Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

16 lutego 2017

Alicja Baba

(R)ewolucje sensualne - część 3: Praca indywidualna

Kategoria: Tantra i seks

3. PRACA INDYWIDUALNA

To najważniejsza część cyklu rewolucji sensualnych. Czasami słyszę pytanie: “Ale jak to? Jak się ma miłość własna do bycia w związku? Jak się ma moje ciało i znajomość siebie do dobrego seksu?”

A no ma się właśnie tak, że to od tego zależy cała reszta.



1.
Akceptacja swojego ciała.

Pamiętaj, że musisz pokochać siebie. Nie możesz oczekiwać od partnera, by kochał ciebie i twoje ciało, jeśli ty sama tego nie potrafisz. Na szczęście żyjemy w takich czasach, gdzie rozwój osobisty oraz samoświadomość świetnie się sprzedają, a to przekłada się praktycznie na tysiące różnych narzędzi, które można znaleźć na każdym kroku i za każdym rogiem, jeśli chodzi o naukę miłości własnej. Na rynku dostępne są książki praktycznie z każdej dziedziny i każdej kategorii. Jeśli lubisz psychologiczne podejście, znajdziesz ich całe mnóstwo. Jeśli wolisz duchowość czy ezoterykę, można znaleźć naprawdę sporo od mantr, afirmacji, rysunków, tańca poprzez wyjazdy, warsztaty kilkugodzinne i kilkudniowe, spotkania w tym samym mieście i wyjazdy na inny kontynent, a na zwykłym słuchaniu kończąc. Możesz znaleźć coś co nie kosztuje nic albo zapłacić duże pieniądze za techniki sprowadzone zza oceanu – gwarancja jest taka, że dla każdego coś się znajdzie.

Więc poszukuj metody takiej, która najbardziej do ciebie przemawia, którą czujesz, lubisz i po której rzeczywiście czujesz zmiany w swoim ciele i w sposobie myślenia.

Nie da rady doświadczyć świadomej i wolnej od myśli seksualności, jeśli nie masz dobrego kontaktu ze swoim ciałem i ze sobą. Jak to sobie wyobrażasz? W momencie gdy partner cię rozbierze, a ty będziesz myśleć o wałeczkach na brzuchu, pojawi się wstyd, zażenowanie i spięcie, a świadomy seks jest naturalnością, rozluźnieniem i otwarciem swojego ciała najbardziej jak się da.


Dbaj o siebie: twoje ciało wraz z psychiką to twój osobisty pojazd i podstawa. Nie musisz wyglądać jak modelka z okładki kolorowego magazynu, ale dobrze wiesz jaka jest różnica pomiędzy zdrowo a niezdrowo wyglądającym człowiekiem.

Dietetycy, lekarze i holistyczni terapeuci od lat mówią, że podstawą zdrowego ducha jest zdrowe ciało. A podstawą zdrowego ciała jest odpowiednie, pełnowartościowe odżywianie, ruch, woda i czyste, świeże powietrze.

Twoje ciało jest twoim sprzymierzeńcem i musisz o nie odpowiednio i regularnie dbać, jeśli chcesz, by towarzyszyło ci nie tylko w codziennym życiu, ale i w duchowych, boskich uniesieniach. Twoje ciało wraz z psychiką to jak twój samochód, o który przecież dbasz zarówno w lecie jak i w zimie. Nie uda ci się doświadczyć zespolenia z drugą osobą jeśli się siebie wstydzisz, a choroby czy uzależnienia będą odczuwane w waszym połączeniu, jako trzecia osoba w związku.

  1. Umiejętność medytacji

Czym jest medytacja? Tak samo jak w przypadku pracy z samoakceptacją, tak i na ilość i sposobność warsztatów medytacyjnych, na szczęście nie możemy narzekać.

Znajdź coś dla siebie: wystarczy, że wpiszesz w wyszukiwarkę słowo „medytacja” a w sekundę wyskoczy ci przynajmniej kilkanaście różnych technik, metod i sposobów w zależności od upodobań, pasji i zasobności portfela.

Jeśli jeszcze medytacji nie próbowałeś, zacznij! To najbardziej odpowiedni moment. Włóż palec gdziekolwiek i zobacz co ci to da. Jeśli ci się nie spodoba, spróbuj gdzie indziej. Jest ogromna szansa, że po niedługim czasie trafisz na coś, co najbardziej cię pociąga i co przyniesie ci spokój (nawet tymczasowy), a jak będzie ci się dzięki temu łatwiej żyło na co dzień, sam będziesz dążył/a do tego, by takich momentów było coraz więcej. Zainteresuj się poznawaniem umysłu: to żmudna i momentami ciężka, ale przynosząca ogromne korzyści na każdym polu praca.


