zdjęcie Autora

17 października 2012

Piotr Jaczewski

z cyklu: Okiem Hipnotyzera (odcinków: 299)

Rozwój na sterydach - co jest pisane drobnym druczkiem?

Kategoria: Techniki rozwoju

« Ciemne i Jasne Strony Nie-nowego Ezo-Ageu SDU - SUE - SOS - Syndrom Uzależniania od Udupiania »
Lecimy z tym koksem. Dosłownie. Treningi i warsztaty rozwojowe, nadmierne ładowanie się ideami z działki rozwojowej ma skutki uboczne. Oczywiście nie jest tak, że zawsze, wszędzie i w równym stopniu, ale owe skutki są. I są uboczne tj. są problemowe (przynajmniej przez moment) i są raczej dostrzegane z ubocza. Zupełnie jak na haju, rauszu my się dobrze bawimy, a oglądane z ubocza lub w szerszej perspektywie czasowej nie wygląda to już tak fajnie.
W "umowach z ideami" (cyrografach ? :)) zawarte są elementy pisane drobnym druczkiem. I to nie jakaś wiedza szczególnie tajemna, to jest coś co można zaobserwować lub jest to wręcz oczywiste jeśli się nad tym zastanowić. Z tym zastanawianiem się właśnie jest problem ;)

I to akurat nie jest pstryczek do ezoteryki, new age'u, tyczy się to całej działki "zmiany osobistej" czy "okołopsychologicznej". Obszarów w których jest jakikolwiek nacisk na świat wewnętrzny lub zmianę zewnętrznych zachowań. Od "uzdrawiania wiarą" i NLP przez "komunikację bez przemocy i asertywność", a nawet taniec i masaż do stricte psychoterapii indywidualnej lub grupowej. Nie zapominając o treningach biznesowych, czy uczestnictwie w zgromadzeniach religijnych. Często zresztą to niewielka różnica :)

Głównym winowajcą jest tutaj nasza zdolność do uczenia się zachowań. Ona odrobinę inaczej działa w warunkach naturalnych, a inaczej w warunkach "warsztatowych" czy "mono ideizmu"(obłożenia informacjami z jednej idei).
Dla przykładu: Jeśli ktoś rozwija asertywność pod wpływem awansu - ma styczność z zupełnie inną gamą wrażeń i doświadczeń niż podczas "treningu asertywności". Różni się też przyzwolenie otoczenia na zachodzące zmiany, owa percepcja zmian.
Tu dodam: Większość z drobnych zmian świadomości na sterydach, jest czasowa i wymaga podtrzymywania. Jednocześnie najwięcej problemów tworzy błędne namierzanie ich źródeł! Za wiele spraw łatwo obwinić otoczenie lub stwierdzić, że z nami organicznie coś jest nie tak. Zwykle TOTALNIE odwrotnie do tego, co się dzieje.


Zacznijmy od początku, tego wskazałem jako ciemne jądro (stwierdzenie Wojtka) na razie mocno uproszczając do nierownowagi owych trzech podstawowych energii Miłości, Mocy i Humoru:

Koncentracja na własnych przeżyciach lub zachowaniach uwypukla Narcyzm, Indywidualny lub Grupowy. Upraszczając: To zastrzyk Miłości i Mocy, najczęściej bez  Humoru.  Humor - jest czynnikiem umożliwiającym dostrzeżenie odmiennych punktów widzenia, różnic i paradoksów wynikłych z odmiennych podejść. Czytaj: Brak humoru to klapki na oczy, klapki jedynie słusznej drogi ;)

Koncentracja na celach -  efektywności, ważności spraw, poprawności dokonywanych działań uwypukla Psychotyzm. To zastrzyk Mocy, pozbawionej Miłości i Humoru.

Koncentracja na relacjach - sercu, uczuciach, emocjach uwypukla Neurotyzm. To zastrzyk Miłości, pozbawionej Mocy i Humorui.

Koncentracja na analizowaniu, rozumieniu, krytyczność podejścia  - To zastrzyk Humoru, pozbawionego Mocy i Miłości.


Obrazując problemy z tego wynikłe można powiedzieć, że niedobory jakiejś archetypowej energii prowadzą do wampirzenia, wysysania jej z otoczenia np.: W pierwszym przypadku "narcyzmu"(nadmiaru mocy i miłości) otoczenie systematycznie pozbawiane humoru, nie będzie rozumiało co się dzieje z osobą, podejmować będzie coraz intensywniejsze próby nawiązania kontaktu - bardziej kontrolujące(nadmiar miłości) oraz będzie uderzać w czułe miejsca(nadmiar mocy).  A np. nadmierny humor - wykazywanie absurdów, analityczność podejścia spotka się z podobnym ironizowaniem...

