Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

17 czerwca 2013

Hermes Trismegistos

Boski Pymander, część 4
Przekład: Jerzy Wadolowski

Kategoria: Gnoza i hermetyzm

  < poprzedni    1    2    3    (4)    5    6    7    8    9    10    11    12    13    14    15    16    17    dalszy >  


Tekst tłumaczony na język angielski w 1650 r. przez Johna Everarda
Przekład polski Translation © Copyrights Jerzy Wadolowski • Sydney, 2011



KSIĘGA CZWARTA, ZATYTUŁOWANA KLUCZ

1. Wczorajsze przemówienie o Asklepiosie poświęciłem tobie; dzisiejszy dzień wypada poświęcić dla Tat, ponieważ jest to podsumowanie tych głównych wykładów, które były adresowane do niego.

2. Dlatego Bóg, Ojciec i Dobro, Tat, mają taką samą Naturę, albo raczej również takie same właściwości działania i władania.

3. Albowiem jedno jest tylko imię lub nazwa Natury – Wzrostu, która odnosi się do rzeczy zmiennych, inna do rzeczy niezmiennych, gdzie każdą z nich, On powołał swoją Wolą do Bytu. Ale Energie składają się z czegoś innego – tak jak nauczaliśmy poprzednio, rzeczy Święte i Ludzkie, które tutaj również muszą być zrozumiane.

4. Jego Działaniem albo Władaniem jest Jego Wola; wszystko co istnieje – jest Esencją Jego Woli, aby to co jest – istniało/było.

5. Bo czym jest Bóg, Ojciec i Dobro, jeżeli nie BYT wszystkiego co istnieje – i co nie istnieje oraz egzystencja wszystkich rzeczy które są.

6. To jest Bóg, to jest Ojciec, to jest Dobro, do którego nic nie może być nigdy porównywane.

7. Dla Kosmosu/Świata i Słońca, których jest również Ojcem przez udział – mimo tego, że nie są na równi powodem Dobra i Życia, dla żyjących stworzeń. Jeśli to ma być tak, ON całkowicie jest zmuszony Wolą Dobra, bez której jest niemożliwe aby być/istnieć, albo zostać zrodzonym lub stworzonym.

8. Ale Ojciec jest powodem swoich Dzieci, który miał Wolę zasiewać jak również i karmić/odżywiać tym – co zwie się dobrem przez Słońce.

9. Bo Dobro jest zawsze aktywne albo zajęte w tworzeniu/robieniu i to nie może być w kimkolwiek innym ale w nim – że Biorąc nic – a jednak Swoją Wolą czyni wszystko co istnieje/czyniąc istnienie wszystkiego/; nie użyłbym słowa o Tat robienie tego bo wytwórca ten co wytwarza/robi – jest wadliwy bardzo często, czasami robiąc coś, czasami- nic nie robiąc lub czasami robi to ilościowo albo gatunkowo, a czasami zupełnie przeciwnie.

10. Ale Bóg jest Ojcem i Dobrem istniejąc we wszystkich rzeczach, będąc jednocześnie Wolą i Bytem, ale to jest dla tego /jako prawda/ w tym – który może to widzieć.

11. Rzeczywiście wszystko co istnieje – jest dlatego, aby doznać/poznać właściwości Dobra – że to jest Dobro, o Tat.

12.Napełniłeś nas Ojcze pełnią widoku – zarówno dobra jak i uczciwości do takiego stopnia, że oko mojego umysłu/duszy staje się więcej święte widząc ten obraz.

13. Trism. Wcale się temu nie dziwię, bo widok Dobra nie jest jak promień Słońca, które świecąc ognistym blaskiem zaślepia oczy przez jego nadmierne Światło – tego który spojrzy na to, jest to raczej przeciwnie, oświeca zwiększając w wielkiej mierze światło oka w zależności od możliwości człowieka, aby utrzymać napływające oświecenie, które umysł/dusza/ może otrzymać – wpływ tej zrozumiałej przejrzystości.

