Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

15 września 2013

Katarzyna Urbanowicz

z cyklu: Babcia ezoteryczna Sezon drugi (odcinków: 82)

Rozmowy z wiecznością (3)
Wróżenie za pomocą wnętrzności. (3)

Kategoria: Twórczość

« Rozmowy z wiecznością (2) Rozmowy z wiecznością (4) »

         Współczesny człowiek nie odbiera tego, co go otacza, wszystkich stanów i wydarzeń w sposób ciągły i naturalny. Preparuje zdarzenia poprzez analizę (często błyskawiczną, niedostrzegalną i nieuświadamianą) pojedynczych epizodów, ustala ich związki logiczne lub przyczynowo-skutkowe, pomijając te epizody i stany, które nie wydają mu się powiązane ze sobą, wyłapując może tylko te najbardziej, rażąco wręcz podobne do siebie, choć odległe logicznie i wówczas jest bardzo zdziwiony i zafrapowany. Wykrzykuje:

         — Coś takiego, taki zbieg okoliczności!

         Dla starożytnych nie istniały zbiegi okoliczności. Cały otaczający świat był morzem, którego każda cząsteczka mogła łączyć się z drugą, a połączenia te, jeśli zaistniały, sygnalizowały coś, co należało i można było odgadnąć. Próby zrozumienia tego związku należały do obowiązku, także religijnego, każdego człowieka. Czasami nazywano je wolą bogów.

         Takie rozumienie świata leżało u podstaw wszystkich wróżb, a także wróżb z wnętrzności zwierząt ofiarnych składanych bogom.

         Powyższa refleksja pomoże zrozumieć lepiej fakt, że wiązano ze sobą np. stan nieba i wygląd wątroby zabitego zwierzęcia.

 

 

         Widniejący na pierwszym rysunku stożek, szczyt wątroby w kształcie trójbocznej piramidy Rzymianie określali nazwą caput, czyli głowa, rozumiejąc to określenie jako głowa narządów wewnętrznych. Wątroba była poświęcona najwyższym bogom i brak głowy we wnętrznościach zwierzęcia ofiarnego zapowiadał najstraszniejsze wydarzenia, na przykład „zapowiedział” zamach na Juliusza Cezara. Uważano, że bogowie dali go po to, by Cezar wiedział o zbliżaniu się śmierci.

         Robert Taylor zastanawiał się, czy możliwe jest, żeby zwierzę żyło bez tak ważnej części wątroby i weterynarze zapewnili go, że tak. W nowoczesnej hodowli zwierzę poddawane jest dużym stresom, które radykalizują objawy chorób, ale w hodowli tradycyjnej ten element nie występuje i zwierzę może żyć nie tylko bez „głowy” wątroby, ale i z w 90% zniszczoną całą wątrobą. Wątroba tak bardzo chorych zwierząt kurczy się i rozpada się w kilka godzin po śmierci zwierzęcia.

         Wątroba świeżo zabitego zwierzęcia jest wypukła i tak bardzo lśniąca, że odbija promienie światła, matowiejąc dopiero z upływem czasu. Tę właściwość starożytni porównywali do lustra. Platon na przykład opisując budowę ludzkiego ciała pisze, że bogowie umieścili ją na granicy „żłobu dla ciała”, by funkcjonowała w roli lustra, odzwierciadlając myśli i obrazy umysłu po to, aby uszlachetnić zwierzęcą część umysłu. „Tam przywiązali ją jak dzikie zwierzę, które trzeba żywić, lecz równocześnie trzymać na wodzy, jeśli rasa ludzka ma istnieć” „(bóg)...Utworzył wątrobę szeroką, gładką, lśniącą, zawierającą słodycz i gorycz, aby potężne myśli wychodzące z rozumu mogły się tam odbijać jak w lustrze, które przyjmuje promienie i sprawia, że widzimy obrazy. W ten sposób rozum zastrasza wątrobę”. Cały ten fragment „Timajosa” jest cudownym tekstem, pięknym i poruszającym, nawet współczesnemu człowiekowi dającym wiele do myślenia, choć tak bardzo różnym od współczesnego myślenia na temat ludzkiego ciała i umysłu. Czyż możliwe jest aby ten sposób myślenia o człowieku, jego ciele i psychice był błędny i nie do przyjęcia w świetle nauki? Czy nic w tym nie ma oprócz poetyckiego piękna? Ani ziarna prawdziwości?

