zdjęcie Autora

19 lutego 2010

Wojciech Jóźwiak

z cyklu: Auto-promo Taraki (odcinków: 148)

Przyszłość (ósemkowa)

Kategoria: Enneagram

« Abraham, Mojżesz, Salomon Kim jest zdrowa, dojrzała Czwórka? »

Artykuł o enneagramowej ewolucji historii (Enneagram jako wizja historii) zakończyłem taką oto prognozą:

Z powyższego schematu wynikałoby, że po naszych czasach Piątkowo-Obserwatorskiej techno- i kalkulo-kracji cykl się zamknie i przyjdzie znów epoka trzęsących wszystkim Ósemek-Szefów-Skurczybyków.

Jak to się może stać? Istotą Ósemki jest zawołanie: „Ma być tak, jak chcę!” Oraz: „Takie założycie maski, jakie ja wam na twarze nasadzę!” - Bo Ósemka to nie tylko Szef, ale i Reżyser.

Ale żeby Ósemka mogła realizować swój program na życie, musi mieć nadmiar mocy, moc w nadmiarze. Piątka jest zwierzęciem wiecznego niedoboru, któremu wychodzi naprzeciw oszczędzając („ekonomizując”) i racjonalizując oraz uprawiając ascezę. Pod tym względem Piątka i Ósemka stoją na przeciwległych pozycjach. Przejście od cywilizacji Piątkowej do Ósemkowej poznamy po tym, że pewne jednostki dostaną do swych rąk wielki nadmiar mocy. Nadmiar (powtarzam), tzn. takie masy mocy, które nie są im potrzebne do życia, bez których mogliby się obejść i mimo to żyć na bardzo wysokim poziomie; także masy mocy, które bez nich zmarnowałyby się, tak jak marnuje się woda podczas powodzi lub mięso zabitego wieloryba, którego wyrzuconego na plażę nie ma komu przerobić w żołądkach. Musi być tak, żeby masy mocy leżały marnując się.

Czy to jest w ogóle możliwe, skoro Ziemię i ludzi postrzegamy raczej pozostających w stanie nieustannego niedoboru? - Brakuje energii, ropy, żywności, wykształcenia, czasu. Ale są przykłady przeciwne. Technologia stwarza nadmiary pewnych dóbr. Na przykład nadmiar przestrzeni komunikacyjnej, który powstał wraz z Internetem. Ten nadmiar... powtarzam: nadmiar! - czekał na tych, którzy pierwsi zorientują się, żeby go przechwycić i zawłaszczyć. Znane przykłady tych, którzy to zrobili: Larry Page i Sergey Brin (od Google), Chad Hurley, Steve Chen, Jawed Karim (od You Tube). Podobnie jak The Beatles pół wieku wcześniej zawłaszczyli nagle powstający nadmiar przestrzeni muzyki popularnej.

Tu problem, czy te nagłe kariery młodziutkich mężczyzn, przechwytujących nadmiary wirtualnego (istniejącego tylko potencjalnie) dotąd rynku, traktować jako przypadkową ciekawostkę na marginesie prawdziwych i poważnych procesów cywilizacyjnych, jako taki sobie drobiazg, czy przeciwnie? - należy sądzić, to co dotychczas pokazała technika zwłaszcza informatyczna, to dopiero „mały pikuś” w porównaniu z tym, co przyjdzie? Obstawiam ten drugi wariant. Kariery twórców Microsoftu, Google, You Tube czy Facebooka wyglądają na zapowiedź zjawisk, które w przyszłości staną się dominujące. Ich następcy pojawią się w roli kreatorów całych wycinków nieistniejącego dotąd świata, w którym będą sprawować władzę taką jak reżyser w spektaklu. Pierwszy z informatycznych self-made-manów celebrytów, czyli Bill Gates, był jeszcze nudną i chytrą Piątką (przynajmniej sam taki prezentuje pijar), jego następcy - Page, Brin, Hurley... - też jeszcze nie mają w sobie nic z uwodzicieli tłumów, żadne z nich Napoleony. Ósemka jako typ dominujący zajarzy dopiero, kiedy zmysł pozyskiwania nadmiaru mocy połączy się w jednej osobie lub tandemie ze zmysłem idola. To będą ludzie, łączący w sobie „aktywności” Gatesa, Lennona i Versace - kreatora wirtualu, idola mass-kultury i dyktatora mody. Siła każdego z nich przewyższać będzie siłę pojedynczych państw. To zbiegnie się z obserwowaną przecież już teraz postępującą niemocą i zapaścią państwa. Będziemy mieli wojny idoli wirtualu.



« Abraham, Mojżesz, Salomon Kim jest zdrowa, dojrzała Czwórka? »

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)