14. Dlatego że jest więcej, szybsze i ostre, przebijające i niewinne ponadto niegroźne i pełne nieśmiertelności, i tacy co są w stanie móc nakreślić jakąkolwiek ilość tego widowiska i widoku wiele razy zasypiają Ciałem dla tego tak bardzo niesamowitego i pięknego spektaklu, tak jak to było z Celiusem i Saturnem naszymi Przodkami, którzy doszli do tego.

15. Tat. Chciałbym również, Ojcze móc zrobić tak.

16. Trism. Chciałbym – abyśmy to mogli – Synu; ale jak na razie jesteśmy mniej skupieni do tej Wizji i nie możemy otworzyć oczu naszego umysłu/duszy, aby ujrzeć nieskażone i niewyobrażalne Piękno Dobra, ale zobaczymy to wtedy, gdy nie będziemy mieli zupełnie niczego do powiedzenia

17. Wiedza/Gnosis tego Dobra – to jest Święte Milczenie, dając odpoczynek wszystkim zmysłom, bo żaden z nich – nie może tego rozumieć, wtedy również on nic nie widzi, ani nie może słyszeć najmniejszej rzeczy, ani w sumie poruszać Ciałem.

18. Bo świecąc niezłomnie wokoło całego umysłu, oświeca całą Duszę i gubiąc/odcinając ją od zmysłów cielesnych i ruchu, usuwając je z Ciała i zamieniając całkowicie na Istotę Boską.

19. Dlatego dopuszczalne jest dla Duszy – Synu, być podniesioną do tak wielkiej godności; podczas gdy jest umieszczona w Ciele człowieka, jeśli rozważa Piękno i Dobro.

20. Tat. Co masz na myśli – podniesienie duszy do świętości – Ojcze?

21. Trism. Są różnice Synu, w każdej Duszy.

22. Tat. W jaki sposób określasz te różnice/zmiany?

23. Trism. Czy nie słyszałeś w moich Przemówieniach, że z jednej Duszy wszechświata – pochodzą wszystkie inne Dusze, które na świecie są rozrzucone do góry i do dołu i jakoby podzielone osobno? W tych Duszach zachodzi wiele przemian, niektóre z nich mają więcej jakoś szczęścia do majątku, inne jakoś przeciwnie; bo te co należą do pełzających istot/rzeczy są zmieniane na istoty w wodzie i te żyjące w wodzie na istoty/rzeczy żyjące na Ziemi; a te w Powietrzu są zmieniane na ludzi i ludzkie Dusze; a ludzkie Dusze – co odkładają osiągnięcie nieśmiertelności – są zmienione w Demony/Diabły.

24. I w taki sposób one pomaszerują do Strefy albo Rejonu ustalonych Bogów; bo są dwa chóry albo towarzystwa Bogów, jeden z nich – te /włóczące się, szukające przygód/, drugi z nich jest stałym. I to należy do doskonałej chwały Duszy.

25. Ale Dusza wchodząca do ciała człowieka, jeśli będzie kontynuować zło, nigdy nie będzie mogła zasmakować nieśmiertelności, ani uczestniczyć w tym co jest nazywane Dobrem.

26. Ale jest przyciągana z powrotem do tej samej drogi, wraca do pełzających istot/rzeczy; to jest potępienie Złej Duszy.

27. Nikczemnością/Niegodziwością Duszy jest niewiedza/ignorancja; bo Dusza, która nie wie nic na temat życia – /stan istniejących rzeczy/, które są ani ich Natury, ani tego co zwie się Dobrem, staje się oślepiona, pędzi tam i z powrotem oddając się namiętnościom cielesnym i nieszczęśliwa nie znając siebie, służąc dziwnym zachciankom cielesnym i złym również, utrzymując Ciało jako ciężar/balast – i nie biorąc udziału w sprawowaniu władzy – ale odwrotnie i to jest nieszczęściem Duszy.

28. Przeciwnie, cnotą/dobrem – duszy jest Wiedza/Gnosis; bo ten który wie zarówno czym jest dobro jak i religijność, już jest świętym.

