Przejd?do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

23 stycznia 2018

Wojciech Suchomski

Psychologiczna mapa świata

Kategoria: Antropologia

Czy znacie cztery typy osobowości Hipokratesa: sangwinik, choleryk, melancholik, flegmatyk, zaproponowane przez tego greckiego lekarza prawie 2500 lat temu? Mimo upływu wieków jego koncepcja do dzisiaj nie straciła na aktualności, a nawet stała się punktem wyjścia dla wielu typologii osobowości, na przykład tej opracowanej przez Galena czy Eysencka. Hans Eysenck, jeden z trzech najczęściej cytowanych psychologów wszechczasów, interesujący się m.in. astrologią (napisał na jej temat 19 prac), opracował na podstawie typologii Hipokratesa-Galena tzw. teorię temperamentu PEN. Według niej, osobowość każdego z nas należy do jednego z czterech typów, opisanych następującymi cechami:


Rys. 1. Diagram ilustrujący teorię osobowości Eysencka [tłumaczenie moje – WS]. Źródło: Eysenck, H.J oraz Eysenck, M.W. Personality and Individual Differences. Plenum Publishing 1958

Niektórzy starają się na siłę wpasować w ten podział żywioły astrologiczne, jednak nie wydaje mi się to ani uzasadnione, ani potrzebne. Pozostańmy przy skrzyżowaniu skali introwersja – ekstrawersja ze skalą stabilność emocjonalna – neurotyczność. Neurotyczność to nic złego, jeśli tylko lubimy niespodzianki ze strony innych ludzi; słowo to oznacza większą emocjonalność i nieprzewidywalność z powodu zmiennych nastrojów. Z kolei introwersja to skłonność do kierowania uwagi bardziej na własne myśli i emocje, oraz mniejsze zainteresowanie światem zewnętrznym. Jeśli chcecie poznać swój typ osobowości, w Internecie dostępny jest całkowicie anonimowy i bezpłatny test EPQ (Eysenck Personality Questionnaire) do samodzielnego wykonania: LINK.

Być może test wykazał u was tylko 3 punkty neurotyzmu i aż 20 ekstrawersji, więc na powyższym wykresie postawiliście kropkę w ćwiartce sangwiników. Z kolei wasza emocjonalna ciocia Jadzia znalazła się na górnym krańcu typu cholerycznego, a niezwykle spokojny szwagier Paweł znalazł się w ćwiartce typu flegmatycznego. To zupełnie normalne, ludzie są przecież różni. Ale jeśli weźmiemy zbiorcze, uśrednione wyniki bardzo dużej liczby Polaków, zauważymy że nasza wspólna, „narodowa” kropka znajdzie się w górnej części wykresu, wśród kilku innych emocjonalnych kultur.

Owe różnice kulturowe odkryto przypadkiem, kiedy w latach 80-tych XX wieku tłumaczono pytania testu EPQ na inne języki i badano jego przydatność w poszczególnych krajach. Uzyskane wyniki porównywano z wynikami testów angielskich, wykonanych jako pierwsze i dlatego uznanych początkowo za wzorcowe. Wiedząc już, że wyniki w różnych krajach mogą być różne, w 1994 roku dwóch brytyjskich naukowców z University of Ulster porównało cechy 37 kultur, badając łącznie ponad 12 tysięcy osób [Lynn, Richard & Martin, Terence. (1995). National differences for thirty-seven nations in extraversion, neuroticism, psychoticism and economic, demographic and other correlates. Personality and Individual Differences. 19. s. 403-406]. Wyniki badań są bardzo ciekawe i można je pobrać stąd, ale niestety nie objęły one Polaków. Na szczęście kolejne badania [McCrae, Terrenciano et alli, 2005] wypełniły tę lukę, dzięki czemu możemy dumnie zamieścić na wykresie także polską flagę:


Rys. 2. Wykres dla poszczególnych krajów według średniego poziomu ekstrawersji i neurotyzmu [wykres własny – WS, na podstawie wyników badań: Lynn i Martin (1995), Allik i McCrae (2004) oraz McCrae, Terracciano, et al. (2005)]

Pomysł na prezentowany w tym artykule wykres, który nazwałem psychologiczną mapą świata zaczerpnąłem z wykresu, zamieszczonego w błyskotliwej pracy Roberta McCrae i Antonio Terracciano [McCrae i Terracciano, National Character and Personality, Journal of Personality and Social Psychology 2005: 89(3); 420], której celem była ocena trafności stereotypów narodowych.[*] Kocham wykresy i prostotę, dlatego pomysł, aby zaprezentować podobieństwa i różnice psychologiczne narodów na jednym diagramie, zachwycił mnie. Aby porównać cechy, dominujące w dwóch kulturach, nie trzeba już żmudnie ustalać daty ich kosmogramów, a następnie porównywać pozycje Słońc i Ascendentów, analizować aspekty pomiędzy relokowanym a urodzeniowym Medium Coeli, czy co tam się jeszcze robi.

