Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

26 października 2019

Mirosław Czylek

Punkty wielokrotne. Zero Barana: odsłona druga
Astrologia i ważne punkty zodiakalne, ciąg dalszy

We wprowadzeniu do tematu zasugerowałem, że pewne z punktów wielokrotnych mogą mieć "sąsiada" w postaci gwiazdy stałej. Mój subiektywny wybór wskazuje, że powiązania mogą dotyczyć np. takich stopni, jak 12'51 Barana (Alpheratz, adekwatny dla pozycji 12'55), 25'43 Barana (Al Pherg, 25'25), 04'17 Bliźniąt (Hiady, 04'24), 12'51 Raka (Syriusz, 12'42), 25'43 Raka (Procjon, 24'24), 12'51 Wagi (Algorab, 12'04), 21'26 Skorpiona (Unukalhai, 20'40), 12'51 Koziorożca (Vega, 13'55) i 04'17 Ryb (Fomalhaut, 02'27). Wydaje się, że z tej całej grupki gwiazd największą estymą (lub jasnością) cieszą się Syriusz, Vega i Fomalhaut, być może Procjon i one mogą być uwzględnione w kontekście sąsiedztwa z danym punktem. Jeśli chodzi o teraźniejszość, z racji przesunięcia o ponad 1,5 stopnia pomiędzy rokiem 1900 a czasami współczesnymi (2019), znaczenia może nabrać jasna gwiazda Rigel (około 17 stopnia Bliźniąt) sąsiadująca z 17'09 stopniem Bliźniąt. Roli z biegiem lat nabierze także jasna Spika (około 24 stopnia Wagi), której troszeczkę brakuje do punktu wielokrotnego wyznaczonego na 25'43 Wagi. Uwzględnienie tych sąsiedztw zostało zasygnalizowane z tego względu, że właśnie pierwszy stopień Barana swoją gwiezdną patronkę ma. Może nie jest to gwiazda wyjątkowo ważna w hierarchii i widowiskowa jak Regulus czy Antares, ale warto o niej wspomnieć.

Co do zerowego stopnia Barana zastanawiać mogą sąsiedztwa innych gwiazd (np współcześnie najbliżej temu miejscu gwieździe Scheat, ramieniu Pegaza). Moja uwaga skupia się tym razem w stronę Deneb Kaitos, oznaczającą brzuch gwiazdozbioru Wieloryba. Około 150 - 200 lat temu znajdowała się ona na zerze Barana i z racji zjawiska powolnego przesuwania się gwiazd znajduje się współcześnie na 2 i pół stopnia. Sporo kosmogramów z początków XX wieku, a zwłaszcza XIX wiecznych sugerowałoby dodanie pewnej jakości Deneb Kaitos. Tą cechę można by było nazwać wg współczesnej terminologii prokrastynacją lub pewnym odwleczeniem w czasie. Brzuch Wieloryba ma charakter wybitnie przeciągający i saturniczny, czeka na coś długo, niczym biblijny Jonasz uwięziony w pułapce czasu. Słońce w pierwszym stopniu Barana posiadał urodzony w 1770 roku nadwrażliwy poeta niemiecki Friedrich Hölderlin, zaś Słońce Henryka Ibsena (brak godziny urodzenia, urodzony w 1828 r.) krąży pomiędzy ostatnim stopniem Ryb a pierwszym Barana. Z bardziej współczesnych, posiadających Słońce powyżej drugiego stopnia Barana (a dokładniej 02'40) posiada Erich Fromm, twórca słynnej "Ucieczki od wolności". Podaję jego osobę w kontekście bliskiego usytuowania względem Brzuchu Wieloryba, z wyróżnieniem wyjątku, że wyróżniony jest tutaj fenomen gwiazdy, która patronuje pragnieniu "uwolnienia się".

*

Wróćmy do pierwszego stopnia Barana. Spoglądając na inne połączenia tego punktu z Merkurym, Wenus i Marsem... nie zauważyłem tego fenomenu, jak w przypadku połączeń zera Barana ze Słońcem lub Księżycem, a starałem się naprawdę "wczuć" w kosmogramy i sposoby widzenia lub odbioru osób, które bardziej są mi znajome. Oczywiście mogę rzucić luźno co odnalazłem w sieci: zero Barana dla pozycji Merkurego mają m.in. filozof Mircea Eliade, reżyser Spike Lee czy aktorka Isabelle Huppert. Wenus to artystki Shakira, Liza Minelli, aktorki Emily Blunt i Sarah Jessica Parker, lecz także piłkarz Johan Cryuff, mistrz walki Steven Seagal czy wynalazca Alexander Bell. A Mars? Nie, nie mam pomysłu na wspólny mianownik dla Leo Messiego, Prince'a, Charlesa Baudelaire'a, Juliette Lewis czy Tracey Chapman. Być może to niewspółgranie to tendencja ogólna dla połączeń innych planet niż światła z punktami wielokrotnymi, być może zabrakło "błysku" i - nie tym razem, nie tym razem. Tym niemniej, życzę powodzenia innym odkrywcom, a nuż oni coś ciekawego się dopatrzą?

