TARAKA

4 czerwca 2003

Krzysztof Miszczuk

Reiki ¦wiatowida

Dla mojego duchowego Brata

Niniejszy artyku³ dotyczy tzw. Pozycji ¦wiatowida i jest prób± ukazania aspektów energetycznych i pro-zdrowotnych tej mudry cia³a w do¶æ szerokim, wielowarstwowym ujêciu wiedzy ezoterycznej, m.in. poprzez pryzmat Metody Reiki, której jestem Nauczycielem. Zaznaczam, ¿e tytu³ artyku³u jest jedynie nawi±zaniem tematycznym, a nie nazw± nowego Systemu Reiki. W kilku miejscach nawi±zuje równie¿ w sposób uniwersalny do idei tzw. szamanizmu, który rozpoznajê jako budzenie wra¿liwo¶ci serca na ¿ycie w³asne i otaczaj±cego nas ¶wiata, po to by móc go lepiej zrozumieæ i odnale¼æ siê w nim. Oczywi¶cie przytoczone przeze mnie interpretacje nie s± jedynymi mo¿liwymi, jak i nie wyczerpuj± do¶æ obszernego tematu.

Na wstêpie inspiracje tego artyku³u: opisana przez Wojciecha Jó¼wiaka "Pozycja ¦wiatowida",[1] na podstawie ksi±¿ki Belindy Gore i Felicitas Goodman "Ecstatic Body Postures", Santa Fe 1995. Jak czytamy: "Aby j± przyj±æ, nale¿y stan±æ i po³o¿yæ nadgarstek prawej rêki na ¶rodku piersi, a lew± d³oñ na splocie s³onecznym. Pozycja ta s³u¿y uzdrawianiu i zosta³a przedstawiona nie tylko na S³upie ze Zbrucza, ale tak¿e na staro¿ytnych rze¼bach z Boliwii i z doliny Tennessee oraz na totemach Indian Tlingit z Alaski. W bardzo podobnej pozie staj± równie¿ szamanki uzdrowicielki z Uzbekistanu. /.../ ¯eby jednak energia odpowiednio zadzia³a³a, pozycja cia³a, któr± przyjmujemy, musi byæ dok³adnie taka sama, jak ta przedstawiona na staro¿ytnym wizerunku. Ma³a zmiana powoduje bowiem, ¿e cia³o przestaje funkcjonowaæ jak magiczna antena lub - co gorsza - zaczyna dzia³aæ odwrotnie i ¶ci±ga niekorzystne energie. Na przyk³ad osoby, które myli³y siê i trzyma³y rêce odwrotnie, zamiast odnie¶æ wra¿enie, ¿e przepe³nia je pozytywna moc, wchodzi³y w obszary mroku i przygnêbienia".

Przyjrzyjmy siê dok³adniej rze¼bie ¦wiatowida ze Zbrucza, jej ca³o¶ci. Jest ona dostêpna w internecie w postaci szczegó³owych fotografii, np. www.ma.krakow.pl/pradzieje/swiatowid.


Cztery strony ¦wiatowida z Liczkowiec nad Zbruczem

Czê¶æ opisana jako Pozycja ¦wiatowida to jedynie wierzcho³ek tego totemu. Ca³o¶æ, jak widzimy, sk³ada siê z trzech poziomów, które równoznaczne s± trójpodzia³owi ¶wiata na: ¶wiat wy¿szy (Niebo), ¶redni (Ziemia), oraz ni¿szy (Cieñ lub ¦wiat Podziemny). Taki podzia³ jest niezwykle popularny w¶ród ludów pierwotnych, uwa¿nie obserwuj±cych rytmy Natury, na ca³ym ¶wiecie. Odpowiada on trójpodzia³owi ¶wiadomo¶ci na: Wy¿sz± (Nad¶wiadomo¶æ, czyli ¦wiadomo¶æ Duchow±, tj. patrz±c± ca³o¶ciowo - holistyczn±), ¦redni± (zwi±zan± z Umys³em i ziemskim bytowaniem) oraz Ni¿sz± (Pod¶wiadomo¶æ, przebywaj±c± zwykle w ukryciu, a bêd±c± siedliskiem uczuæ, magazynem pamiêci i archetypów).