Patrząc na ten wykres od razu widzimy z kim „mamy po drodze”, a które kultury różnią się od nas znacząco, przynajmniej według badań z przełomu XX i XXI wieku. Miejsca na psychologicznej mapie świata nie można bowiem przyjmować jako dogmat, poszczególne flagi mogą z czasem nieco dryfować w miarę starzenia społeczeństwa czy wzrostu jego zamożności. Przez ostatnie 30 lat przeprowadzono wiele badań, także wśród mieszkańców tego samego kraju, z których wynika, że neurotyczność zależy m.in. od płci (wyższa jest u kobiet) oraz wieku (niższa jest u starszych ludzi), a w bardziej szczegółowych testach tzw. Wielkiej Piątki zauważa się też różnice w zależności od wykształcenia czy poziomu zamożności.

Co ciekawe, badania porównawcze mieszkańców dawnego NRD i RFN [Angleitner and Ostendorf (2000)] wykazały pomiędzy nimi zaledwie drobne różnice, co dowodzi, że system polityczny nie wpływa znacząco na kulturę danego narodu, przynajmniej nie w ciągu kilkudziesięciu lat. Także niemieckojęzyczni mieszkańcy Szwajcarii znajdują się na psychologicznej mapie bliżej Niemców niż Szwajcarzy francuskojęzyczni, których kulturowa osobowość jest bliższa Francuzom. Kulturę anglosaską cechuje nieustająca aktywność, towarzyskość (stąd ceniona tam umiejętność small-talku), obowiązkowy optymizm (I am fine!) i globalna wszechobecność poprzez jej filmy i muzykę, dlatego nie dziwi silne skupienie wszystkich narodów anglojęzycznych praktycznie w tym samym miejscu mapy – na skraju skali ekstrawertyzmu.

Wygląda więc na to, że język spaja daną kulturę bardziej, niż granice czy panujący tam system polityczny. Byłoby to nawet logiczne – używając wspólnego języka przekazujemy sobie pewne postawy i tradycje, które integrują daną kulturę. Jak to wyjaśnił węglarz Tłoczyński w filmie "Miś":

Tradycją nazwać niczego nie możesz. I nie możesz uchwałą specjalną zarządzić ani jej ustanowić. Kto inaczej sądzi, świeci jak zgasła świeczka na słonecznym dworze. Tradycja to dąb, który tysiąc lat rósł w górę. Niech nikt kiełka małego z dębem nie przymierza. Tradycja naszych dziejów jest warownym murem, to jest właśnie kolęda, świąteczna wieczerza… To jest ludu śpiewanie, to jest ojców mowa, to jest nasza historia, której się nie zmieni. A to co dookoła powstaje, od nowa, to jest nasza codzienność, w której my żyjemy”.

Dlaczego występują różnice kulturowe? Istnienie „narodowej duszy”, „egregoru” albo „charakteru narodowego” jest niepotwierdzonym naukowo mitem, ale faktem jest, że wśród danej społeczności pewne zachowania kulturowe są bardziej akceptowane niż inne. Będąc bardziej cenione przez członków danej kultury z czasem się w niej utrwalają, podczas kiedy inne są ignorowane i zanikają. Punktualność nie jest aż tak istotna dla Polaków, jak dla Niemców. Z kolei Polacy bardziej cenią sobie pomysłowość, czy też „kombinowanie” w trudnych sytuacjach, w których Niemiec nie potrafiłby poruszać się bez schematów i instrukcji. Cytowane powyżej badania psychologów potwierdzają, że pewne cechy (np. introwertyzm) są silniejsze lub słabsze wśród respondentów danego kraju. Znana amerykańska antropolog Ruth Benedict tak pisała w swoich „Wzorach kultury”:

Kultury są czymś więcej niż sumą ich cech charakterystycznych. Możemy mieć pełną wiedzę na temat klasyfikacji plemiennych form małżeńskich, tańców rytualnych i inicjacji związanych z okresem dojrzewania, a mimo to nie rozumieć kultury jako całości, która posłużyła się tymi elementami dla własnego celu. Dla tego celu kultura wybiera spośród możliwych cech istniejących w sąsiednich rejonach te, które może spożytkować, a odrzuca inne, których spożytkować nie jest w stanie. Inne zaś przekształca stosownie do swych wymogów”. [cyt. za Ruth Benedict, Wzory kultury, PWN, Warszawa 1966, s. 78]

Na koniec zwróćmy jeszcze uwagę na pewien szczegół, do którego odwołam się w kolejnym artykule. Otóż na zamieszczonym powyżej wykresie zwraca uwagę psychologiczne pokrewieństwo Rosjan i Polaków. Mimo że wewnętrznie może wzbraniamy się przed ideą panslawizmu, tak miłą Rosjanom, nie zmienia to faktu, że język polski i rosyjski są do siebie bardzo podobne, a zwykli Rosjanie bardzo lubią i cenią nasze towarzystwo, uważając nas za pokrewne dusze. Szkoda, że cytowane tu powyżej badania psychologiczne nie objęły Ukraińców, ponieważ jestem prawie pewny, że w sąsiedztwie Polaków i Rosjan, nie tylko geograficznym, ale i psychologicznym, znajdują się także Ukraińcy. Nasze trzy narody łączy bowiem pewna bardzo charakterystyczna rzecz…, ale o tym napiszę więcej w następnym artykule.