29. Tat. Ale kto jest taki jeden, Ojcze?

30. Trism. Taki który zarówno ani nie mówi, ani słyszy wiele, bo ten – Synu,

spędza swój czas na spieraniu się i słuchając kłótni – walczy w cieniu.

31. Bo Bóg, Ojciec i Dobro, ani mówi ani słyszy.

32. I tak to jest pod każdym względem we wszystkich rzeczach posiadających zmysły postrzegania – bo bez nich nie mogą istnieć/być.

33. Ale Wiedza/Gnosis – różni się bardzo od zmysłów; bo zmysły są tym co nie dopuszcza jej – utrzymując ją w niewoli, ale poznanie Wiedzy/Gnosis – jest zakończeniem/przezwyciężeniem zmysłów.

34. Ta Wiedza/Gnosis – jest darem boskim,bo wszystka Wiedza jest bezcielesna/niematerialna i użyta przez Umysł jako instrument, tak jak Umysł używa Ciała.

35. Dlatego, obydwie rzeczy inteligentne i materialne, wchodzą oboje do ciał jako opozycja/przeciwieństwo; tak są nastawieni jeden – przeciwko drugiemu i przeciwnie, wszystkie rzeczy muszą to posiadać. Jest niemożliwe, by mogło być inaczej.

36. Tat. Kto jest tym materialnym Bogiem?

37. Trism. Kosmos/Świat jest pięknem, ale nie jest dobrem – bo to jest materialne i łatwo przemijające, mimo że jest pierwszą przemijającą rzeczą, ale po drugie jest rzeczą będącą potrzebną albo chcianą przez coś innego. I to co kiedyś raz zostało zrobione, jest tym, co zawsze istnieje i jest zawsze w ruchu/generacji tworzenia, lub wytwarza rzeczy, które mają ilość i jakość.

38. Będąc zawsze w ruchu i ruchem materialnym w generacji/tworzeniu, ale intelektualna stabilność porusza/włada będąc ruchem materii w ten sposób.

39. Ponieważ Kosmos/Świat jest kulą/okrągłą jakby powiedzieć – jest głową, a ponad tą głową nie istnieje nic co jest materialne – podobnie jak pod stopami nie ma niczego intelektualnego.

40. Cały Kosmos jest materialny: Umysł/Inteligencja – jest głową i to jest poruszane jak kula-okrągła, to jest tak, jak głowa.

41. Dlatego cokolwiek więc jest łączone albo połączone do membrany albo filmu tej głowy, w której Dusza jest nieśmiertelna i jest tak jak w Duszy zrobionego Ciała, tak – jego Dusza jest pełna Ciał; ale te które są dalej od tej membrany, posiadają Ciało wypełnione Duszami.

42. Całość jest żywym ciężarem/istotą i dlatego składa się z materiału i intelektu.

43. Kosmos/Wszechświat jest pierwszą istotą, a Człowiek jest drugą żyjącą istotą po Kosmosie i to co jest pierwszą rzeczą jest śmiertelne – powinno służyć przynosząc korzyść dla Duszy, podobnie jak u wszystkich innych żyjących istot. Jednak mimo tych możliwości, które człowiek posiada – mówiąc wprost – on nie tylko nie jest tym co zwie się Dobrem – ale przeciwnie jest tym co się zwie Złem i z tego powodu podlega Śmierci.

44. Bo Wszechświat/Kosmos nie jest Dobry – ponieważ jest w ruchu, nie jest złem – gdy jest nieśmiertelny.

45. Ale człowiek jest złem ponieważ jest w ciągłym ruchu jak również będąc śmiertelnym.

46. Ale Dusza człowieka utrzymywana/unoszona jest w ten sposób. Umysł jest w Intelekcie, Intelekt w Duszy, Dusza w Duchu, a Duch w Ciele.

47. Duch będąc rozprzestrzeniony przez żyły, tętnice i krew powoduje życie żyjącej istoty, jak również utrzymuje to w pewny sposób.

48. Dlatego niektórzy również myślą – Dusza jest krwią, będąc oszukanym w przyrodzie, nie wiedząc, że Duch najpierw musi powracać do Duszy, a następnie jest krzepnięcie krwi, żyły i tętnice opróżniają się, wtedy żyjąca istota umiera, ale to jest śmierć Ciała.