Je¿eli przyjrzymy siê pos±gowi uwa¿nie, dostrze¿emy, ¿e ze wszystkich CZTERECH stron Pozycja ¦wiatowida, wygl±da identycznie (mowa o u³o¿eniu r±k, a nie atrybutach), potwierdzaj±c w ten sposób sta³o¶æ oraz jedno¶æ sfery Ducha, naszego duchowego rodzica i jego bezwarunkowo¶æ wobec nas.

Jak to siê ma do Reiki? Przede wszystkim, krótkie wyja¶nienie dla niewtajemniczonych: Reiki jest to Metoda Naturalnego Uzdrawiania, lub te¿ jak jest to powszechne w terminologii anglojêzycznej: Reiki - Method of Spiritual Healing, czyli Metoda Uzdrawiania Duchowego - Reiki. Osobi¶cie wolê jednak okre¶lenie "naturalnego", dlatego, ¿e Metoda Reiki wykorzystuje wiele naturalnych odruchów, wpisanych g³êboko w istotê cz³owieka, m.in. takich jak to, ¿e kiedy nas co¶ nagle zaboli, bez chwili zastanowienia ³apiemy siê tam d³oñmi i modlimy siê: "Oj, Bo¿e, Bo¿e, Bo¿e!" Lub, kiedy co¶ nam siê nie mie¶ci w g³owie i nie mo¿emy tego poj±æ, ³apiemy siê obur±cz za g³owê i modlimy: "Oj, ...".[2] W ten sposób pobudzamy Energiê i kierujemy j± do obu pó³kul mózgowych, synchronizujemy ich pracê, co ewidentnie zwiêksza wydajno¶æ mózgu i umys³u - wreszcie mamy mo¿liwo¶æ poj±æ!

Reiki, jako Metoda Uzdrawiania Duchowego (holistycznego) korzysta z Enegii Reiki, która bywa nazywana Bezwarunkow± Mi³o¶ci±, czyli mo¿e byæ rozumiana jako to, czym obdarza nas nasz duchowy rodzic (np. wg chrze¶cijan Bóg Ojciec). Z zwi±zku z tym osoba, która korzystaj±c z Reiki przyk³ada do siebie d³onie z ten w³a¶nie sposób jak w "Pozycji ¦wiatowida" (lewa na splocie, prawa na sercu) harmonizuje siê z wzorcem niezmiennie trwaj±cym na poziomie duchowym. A przecie¿ Reiki to w³a¶nie Metoda maj±ca na celu doprowadzenie kondycji w³asnego Ki (Chi, Energii ¯yciowej), do jako¶ci pierwotnej, jak± jest Rei (Rei po japoñsku znaczy Niebo, ze zrozumieniem, ¿e Niebo zaczyna siê na Ziemi).

Co wiêcej, ten duchowy rodzic, czyli nad¶wiadomo¶æ, postrzegana jest czêsto jako nauczyciel wiod±cy nas przez ¿ycie - oczywi¶cie, gdy go s³uchamy. Zgadza siê to piêknie z relacjami osób korzystaj±cych z Reiki, które twierdz±, ¿e dziêki tej Metodzie nauczy³y siê patrzeæ na ¿ycie szerzej, g³êbiej i z wiêkszym zrozumieniem, czyli ze ¶wiadomo¶ci± ca³o¶ci.

Wracaj±c do Pozycji ¦wiatowida, wi±¿ê z Ni± pewn± teoriê. Proszê siê uwa¿nie przyjrzeæ uk³adowi ramion, przypominaj± one (nieco ko¶lawo, ale) przechylon± ósemkê, symbol nieskoñczono¶ci, zjednoczenia. Jak wiadomo, jest to doskona³y sposób po³±czenia terapeuty z uzdrawianym, wykorzystywany powszechnie w zabiegu kontaktowym Reiki dla drugiej osoby (chodzi o po³±czenie lewej strony terapeuty z praw± stron± uzdrawianego i odwrotnie), z tym ¿e tutaj osoba terapeuty i uzdrawianego to ta sam postaæ. Mamy tu do czynienia z tzw. samouzdrawianiem, albo automasa¿em energetycznym. W takim zabiegu, synchronizuj±c siê z poziomem duchowym, przywracamy stan pierwotnej harmonii o¶rodkom emocji oraz uczuæ. Jak wspomnia³em, ³±czymy je znakiem nieskoñczono¶ci podkre¶laj±c tym samym ich jedno¶æ. Zaznaczam, ¿e nie chodzi tu o idealn± ósemkê, tylko jej symboliczn± warstwê: ³±czenie strony lewej z praw±, góry z do³em, mêskiego i ¿eñskiego. Wyja¶niê to w dalszej czê¶ci artyku³u. Warto te¿ zauwa¿yæ, ¿e jak twierdz± numerolodzy, moc ósemki, to moc szamana, uzdrowiciela, terapeuty czy hipnotyzera.

