Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

15 września 2013

Katarzyna Urbanowicz

z cyklu: Babcia ezoteryczna Sezon drugi (odcinków: 82)

Rozmowy z wiecznością (2)
Wróżenie za pomocą wnętrzności. (2)

Kategoria: Twórczość

« Rozmowy z wiecznością (1) Rozmowy z wiecznością (3) »

W internecie można wyszukać rozmaite ciekawostki, m.in. poniższy obrazek.

 

 

Pochodzi on ze strony:

http://niewiarygodne.pl/gid,14062641,img,14063093,kat,1017185,page,4,title,Z-moczu-pepka-i-wnetrznosci-10-najdziwniejszych-technik-wrozenia-w-historii,galeriazdjecie.html?smgajticaid=6114b7

gdzie są też podane inne, mało znane sposoby wróżenia .

         Wracając jednak do wróżb z wnętrzności, omawianych w książce Roberta Temple „Rozmowy z wiecznością”.

         Zanim autor przystąpił do doświadczeń praktycznych przytacza przykłady na racjonalne aspekty badania wnętrzności. Jego zdaniem praktyka ta przyczyniła się do postępów medycyny. Powołując się na starożytny traktat Witruwiusza „O wyborze zdrowego miejsca” opisuje, jak praktyka składania ofiar ze zwierząt żywionych na terenach, na których zakładano miasta, przyczyniała się do właściwych wyborów. Jeśli badając wątroby zwierząt ofiarnych doszli do wniosku, że były sine i skażone, powtarzali badania na innych zwierzętach i jeśli uzyskali podobny wynik, w przekonaniu, że miejsce to nie jest właściwie wybrane, poszukiwali innego. Autor za starożytnym traktatem podaje przykłady konkretnych miejsc, gdzie po jednej stronie rzeki bydło miało zdrową śledzionę, po drugiej zaś organ ten był słabo widoczny. W wyniku dokładniejszych badań ustalono, że działo się to pod wpływem pewnej rośliny i zbierając ją stosowano w leczeniu chorych na śledzionę.

         Autor przytacza też współczesne przykłady na to, że ziemskie pole magnetyczne (jak udowodniono doświadczalnie na szczurach w 1963 roku) zmienia parametry organizmu, a mianowicie zawartość glikogenu w wątrobie, a w ślad za tym może też zmieniać i jej wygląd. Do tego należy oczywiście dodać postęp w dziedzinie znajomości anatomii, choć następował on niejako mimowolnie. Jednak przy tej okazji stwierdzono, że wnętrzności rozmaitych zwierząt tego samego gatunku bardzo się od siebie różniły wyglądem, co stawało się podstawą wróżb.

         Potem następuje partia książki, którą można uznać za kontrowersyjną, zwłaszcza w świetle ostatnich sporów w sprawie uboju rytualnego, ale niezmiernie ciekawą z zupełnie innych względów. Nie wiąże się to bezpośrednio ze sprawami wróżb z wnętrzności, więc tylko skrótowo napomknę, że R. Taylor skorzystał z uprzejmości znajomych, będących właścicielami małej rzeźni i praktykował badanie wnętrzności na sposób starożytny, ze zwierzęciem rozciągniętym na stole, a nie zawieszonym na łańcuchach. Kontrowersyjność opisów bierze się z podejścia do zabijania i zjadania zwierząt oraz faktu, iż śmierć zwierząt odbierana jest przez niego jako coś spokojnego, naturalnego, zbliżonego do atmosfery porodu. Większe wzburzenie budzi w nim widok ochłapów mięsa wiszących na hakach w sklepie rzeźnickim niż sam ubój, który jego zdaniem zwierzęta odbierają w spokoju i nieświadomości, co stwierdza na podstawie obserwacji ich oczu. Twierdzi nawet, że zabijany wół na chwilę przed śmiercią był tak spokojny i znudzony „jak człowiek czekający na przystanku autobusowym”. Tłumaczy to tym, że zwierzęta z hodowli zatraciły instynkt samozachowawczy.

         Pomijając jednak tę dość wątpliwą część jego refleksji oraz opis samej techniki usuwania wnętrzności, autor twierdzi, że ich uszkodzenie, a zwłaszcza pęcherzyka żółciowego, Babilończycy odczytywali jako zły znak, „zwiastujący wrogość” i mogący oznaczać nawet początek wojny. Dodać trzeba, że w greckiej wróżbie trafiały się też przykłady deformacji wnętrzności interpretowane jako dobry, a nie zły znak, dotyczyły jednak raczej cech dziedzicznych, a nie anomalii chorobowych. Plutrach w „Życiu Aratosa” opisuje pozytywną interpretację podwójnego pęcherzyka żółciowego w jednym woreczku u ofiarnego zwierzęcia, jako zapowiedź pojednania z największym wrogiem, co nastąpiło.

         Szczególnym przedmiotem zainteresowania była wątroba z woreczkiem żółciowym. Należało oddzielić ją od serca i płuc, a potem położyć na płaskiej powierzchni tak, aby pęcherzyk znalazł się na górze, co stanowiło pewną odmienność, bowiem zazwyczaj przedstawia się ją z pęcherzykiem żółciowym zwisającym w dół.

         Do książki dołączono fotografie i rysunki obrazujące sposób interpretacji różnic w budowie wątroby, także gliniane modele starożytne obrazujące podział nieba na 16 rejonów.

         Nigdy nie zdawałam sobie sprawy, jak duże i widoczne różnice mogą występować między takimi samymi organami u różnych zwierząt tego samego gatunku. Od dziś kupując wątróbki kurze do pasztetu, myjąc je i czyszcząc z tłuszczu, będę oglądać je zupełnie świeżym okiem. Z czasów, kiedy nawet w Warszawie kury kupowało się na targu i trzeba było je zabić, oskubać i wypatroszyć w domu, mimo że byłam dzieckiem, doskonale zapamiętałam jak ważne zdaniem naszej mamy było to, żeby nie uszkodzić woreczka żółciowego. Był to pierwszy organ, który nauczyłam się rozpoznawać u kur, ponieważ jego pęknięcie powodowało rozlanie zielonożółtej żółci i mięso, na które trafiła nawet jej odrobina nie dawało się opłukać; było nie do zjedzenia. Doskonale rozumiem, że rozlanie żółci dla ludzi, którym łączy się wszystko z wszystkim, nie na zasadzie skutkowo-przyczynowej, tylko podobieństwa i sąsiadowania ze sobą, mogło być najgorszym z możliwych znaków.

Poniżej skan 2 zdjęć wątroby z opisem:

 

 

 

 

c.d.n.

 


 

Babcia ezoteryczna Sezon drugi: wstęp na końcu

To jest ciąg dalszy, a wszystkie dalsze ciągi prowadzą nas niekoniecznie tam gdzie byśmy chcieli dojść. Więc wstępne ideolo pominę, możliwe, że zastąpię go posłowiem, o ile tego posłowia nie zapisze za mnie życie


« Rozmowy z wiecznością (1) Rozmowy z wiecznością (3) »

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)