49. Wszystko jest uzależnione od jednego początku, a początek jest uzależniony od tego, który jest Jeden i tylko Jedyny.

50. I początkiem jest aktywność/ruch – aby znów mógł stać się początkiem, ale ten który jest Jeden pozostaje Nim – nie podlegając aktywności.

51. Dlatego oni są Trójcą: Bóg, Ojciec i Dobro; Kosmos/Świat i Człowiek, Bóg posiada Kosmos/Wszechświat, a Kosmos posiada człowieka; Kosmos jest Synem Bożym, a człowiek jako taki jest potomstwem Wszechświata/Kosmosu.

52. Bóg nie zignorował/zapomniał o człowieku, zna go doskonale do perfekcji i zostanie poznany przez niego. To jest tylko zdrowe dla człowieka, wiedza o Bogu /Gnosis. To jest właśnie powrót na Olimp; przez to tylko Dusza może stać się Dobrem; a czasami Złem, ale z konieczności Dobra.

53. Tat. Co masz na myśli Ojcze?

54. Trism. Weź pod uwagę Synu, Dusza dziecka, kiedy to jeszcze nie jest odłączona, ponieważ ciało dziecka jest jeszcze bardzo małe/nierozwinięte, jak on wtedy patrzy na siebie – widzi piękno, ponieważ nie nabył jeszcze lub pobrudził się pasjami cielesnymi, ale jest jak gdyby uzależniony od Duszy uniwersalnej.

55. Ale kiedy Ciało wyrosło, odwraca uwagę Duszy, poddając się /Zapominaniu Siebie/, wtedy już nie bierze udziału więcej w tym co jest Dobre i Piękne. Zapomnienie Siebie jest ZŁEM.

56. Podobnie również przydarza się tym, którzy wychodzą z Ciała, bo kiedy Dusza wycofuje/zwija się sama w sobie, Duch wtedy jest wciągnięty kurcząc się do krwi, a Dusza do Ducha. Ale Umysł będąc uczynionym czystym i wolnym od wszelkich skaleń/nalotu i będąc Świętością swojej Natury, biorąc świecące/płomienne ciało, włóczy się poza domem w różnych miejscach, zostawiając Duszę na sąd oraz karę, na którą zasłużyła.

57. Tat. Dlaczego tak mówisz, Ojcze, że Umysł jest oddzielony od Duszy, a Dusza od Ducha? Kiedy nawet teraz powiedziałeś, że Dusza jest ubraniem/strojem Umysłu, a Ciało Duszy.

58. Trism. Synu, słuchający powinien myśleć z tym który mówi i oddychać również z nim, poza tym powinien mieć słuch delikatniejszy i ostrzejszy aniżeli głos tego, który mówi w nim.

59. Pozbycie się tych przykrywających strojów/naleciałości albo okryć jest dokonywane w ziemskich Ciałach, dlatego jest niemożliwe aby Umysł mógł zapanować lub odpoczywać będąc nagi, sam w sobie w ziemskim Ciele; żadne ziemskie Ciało nie jest zdolne znieść takiej nieśmiertelności/ takiej świętości, jak również to drugie będąc czymś tak czystym, nieskalanym mogłoby ścierpieć/znieść przelotne ciało w tak bliskim kontakcie z nim. Dlatego Umysł zwinął/skurczył się i wziął przenośne Ciało Duszy, jako okrycie lub odzież. Dusza będąc również jakiś sposób czymś Świętym, używa Ducha jako jej minister albo służący. I tak Duch rządzi żywą istotą.

60. Dlatego, kiedy Umysł jest oddzielony i odleciał z ziemskiego Ciała, od razu ubiera/zakłada swój płomienny/świecący płaszcz/okrycie, czego by nie mógł zrobić mieszkając w ziemskim Ciele.

61. Bo Ziemia nie może znieść ognia, ponieważ powoduje palenie się wszystkiego, nawet mała iskra. Dlatego Woda jest rozlana dookoła Ziemi, jako ściana albo bariera, zabezpieczająca ten płomień ognia.