Słuchaj ciszy, tańcz, przebywaj w naturze, przypatruj się myślom, oddychaj, rysuj – na wyciągnięcie ręki masz cały wachlarz dostępnych narzędzi.

Jednocześnie przygotuj się na na tzw. Pracę z Cieniem – medytując, wyciszając umysł i wchodząc w różne zakamarki siebie, nie ma bata, by nie nadziać się na swoje ciemne strony. Kwestia pracy z cieniem to odrębny, długi i niewyczerpany temat na osobny artykuł.

Konfrontowanie się ze swoimi zapomnianymi, spychanymi i nielubianymi cechami wymaga ogromnej odwagi i nie jest łatwe. Jednocześnie jest to konieczne, by w ciszy i spokoju znaleźć ukojenie w ramionach drugiej osoby i tam, wspólnie medytować.

Jeśli ani trochę nie zagłębiasz się w swój cień, nie będziesz w stanie zauważyć drugiego człowieka, znaleźć z nim porozumienia i się na niego otworzyć.

Praca z Cieniem  ⇒  akceptacja siebie   ⇒   brak wstydu i naturalność  ⇒   partnerstwo

3. Rozmowa

Rozmowa – to inaczej aktywna i dojrzała wymiana. Większość ludzi nie potrafi rozmawiać, a rozmowa jest właśnie tym, co ludzi połączy.

Rozmowa to inny stan świadomości. Jeśli nie potrafisz rozmawiać z drugim człowiekiem – nie martw się. Terapeuta, psycholog czy coach poda ci pomocną dłoń i cię tego nauczy.

Rozmowa to: słuchać, słyszeć, dać skończyć, dać pierwszeństwo drugiemu człowiekowi, mieć otwartą głowę na inne perspektywy, potrafić się porozumieć, wyciągać wnioski i podejmować wspólne działania.


Poniżej znajdziesz kilka przykładowych pytań jakie możecie sobie zadawać z partnerem, a które służą do wzajemnego poznawania się, czyli do wspólnej zabawy.

Pytania dla par (z książki “Świadomy Seks”):

  1. Opisz swój idealny stosunek seksualny (dla mężczyzn). Napisz opowiadanie erotyczne (dla kobiet).
  2. Jak wspominasz swoje dzieciństwo?
  3. Twoja matka w kilku przymiotnikach.
  4. Twój ojciec w kilku przymiotnikach.
  5. Czego się boisz?
  6. Czym jest dla ciebie śmierć?
  7. Czym jest życie?

… i wiele innych.

Rozmowa to przestrzeń, w której widzisz, zauważasz i słyszysz drugiego człowieka.

Zrozumiesz, że drugi człowiek cię słyszy, bo przytaknie na to, co mówisz.

Będzie pamiętał co mówiłeś i co sam mówił. Zada pytanie na temat, który poruszyłeś. Będzie ciekawy tego, co mówisz.

Rozmowa jest wstępem do każdego kontaktu.

Jeśli ludzie nie potrafią rozmawiać, polegną również na całej reszcie.

Dlatego rozmowa rozwiązuje połowę problemów.

A drugą połowę rozwiązują wspólnie podjęte decyzje i działania.

Szczera i mądra rozmowa zawsze uzdrawia.


4. Samomiłość, czyli Masturbacja

Samomiłość to podstawa obcowania z drugim człowiekiem. Nie możesz oczekiwać od partnera, że będzie wiedział, jak cię zaspokoić, dotknąć i sprawić przyjemność, jeśli ty sam/sama tego nie potrafisz.

Poznaj się – naucz się siebie, swojego ciała i odkryj, co naprawdę lubisz.

Samomiłość to okazanie dobroci, pieszczot, uwagi i czasu swojemu ciału, umysłowi oraz duszy, ile zapragniesz, i to całkowicie na twoich i tylko twoich zasadach.

Jeśli masturbacja źle ci się kojarzy i nie potrafisz sam siebie dotykać, a na widok wibratorów czy innych seksualnych gadżetów dostajesz gęsiej skórki, wiedz, że to spięcie zostanie przeniesione na spotkanie z drugim człowiekiem.
Umiejętność samodotykania i swoboda z tego płynąca to podstawa seksualnej, prawdziwej i głębokiej więzi jaką tworzysz w łóżku.