Co wiêc daje takie po³±czenie? Zdarza³o mi siê wielokrotnie s³yszeæ, ¿e uczucia to wy¿szy rodzaj emocji oraz, ¿e najwy¿szym uczuciem jest mi³o¶æ (nie wnikajmy jaka, po prostu mi³o¶æ, Aloha!). Spotka³em siê te¿ z odwrotnymi stwierdzeniami, ¿e emocje to ni¿sza forma uczuæ. Kto ma racjê? Sprawd¼my to. Po³±czmy o¶rodek emocji i uczuæ w jedno znakiem nieskoñczono¶ci (duchowo¶ci), tak jak w zabiegu Reiki dla siebie, tak jak w opisanej Pozycji ¦wiatowida. Pod pewnym wzglêdem niewiele siê one ró¿ni±: uczestnicy badañ pani Goodman wprowadzali siê w trans za pomoc± rytmicznego bêbnienia (216 uderzeñ na minutê), natomiast w przypadku zabiegu Reiki, umys³ cz³owieka pozostaje w stanie alfa, jak wiadomo, stanie bardzo sprzyjaj±cym uzdrawianiu. Stwórzmy prost± definicjê zjawiska transu: jest to stan, w którym umys³ pod±¿a równo i harmonijnie ¶ci¶le okre¶lonym torem. Do transu potrzebna jest synchronizacja pracy pó³kul mózgowych, a jego osi±gniêcie objawia siê zmian± fizjologiczn± w mózgu, co mo¿na odnotowaæ za pomoc± EEG. Do stanów takich nale¿±: stan alfa, theta i delta.

Co uzyskujemy w takim stanie odpowiednio przyk³adaj±c d³onie? Uzdrowienie! Proszê spytaæ ludzi korzystaj±cych z Reiki, co s±dz± o dzia³aniu tej pozycji, która w tym przypadku mo¿e byæ traktowana jako wiarygodna próbka tej Metody. Z mojego do¶wiadczenia, mówi± o spokoju, wyciszeniu, wiêkszej kontroli siebie, ³atwiej jest te¿ im dostrzegaæ piêkno, a tak¿e co wa¿ne prawdê. Jak to siê dzieje? Spójrzmy na pozycjê jeszcze raz: Energia Reiki, która jest Energi± harmonizuj±c±, dostarczana jest do o¶rodka emocji, których nadmiar (tak!) hamuje, rzek³bym koi, wycisza oraz do o¶rodka uczuæ, gdzie jako Bezwarunkowa Mi³o¶æ leczy zasz³o¶ci, przywraca spokój, sprzyja wybaczaniu i budzi rado¶æ ¿ycia. Ca³e dzia³anie tej pozycji sprzyja wiêc spokojnemu ws³uchiwaniu siê we w³asne serce, gdzie znajduje siê o¶rodek wolnej woli, ¼ród³o naszych najg³êbszych potrzeb oraz, jak siê zwyk³o mówiæ, siedlisko naszej duszy, miejsce w którym mieszka iskra Boga. W³a¶nie wychodz±c z tego miejsca uzyskujemy zrozumienie naszej ¶cie¿ki ¿yciowej, jeste¶my sob±, a przede wszystkim jeste¶my zdrowi. Duchowo zdrowi, bo w zdrowym ciele zdrowy duch!