Takie są zresztą problemy nadmiaru jakiejś energii i niedoboru innych: Nadmierna miłość tworzy zachowania kontrolujące i manipulacyjne.
Nadmierna moc tworzy zachowania pełne okrucieństwa i raniące otoczenie.
Nadmierny humor tworzy zachowania izolujące i destabilizujące otoczenie.
Otoczenie odzwierciedla dokładnie nierównowagę owych energii.

I to są problemy pigułek rozwojowych. Łyknij pigułeczkę, pomoże ci na ból istnienia.. Łyknij pigułeczkę, pomoże ci być efektywniejszym w pracy...  Łyknij pigułeczkę, pomoże ci być bardziej lubianym.. Łyknij pigułeczkę, będziesz uduchowiony i oświecony..

C.D.N.

Okiem Hipnotyzera: wstęp na końcu

Pisane do Taraki - Magazynu Rozwojowego:
W wypowiedziach różnych mistrzów, autorytetów kryją się zabiegi perswazyjne przemycające idee w sposób zmieniający percepcję i zachowanie.
Nie mam nic przeciwko tym ideom, wiele z nich jest pożyteczne, pomocne. Jestem tylko za świadomością tego, co nas do nich przekonuje, za myśleniem i świadomym decydowaniem się na podążanie za nimi i odkrywanie, co z tego możemy wynieść dla siebie.
Wiele z idei ma hipnotyczny wpływ. Tworzy struktury przy niewiedzy i braku uważności omijające czynnik krytyczny, świadomy i zmieniający percepcję tak, że powstają samospełniające się przepowiednie, doświadczenia je potwierdzające oraz zachowania, które dla naszych własnych celów życiowych są nonsensowne i bezużyteczne.
Inaczej: Otwórz Oczy! Myśl Racjonalnie! Odczuwaj w pełni to co się dzieje! Działaj świadomie planując swoje przeżycia!
Oczywiście, w moich wypowiedziach też się będą kryły zniekształcenia. Taka jest natura komunikacji. Najbardziej interesuje mnie jak komunikacja określa relację i obecne w niej sugestie co do zachowań i percepcji. Prawdziwość komunikatów, co do informacji o świecie czy o subiektywnych interpretacjach tego świata raczej pomijam.
Skupiam się na elementach hipnozy konwersacyjnej.


« Ciemne i Jasne Strony Nie-nowego Ezo-Ageu SDU - SUE - SOS - Syndrom Uzależniania od Udupiania »

komentarze

1. magistrze pigularzu • autor: Nierozpoznany#61722012-10-17 09:41:52

[foto]

2. Dobre! Dzięki! • autor: Piotr Jaczewski2012-10-17 09:52:58

Za tekstowo:

Czy głowa po tym nie będzie mnie ćmić?
Czy alkohol można po tym pić?
Czy mogę z Magistrem pomówić otwarcie?
Czy mogę mieć po tym problemy z zaparciem?

Poradzić mi chciej Magistrze Pigularzu,
Bo chciałbym się pozbyć cierpień mych bagażu
I wiem ja co koi ból krzyża i siedzenia
Poleć mi coś mocnego na ból istnienia

Czy długo tym nacierać kark?
Czy mogę mieć po tym suchość warg?
Czy wykwity na pośladkach zginą?
Czy wyraźny jest po tym spadek libido?

Poradzić mi chciej Magistrze Pigularzu,
Bo chciałbym się pozbyć cierpień mych bagażu
I wiem ja co koi ból krzyża i siedzenia
Poleć mi coś mocnego na ból istnienia

Anyżowe kropelki na lęki
Czopki na nieudane związki
Kompresy na stresy
Jodyny i watki na ducha upadki
Maści na melancholii zapaści
Bańki na depresyjne poranki
Nasiadówki na wymioty od zgryzoty
Pastylki na bolączki gorączki

Czy głowa po tym nie będzie mnie ćmić?
Czy alkohol można po tym pić?
Czy mogę z Magistrem pomówić otwarcie?
Nie umiem z Magistrem pomówić otwarcie!

3. Świetny tekst • autor: Nierozpoznany#1252012-10-17 10:09:01

znam z autopsji zjawiska haju szkoleniowego/warsztatowego. Moja Skorpionem podszyta natura mnie przed tym broni, ale znam wiele osób wręcz uzależnionych od rozwoju osobistego. Najgorsze jest właśnie obwinianie innych/świata/siebie o to, że coś nie poszło zgodnie z oczekiwaniami (nie jestem jeszcze bogaty/nie mam super relacji/nie widzę aniołów, energii itd.). Zastanawiające jest też to, jak umysł szybko chłonie nowe idee. Przykład pierwszy z brzegu - niedawno kończyłem szkolenie z POP-u. Miałem z nim wcześniejsze doświadczenia (warsztaty/terapia), ale wiele osób było "zielonych" w temacie. Przynajmniej na pierwszym spotkaniu, bo na kolejnym każdy miał próg, zmieniał kanały, amplifikował i przeskakiwał z pierwotnego we wtórny.
Jeszcze raz gratuluję świetnego tekstu (nie pierwszego zresztą ;)
[foto]

