zdjęcie Autora

14 września 2013

Katarzyna Urbanowicz

z cyklu: Babcia ezoteryczna Sezon drugi (odcinków: 82)

Rozmowy z wiecznością (1)
Wróżenie za pomocą wnętrzności. (1)

Kategoria: Twórczość

« Wyrodne matki, okrutni ojcowie, maltretujący konkubenci i księża pedofile Rozmowy z wiecznością (2) »

         O wróżeniu z wnętrzności  pisał Robert K.G. Temple w swojej książce „Rozmowy z wiecznością” (Wyd. BRAMA Książnica Włóczęgów u Uczonych Poznań 1991). Przyznam się szczerze, że nigdy nie nazwałabym wróżb rozmową z wiecznością, choć nie bardzo wiem gdzie poszukiwać nazwy, która odróżniłaby coś, co uprawia wróż Maciej, jako wypełniacz zadeklarowanej ilości kanałów w kablówce, od odgadywania treści ukrytych w przedmiotach i procesach codzienności.

         Zanim natrafiłam na wspomnianą książkę buszując po taniej księgarni i zapłaciwszy całe 4,50 zł stałam się jej posiadaczką, poszukiwałam informacji w internecie trafiając oczywiście na sensację, morza krwi itp. szokujące zdjęcia pod tytułem – pretekstem „Wietnamska wróżba ze świńskich wnętrzności”

http://szokblog.pl/Wietnamska-wr%C3%B3%C5%BCba-ze-%C5%9Bwi%C5%84skich-wn%C4%99trzno%C5%9Bci+18./Blog/1344877342303

choć nie ma mowy o jakimkolwiek wróżeniu, tylko o fotografiach mogących niektórych przyprawić o złe sny. Podobny materiał zamieścił także „Fakt” jednak z nieznanych powodów zdjęcia nie pojawiały się, za to tytuł uzupełniono informacją, że to dzieci wróżyły sobie z wnętrzności, ale ponieważ chodzi o tę samą wietnamską wioskę, więc pewnie i o te same zdjęcia.

         Tak czy inaczej wg wikipedii :

http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Haruspicja&oldid=33581702

była to haruspicja czyli rodzaj wróżby z wnętrzności zwierząt ofiarnych (najczęściej wątroby), stosowanej przez Etrusków. Sposób ich wykonywania był następujący: model wątroby, na którym wyróżniono 16 rejonów nieba i 40 pól odpowiadających wpływom 40 bogów, porównywano z wątrobą ofiarnego zwierzęcia i na tej podstawie ustalano bardzo szczegółowe przepowiednie.

Etruskowie przejęli ten zwyczaj od ludów wschodu  — Hetytów i państwa Mari, z kolei od nich przejęli go Rzymianie. W książce „Rozmowy z wiecznością” nazywa się tę technikę extipicy. Ponoć była ona starsza niż astrologia i w dawniejszych czasach cieszyła się nawet większym wzięciem.

         Robert Temple zadaje sobie bardzo interesujące pytanie: Co sprawiło, że tak nieprzyjemna czynność jak zanurzanie rąk w parujących, smrodliwych wnętrznościach i wiązanie skutków oględzin z przewidywaniem przyszłości stało się stałą praktyką w wielu krajach starożytności? Jego odpowiedź wiąże się z dociekaniami na temat psychiki ówczesnych ludzi. Przytaczając fragmenty dzieł greckiego filozofa i historyka Plutracha autor rozszyfrowuje sposób myślenia ówczesnych ludzi. Dla nich wszystko ze wszystkim łączyło się, każde wydarzenie poprzedzone innym i usunięte w przeszłość kolejnym, stanowiło ciąg wydarzeń, którym człowiek starożytności nadawał sens i wyciągał z nich wnioski. Udział we wróżeniu z wnętrzności lub wizyta w wyroczni były jednym ze znaczących wydarzeń, które tylko taką miały przewagę nad innymi  wydarzeniami, że ich przesłanie łatwiej dawało się odczytać, zwłaszcza, że było, w przeciwieństwie do wydarzeń życia, jakoś skodyfikowane i opisane. Badanie wątroby zwierząt ofiarnych uruchamiały na przykład wyrzuty sumienia czy niezadowolenie z własnego postępowania albo podjętych decyzji i wszelkiego rodzaju związanych z nią wątpliwości. Destrukcyjne siły psychiki napotykając na przykład uszkodzoną wątrobę, stanowiącą zapowiedź nieszczęścia, czy braki jej uwłóknienia mające świadczyć o utracie najbliższych, powodowały samospełniające się proroctwa. Zapowiadany koniec był bliski.

         Lektura samych tekstów Plutracha opowiadających o tym jak realizowały się przepowiednie, jaki splot bardzo różnych okoliczności wiązał się z całością wydarzeń jest sama w sobie fascynująca. Czytając na przykład o przysłowiowym już, Pyrrusowym zwycięstwie, znajdujemy realistyczny opis wydarzeń związanych z oblężeniem miasta, zabiegów politycznych wokół niego i w powiązaniu właśnie z wróżbą z wątroby oraz defektem w uzębieniu samego Pyrrusa jesteśmy w stanie uwierzyć, że właśnie wszystko ze wszystkim się wiązało, wszystko wynikało ze wszystkiego i było jednocześnie zapowiedzią czegoś innego, ważniejszego.