A co siê dzieje z emocjami? Znikn±æ nie mog±, a i nie ma takiej potrzeby, ale staj± siê bardziej ¶wiadome i zdobywamy nad nimi kontrolê (inteligencja emocjonalna), bo to, co nazywamy emocjami, w naturalny sposób podporz±dkowuje siê sercu, tj. wolnej woli, czyli miejscu, w którym jeste¶my (np. dziêki Pozycji ¦wiatowida). Jest to bardzo popularny objaw wszystkich praktykuj±cych tzw. drogê ¶rodka, m.in. u buddystów. Cechuj± siê oni stonowaniem, serdeczno¶ci±, ¿yczliwo¶ci±, wspó³czuciem i wewnêtrzn± cisz±. Cisz±, w której wszystko mog± us³yszeæ. A WSZYSTKO, to jest ten CZWARTY stan ¶wiadomo¶ci, wynikaj±cy z zespolenia pierwszych trzech! Takie A + U + M w Jedno¶ci! (Zachêcam do poczytania o ¦ri Yantra Chakra i punkcie bindu w centrum mandali; tam ten czwarty stan ¶wiadomo¶ci nazywa siê po prostu CZTERY!) W kulturze zachodniej moment takiego rozb³ysku ¶wiadomo¶ci nazywamy: Eureka! - "Zrozumia³em!" Idealnie pokrywa siê to z relacjami osób, które rozpoznaj± Reiki, jako swoj± duchow± ¶cie¿kê i pod±¿aj± ni±. Jest to podobne momentowi mistycznego o¶wiecenia, odkrycia - poszerzenia ¶wiadomo¶ci poprzez otworzenie serca na Tajemnicê Boga.

Jeszcze wracaj±c do emocji. Dlaczego jest ich tak du¿o we wspó³czesnym ¶wiecie? Odpowiedzi mo¿e byæ kilka. Na pocz±tku chcia³bym zauwa¿yæ pewn± ciekawostkê. Zarówno w jêzyku polinezyjskim, jak i w s³owniku buddyzmu tybetañskiego nie ma takiego s³owa, takiego okre¶lenia, które oznacza³oby emocje. Sprawia to wra¿enie, jakby to, co my na zachodzie prze¿ywamy jako emocje, oni prze¿ywaj± inaczej. Jak? Mo¿e bardziej sercem...

Czy wspominana przeze mnie obfito¶æ emocji to stan Naturalny? My¶lê, ¿e skoro Reiki je wycisza, to nie. Jak to wyt³umaczyæ? Otó¿ jak wiadomo, nasza w³asna Energia ¯yciowa p³ynie z do³u do góry (mam na my¶li strumieñ o¿ywczej Energii Kundalini, podstawy naszej egzystencji na Ziemi). Logicznym jest, ¿e je¶li ta Energia trafi na opór na swojej drodze, nadmiar jej zgromadzi siê szczególnie tu¿ przed przeszkod± i bêdzie d±¿y³ do roz³adowania, aby odzyskaæ równowagê.

Je¿eli wiêc cz³owiek nie ws³uchuje siê w swoje serce, to tak naprawdê nie wie, czego chce, gubi siê i miota, zaczyna dzia³aæ mechanicznie, poddaj±c siê bezwolnie maszynie cywilizacji technicznej - w tym miejscu w jego ¶wiadomo¶ci powstaje dziura, rodzi siê poczucie wypalenia i bezsensu, za¶ na drodze Energii ¯yciowej - blokada. Zgodnie z przytoczonym rozumowaniem, nadmiar tej Energii zgromadzi siê poni¿ej (serca, o¶rodka woli), czyli w splocie s³onecznym! Specjalnie napisa³em "!". A jaki jest najprostszy sposób roz³adowania takiej Energii przez zniecierpliwionego i zagubionego w ¶wiecie cz³owieka? Niestety, czêsto... wybuch emocjonalny. A potem wstyd, albo poczucie winy, które blokuj± jeszcze bardziej i ko³o siê zamyka. I choæ serce ci±gle szepcze, to coraz trudniej je us³yszeæ, bo zakrzyczane jest przez falê emocji próbuj±c± rozpaczliwie wydostaæ siê na zewn±trz, wyrwaæ z tej ciasnej klatki, uwolniæ, samo-naprawiæ, przeprosiæ, wybaczyæ, bo czym¿e jest wybaczenie, jak nie uwolnieniem, uzdrowieniem?

