Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

31 stycznia 2012

Piotr Jaczewski

z cyklu: Okiem Hipnotyzera (odcinków: 299)

Psychopaci są wśród nas

Kategoria: Techniki rozwoju

« Jak rozum ma wygrać ? (Pseudo) Psychopatia »
Pisząc poprzedni wpis "Jak rozum ma wygrać" zaczełem się zastanawiać:dlaczego (społecznie) jest tak trudno poradzić sobie z tą komunikacją opartą na być, perswazyjną i apelującą, wymuszającą boolowskie wybory i spłycającą myślenie pomimo, że  się w tej pułapce orientujemy!!! To intuicyjne spostrzeżenie jest naturalne: punkt widzenia jest zależny od punktu siedzenia.

Piszę trudno, bo po zastanowieniu się nad cyklami komunikacji w relacjach - wychodzi mi, że już dawno (jako ludzkość) powinniśmy z tego wyrosnąć. Chwile dobrego samopoczucia pozwalają myśleć w kategoriach może, prawdopodobieństwa i hipotez i w ramach nawiązywania więzi międzyludzkich (teoretycznie) powinna wyewoluować powszechna zgoda na bardziej elastyczne myślenie i komunikację. I to pomimo hierarchiczności stadnej!
(Idealizuję tempo tego procesu, no i pewnie przeceniam siłę uczuć)
Tymczasem tak się nie dzieje(chyba :))
Wniosek prosty: Gdzieś istnieją pętle komunikacyjne generujące sztucznie konflikt. Osoby, których komunikacja jest jednostronna. I nie chodzi o zwykłe nadęcie "Ja jako bóg mówię do ciebie i przekazuję ci jedynie słuszną prawdę" ale o emocjonalne odcięcie od systemu komunikacji czyniące je wyłącznie źródłami fal rozchodzących się po systemie.
 Ergo: PSYCHOPATIĘ.
Jak nie lubię etykietek i szukania winnych, ale na skalę społeczną ta idea psychopatów jako źródła jednostronnych komunikatów ma sens (na skalę indywidualną, to rys psychopatyczny jest w nas obecny...jak wszystkie inne).
I tradycyjnie psychopatów zdefiniuję jako jednostki fizjologicznie niezdolne do odczuwania emocji, posługujące się wyrazami emocji metodą mimikry, urodzonych kłamców. Polecam: Robert Dare "Psychopaci są wśród nas" i "Snakes in Suits: When Psychopats Go to work" oraz klasykę "The Mask of Sanity"Harveya Clekley'a)
Wracając do tych pętli komunikacyjnych, fal rozchodzących się od psychopatów (hipoteza główna)  to jako skutek uboczny zawdzięczamy im religię, rozwój kultury, nauki: Hipnotyczne urealnienie świata wewnętrznego, tj zwiększenie zdolności do abstrakcyjnego myślenia przy jednoczesnym wzroście jego jednostronności.
To powszechne zjawisko w relacji 1-1 w komunikacji, jeśli pojawia się mocny modulowany sygnał, jednostronna komunikacja to prędzej czy później pojawiają się efekty hipnotyczne: skupienie uwagi, ograniczenie krytyczności, reakcje fizjologiczne, pobudzenie wyobraźni, katalepsja etc. To samo dzieje się w grupach: patrz: teatr, kino. W grupach jednak pojawia się również efekt polaryzacji wewnętrznej, większa część grupy zgadza się i reaguje bezpośrednio zgodnie z sygnałem, niewielka część reaguje polarnie, sprzeciwiając się sygnałom z takiego źródła(co też jest silną reakcją tego samego typu).

Ciekawe też jest, że te pętle można rozważać w drugą stronę. Tj. wyłonieniu się z naturalnych komunikatów  kultury i nauki generuje istnienie psychopatów. Na zasadzie: okazja czyni złodzieja.
Posługujących się wartościami kultury przeciwko niej (ups ;)), a raczej pseudopsychopatów, z definicji: psychopata to człek fizjologicznie uszkodzony ...czy przystosowany do kultury. Ciekawe jest, że to się zgadza: Idee Tu i Teraz, Rozwojowe ...mają w sobie ten rys psychopatyczny, spłycenia rozumienia osób dookoła i większej impulsywności reagowania.

