Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

30 marca 2012

Wojciech Jóźwiak

Czy Rosja da sobie radę z takim herbem?

Kategoria: Symbole
Tematy/tagi: herbyRosja

Dlaczego ma sobie nie dać? Dawała sobie radę od 1497, kiedy wielki książę moskiewski Iwan III Srogi (nie mylić z jego wnukiem Iwanem IV Groźnym!) ożeniony ćwierć wieku wcześniej z bizantyjską Zofią przyjął za godło swojego państwa herb jej rodu – Paleologów - i zarazem gasnącego Cesarstwa Wschodniego Rzymu, ...aż do bolszewickiego przewrotu w 1917. Przez te 420 lat pod Dwugłowym Orłem Rosja wyrosła z półazjatyckiego księstwa wklinowanego między Litwę a Tatarów Kazańskich na światowe imperium, czego chcieć więcej? Ale niezależnie od historycznych sukcesów i porażek treść herbu Rosji jest niepokojąca.


wikimedia
Obecny herb Rosji, od 1993


Paleologowie, ostatnia dynastia Bizancjum (zawsze waham się przed położeniem tego słowa na ekran, bo to nazwa sztuczna-naukowa i sami Bizantyjczycy nigdy tak o sobie nie myśleli: byli Rzymem i Rzymianami!, a ich stolicą Konstantynopol) nie wynaleźli sami swojego dwugłowego orła, wzięli go zapewne z rycin starożytniejszych, jak zachowane do dziś w tamtejszych okolicach dwugłowoorły hetyckie (tu więcej...). Dwóm głowom nadano sens podwójnej władzy: świeckiej i kościelnej, albo podwójności Cesarstwa: raz na zachodzie, w Rzymie tym starym nad Tybrem, dwa na Wschodzie w Rzymie nowym nad Bosforem czyli w Konstantynopolu.


wikimedia
Dwugłowy orzeł bizantyjski


Przy okazji, na piersi dwugłowoorła peleoloskiego tarcza z rysunkiem z daleka przypominającym trochę swastykę, ale to sygil z nazwiska rodu: widać (greckie) litery P, A, L, I, S – od Palaiologos, i „O” jako zewnętrzny owal.

Już na tym etapie, w Bizancjum, niepokojącą podwójność i rozdarcie tej figury uśmierzano i sklejano, mediowano elementem trzecim centralnym: tam jest nim korona między głowami orłów, i po drugie, wspomniany sygil centralnie na piersi.

Ale skoro coś się stłukło, to skleić trudno. Orzeł raz rozdarty na dwie głowy za bardzo krzyczy o scalenie, żeby dało się go skleić jakimś mediującym elementem raz a dobrze i po wszystkie czasy! Godło Paleologów sklejano koroną i napierśnym sygilem. W Moskwie-Rosji sygil w środku zastąpiono poprzednim książęcym znakiem: Pogonią Ruską czyli ikoną św. Jerzego bijącego Smoka, ale że jedna wspólna korona pozostawiała głowy orłów łyse, więc jakby poddańcze, to koron uczyniono trzy: prócz środkowej też po jednej nad każdą z dwugłów. Ale – o niepokorna ikoniczna materio - przez to tym bardziej wyeksponowano i dobitnie zaznaczono, ukoronowano wręcz!, ziejącą pustkę w połowie figury!

wikimedia
Herb Rosji 1625


Tak zostało i taki herb przywróciła nowa Rosja uwolniona od komunizmu (???), od 1993 roku.

Ale dlaczego w ogóle te dwie głowy? Wydaje się, że dwugłowość wynaleziono jako lekarstwo na brak symetrii. Bo heraldyczny emblematyczny orzeł głowę z grożącym dziobem musi mieć skierowaną albo w lewo albo w prawo. Trzeba się zdecydować w którą stronę i w każdym przypadku figura ta będzie razić asymetrią. Asymetria zaś niweczy (w jakimś stopniu) główne symboliczne przesłanie jakie ma nieść godło, czyli Jedność i Centralność. (Do szczegółowszych ustaleń na temat kodowania idei Jednego Centrum w heraldyce odsyłam do artykułu „Herby jak okna”.)

Dwugłowość wprawdzie przywraca symetrię, ale w zamian (nie kijem go to pałką!) wnosi gorszy defekt: rozdwojenie. Rozdwojenie to wada fatalna. Blisko stąd do rozszczepienia – schizmy! - i w dalszym ciągu do rozpadu. Nasz przedrostek roz-, który pojawia się w odpowiednich słowach, ma w łacinie odpowiednik dis-, który od di- czyli ostatecznie od liczebnika „dwa” (w praindoeuropejskim jeszcze brzmieniu). Skąd nasze z łaciny słowa dysharmonia, dyshonor, dyzunita, dyzenteria.

