsko-turecki zyskuje supremacje na Morzu Czarnym
- odcina US Army od Kaukazu

PS. Jak lepiej nazywać obszar zajmowany przez Litwę, Łotwę i Estonię?

20. Małe sprostowanie do mojego komentarza: • autor: JSC2018-05-11 23:34:25

http://www.taraka.pl/przeszedl_mars_po_saturnie#permaid25924

Napisałem:
(...)robi Europie sporo miejsca dla interesów gospodarczych... co z kolei może być silnym impulsem do przejścia handlu zagranicznego na Euro zwłaszcza,(...)

Już to zrobili.
http://www.rp.pl/Gospodarka/304189940-Iran-porzuca-petrodolara-Teraz-rozliczac-sie-bedzie-w-euro.html

Hegemonia USD chwieje się w posadach.

21. A teraz wieści ze świata atomu • autor: JSC2018-05-13 13:19:54

Z powodu decyzji Trumpa w sprawie Iranu dochodzi do przetasowań w MAEA:
https://www.pb.pl/wiceszef-maea-podal-sie-do-dymisji-929164

A teraz 2 zaległości:
Litwini przystąpili do rozbiórki Ignaliny:
http://biznes.interia.pl/wiadomosci/news/kosztowna-rozbiorka-poradzieckiej-elektrowni-jadrowej-na,2565532,4199

Zaś Rosjanie wysłali do Murmańska pierwszą na świecie pływającą elektrownię nuklearną Akademik Łomonosow:
https://gadzetomania.pl/60159,jest-wielka-plywa-i-produkuje-prad-rosjanie-zbudowali-pierwsza-mobilna-elektrownie-jadrowa

22. W energetyce ostro dzieje... • autor: JSC2018-05-22 00:15:27

Niemcy zaczęli budowę Nord Stream 2:
https://wiadomosci.onet.pl/kraj/niemcy-rozpoczela-sie-budowa-gazociagu-nord-stream-2/mywd273
A Rosjanie odcięli Ukrainie gaz, co wywołało tam pewne problemy:
www.energetyka24.com/nowa-wojna-gazowa-na-ukrainie-polska-odsiecz-przybedzie-ze-slowacji

Zanosi się na to, że w EWŚ w przyszłym roku (i wyborczym w Polsce i na Ukrainie) może się nieżle zakotłować po zamknięciu Jamału:
http://www.prawica.net/7658
[foto]

23. Rodo i psychoza podejrzliwości a Saturn i Pluton • autor: Wojciech Jóźwiak2018-05-26 11:38:06

Wprowadzenie RODO nakręca psychozę podejrzliwości. Niejasne i ogólnikowe przepisy, właściwie tylko wytyczne, poparte groźbą absurdalnie wysokich kar, natychmiast jak muchy do padliny przynęciły szantażystów.
RODO w intencji miało chronić prywatność, a faktycznie spowoduje dalszy spadek społecznego zaufania, i więcej: powszechną podejrzliwość i zakładaną z góry wrogość.
Astrologa tylko pociesza to, że takie skutki są znakomicie zgodne z klimatem zacieśniającej się koniunkcji Saturna z Plutonem.

24. ochrona prywatności firm i rządów? • autor: Jerzy Pomianowski2018-05-26 22:04:08

Mętna sprawa. Zgaduję, że w tym RODO chodzi o to by ludność była przeźroczysta dla władzy, zaś władza przed ludem lepiej chroniona.
[foto]

25. Tekst rozporządzenia o ochronie danych osobowych • autor: Wojciech Jóźwiak2018-05-27 08:18:17

26. Islam w Europie • autor: Jarosław Koziński2018-05-28 02:27:45

Islam w Polsce to głównie osiedleni Tatarzy, mieszkający tu od wieków. Walczący o nasz kraj. Ale co by było, gdyby otworzyć granicę uchodźcom, w taki sposób w jaki zrobiła to Merkel? Zacytuję szwagra: "zrobiliby nam z d*** piekło". Owszem, nie wykluczam , że wśród uchodźców są jednostki "spokojne" nastawione na integrację, ale moim zdaniem większość to osoby traktujące Nas, czyli zachód jak coś do zdobycia. Spójrzmy na Turków w Niemczech. Szwagier wiele lat tam pracujący, zauważył, że Turek pewnego dnia (sąsiad) kazał swojej żonie, bliskowschodniej piękności, przefarbować włosy na blond. Efekt był odwrotny od zamierzonego. My jesteśmy krajem homogenicznym, z taką a nie inną historią, który ma coś do zaoferowania innym cywilizacyjnie krajom. Ale wszędzie musi być postawiona jakaś granica.

27. Ale co by było, gdyby otworzyć granicę uchodźcom, w taki sposób w jaki zrobiła to Merkel? • autor: JSC2018-05-28 10:28:11

Pewnie byłoby to samo co z Kosowianammi...
A z tymi chcą robić bum czy inny dym to i tak wjadą, bo między Polską, a Niemcami nie ma żadnych szlabanów ani kontroli.

Ponadto co niektóre młoty na islamistów podejmują dziwne kroki:
- Salah Abdeslam był w dobrej komitywie z węgierskimi nacjonalistami... http://natemat.pl/222779,zamachowiec-z-paryza-tuz-po-masakrze-odwiedzil-wegry-spotykal-sie-tamtejszymi-nacjonalistami
- a jednak
(...)"Ponadto przyjęliśmy 2700 migrantów przysłanych przez Europę Zachodnią, ale oni nie chcą zostać w Polsce, gdzie stopa życiowa jest zbyt niska"– powiedział szef polskiej dyplomacji Jacek Czaputowicz.(...)... https://dorzeczy.pl/kraj/61315/Szef-MSZ-Polska-przyjela-27-tys-migrantow-Pawlowicz-Oklamujemy-wyborcow.html
[foto]

28. Chiny czy USA? • autor: Wojciech Jóźwiak2018-06-15 07:48:03

Napisałem w tekście:
"bym bardziej stawiał na Chiny i ich rozumowi ufał niż Amerykanom i ich żydowskim towarzyszom"
-- to z powodu chińskiego zakorzenienia i "brania sił z Ziemi", własnej nieprzesuwalnej ziemi, "Kraju Środka".
Ale jest drugie: Chiny instalują u siebie totalny system lojalnościowy: https://zawielkimmurem.net/2017/10/22/polecany-wpis-cyberleninizm-po-chinsku/
-- który powinien, co po pierwsze zrobić, to zabić wszelką wynalazczość. Nie od razu. Precedens ZSRR miejmy na uwadze. Raczej będzie to powolne duszenie myśli, która nie mieści się w odgórnie wyznaczanych przedziałach.
Można oponować, że Chińczyków jest niewyobrażalnie wielu i decydenci mają z kogo wybierać. Tak, ale w ideach wybierać nie mogą.
W każdym razie widać, że obie superpotęgi mają swoje skłonności i mechanizmy samobójcze (samoniszczące) i starannie je hodują.

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)