Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

29 września 2019

Wojciech Jóźwiak

z cyklu: Antropocen powszedni (odcinków: 29)

Pułapka siły i słabości


« Jem Bendell czyli nie aż taka cisza

Z antropocenem i kryzysem klimatycznym to jest tak, że musimy przed tym się bronić. Musimy to zwalczyć, musimy niebezpieczeństwo pokonać. Czego wymaga skuteczna obrona lub pokonanie niebezpieczeństwa? Wymaga zwiększenia posiadanych sił. Wyobraźmy sobie przypadek prostszy i częściej ćwiczony w historii: oto zagraża „nam” czyli pewnemu narodowi, pewien zewnętrzny ludzki wróg, tzn. sąsiednie mocarstwo. Co musimy zrobić? Proste. Urosnąć w siłę! Zwiększyć wydobycie węgla i ropy (lub zapewnić sobie ich bezpieczne dostawy od przyjaznych sąsiadów), wyprodukować odpowiednią broń i w odpowiednich ilościach, albo kupić ją za granicą; jedno i drugie wymaga pieniędzy, więc trzeba zwiększyć gospodarczą aktywność, rozgrzać gospodarkę, stawiać nowe fabryki, inwestować i ściągać podatki lub zaciągać kredyty. Ruch, postęp, wzmożenie. Także trzeba namówić kobiety, żeby rodziły więcej dzieci, przyszłych obrońców i wytwórców, bo wiadomo, że w starciu narodu mniej demograficznie aktywnego z aktywnym bardziej (starzejącego się z rozradzającym), wygra ten drugi, świeży przykład Kosowo nad Serbią. Wszystkie te działania zwiększają zużycie energii i zasobów, a przy okazji zwiększają emisje CO2, od czego rosną temperatury.

„Zwycięstwo” nad kryzysem klimatycznym wymaga jednak czegoś dokładnie odwrotnego: zwolnienia, spowolnienia gospodarki, rezygnacji z palenia węglem i innymi węglowymi kopalinami, wymaga ogólnie de-intensyfikacji. Wymaga także zmniejszenia populacji, co można osiągnąć za życia jednego pokolenia, jeśli dzieci będzie się rodzić mniej niż umierać starych. (Idealna byłaby stabilizacja liczby ludzi, co w Polsce i innych krajach słowiańskich już osiągnięto.)

Ale który naród (państwo) zastosuje się do tych rad i zacznie rozumnie wdrażać powyższą „strategię zmniejszania”, ten przegra. Wypadnie z rynku, jego role przejmą te kraje, które dalej (niefrasobliwie) praktykować będą wzrost, a w końcu jego ziemię i miasta przejmą imigranci, ci niefrasobliwi.

Żeby degrowth w skali świata się udał, musiałby być globalnie kierowany. Pod nadzorem jakieś światowego rządu, nazwanego tak lub inaczej. Co pociąga wyzwania, których nikt (chyba) nie umie sobie wyobrazić.

Żeby przetrwać kryzys klimatyczno-dwutlenkowęglowy, trzeba się osłabić. Wygrają słabi. (– Tzn. przepuszczający przez siebie niewiele energii.)

Ale zanim na tyle osłabną, i zanim na tyle wielu (wiele państw, narodów) osłabnie (w używanym tu sensie), to ci, którzy niefrasobliwie nie osłabią się i pozostaną silni (węglem i porodami), tamtych rozumnie osłabiających się zmiotą. Po czym zginą.

To jest ta pułapka.

Antropocen powszedni: wstęp na końcu

O tym, jak antropocen wpływa lub wpływać może na codzienne życie i odwrotnie.


« Jem Bendell czyli nie aż taka cisza

komentarze

[foto]

1. Hmmm...coś podobnego napisano... • autor: Mirosław Piróg2019-09-29 18:15:09

Hmmm...coś podobnego napisano w ewangeliach. Ale , jak dobrze wiadomo, ich nikt nie słucha od 2000 lat. To teraz mamy zagwozdkę, trafnie ujętą w ostatnim akapicie. 

2. nim gruby schudnie, chudy zdechnie • autor: Jerzy Pomianowski2019-09-29 20:19:06

Niestety. Mocarstwa wzbogacone na rabunku słabszych krain i dewastacji przyrody wymagają zaciskania pasa od biedniaków. Nie mogłyby zacząć od siebie? Ale tak poważnie, czyli nie chodzi o atrapy ekologiczności, tylko o np zmniejszenie temperatury w domach Szwedów, Niemców, Brytyjczyków, Belgów, Francuzów do 10 stopni w zimie. Tyle ma polski emeryt w komunalnym mieszkaniu z piecem na wungiel.
[foto]

3. Pułapką jest dychotomiczny obraz... • autor: Roman Kam2019-10-01 22:29:43

... prezentowany w artykule. Scenariuszy dla takiego założenia może być o wiele więcej. Siłowy poziom konfliktu przegra np. z poziomem technologicznym. Oznacza to, że liczni i pozornie silni, zostaną zatrzymani na swych zdewastowanych, pozbawionych surowców pozycjach i zaczną tam, chcąc nie chcąc, wymierać. Moim skromnym zdaniem, przy tak obiecująco rozbuchanej konsumpcji, porażka "panien nieroztropnych" zdąży przejawić się na lokalnych podwórkach. Ich reakcję na tę porażkę nietrudno przewidzieć, więc panny roztropne mają duże szanse, by się odpowiednio przygotować, przekierunkowując zaoszczędzoną energię na wyprzedzające działania.

4. Na wojnie największe znaczenie ma determinacja... • autor: JSC2019-10-02 01:54:31

obecna wędrówka ludów to rozgrzewka przed tym co będzie się działo gdy regiony siłowników zaczną naprawdę się walić. Wtedy nawet najnowocześniejszy mur na nic się zda jeśli nie dojdzie do iluś masakr szturmujących je uchodźców klimatycznych.

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)