A co z moj± teori±? Mam wra¿enie, ¿e skoro zabieg Reiki (pozycja splot plus serce), jako ten, który przywraca harmoniê, odtwarzaj±c we wnêtrzu cz³owieka stan pierwotny, stan jedno¶ci ze ¬ród³em Energii ¯ycia, odbudowuje porozumienie pomiêdzy emocjami a uczuciami, to w stanie naturalnym, niezaburzonym, stanowi± one pewien kompleks, nierozdzieln±, acz wielowarstwow± strukturê, któr± mo¿na po prostu nazwaæ Sercem. St±d wniosek, ¿e harmonia emocji i uczuæ jest jedn± z podstaw (byæ mo¿e najwa¿niejsz± we wspó³czesnym ¶wiecie) warunkuj±cych stan naturalnego zdrowia i szczê¶liwo¶ci (s³ynne: Aloha!). Za¶ wniosek przez odwrotno¶æ jest nastêpuj±cy: odseparowywanie emocji jako czego¶ osobnego, czyli odwrócenie naturalnego obiegu Energii (tak jak w cytowanym na wstêpie fragmencie o Pozycji ¦wiatowida: lewa na sercu, a prawa na splocie), powoduje dysharmoniê i utratê stanu zdrowia.

Oczywi¶cie w tym artykule jedynie nakre¶lam temat. Je¶li chodzi o emocje i uczucia, jest wiele ró¿nych powodów nieradzenia sobie z emocjami zarówno w³asnymi jak i innych osób, szczególnie tych bliskich oraz unikania konfrontacji z uczuciami. Jakie s± tego powody - proszê, odpowiedzcie sobie sami.

Jeszcze jeden sposób na odpowiedzenie: Jak to jest, ¿e Pozycja ¦wiatowida dzia³a i jak dzia³a? Przyjrzyjmy siê w najprostszy sposób polaryzacji r±k cz³owieka. Mówi siê, ¿e lewa bierze, a prawa daje, i tak zwykle jest. ¦ledz±c teraz uwa¿nie ruch Energii kre¶limy liniê od splotu s³onecznego, lewa d³oñ, lewy ³okieæ, lewy bark, obrêcz barkowa, prawy bark, prawy ³okieæ, prawa d³oñ, serce - jeden pe³ny zwój spirali! Mo¿na by rzecz dziewi±tka, obdarzona prawdziw± mistyczn± mi³o¶ci± i szeroko pojêty altruizmem. A pro¶ciej rzecz ujmuj±c: Energia ze splotu s³onecznego trafia do serca, które jest w stanie przekszta³ciæ wszystko w mi³o¶æ. I tutaj znów k³ania siê Nam wspomniana wcze¶niej droga ¶rodka. I do tego magiczne w³a¶ciwo¶ci spirali...

Pozosta³ jeszcze do poruszenia temat roli umys³u w kwestii porozumienia pomiêdzy uczuciami a emocjami. Otó¿ jak wiadomo, nazwa splot s³oneczny wywodzi siê od du¿ego splotu w³ókien tkanki nerwowej znajduj±cej siê w tym miejscu. A jak równie¿ wiadomo, stan naszego uk³adu nerwowego ma znacz±cy wp³yw na nasze fizyczne samopoczucie. Skoro wcze¶niej wspomnieli¶my, ¿e stany transowe umys³u zmieniaj± obraz fizjologiczny pracy mózgu, centrali uk³adu nerwowego na bardziej harmonijny, to logicznym jest, ¿e sprzyjaj± one poprawie naszego samopoczucia. I odwrotnie, stany umys³u, które powoduj± desynchronizacjê pracy mózgu, oddalaj± nas od zdrowia. Kiedy tak siê dzieje? Wtedy, kiedy mocno wykorzystujemy jedn± pó³kulê mózgu, drug± zostawiaj±c od³ogiem.

Przyjrzyjmy siê jeszcze raz ¿yciu cz³owieka Zachodu: tysi±ce reklam, napisów, barw, modeli samochodów, numerów rejestracyjnych, szyldów, sklepów, pó³ek, ludzi, twarzy, ka¿dy inny, inaczej ubrany, ulic, budynków, autobusów i tramwajów, znów numerów, artyku³ów na pó³kach, cen (znów numerów), gazet, dzienników, seriali (naczelne bóstwo w domu), terminów... O Bo¿e! Lewa pó³kula a¿ huczy. Do tego niezdrowo wysoki poziom adrenaliny. Nic dziwnego, ¿e czasem puszczaj± nam nerwy. A prawa pó³kula... ¶pi. Tak przesypiamy pó³ ¿ycia, a drugie pó³ siê wypalamy. No, nie wszyscy, oczywi¶cie przesadzam, jedynie, ¿eby co¶ wyra¼niej pokazaæ.

