21 sierpnia 2011

Dominika Dayam Szczeplik

z cyklu: Sny i wizje (odcinków: 2518)

Rinpocze

Kategoria: Sny i wizje

« Czerwone żmije i zaskrońce Pożar »
Najpierw jechałam autokarem, wycieczka klasowa, w klasie różni ludzie, nie znam ich, niektórych znam. Mieliśmy jechać do jakiejś leśniczówki, czegoś w tym rodzaju, znajdującej sie gdzies w lesie. Niestety nie znaleźliśmy tam drogi. Zatrzymalismy się w innym miejscu w lesie. Miał być nocleg. Pojawił sie mój ,,chłopak" z kilkoma swoimi znajomymi.Coś miał organizować, chyba dowiedzieć się jak jechac, albo znależć inne miejsce.Potem położyłam się.Leżałam przy swoim ,,chłopaku", pomiędzy nami jakaś dziewczyna. Wtem on podał mi rękę i ominęłam tą dziewczynę i położyłam się obok niego. Pojawił się Rinpocze tybetański (sen był po wizycie w Grabniku na urodzinach Tengi Rinpoczego, gdzie puszczane były slajdy z innymi Rinpocze tybetańskimi, z którymi on się spotkał).Rinpocze śpiewał modlitwę po tybetańsku. Przekazał coś takiego, że my to znamy, lecz ja nie przypominałam sobie żebym znała ta modlitwe. My z chłopakiem leżelismy obok siebie w tym lesie, a Rinpocze siedząc przy nas spiewał tą modlitwę szczęśliwie. Była w tym duża klarowność-uczucie jak górskie czyste powietrze. Potem nie pamiętam co dalej sie wydarzyło.

Sny i wizje: wstęp na końcu

Każdy, kto ma profil w Tarace, może swoje sny i wizje tu zapisywać.
Każdy, kto jest zalogowany, może sny i wizje komentować.


« Czerwone żmije i zaskrońce Pożar »

Komentowanie wyłączone wszędzie od 1 sierpnia 2020.

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)