         Niestety, zbyt jest długi, by go w całości przytoczyć. Dodam tylko, że zdaniem Platona „Ci co nas utworzyli...umieścili w niej zdolność wróżenia” i że „Organ który sąsiaduje z wątrobą (śledziona) został utworzony i umieszczony po lewej stronie ze względu na wątrobę, by ją utrzymywał zawsze w stanie jaśniejącym i czystym, jak się trzyma gąbkę zawsze w pogotowiu blisko lustra.” Podobnie rozumieli rolę śledziony Dogoni; uważali oni, że śledziona oczyszcza złe słowa. Funkcję oczyszczającą śledziony potwierdza współczesna nauka; m.in. jej powiększenie może sugerować np. choroby krwi jak białaczka i inne. Dogoni wierzyli, że słowa płyną z krwią i w rzeczywistości śledziona jest filtrem krwi. Więc tkwi jądro racjonalne w przekonaniach o podporządkowaniu śledziony wątrobie i jej roli. Ja dodam tu tylko, że ze swoich doświadczeń z wykorzystaniem wnętrzności barana (z czasów słusznie minionych gdy w kilka osób kupowało się żywego barana, zlecało jego ubój, rozbierało go i przechowywano nadające się do wykorzystania części), że śledziona, nieco twardsza niż wątroba i w związku z tym niezbyt nadająca się do szybkiego obsmażenia, czy nawet zjadania na surowo (w czasach mojego dzieciństwa leczono niedokrwistość u dzieci  poprzez podawania im dwa razy dziennie surowej siekanej wątróbki, tak jak krzywicę leczono piciem zjełczałego z konieczności tranu) ma jednak podobny kolor, smak i zbliżony, choć bardziej regularny i płaski kształt, czasem przypominający właśnie ścierkę, nie różni się w smaku ani na surowo ani po ugotowaniu, jako dodatek do pasztetów, kaszanki, czy innych domowych wyrobów. Jest jakby „gorszą wersją” wątroby, mniej udanym naśladownictwem rzeczy tego samego rodzaju.

         Rozumienie wątroby, jako zwierciadła związane było z wiarą w dawnych kulturach, że to ona była siedzibą duszy, a nie serce czy mózg. Sądzono także, że wątroba może współtworzyć prorocze wizje poprzez lustrzane odbicie części boskości (podobnie jak kryształowe kule czy lustro wody).

         Związek wątroby z Kosmosem i planetami staje się zrozumiały, jeśli uzna się ją za zwierciadło boskich zamysłów,  podobnie jak astrologię rozumieli starożytni.

         Na zakończenie dodam, że praktyka wróżenia z wnętrzności zwierząt, zapomniana z różnych powodów, głównie jednak z powodu zaniechania zwyczaju składania ofiar realnych i przez nowoczesne religie zastąpienie ich ofiarami symbolicznymi, odebrała człowiekowi sposób podejścia do świata, który kryje jeszcze w sobie mnóstwo tajemnic. Źródła pisane, przerzedzone przez czas, kataklizmy i zmianę dominujących, światowych języków, przemysłowa hodowla i ubój zwierząt – te wszystkie czynniki spowodowały zanik powszechnej wiedzy o wyglądzie narządów wewnętrznych zwierząt. Interesują się nimi jeszcze biolodzy, weterynarze, medycy — ale już nie filozofowie czy astronomowie lub historycy. Rozmaite dziedziny nauk oddzieliły się od siebie, tak jak leczeniem człowieka obecnie zajmuje się przynajmniej kilkanaście rodzajów specjalistów. Jak w Wieży Babel poplątały im się języki i ortopeda nie może dogadać się ze specjalistą od leczenia bólu, a ten z kolei zastosować skutecznego lekarstwa z powodu embarga państwa na niektóre substancje. Wszyscy zaś razem zapominają o innych specjalistach z innych dziedzin, którzy, być może wykryliby prawdziwą przyczynę dolegliwości, pamiętają natomiast zbyt dobrze o finansowych aspektach zlecanych badań, zabiegów i socjologicznych aspektach niezbyt wskazanego istnienia rzeszy ludzi starszych, zbędnego dla prokreacji i rozwoju społeczeństw, a kosztujących je niemało. W ostatecznym rozrachunku działa wola państwa, równie nieokreślona i w szczegółach wątpliwa, jak wola starożytnych bogów (czego i ja jestem przykładem).

         Zapominamy więc o tych tajemnicach, które pozwoliłby jeszcze (być może) dokonać odkryć, jakie może przynieść niestereotypowy sposób myślenia. Czasem szukamy na siłę nowego podejścia, kreatywności i tak dalej nie pamiętając, że kreatywność, to niekoniecznie odjechany pomysł pracownika agencji reklamowej czy innej korporacji, a całościowe podejście do otaczającego świata.

         Niestety, to jest domeną filozofów i ezoteryków, a kto ich dziś szanuje i podąża za tokiem ich myślenia?


 

Babcia ezoteryczna Sezon drugi: wstęp na końcu

To jest ciąg dalszy, a wszystkie dalsze ciągi prowadzą nas niekoniecznie tam gdzie byśmy chcieli dojść. Więc wstępne ideolo pominę, możliwe, że zastąpię go posłowiem, o ile tego posłowia nie zapisze za mnie życie


« Rozmowy z wiecznością (2) Rozmowy z wiecznością (4) »

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)