Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

21 czerwca 2006

Paweł Brągoszewski

Robienie grzechotek
Przepis jak zrobić dobrą szamańską grzechotkę

Kategoria: Twarda Ścieżka

Nie tylko dźwięk bębna ma działanie przenoszące. Bardzo ważnym instrumentem, pomocnikiem w pracy z umysłem jest grzechotka. Grzechotkę można zrobić praktycznie ze wszystkiego, nawet z pustej puszki po piwie wypełnionej ryżem. A może warto pokusić się o zrobienie grzechotki "naturalnej", czyli bez metalu i tworzyw sztucznych?

Wykorzystałem przepis nawiązujący do tradycji Indian Ameryki Pn. i zrobiłem dwie grzechotki, bardzo podobne do tych, które można odszukać na różnych "szamanistycznych" stronach pod hasłem rawhide rattle.

Grzechotka taka jest wykonana z niewyprawionej skóry wołowej i drewna. W środku - ziarna do wyboru, w moim przypadku jest to drobna fasola i ryż. Produkcja grzechotki nie jest wegetariańska - pracuje się z mokrą, wydzielającą zapach, niemal świeżą skórą zwierzęcia.

Jak zrobić taką grzechotkę? Najpierw trzeba kupić w sklepie kostkę do gryzienia dla psa. Kostki takie są zrobione ze sprasowanej skóry wołowej i świetnie nadają się do produkcji grzechotek. Kostka powinna być duża, co najmniej długości dłoni. Najlepiej kupić od razu dwie "psie kostki". Kostki robione są z odpadów garbarskich i tylko jeden, zewnętrzny kawałek jest w miarę regularny i bez dziur. Chociaż na upartego można zrobić grzechotkę i z zupełnych ścinków (tak zrobiłem drugą grzechotkę, pozszywaną z drobnych kawałków skóry).

foto

Kostkę wkładamy do zimnej wody i pozostawiamy tam około 24 godzin, aż całkiem namięknie i rozwinie się na luźne płaty skóry. Nie wygląda to najpiękniej, ale nie należy się zrażać. Miękką skórę osuszamy szmatką i rysujemy na niej (a raczej lekko wydrapujemy, bo rysować nie da się zupełnie) owalny kształt grzechotki z wypustką potrzebną na przymocowanie kijka. Grzechotka składa się z dwóch kawałków skóry, zszytych brzegami. Jeśli robisz grzechotkę ze ścinków, trzeba oczywiście użyć więcej kawałków. Przy zaznaczaniu konturu należy pamiętać, że grzechotka nieznacznie zmniejszy się podczas suszenia (użyte przeze mnie kawałki skóry były przed zszyciem wielkości dużego jabłka). Skórę wycinamy wg konturu, składamy razem (zewnętrzną stroną skóry na zewnątrz!) i zszywamy dratwą lub czterokrotnie złożoną mocną nicią. Do przeciągania igły mogą przydać się kombinerki, ale przy dobrze namoczonej skórze nie będą potrzebne.

foto

Wymoczona niegarbowana skóra wygląda jak prosto ściągnięta ze zwierzęcia... Może w takiej chwili należałoby podziękować Krowie lub Bykowi, której/którego skóry będziemy używać?

Kawałki skóry należy zszyć mocno i ciasno (co kilka milimetrów), będą one rozsychać się na dalszym etapie, muszą być mocno, ściśle połączone. Oczywiście zszywając skórę pozostawiamy miejsce na włożenie patyka-trzymadełka. Ten otwór ma jeszcze jedno przeznaczenie - wsypujemy do niego czysty, suchy piasek i ubijamy np. ołówkiem. Grzechotka powinna nabrać "brzucha", pogrubieć do kształtu dużego jaja. Wypchaną piaskiem grzechotkę wieszamy w jakimś przewiewnym i nasłonecznionym miejscu. Wypchana piaskiem skóra wyschnie i stwardnieje, a nie straci przy tym kszałtu. Grzechotka musi dobrze wyschnąć. Potrwa to ok. 8-12 godzin. Popukana paznokciem powinna wydawać cichy, ale wyraźny odgłos.

Teraz wysypujemy piasek z grzechotki, jest już dobrze wysuszona i ma odpowiedni kszałt. Można do niej nasypać drobnej fasolki, ryżu, pszenicy czy innych nasion i sprawdzić dźwięk. Najlepsze efekty daje wypełnienie około 1/3 objętości grzechotki. Jakich użyć nasion? Tutaj każdy musi zdecydować sam. Próby z grzechotką warto wykonywać na dworze, gdyż na skórze zostaje sporo piasku, który przy grzechotaniu będzie sypał się dookoła.

foto

Po dobraniu fasolek lub innych ziaren wysypujemy je np. do kubka i znowu moczymy grzechotkę, ale nie całą, lecz tylko wypustkę służącą do przymocowania kijka (wystarczy kilka godzin). W międzyczasie można wybrać się do lasu i poszukać dobrego kija, który posłuży za rączkę grzechotki. Ja wybrałem dwa - sosnowy i brzozowy, obdywa długości ok. dwóch dłoni. Kijki można ostrugać, a nawet wyrzeźbić... Na pewno trzeba wydłubać kilka poprzecznych rowków na jednym z końców kijka - pomogą one utrzymać głowę grzechotki na miejscu.

Gdy końcówka grzechotki namięknie, wsypujemy odmierzone wcześniej nasiona do grzechotki, wkładamy kijek i bardzo dokładnie, mocno obwiązujemy dratwą. Grzechotka jest prawie gotowa, należy jednak ją pozostawić w spokoju przez kilka godzin, aby namoknięta i obwiązana wypustka wyschła i stwardniała.

foto

Można już wypróbować działanie grzechotki. Grzechotka pewnie aż prosi się o jakieś ozdobienie. Warto z nią pochodzić po lesie, pogrzechotać przy ogniu. Ozdoby, wzory i rysunki przyjdą same...

Paweł Brągoszewski
bragoszewski@gmail.com





komentarze

1. Bardzo fajne grzechotalki ;-) • autor: Nierozpoznany#97722016-11-09 22:11:09

Pozdrawiam ;-)

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)