A teraz do konkretów: Prawa pó³kula, ta od intuicji i kojarzenia, bardziej uczuciowa, unerwia lew± rêkê, któr± w Pozycji ¦wiatowida k³adziemy na splocie s³onecznym, czyli o¶rodku emocji, tak silnie zwi±zanych z umys³em i przetwarzaniem informacji (lewa pó³kula). I z drugiej strony: Lewa pó³kula, ta od logicznego my¶lenia, racjonalna, unerwia praw± rêkê, któr± w Pozycji ¦wiatowida uk³adamy na sercu, o¶rodku uczuæ, odwo³uj±cych siê raczej do prawej pó³kuli. Co to daje? Pog³êbienie stanu harmonii w parach: emocje plus uczucia, lewa pó³kula plus prawa pó³kula. (To tak± w³a¶nie symboliczn± ósemkê mia³em na my¶li.) A inaczej? Uk³ad nerwowy, czyli Umys³ - plus sfera uczuciowa (serce), czyli Pod¶wiadomo¶æ. Powstaje tak zwana Jedno¶æ z Wewnêtrznym Dzieckiem. A st±d ju¿ krok do mistycyzmu, a przede wszystkim do modlitwy. Bo jak wiemy, dobra modlitwa wyp³ywa z serca, a nie z umys³u, choæ umys³ jest jej uczestnikiem, jednak sam bezpo¶rednio nie jest w stanie po³±czyæ siê z nad¶wiadomo¶ci±, musi to obywaæ siê poprzez serce, "droga ¶rodka" prowadzi poprzez ludzkie wnêtrze. To w³a¶nie tak nasze Wewnêtrzne Dziecko ³±czy siê z Duchowym Rodzicem. W ten sposób mamy po³±czone jedn± klamr± wszystkie trzy poziomy ¶wiadomo¶ci ja, które tworz± spójn±, czwart± (bo nie-identyczn± z pierwszymi) ca³o¶æ. Jak nazwaæ to ja? Pozostawiam to Wam.

Skoro ju¿ zacz±³em pos³ugiwaæ siê liczbami, przyjrzyjmy siê temu. Chcia³bym odnie¶æ trójkê do emocji, do splotu s³onecznego, nie tylko dlatego, ¿e jest to trzeci czakram. Numerologia mówi o trójce: Optymista, towarzyski, spontaniczny, pe³en Energii, pozytywnie nastawiony do ¶wiata. Czy¿ nie taki powinien byæ zdrowy splot... S£ONECZNY?! Co jeszcze? Z palców d³oni, trzeci zwi±zany jest ze sfer± emocji. To nie przypadkowo pokazujemy go komu¶, jak chcemy, ¿eby delikatnie mówi±c, sobie poszed³. A liczbê cztery? Odnosimy o uczuæ. Serce to czwarty czakram: solidny, pracowity, uczciwy, wierny, odpowiedzialny (jak mówi numerologia). Czwarty palec (licz±c od kciuka) - nazywa siê serdeczny, na nim nosimy obr±czkê, dowód uczuæ. Co daje taka wspó³praca trójki i czwórki, trójk±ta i kwadratu? Trójk±t to zmiana, Kwadrat to stabilno¶æ, podstawa. Podobno jedyn± sta³± rzecz± w ¶wiecie jest zmiana... Zastanówcie siê nad tym w kontek¶cie Pozycji ¦wiatowida.

Mój Nauczyciel Reiki mówi o tej pozycji: "Dziêki niej nasze uczucia staj± siê bardziej o¿ywione, emocjonuj±ce, a nasze emocje bardziej serdeczne, zdrowsze". Krótko i na temat.