*

Zaczekajcie proszę, to jeszcze jednak nie koniec artykułu! Nie byłbym sobą, gdybym nie zaryzykował innego rozwiązania, nie poszukał gdzie indziej. Spróbowałem znaleźć sekwencję dwóch osobistych planet w pobliżu tego stopnia i to wyzwanie przyniosło nowe myślowe otwarcie! Tu już mamy „coś”. Pisarza Christophera Rice'a, syna Anny, tej samej Anny Rice od Kronik Wampirów i wprowadzającego do sagi „Wywiadu z Wampirem”. Merkury i Wenus pisarza znajduje się na drugim stopniu Barana. Możemy „kręcić nosem” na to odkrycie, że za daleko „zera”, zatem mamy coś ściślejszego. W bazach Astrotheme znalazłem niejakiego Tommy Tycho, którego Merkury i Wenus leżą w granicy 0 – 1 stopnia Barana. Możliwe, że nikt nie kojarzy tego gościa, ale jednak został on doktorem honoris causa muzyki i doskonale by pasował do niego tytuł „człowieka–orkiestry”, gdyż jego uzdolnienia w tym temacie były wszechstronne i wybitne. Geniusz ujawnił się wcześnie, już jako dziesięciolatek w Orkiestrze Filharmonii w Budapeszcie.

Być może – teza tego typu jest ryzykowna (bo zrobiona "na świeżo"), ale intuicyjnie poważna – pierwszy (względnie drugi) stopień Barana przyjmują założenie – działaj szybko, szybko, dynamicznie, idź za talentem i żywiołowo. Tommy Tycho rozpoczął karierę jako małe dziecko, Christopher Rice wydał „Density of Souls” w wieku 22 lat, Mircea Eliade profesurę otrzymał w wieku 26 lat. Z tej samej listy wcześniej wymienionych osób z Merkurym, Wenus i Marsem na początku zodiaku: Spike Lee dość szybko zaczął robić jako reżyser dobre filmy, Isabelle Huppert to również szybka kariera, Shakira jeszcze bardziej (duży rozgłos jako osiemnastolatka), Lisa Minelli to występy nastolatki w musicalach. Pozostała większość osób także bardzo błyskawicznie znalazła się na szczytach lub wykonali nastolenio-dziecięcy skok w przepaść. Dotyczy to również Leo Messiego, Juliette Lewis, Tracy Chapman, Prince'a, Stevena Seagala i innych – warto to sobie sprawdzić, poanalizować. Jeśli więc dodać ważny atrybut temu początkowi zodiaku, uznałbym że jest to dobre miejsce, by coś szybko wystartować, być w pewnych zachowaniach wcześniejszym/-ą niż rówieśnicy. Czyli manifestuje się typowa cecha "baraniasta" podniesiona do potęgi - działanie wyprzedza konsekwencje, odwaga łamie ograniczenia, a dorosłe role mogą być już rozdane w czasach dziecięcej działalności.


komentarze

[foto]

1. Szczególnie ten Brzuch Wieloryba albo Żaba po arabsku • autor: Wojciech Jóźwiak2019-10-26 13:43:09

Bardzo ciekawe, szczególnie ten Brzuch Wieloryba albo gwiazda Żaba po arabsku. Bardzo pasuje do Fromma i wyjaśnia dlaczego Hölderlin mając Sło. i Ksi. w Zero Barana był taki bardziej jakby właśnie z brzucha większej całości. (Ziemi, Ojczyzny, ojczystych gór...)
Jest tylko problem, że Deneb Kaitos lub Difda (podobno Żaba po arabsku) leży ponad 21 stopni w dół od ekliptyki. Tak samo jego sąsiad Fomalhaut. W ogóle wśród astrologicznie (jakoby) działających gwiazd stałych wymienia się wiele leżących daleko od ekliptyki, stanowczo za daleko jak na mój gust. Ale tego nikt nie wyjaśnił, jak wielkie może być odchylenie od ekliptyki, by jeszcze coś działało. To nie zawiera się w astro-paradygmatach.
Odpowiedź mogłoby przynieść zastosowanie harmonik sferycznych, a nie tylko płaskich funkcji Fouriera na okręgu ekliptyki. Od razu powiem, że z harmonik sferycznych wynikałoby, że pewne szerokości ekliptyczne (obiekty na nich) są "widoczne" tylko w niektórych harmonikach, a przez inne są odfiltrowane lub wytłumione. Przyszłe pokolenie astrologów będzie mieć zajęcie.

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)