Hm, ciekawe jest w tej teorii:
 Pseudopsychopaci i Psychopaci podtrzymują kulturę i inteligencję społeczną..to, że wynikałoby osoby z syndromem aspergera (z utrudnionym rozpoznawaniem emocji, ale bez tej wrodzonej umiejętności  mimikry jaką mają psychopacii) stanowią naturalne WZMACNIACZE kulturowych oddziaływań.  Zwyczajnie sygnał w ich pobliżu jest wzmacniany, jeśli mamy wrażenie, że ktoś nas nie rozumie - powtarzamy swoje mocniej.

Jeden wielki minus i niesmak do powyższej teori, to jest to, że posługuje się "etykietką diagnostyczną", winą oraz ukrytym wrogiem, a to zwykle wytrych do tego, żeby wszystko wyglądało na logiczne. Z drugiej strony jeśli widzę falę, to można domniemywać, że ktoś wrzuca do wody kamień ;) 
A systemy bazujące na kooperacji, współistnieniu różnych zdań są efektywniejsze (teoria i praktyka zarządzania) i zwykła rytualizacja zachowań społecznych a nawet struktura języka promująca być nie wydaje się wystarczająca do utrzymywania tego poziomu systemowej inercji.  Ale może jest...

Okiem Hipnotyzera: wstęp na końcu

Pisane do Taraki - Magazynu Rozwojowego:
W wypowiedziach różnych mistrzów, autorytetów kryją się zabiegi perswazyjne przemycające idee w sposób zmieniający percepcję i zachowanie.
Nie mam nic przeciwko tym ideom, wiele z nich jest pożyteczne, pomocne. Jestem tylko za świadomością tego, co nas do nich przekonuje, za myśleniem i świadomym decydowaniem się na podążanie za nimi i odkrywanie, co z tego możemy wynieść dla siebie.
Wiele z idei ma hipnotyczny wpływ. Tworzy struktury przy niewiedzy i braku uważności omijające czynnik krytyczny, świadomy i zmieniający percepcję tak, że powstają samospełniające się przepowiednie, doświadczenia je potwierdzające oraz zachowania, które dla naszych własnych celów życiowych są nonsensowne i bezużyteczne.
Inaczej: Otwórz Oczy! Myśl Racjonalnie! Odczuwaj w pełni to co się dzieje! Działaj świadomie planując swoje przeżycia!
Oczywiście, w moich wypowiedziach też się będą kryły zniekształcenia. Taka jest natura komunikacji. Najbardziej interesuje mnie jak komunikacja określa relację i obecne w niej sugestie co do zachowań i percepcji. Prawdziwość komunikatów, co do informacji o świecie czy o subiektywnych interpretacjach tego świata raczej pomijam.
Skupiam się na elementach hipnozy konwersacyjnej.


« Jak rozum ma wygrać ? (Pseudo) Psychopatia »

komentarze

[foto]

1. Bardzo ciekawe... Świat bez psychopatów? • autor: Wojciech Jóźwiak2012-01-31 17:54:50

Czytając, zastanowiłem się, jak wyglądałby świat BEZ psychopatów, gdyby po prostu taki "typ" nie istniał. Ciekawe, jakby to było. Czy Ty, Piotrze, potrafisz to sobie wyobrazić i nam opowiedzieć?
[foto]

2. Potrafię.. • autor: Piotr Jaczewski2012-02-01 08:53:54

(pominę to, że mam olbrzymie ALE do definicji i kryteriów psychopatii - to na inny artykuł).
Historycznie patrząc tylko nie potrafię sobie wyobrazić ewolucji genetycznej bez psychopatów - oni to gro z wędrownych jednostek rozsiewających geny bez więzi z dzieckiem.

