Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

08 stycznia 2016

Wojciech Jóźwiak

z cyklu: Czytanie... (odcinków: 182)

Rasewycza o żałosnej historii Ukrainy

Kategoria: Historia i współczesność
Tematy/tagi: historiaUkraina

« Marxa cytowanego przez Malię Atrana, Tarnasa i Malii: cykl Uran-Pluton, rewolucje i dżihad »

Natrafiłem na ciekawy tekst pt. „Historia nieudaczników i rezunów”, w oryginale „Історія невдах і різунів”. Autor, Wasyl Rasewycz, lat 50, urodzony koło Równego na Wołyniu, jest ukraińskim historykiem specjalizującym się w historii Galicji lub raczej Halicczyzny, Hałyczyna, jak ten region po ukraińsku się nazywa. Artykuł ten dostałem jako wygodny do czytania pdf, ale nie mając kopyrajtu, nie puszczę go dalej. W sieci jest pod zaxid.net/news/showNews.do?istoriya_nevdah_i_rizuniv&objectId=1374661 (jeśli ktoś czyta po ukraińsku), a polski przekład znalazłem na stronie srokowski.art.pl/kresy.htm – tam jest antologia różnych tekstów, Rasewycza jest trzeci z kolei, trzeba więc trochę przewinąć.

O czym? – o tym, że historia Ukrainy jest wciąż pisana i nauczana z punktu widzenia sowieckich marksistów i ich „walki klas”, przez co przedstawiana jest jako ciąg chłopskich buntów, furii rewanżu na „panach”, pogromów i co najwyżej nieudanych prób zorganizowania się w coś więcej niż hordy łupieżców, czyli w coś, co by przypominało państwo. Dla dawnych radzieckich pisarzy historii, Ukraina była wdzięcznym tematem: składała się wyłącznie z uciskanych chłopów oraz z modelowych buntowników i mścicieli chłopskiej krzywdy, mścicieli „klas uciśnionych”. Nie mając swoich królów, arystokratów ani państwowotwórczych urzędników, Ukraińcy mogli się marksistom jawić jako jakieś „święte plemię” nietknięte grzechem klasowego panowania nad innymi, nieustannie krzywdzone, a jeśli krzywdzące, to słusznie, nawet gdy bestialsko okrutnie. I tak „rzezaków” uczyniono świętymi bohaterami... Rasewycz szczególnie cięty jest na otaczaną kultem w Ukrainie Koliszczyznę i jej prowodyrów, Gontę i Żeleźniaka – tych od rzezi humańskiej, 1768. – Jednak tamten styl myślenia o swojej historii zaraził Ukrainę niepodległą. I teraz jak to? Jak można budować zdrową narodową, państwową i humanitarną świadomość, gdy się zna jako swoich historycznych „ojców” samych buntowników i rezunów? Jak można budować świadomość sukcesu, świadomość-ku-sukcesowi, znając jako swych historycznych „ojców” samych tych, którym się nie udało, którzy uporczywie przegrywali?

O tym jest, w wielkim skrócie, ten artykuł – który dla nas Polaków jest okazją do cennej refleksji nad tym, że jednak lepiej jest MIEĆ i znać swoją głęboką państwowo-narodową historię, nawet porozrywaną rozbiorami, klęskami i komunizmami, niż jej – jak Ukraińcy – nie mieć, nie znać lub musieć ją od podstaw (re)konstruować.

Druga refleksja jest taka, jak egzotyczna i właściwie niepojęta jest dla nas ukraińska świadomość narodowa, ich – Ukraińców – tożsamość. W porównaniu z nami, antypody.

Trzecia, właściwie pytanie: jak i w czym my moglibyśmy im pomóc?

Czwarta, takie raczej „by the way”: szukałem słowa w j. polskim, które by znaczyło to, co „rezun”, a nie miało ani ukraińskiego pochodzenia ani ukraińskiej konotacji. No i nie znalazłem. Zostawiam to bez komentarza.

Czytanie...: wstęp na końcu

Czytanie różnych książek i internetów, i uwagi o nich.

Korekta przez: Radek Ziemic (2016-01-08)



« Marxa cytowanego przez Malię Atrana, Tarnasa i Malii: cykl Uran-Pluton, rewolucje i dżihad »

komentarze

1. rezun - rzeźnik (prawie) • autor: Jerzy Pomianowski2016-01-09 01:02:55

"Rezun" to rzeczownik pochodny od czasownika "zarzynać". Czyli po polsku "rzeźnik".
Zapewne jednak w ukraińskim ten od uboju  zwierząt ma inną nazwę. Widocznie  język ukraiński jest bogatszy w tym akurat zakresie czynności  niż polski.

[foto]

2. Ukraińcy • autor: Przemysław Kapałka2016-01-12 21:45:04

To naród praktycznie bez elit (te, które są, absolutnie nie wystarczają), a równocześnie bardzo ich potrzebujący. Ich nie ma kto poprowadzić - u nas tacy ludzie są, niedopuszczani do głosu ale są, u nich jest ich za mało. Wtedy, kiedy ja tam jeździłem, i tam, gdzie widziałem, najchętniej by się przyłączyli do nas i z nas zrobili takie swoje elity. Niestety, w kontekście ostatnich wydarzeń nie wiem, co mam powiedzieć.


Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)