4. Jak to się ma do enneagramu? • autor: Wojciech Jóźwiak2012-10-17 10:33:10

Moc, Miłość, Humor
Narcyzm, Neurotyzm, Psychotyzm

Jak te TRÓJCE mają się do trójc enneagramu?
[foto]

5. Piotrze, czegoś tu brakuje...! • autor: Wojciech Jóźwiak2012-10-17 10:49:10

Piotrze, przeczytaj jeszcze raz tekst od: "Koncentracja na własnych przeżyciach" do "To zastrzyk Humoru, pozbawionego Mocy i Miłości."
Przedstawiasz tam taką oto arytmetykę:

Narcyzm = Miłość + Moc ---- bez:  Humoru
Psychotyzm = Moc ---- bez: Miłości i Humoru
Neurotyzm = Miłość ---- bez: Mocy i Humoru
Koncentracja na analizowaniu, rozumieniu, krytyce  = Humor --- bez: Mocy i Miłości

A jak się wyrażają brakujące DWA warianty:

Miłość + Humor ---- bez: Mocy
Moc + Humor ---- bez: Miłości
?
[foto]

6. Gnostycyzm i Korpo racja • autor: Piotr Jaczewski2012-10-17 11:03:18

Miłość + Humor ---- bez: Mocy
Masz "religię miłości krytykującą świat", fanatyzm religijny - wywołujący bezradność otoczenia(brak mocy). Otoczenie robi się krytyczne(humor) i usiłuje ujarzmić takową jednostkę czy grupę(miłość).  Zaostrzona forma "narcystycznej neurozy".

Moc + Humor ---- bez: Miłości

Masz kult pracy, osobistej efektywności - siejący spustoszenie w relacjach emocjonalnych(brak miłości). Otoczenie traktuje taką jednostkę instrumentalnie(moc) i za razem krytycznie(humor). Zaostrzona forma "psychotycznego narcyzmu".
[foto]

7. Enneagram • autor: Piotr Jaczewski2012-10-17 11:34:30

Już kiedyś odnośnie tej trójcy pisałem:

Naturalny podział skojarzeniowy kazałby raczej w enneagramie połączyć 8-9-1 mocą i szukaniem mocy(gniew odnosić do mocy), 2-3-4 miłością i szukaniem miłości(wstyd odnosić do miłości), 5-6-7 humorem i szukaniem humoru(lęk odnosić do humoru).



I myślę jak to odnieść do innego podziału
Wojownicy, Osadnicy i Nomadzi. Teraz mi przyszło po twoim pytaniu, że prawdopodobnie tak samo: Wojownicy szukający mocy, Osadnicy kierujący się miłością i Nomadzi kierujący się humorem.
I chyba daje się na tym całą enneagramową dziewiątkę obsadzić.

Ten dziewiątkowy podział na razie wstępnie osadziłem w "charaktery budują społeczności". Ale jak pytasz o całość, to  zaraz chwilkę poświęcę  i przepuszczę te aspekty przez enneagram..


[foto]

8. Moc-miłość-humor, dla mnie bomba! • autor: Wojciech Jóźwiak2012-10-17 12:19:57

Dla mnie bomba czyli ważna inspiracja --- oraz wezwanie, żeby raz od nowa przemyśleć-przedefiniować enneagram. :)


Ciekawe, że pozytywnym aspektem (enneagramowego) Lęku ma być Humor - a nie Poczucie Bezpieczeństwa.
[foto]

9. Osobowość, Relacja. Grupa. • autor: Piotr Jaczewski2012-10-17 12:37:27

Właśnie zaczełem układać to w spójną całość. I powoli wychodzi mi "rotacja".
Tj. Nie ma prostego przełożenia w jednej wersji - 3 do 3 się tłumaczy. Za to te koncepcje (sory za uogólnienia - odnoszę się do tajemnego tekstu, który właśnie piszę) jeśli rozważa się 3 przestrzenie, czy typy zachowań: 
Stricte wewnętrzne - tu Humor jest przejawem czy sposobem rozładowywania, przezwyciężania GNIEWU.
W relacjach 1-1 - tu Humor jest przejawem czy sposobem rozładowywania, przezwyciężania WSTYDU.
W grupie - Humor jest przejawem czy sposobem rozładowywania, przezwyciężania LĘKU.



Wygląda, brzmi dobrze i sensownie. Podobnie z pozostałą dwójką. Co właśnie powoli rzeźbię w słowie ;)
[foto]

10. To czekam... • autor: Wojciech Jóźwiak2012-10-17 12:57:34

... na wynik czyli tę słoworzeźbę.

Komentowanie wyłączone wszędzie od 1 sierpnia 2020.

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)