62. Umysł najbardziej ostry lub najszybszy z wszystkich świętych domyśleń, szybszy niż jakikolwiek element, mając ogień za swoje Ciało.

63. Bo Umysł, który jest budowniczym wszystkiego, używa ognia – jako jego narzędzia w wykonawstwie wszystkich rzeczy. I Ten który jest budowniczym tego wszystkiego, używa tego do produkcji/tworzenia wszystkiego, co istnieje, podobnie jest użyte przez Człowieka do produkcji tylko ziemskich rzeczy. Bo Umysł, który jest na Ziemi, nieaktywny albo będąc nagim ogniem, nie jest w stanie nic zrobić, żadnej czynności ludzkiej, ani żadnej sprawy poświęconej Bogu.

64. Ale Dusza człowieka, nie każdego, ale tego który jest pobożny i religijny, jest Aniołem i Świętym. I taka dusza po odejściu z ciała, po przezwyciężeniu konfliktów/zmagań pobożności/oddania – Bogu, staje się albo Umysłem albo Bogiem.

65. Zmagania, toczenie walk/konfliktów, dla oddania Bogu – jest poznawaniem Boga –aby nie skrzywdzić żadnego człowieka i w ten sposób to stając się Umysłem.

66. Ale bezbożna Dusza pozostając w swoich własnych przestępstwach, ukarana jest tym, poszukując ziemskiego lub ludzkiego ciała, aby wejść.

67. Żadne inne Ciało nie może przyjąć ludzkiej Duszy. Jest to nielegalne/bezprawne aby Dusza człowieka mogła wejść do Ciała nieinteligentnej żyjącej istoty. Bo prawem/dekretem boskim jest aby nie dopuścić ludzkiej Duszy do tak strasznej hańby/obelgi.

68. Tat. Jak Dusza takiego człowieka jest ukarana Ojcze i co jest jej największą męczarnią?

69. Herm. Bezbożność mój Synu. Dla Ognia mającego tak wielki płomień jako to? Jest podobne jak dzika bestia co gryzie i zrywa swoje Ciało, tak to robi Dusza?

70. Czy naprawdę nie widzisz ile Zła niegodziwa/niecna Dusza musi wycierpieć – rycząc i płacząc: Pale się, jestem skończona, nie wiem co mam powiedzieć, czy co mam robić, jestem wykończona, nieszczęśliwa, nędzna, wszystkie Zło istniejące dookoła czepia się mnie i trzyma mnie w swoich pazurach. Tak nieszczęśliwa jestem, że ani nic nie mogę słyszeć, ani nic nie mogę widzieć.

71. To są głosy ukaranej i dręczonej Duszy, nie jak wielu myśli, jak również i ty Synu – przypuszczasz, że ludzka Dusza wychodząca z Ciała rośnie lub staje się bestią. To jest bardzo wielkim błędem, że Dusza jest ukarana w ten sposób.

72. Bo Umysł, gdy jest rozporządzony do otrzymania płomiennego Ciała aby mógł służyć Bogu, wchodząc do niecnej Duszy, dręczy ją chłostając batami grzechów, po czym grzeszna/niecna Dusza, będąc przypiekana/torturowana zamienia się w mordercę, awanturnika, bluźniercę, czepiając się różnorakich przemocy i różnych rzeczy, którymi może ranić innych ludzi.

73. Ale do pobożnej duszy, wchodzący Umysł, prowadzi ją do światła Wiedzy/Widza poznania Gnosis/.

74. I taka Dusza nigdy nie jest zmęczona, usatysfakcjonowana aby śpiewać pochwały i dziękczynienia Bogu, dobrze mówić o wszystkich ludziach, czy to w słowach czy to w czynach zawsze czyniąc dobrze, na wzór jej Ojca.

75. Dlatego Synu musimy składać podziękowania i musimy się modlić, abyśmy mogli otrzymać dobry Umysł.

76. Dusza dlatego może być zmieniona albo może zmienić się na lepszą, ale na gorszą jest to niemożliwe.

77. Dalej jest wspólne współdziałanie Dusz. Te pochodzące od Bogów – z ludzkimi, ludzkie tymi, które nie posiadają inteligencji – bestie.