Wstyd = spięcie, nienaturalność, zamknięcie.

Swoboda = naturalność, akceptacja, otwartość, wolność, ciekawość, miłość własna.



5. ŚWIADOMY SEKS – więc z czym się to je?

Świadomy seks jest wszystkim tym, o czym tu wspomnieliśmy:

Jest rozmową, porozumieniem, czułością, bliskością, intymnością i naturalnością. Poprzez samomiłość, otwieranie się, znajomość i akceptację siebie i swojego ciała prowadzi do zauważenia drugiego człowieka, a co za tym idzie - do bycia sobą.



Bo właśnie wtedy, gdy jesteś nagi, bezbronny i nie możesz zasłonić się ubraniami, słowem, opowieściami i różnymi historyjkami, zyskujesz dostęp do tego, kim naprawdę jesteś: Stajesz się sobą.

Zamiarem książki „Świadomy Seks“ jest właśnie to, by pokazać czytelnikowi jak zaakceptować swoje ciało i swoje potrzeby, jak otworzyć się na drugiego człowieka i jak razem dojść do wspólnego spełnienia. Zdejmuje ona również ciężar oziębłości z kobiet, które nie odczuwają przyjemności z seksualnego zbliżenia, podważa umiejętności dzisiejszych kochanków, pokazuje jak ważna jest rozmowa o uczuciach i potrzebach oraz jak zbliżyć się do drugiego człowieka poprzez poznanie swojej kobiecości i męskości.

Książka jest także o medytacji, świadomości, szukaniu porozumienia, otwieraniu się, rozmowie, zmienianiu programów w głowie i poznawaniu swoich uczuć oraz emocji, czyli o powrocie do człowieczeństwa.

Nie da się o seksie mówić osobno, nie zahaczając o takie wątki jak samoświadomość, obserwacja siebie i świata, konfrontowanie się ze swoimi lękami i dźwiganie, czy lepiej, pomieszczenie bagażu partnera.

Sięgając po „Świadomy Seks” dowiesz się jak odnaleźć bliskość w związku, jak przemienić seks w medytację, oraz jak Rozmowa może urozmaicić życie.

Dzięki tej książce będziesz w stanie poprawić relację przede wszystkim z samym sobą, a co za tym idzie, również z drugim człowiekiem.

Odzyskasz także trzeźwe postrzeganie swojej roli w związku oraz będziesz w stanie zbudować głębsze połączenie z partnerem.


komentarze

1. Nie byłam w... • autor: Nierozpoznany#98002017-02-17 01:08:36

Nie byłam w stanie przeczytać tekstu. Zatrzymała mnie myśl :) że ten świat jest tym bardziej chory, im więcej jest doktorów rzeczy prostych. Przepraszam ;)

2. Ktoś gotuje smaczny,... • autor: Nierozpoznany#98002017-02-17 01:32:01

Ktoś gotuje smaczny, jakościowo dobry rosół z kury [ przepraszam bo może Pani jest wege ]. Ta osoba robi to z lekkością, z wyczuciem, finezyjnie, bez skrępowania i napięcia, okrasza całość niewidzialnym kluczowym składnikiem, co spaja dzieło w udaną kompozycję, aż tu nagle, zjawia się Ktoś. I ten Ktoś zaczyna wyliczać, mierzyć i ważyć. Porównywać, wychwytywać, dzielić. Zaczyna kręcić nosem i krzywić usta. Na koniec ma garść rad jak zatem ulepszyć ten byle jaki rosół. I robi to tak, że nie rzadko kucharz zastanawia się, czy jednak czasem ta wyczuwalna pewność siebie Ktosia, nie niesie ze sobą arcy-kunsztu? Zaczyna zatem stosować te dobre rady, koniec końców psuje rosół i swoją naturalną spontaniczność. Taka to różnica między mistrzem a Mistrzem. :)A mój post jest jedynie streszczeniem czegoś, co jest na świecie wszędobylskie coraz bardziej. Smuteczek. :)

Gorzej, jak tym rosołem jest nasze życie
[foto]

3. Rosół • autor: Przemysław Kapałka2017-02-19 08:29:39

Niektórzy robią rosół sami, wiedząc najlepiej, jak. Niektórzy go psują i nikt nie chce tego rosołu jeść. Ten Ktoś jest potrzebny tej drugiej kategorii kucharzy. Być może AlissNox należy do tej pierwszej kategorii, ale to nie znaczy, że druga nie istnieje.

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)