         Oddając się lekturze tych opowieści nie mogę oprzeć się wrażeniu, że i ja, starsza kobieta, czasami idąc rankiem, jeszcze zaspana, wyrzucić śmieci i kupić gazetę, tak właśnie odbieram otaczający świat – jego pogodę, nastrój poranka, przypadkowe niemiłe burknięcie kogoś w sklepiku, dziwnego koloru gołębia dziobiącego zgubioną przez śmieciarzy skarpetkę, książki wyłożone na parapecie, kotka na dachu samochodu i wyrzuty sumienia z powodu wydarzenia sprzed dwudziestu paru lat (o czym pisałam w odcinku bloga „Studium w szkarłacie”). Nie myślałam tak lata temu, gdy pracowałam, w wiecznym biegu , bez czasu na refleksję i senne aberracje umysłu. Czasami wydaje mi się, że jest to jedna z niewielu rzeczy, która daje przewagę starości, tę możliwość sennego bujania w chmurach, łączenia wszystkiego ze wszystkim, analizowania szczegółów i szczególików, choć przecież ja, dziecko dwudziestego wieku inaczej podchodzę do wiary we wróżebne znaki. Są one dla mnie nie tyle wróżbą ile przypomnieniem, podsumowaniem, objaśnieniem i krokiem do zrozumienia, co nie znaczy, że nie są ważne i istotne. Doskonale rozumiem starożytnych i ich tok myślenia w takich sprawach.

         Zostawiając na boku całą ideologię związaną z wróżbami z wnętrzności u starożytnych sądzę też, że nie bez znaczenia był i fakt, iż wróżby dotyczyły decydentów, osoby ważne i mogące zarządzać ofiary ze zwierząt. Istotne chyba jest i to, że skoro już poniesione zostały wydatki na zakup zwierzęcia ofiarnego, należało je wykorzystać tak, jak wykorzystywano mięso, tylko niewielką jego część paląc i posyłając bogom razem z dymem.

         Robert Temple opisuje też w oparciu o tekst innego autora starożytności, Ksenofonta, wpływ oddziaływania wróżb z trzewi na bieg wydarzeń. Jest tu miejsce na oszustwa, intrygi, wywoływanie błędnych przekonań, i dramatyczne skutki tak, że jak pisze R. Temple, historia ta może być lepsza niż niejeden filmowy scenariusz. Niemniej jedno pozostaje bez zmian: wiara autora (Ksenofonta) i jego żołnierzy, że znaki sprawdzają się. Nie zawsze w oczekiwany sposób (wskutek błędów rozumienia znaku) ale wierzono bez zastrzeżeń, że wróżąc z wnętrzności jest się w kontakcie z wyższymi mocami. Nie próbowano oszukiwać we wróżbach (choć oszukiwano czasem przekazując informację o wyniku wróżb lub wierzono w brak umiejętności poprawnego interpretowania przez wróżbitę) najwyżej pozwalano sobie na powtórzenie wróżby niepomyślnej czy wątpliwej.

         Przewrotne działanie wróżb autor przedstawia na przykładzie Sokratesa. Ten, zmuszony do samobójstwa za rzekomą bezbożność, przypomina Kritonowi o tym, że jest winny ofiarę z koguta Asklepiosowi. Znawcy starożytności twierdzą, że umierający Sokrates zdobył się na ironię, albo, że ta ofiara nie miała żadnego związku z samobójczą śmiercią lub dotyczyła innego zobowiązania, a w ogóle, że Sokrates wielkim mędrcem był, więc nie mógł wierzyć w przesądy. Tymczasem zdaniem R. Temple zazwyczaj składano koguta bogowi medycyny, Asklepiosowi, w zamian za lekarstwo na chorobę. A przecież życie może być chorobą (np. przenoszoną drogą płciową – jak w tytule znanego filmu) od którego jest lekarstwo – trucizna cykuta, którą zażył Sokrates. Tok myślenia Sokratesa mógł taki właśnie być, nie ma dowodów na to, że kwestionował sens wróżb i w nie nie wierzył.

c.d.n.

 


Babcia ezoteryczna Sezon drugi: wstęp na końcu

To jest ciąg dalszy, a wszystkie dalsze ciągi prowadzą nas niekoniecznie tam gdzie byśmy chcieli dojść. Więc wstępne ideolo pominę, możliwe, że zastąpię go posłowiem, o ile tego posłowia nie zapisze za mnie życie


« Wyrodne matki, okrutni ojcowie, maltretujący konkubenci i księża pedofile Rozmowy z wiecznością (2) »

Komentowanie wyłączone wszędzie od 1 sierpnia 2020.

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)