78. Lepsi zawsze muszą brać w opiekę gorszych, Bogowie Ludzi, Ludzie brutalne Bestie, ale Bóg ma wszystko w swojej opiece, dlatego że On jest najlepszym ze wszystkiego, ponieważ – zawiera wszystko co istnieje razem.

79. Dlatego Kosmos/Świat podlega Bogu, człowiek Światu, a nieinteligentne istoty/ rzeczy człowiekowi.

80. Ale Bóg jest ponad wszystko i wszystkim. Promienie Boskie są działalnością/działaniem, a promienie Kosmiczne są Naturą, promienie człowieka są Sztuką i Wiedzą.

81. Akt oddziaływania energii odbywa się poprzez Kosmos, na Człowieka i poprzez naturalne promienie kosmiczne/Świata, ale Natura oddziałuje poprzez elementy, a człowiek poprzez Sztukę i Naukę.

82. Zarząd całości podlega Naturze Jednego, przenikającego lub schodzącego na dół oddziaływania Jednego Umysłu ponad który nic nie może być bardziej świętego i bardziej efektywniejszego lub działającego, nic więcej bardziej zjednoczonego, jak również nic nie może dorównać aby być taką Jednością. Komunia Bogów dla Ludzi, a od Ludzi dla Bogów.

83. To jest Bonas Geniusz, albo dobry Demon: pobłogosławiona Dusza, która jest najpełniejsza tego! I nieszczęśliwa Dusza, która jest pusta tego.

84. Tat. Co masz na myśli, Ojcze?

85. Trism. Wiedz Synu, że każda Dusza posiadała Dobry Umysł, właśnie o Nim teraz mówimy i nie o Umyśle, który jest posługującym ministrem, o którym mówiliśmy przedtem, który jest wysłanym w celu oczyszczenia się z niniejszego wyroku.

86. Dusza nie posiadająca Umysłu nie może ani mówić ani robić cokolwiek, bo bardzo często, kiedy to Umysł odlatuje z Duszy – w tym czasie Dusza – ani nic nie rozumie, ani nic nie słyszy, ale jest czymś co nie posiada inteligencji, tak wielka jest potęga Umysłu.

87. Do tego musi znosić/ścierpieć taką ociągającą się albo leniwą Duszę, ale odchodząc – zostawia ją przymocowaną do Ciała.

88. I taka Dusza Synu – wówczas nie ma inteligencji/umysłu,dlatego żaden taki Człowiek nie powinien być nazywany Człowiekiem.

89. Bo Człowiek jest Świętą, żywą rzeczą i nie powinien być porównywany do jakiejkolwiek brutalnej bestii, która żyje na Ziemi, ale do tych którzy są wyżej w niebie – którzy są nazywani Bogami.

90. Raczej moglibyśmy śmiało powiedzieć prawdę, że taki Człowiek rzeczywiście przerasta ich, albo przynajmniej jest na równi w ich mocy, jedno albo to drugie. Bo żadna z tych rzeczy w Niebie nie zejdzie na Ziemię, ale człowiek wspina się w górę do Nieba mierząc to.

91. Wiedząc wtedy co jest w górze i co poniżej na dole i ucząc się/poznaje wszystko inne również dokładnie.

92. Ale to co jest najbardziej wielkie ze wszystkiego – On nie opuszczając Ziemi – jest jednocześnie ponad. Tak wielka jest wielkość jego Natury.

93. Śmiało możemy powiedzieć, że ziemski człowiek jest śmiertelnym Bogiem i że Niebiański Bóg jest nieśmiertelnym człowiekiem.

94. Dlatego poprzez tę podwójność wszystko jest zarządzane – Kosmos i Człowiek, bo to wszystko razem jest częścią całość – tego co stanowi Jedność.

Koniec Księgi Czwartej



  < poprzedni    1    2    3    (4)    5    6    7    8    9    10    11    12    13    14    15    16    17    dalszy >  

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)