Pamiêtacie, co siê dzia³o, kiedy kto¶ po³o¿y³ rêce w tej pozycji odwrotnie? Czyli w kolejno¶ci cztery a potem trzy. Wynikiem by³a dysharmonia. Co ciekawe, nie istnieje w przyrodzie pierwiastek o liczbie atomowej 43. Dopiero cz³owiek go zrobi³. Nazywa siê Technet od greckiego technetos - sztuczny. A jakie s± pozytywy, czyli wspó³praca trzy i cztery w aspekcie numerologicznym? Choæ nie jestem specjalist± w tej sprawie, wygl±da mi to ewidentnie na siódemkê, czyli O¶wiecenie! Witaj Drogo ¦rodka!

I jeszcze krótko na temat RÓWNOWAGI. Mówili¶my o trójce, czwórce i trzech poziomach ¶wiadomo¶ci. Dobrze, powtórzmy trójkê trzy razy: 333. Co to za Liczba? Dobrze znana w Kabale, a odnosz±ca siê do jednego z Praw Energii: "¦wiat³o¶æ w ciemno¶ci ¶wieci, a ciemno¶æ jej nie ogrania". Teraz potrójmy czwórkê... Niestety, trzeba j± przy tym podwoiæ (- "niestety" dlatego, ¿e nie potrafiê Wam tego logicznie wyt³umaczyæ, mo¿e dlatego, ¿e tak czwórka jak i serce, do którego j± tu odnoszê, ma w sobie co¶ z podwójno¶ci: kocha - nie kocha; mo¿e dlatego, ¿e licz±c palce od kciuka i od ma³ego palca mamy dwa czwarte; mo¿e ponios³a mnie fantazja; mo¿e... uwierzcie mi albo obalcie, jak chcecie) do znanej ju¿ ósemki: 888. Co to za Liczba? Równie¿ znana. Uzyskujemy j± podstawiaj±c pod alfabet grecki (24 litery od alfy do omegi) miano IHS. Pan ¦wiat³a i ¯ycia. W ten sposób uzyskujemy w Pozycji ¦wiatowida odniesienie do porz±dku Wszech¶wiata, równowagi pomiêdzy ¶wiat³em i ciemno¶ci±.

To chyba to, czym naprawdê zajmuj± siê szamani - równowag± w ¶wiecie, zarówno wewnêtrznym jak i zewnêtrznym. S³owo szaman oznacza "tego, który wie". Jak mawiaj± buddy¶ci, najwiêksz± przyczyn± cierpienia w ¶wiecie jest ignorancja, czyli niewiedza, niedostrzeganie, ¿e wszystko jest ze sob± po³±czone, ¿e kiedy cierpi choæby najmniejszy z braci, cierpi wtedy ca³o¶æ. Szaman wie, czuje, widzi, nie tylko oczami, ale równie¿ Sercem. Pozycja, równowaga, ¶wiat, widzi... Pozycja ¦wiatowida!

Mój Nauczyciel powtarza, ¿e Metoda Reiki tworzy nowego cz³owieka, szamana XXI wieku, cz³owieka wra¿liwego, potrafi±cego pochyliæ siê nad ka¿dym czuj±cym stworzeniem.

Czy ja wiem, czy nowego? Mo¿e ju¿ od wieków znanego...

Pochylam g³owê przed m±dro¶ci± ¯ycia. Dziêkujê.

Krzysztof Miszczuk

30 maja - 4 czerwca 2005
usrreiki@o2.pl



Przypisy "Taraki":

[1] Artyku³ p.t. "Cia³o, magiczna antena", w miesiêczniku "Wró¿ka" nr 5/2005.

[2] Warto wiedzieæ, ¿e pozornie nie-s³owny okrzyk "oj" lub "ojej" jest pobo¿nym przyzwaniem boskiego imienia: "o, Jezu", zniekszta³conym na skutek tabu.



Zobacz glos w dyskusji:



Autor, jego teksty
Aby pisaæ komentarze zaloguj siê lub zarejestruj.
drukujDrukuj

Promocje

Og³oszenia

menu ruchome
rozwiñ menu --»


© Copyright by Taraka. Prawo rozpowszechniania zastrze¿one.
wróæ na górê wróæ na górê
Logowanie:

- e-mail jako login
- has³o
Zaloguj
Pomiñ   Zapomnia³em/am has³a!

Zapisz siê (za³ó¿ konto w Tarace)