Rozdwojenie grozi rozpadem! W herbie Rosji tym bardziej przez to, że szpara między orlimi dwugłowami ma kształt klina! - jakby wbijającego się od góry, lub idącego też od góry rozdarcia. Które wprawdzie ta trzecia środkowa korona jakby zszywa... ale nie całkiem, bo zarazem robi wrażenie, jakby te dwie głowy rozstępowały się na boki właśnie pod ciężarem tej korony, za ciężkiej na ich siły. Wszystko to ma swoje symboliczne przełożenie na ducha egregoru-państwa i na historyczne fakty i na długotrwaniowe procesy tegoż egregoru.

Ciekawe, że w herbie carskim korony wisiały nad głowami orła, a herbie jelcyno-putinowskim projektanci, bez wątpienia zdając sobie sprawę z tego, o czym tu piszę, położyli korony na głowach, ale nie bezpośrednio na nich, tylko na podkładce z szarfy, która przez to nieodparcie kojarzy się z taśmą klejącą, jakimś „skoczem”! Po co? Po to, że ten sam przedmiot, który przy dwóch bocznych koronach wygląda jak taśma-szarfa, pod środkową koroną sztywnieje i wygląda jak dwie nóżki stojaka na których ta korona się na głowach opiera... Przez co z daleka ta środkowa korona wraz z jej przydatkami wygląda figlarnie niby Ejfelowa wieża :) - Ale szarfa to element powietrza, coś co lada wiatr zmuchnie.



Trzy korony herbu


Powyższe pokazuje, jak trudno jest złączyć, co raz podzielone, choćby w symbolicznej rycinie.

Dwugłową podwójność Orła Rosji rozumieć można jako stanie i pozostawanie tego państwa w wiecznym rozkroku pomiędzy Zachodem i Wschodem, między orientacją na Zachód i naśladowaniem Europy, a orientacją na Wschód i wracaniem do orientalnych mongolskich początków. Także jako wieczny spór między frakcjami zapadników i słowianofilów. Między światowością imperium a zamykaniem się w nieufnej światu izolacji.

Dwie głowy orła wyglądają jak dwoje groźnych zwierząt-strażników, zwracających paszcze (tu: dzioby) w dwie przeciwne strony. Dwa pobocza, flanki herbowej ikony oznaczają zewnętrze, zewnętrzny świat. Strażnicy wyszczerzeni na zewnątrz symbolizują więc zbrojne pogotowie, w którym pozostaje to państwo; ale obronność wiadomo chętnie przemienia się w agresję. Odpowiada to historycznej cesze rosyjskiego państwa, które wiecznie prowadziło wojny dookoła i siłą powiększało się tak daleko jak mogło.



Dwugłowy orzeł w Persepolis w Iranie


Rozszczepienie tnące herb, które wybiłem wyżej, symbolicznie zgadza się z nieustannie grożącą Rosji, wiszącą nad nią perspektywą rozpadu. Co scala Rosję wobec jej rozpadowej immanencji? Dwie siły! (Znowu dwie...) Jedną wyobraża wspomniana środkowa korona, niespoczywająca na żadnej z dwóch głów, lecz rozkrokiem spinająca obie – to Władza Centralna, kiedyś carska, potem gensekowska, dziś prezydencka... Ale duumwirat Putina i Miedwiediewa pokazuje, że z tą jednością różnie bywa.

Drugą scalająca siłę umieszczono, już na początku za Iwana Trzeciego, w centrum na orlej piersi: to scena Jerzego ze Smokiem. Ilustruje ona ideę, za sprawą której państwo ma trwać: jest to idea walki ze Złem. Ale uwaga! Umieszczenie Smoka w centrum, w samym rdzeniu i w samej duszy symbolicznego bytu jest oczywiście niebezpieczne, bo zapowiada, że Smok może wniknąć do serca i tak opieczętowany naród sam przedzierzgnie się w Smoka, sam się zeźli, zesmoczy. To procedura równie niebezpieczna, jak przyzywanie imienia Diabła podczas chrztu katolickiego.

Współcześni heraldycy kremlowscy najwyraźniej musieli sobie z powyższego zdawać sprawę, ponieważ w dzisiejszym herbie Smok wyobrażony jest jako już zabity, martwy i sflaczały, podczas gdy w dawniejszym herbie carskim żył jeszcze, choć właśnie gnębiony Jerzową dzidą. Ale znów pałką go, gdy nie kijem... Bo jak to - umieścić w Najświętszym Centrum nie dość że Zło, to jeszcze Martwość?



Św. Jerzy ze Smokiem współczesny i z 1625


Tu zakończę, by nie powiedzieć wszystkiego i Czytelnikowi pozostawić przyjemność twórczego kontynuowania myśli na ten temat.


Wojciech Jóźwiak



Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)