Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

29 września 2005

Wojciech Jóźwiak

Przeszłe wcielenia a horoskop
czy potrzebna jest 'astrologia karmiczna'?

Kategoria: Astrologia

Czy potrzebna jest 'astrologia karmiczna'?

W dyskusji nad tym, czy obowiązuje wariant "Więc" czy "Ponieważ", pojawiły się wypowiedzi o przeszłych wcieleniach. Że dusza, mająca za sobą już pewną przeszłość, owe przeszłe życia właśnie, wciela się w embriona, który ma się urodzić, i co z tego wynika.

Z przeszłymi wcieleniami jest kłopot, bo jest to coś, co jest silnie obciążone ideologicznie: naukowi racjonaliści w to nie wierzą, chrześcijanie nie wierzą, wierzą za to hindusi (czyli wyznawcy hinduizmu), buddyści oraz okultyści i teozofowie. Z powodu tego ideologicznego obciążenia naukowcy niechętnie się za ten temat biorą - a raczej się nie biorą wcale... i właściwie o reinkarnacji, o przeszłych życia niewiele wiemy pewnego. Fakty są takie:

  • (a) ogromna większość ludzi przeszłych wcieleń nie pamięta. (Chociaż w pewnych grupach religijnych i innych przyjęte jest chwalić się rzekomym pamiętaniem przeszłych żywotów.)
  • (b) W pewnych kręgach kulturowych - np. w Indiach, w Tybecie - pomimo to reinkarnacja przyjmowana jest jako coś oczywistego.
  • (c) Zdarzają się przypadki, że małe dzieci pamiętają wydarzenia z czasów innych niż ich własne życie. (Tak się zdarza zwłaszcza w Indiach, gdzie jest przychylna temu atmosfera; gdzie indziej coś takiego raczej zostanie uznane za dziecięce fantazjowanie.) Zdarzało się też, że znajdywano realnych ludzi i miejsca odpowiadające opowieściom takich dzieci. Zjawisko to zdaje się było badane przez kogoś z zachodnich psychologów.
  • (d) Istnieje zjawisko regresji hipnotycznej, kiedy pod hipnozą lub w podobnych stanach zmienionej świadomości ludzie "cofają się" do swoich "przeszłych wcieleń". Piszę to w cudzysłowach, bo trudno jest orzec, czy tak jest faktycznie, czy tylko badanym i ich hipno-przewodnikom tak się wydaje. Jest prawdopodobne, że podczas regresji hipnotycznej zazwyczaj owe wspomnienia z przeszłych wcieleń zostają nieświadomie zmyślone, nieświadomie skomponowane z materiału powieści, filmów, zasłyszanych opowieści. Świadczą o tym zabawne błędy jakie popełniają "poprzednie wcielenia" - np. podając numer faraona Ramzesa podczas przeszłego życia w Egipcie, chociaż numerowanie władców Egiptu wynaleźli dopiero historycy w 19 wieku. Ale nie można wykluczyć, że na 99 rzekomych przeszłych żywotów zmyślonych zdarza się jedna relacja prawdziwa.
  • (e) Przeszłe wcielenia tłumaczą mnóstwo zjawisk z życia ludzi, które bez tego tłumaczenia pozostają tajemnicze. Np. ja jako małe dziecko uwielbiałem mapy, co więcej, widziana na mapie kształty kontynentów w moich najwcześniejszych wspomnieniach zawsze wydawały mi się znajome. Przesiadywałem nad mapami tak długo i często, że aż niepokoiło to moich rodziców. Zwolennik przeszłych wcieleń od razu by to wytłumaczył tym, że w poprzednim lub w którymś z poprzednich żyć byłem geografem. ...A moja córka jeździła w poprzednim wcieleniu konno i w tym życiu w wieku kilku lat jej to się przypomniało i zapałała miłością do koni i konnej jazdy. Z drugiej strony podejrzane jest to, jak łatwo wszystko w ten sposób można wytłumaczyć.
  • (f) Wrażenia wyglądające na wspomnienia z przeszłych żyć pojawiają się w stanach zmienionej świadomości. Pojawia się wtedy (choć oczywiście nie zawsze) narzucające się swoją pewnością przekonanie, że żyło się zawsze, mimo przemijających wcieleń, i nadal tak będzie w przyszłości.
  • (g) Ale od poglądu o życiu w dawnych wcieleniach odstrasza naiwność widoczna w większości doniesień o tym...
  • (h) Na koniec przypomnę, że Budda, choć jak wszyscy chyba mieszkańcy Indii nie wątpił w reinkarnację, to uważał ją za przekleństwo i jego doktryna polegała na tym, żeby znaleźć w sobie coś takiego, co ani nie umiera, ani się nie inkarnuje. Buddyzm nazywa to coś wieloma terminami, najbardziej znane to Tathata, Dharmata, Śunja lub Śunjata, Natura Buddy albo Dharmakaja - ale na pewno nie jest to osobowa świadomość, "osobiste ja". Ciekawy pogląd wyrażony jest w "Tybetańskiej księdze umarłych": że umierający w momencie śmierci nie traci świadomości ani pamięci - za to traci jedno i drugie, kiedy "obsuwa się" w następne wcielenie.

Podsumowując: wydaje mi się, że przeszłe wcielenia nie są rzeczą na tyle udowodnioną, żeby na tym założeniu coś budować, również w astrologii. Zajmując się astrologią, nie musimy zajmować się przeszłymi wcieleniami. I nie będziemy tego robić [podczas kursu astrologii przez internet].



Wojciech Jóźwiak


Tekst napisany we wrześniu 2004 w ramach kursu astrologii przez internet i wtedy zamieszczony w witrynie kursu www.kursastro.net.





Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)