Za to ewolucję od stopnia współczesnego i owszem. stopniowo zanikałyby (mikro i makro) rytuały dominacji i uległości. One z jednej strony chronią przed psychopatyczną nadmierną przemocą, z drugiej ułatwiają psychopatom maskowanie się. Stopniowo zanikałaby hierarchiczność.

To miałoby dwojaki skutek:
- to co jest rolą lidera, mogłoby stać się dzielone w grupie. W tym kierunku by to ewoluowało. Uwewnętrznienia odpowiedzialności jednostki za grupę i przywództwa zadaniowego. Patrz: James P. Hogan "Najazd z Przeszłości".
Dominowałaby taka chirońska mentalność. (to zresztą najlepszy opis społeczeństwa rozwijającego się bez psychopatycznych naleciałości)
A reprezentacja grupy stopniowo szła by w stronę "rady starszych".

- Pojawiłyby się silne rytuały przynależności i większa klanowość ala hipisowskie komuny. Włącznie z wykształceniem się dziwnych klanowych form rodzinnych i poliamorycznych patrz: Luna to Surowa Pani Heinlein'a.
Podejrzewam, że własność stałaby się sprawą takich rodzin, a także kwestie odpowiedzialności i winy.
Wychodziłoby, że szłoby w coś takiego: Piotr z domu a, okręgu aaa, wychowany bbb, uczony w ccc, z klanu ddd, związany z domami ddd i qqq, przebywający w domach eee i fff, pracujący z yyy zzz ... itd, gdzie ta litania określałaby tożsamość, umiejętności i była z nią zgodna.

Chyba najbardziej zmieniłaby się edukacja dziecięca: poszłaby w stronę takich komun wiekowych odgrywających struktury społeczne, w których gro z nauki odbywałaby się MIĘDZY dziećmi. Komuna dzieci od 5 roku życia do dojrzewania, komuna małolatów. Z ciążami nieletnich nie byłoby problemu - dzieci "własnością" rodziny.


Nie znikłaby przemoc - znikłaby przemoc BEZ powodu i nadmierna w kontekście(uśmiechnął się krzywo i zarobił 17 razy nożem). Można wręcz powiedzieć, że z tym rozwojem przywództwa i klanowości społeczeństwo by się zradykalizowało: możesz szaleć na ile rodzinę stać na ponoszenie odpowiedzialności za twe wybryki, przegniesz to czapa - idziesz na odstrzał. Twój klan nie bierze odpowiedzialności - jest rozczłonkowywany, a jednostki patologiczne, których nikt nie chce na odstrzał..

Religia to raczej byłby kult przodków, w takiej rodzinnej/klanowo-cechowo-komunowej strukturze miałoby to największy sens: powiązanie sensu życia z tradycją rodzinno/klanową.
Tak samo owa rodzinność rozgrywałaby się na poziomie miejsca, gmin i okręgów, małych miasteczek.

3. Psychopaci u władzy • autor: Krabat2012-02-01 10:18:32

Ciekawy artykuł o psychopatach rządzących bankami:

"At one major investment bank for which I worked, we used psychometric testing to recruit social psychopaths because their characteristics exactly suited them to senior corporate finance roles."

http://www.independent.co.uk/news/business/comment/brian-basham-beware-corporate-psychopaths--they-are-still-occupying-positions-of-power-6282502.html

Podejrzewam, że w polityce jest podobnie.
[foto]

4. Nie upraszczam • autor: Piotr Jaczewski2012-02-01 11:20:45

tj. nie sądzę, żeby było proste przełożenie: psychopaci idą do władzy w korporacjach i państwie. Nie sądzę zresztą, żeby istniała prosto definiowalna psychopatia - generalnie nie dowierzam takim (pseudo)diagnostycznym etykietkom i ideom opartym na obwinianiu, strachu i gniewie.

Raczej to skomplikowany system, w którym kultura i jednostka przenikają się wzajemnie.
Z jednej strony mamy jednostki dokonujące mimikry i wykrzywiające i wypaczające przez to rytuały społeczne.
Z drugiej kulturowe wpływy na jednostkę uwypuklające tendencje dzięki swojej psychopatyczności.

Mityczne "Korporacje" to dobry przykład..
x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)