[*] Badanie McCrae i Terracciano wykazało, że stereotypy narodowe są w większości nietrafione, są „fikcją”, jak to określili badacze. Najbardziej zbliżone do rzeczywistych cech charakteru osób, uczestniczących w badaniu, były stereotypowe cechy, które badani Polacy przypisywali swojej kulturze (w 40%), natomiast odwrotnie skorelowane były wyniki Anglików (-57%). Wskazuje to, że jesteśmy dość świadomi naszych narodowych wad i zalet, natomiast Anglicy uogólniając wiedzę o swoim narodzie przeważnie się mylą.



komentarze

[foto]

1. Super! -- Ale... • autor: Wojciech Jóźwiak2018-01-23 16:27:58

Bardzo piękna i idea, i wykresy. Brawo!

Mam jednak zastrzeżenie. Oba wymiary tej skali, czyli ekstrawersja-introwersja oraz emocjonalne zrównoważenie -- neurotyzm mają teoretycznie rozkład zbliżony do normalnego, czyli wykres dzwonu. Zatem najwięcej punktów pomiarowych wypada około zera, pośrodku, czyli najwięcej jest ludzi ani specjalnie ekstrawertycznych, ani introwertycznych, oraz "średnio neurotycznych". Na wykresie względem obu tych osi większość pomiarowych powinna więc leżeć centralnie, w pobliżu środka koła. Tymczasem punkty dla narodów nie skupiają się średnio pośrodku, tylko na kole z pustym środkiem. Co zabrania któremuś narodowi mieć charakterystykę 0/0, czyli nie być ani ekstrawertycznym, ani neurotycznym? Tak wygląda, jakby surowe wartości ekstrawersji i neurotyzmu zostały dodatkowo przeliczone (przekonwertowane), żeby zmieściły na kołowym wykresie.
[foto]

2. Odwołując się do wykresu w pracy McCrae... • autor: Wojciech Suchomski2018-01-23 16:49:00

Tam też większość spośród badanych 51 kultur rozłożyła się po okręgu. Myślę, że jest to wynikiem pewnego przekształcenia cech modelu Wielkiej Piątki na model Eysencka, które autorzy nazywają w oryginale T-score Formula. Niestety nie udało mi się znaleźć polskiego odpowiednika tego określenia. W Wielkiej Piątce jest pięć głównych cech osobowości, a w PEN tylko dwie, więc te trzy dodatkowe jakoś wpływają na to przekształcenie.
Mimo to na oryginalnym wykresie dla badania z 2005 roku kilka kultur znalazło się pośrodku koła: Libańczycy, Peruwiańczycy i Kuwejtczycy a w badaniu z 2004 roku znów Peruwiańczycy i Chorwaci. Nie umieszczałem już jednak tych narodów na swoim wykresie, bo wydali mi się mniej istotni.
Jeśli jednak interesują Was jeszcze jakieś kultury, to mogę ewentualnie edytować mapę, albo odpowiedzieć w komentarzach.

3. narody świrujące i normalne • autor: Jerzy Pomianowski2018-01-23 21:21:19

Ciekawe, dobra robota!
[foto]

4. Języki polski i rosyjski • autor: Przemysław Kapałka2018-01-28 10:32:56

Może są podobne, ale pod względem brzmienia, melodyki, to już zupełnie inna bajka. Język polski jest szeleszczący i twardy (tak mi się wydaje, nie jestem w stanie spojrzeć na to obiektywnie), źle nadaje się do śpiewania. Rosyjski miękki, trochę rozlazły, do śpiewania świetny. Myślę, że jeśli chodzi o wpływ języka na kulturę, to właśnie takie cechy mają zasadnicze znaczenie, co najmniej takie, jak gramatyka i podobne czysto językowe.

5. języki tonalne • autor: Jerzy Pomianowski2018-01-28 18:24:42

Kryterium jest prawie dobre. Prawie, bo idealnym pozornie językiem do śpiewu jest chiński, a jednak muzyka chińska jakoś nie przoduje w świecie. Język do tego stopnia śpiewny, że czasem stosowano zapis nutowy dla chińskiego.
[foto]

6. Nie tylko język • autor: Przemysław Kapałka2018-01-28 18:43:58

O muzyce decyduje nie tylko język. Jest wiele innych czynników, chyba nie muszę podawać przykładów. Tym bardziej, że dużą rolę odgrywa muzyka instrumentalna.

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace


x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)