zdjęcie Autora

11 lipca 2006

Wojciech Jóźwiak

Ruiny, 21 ich rodzajów
Z podróży do Rosji

Kategoria: Podróże i regiony

W roku 2001 wracając z Rosji, przysiadłszy w kawiarni na Placu Czerwonym spisałem uwagi o widzianych tam ruinach. Miałem poczucie, że temat jest ulotny i kiedy wrócę do Europy, nie będę już wiedział, co widziałem na wschodzie. Stąd się wziął niniejszy szkic.


1. Ruina ZWYKŁA. Stał budynek, np. cerkiew albo mieszkalny, nieużywany, niekonserwowany, po czasie się rozleciał, zostały mury.

2. Ruina SPOZIOMOWANA. Jak wyżej, ale mury lub ściany także się rozsypały, pozostało nieokreślone zwalisko, świadczące, że coś tu kiedyś było.

3. Ruina zwykła ZADASZONA. Podpunkt "1": budynek jest zrujnowany, ale z jakichś powodów miał trwały dach, który wciąż stoi.

4. Ruina STYLIZOWANA. Budynek użytkowy zbudowany tak, aby coś w nim - mimo jego względnej nowości - przypominało ruinę. Stosowane sposoby: pochlapanie z rzadka zaprawą udającą tynk. Nierówny rząd widocznych cegieł. Obstrzępione dachy, okna, rynny. Zaprawa, która wyciekła spomiędzy płyt i tak stężała. Nowa kamienna wykładzina na ścianie, ale co któraś tafelka odpadła. Skorodowane niektóre cegły. Nierówny dół tynku, którym pokryto kominy. Odstające blachy, wyłażąca wata szklana... Pomysłowość Rosjan jest tu przeogromna.

5. Ruina ZAHACZAJĄCA. Podpunkt "4", ale tak wykonany, że naraża użytkownika na niebezpieczeństwa i zmusza do uwagi. Przykładowe powody: wystający drut zbrojeniowy z jezdni. Wystające żelazne ucha z płyt chodnikowych. Dziury w jezdni, pozostawione bez ochronnych studzienek; czasem na dnie takiej dziury leży, jakby dla zabezpieczenia, kawał blachy.

6. Ruina MASKOWANA. Ruina zwykła lub częściej, zwykła zadaszona, którą usiłowano jakoś ochędożyć i w tym celu pochlapano farbą zwykle białą albo niebieską. Z daleka to jakoś skutkuje, z bliska straszy, bo farba odłazi i daje efekt ruiny rzuconej na ruinę. Tak z bliska wyglądają piękne (z daleka) cerkwie kremla w Tobolsku.

7. Ruina ZAMORTYZOWANA. Obiekt, który budowano byle jak, na słowo honoru, bez wiary, że przeżyje dłużej niż - powiedzmy - 20 lat. Swoje zrobił, po czym rozleciał się - 'razrusziłsia'. Tak wygląda większość gospodarczej zabudowy gospodarstw wiejskich i zakładów przemysłowych.

8. Ruina ZANIECHANA. Obiekt budowany kiedyś, lecz budowę przerwano i tak powstała nowa ruina.

9. Ruina ZANIECHANA SKATOWANA. Punkt "8", ale prócz zaniechania przeszedł fazę celowego rabunku i niszczenia.

10. Ruina MINIMALISTYCZNA. Charakterystyczna rosyjska specjalność. Budowano pewien obiekt, projekt był może nawet śmiały i ciekawy, ale okazało się, że może pełnić swoje funkcje także w stanie niedokończonym i ułamkowym. Zatem nie kończono go, od czego na skutek np. niekompletnego dachu, braku tynku itd. itd. zaczął się sypać.

11. Ruina OZDOBNIK. Tak nazywam elementy, które wyglądają tak, jakby miejscowi użytkownicy ruin nie mogli ścierpieć, że coś ruiną nie jest i dodawali z boku małe ruinki, tak jak się dodaje stiukowe płaskorzeźby na fasadach albo wieżyczki. Przykładem ganek u wejścia do pewnego bloku, którego podest - który zapewne według planu miał być oparty na fundamencie z wylanego betonu - zamiast tego podparto czymś, co moje oko rozłożyło na elementy po którymś dopiero z kolei widzeniu. Był to stos betonowego i drewnianego złomu, śmiecia z budowy, na którym położono wejściową płytę. Domyślam się, że beton wylano wczesną wiosną na leżącą pod spodem zaspę śniegu, która kryła w sobie resztki z placu budowy. Na tej kupie złomu spoczywał podest ganku, do niego doczepiono słupki, na nich daszek.

12. Ruina ORGANICZNA. Ruina budowana tak, aby od samego początku, z zamysłem, wyglądała jak ruina. Tu należą przede wszystkim garaże-graciarnie, czyli całe miasteczka bud-baraków otaczające osiedla mieszkalne. Instytucja u nas szczęśliwie nieznana. Są to budy, w których trzyma się samochody albo inny sprzęt niemieszczący się w mieszkaniach. Budy te uklecone są z czegokolwiek, co udało się wyszabrować gdzie indziej. Nie do opisania. Europejskie oko nie jest zdolne zanalizować tej spontanicznej architektury.

13. Ruiny KOLEKCJE. Zwykle są to porzucone, porośnięte łopuchem zwaliska jakichś odpadów budowlanych. Bywają bardzo okazałe.

14. Ruiny DETALE. Porzucone tu i ówdzie drobiażdżki, mające za zadanie przypominać mieszkańcom, że ich przeznaczeniem jest żyć pośród ruin. Tu kawał blachy, tu ogryzek wielkiej płyty, tam kilka płyt chodnikowych postawionych na sztorc. Funkcjonalnie można je przyrównać do nastrojowych rzeźb umieszczanych w parkach romantycznych.

15. Ruina BOTANICZNA. Może występować łącznie z którąś z poprzednich kategorii. Pojawia się wtedy, kiedy ruina posłuży za grunt dla roślinności. Najpiękniejszą ruinę botaniczną widziałem w Tiumeniu: był to niestary budynek fabrycznego biura, sądząc po stylu, z lat 1970-tych, w swojej górnej części porośnięty bujnym brzozowym zadrzewieniem niby czupryną.

16. Ruina HYDRAULICZNA. Podpunkt jednej z poprzednich kategorii, w którym czynnikiem rujnującym jest wilgoć. Z daleka wyróżniają się barwą: pokryte są zielonymi liszajami.

17. Ruina GEODYNAMICZNA. Podpunkt poprzednich. Czynnikiem ruinotwórczym są ruchy gruntu, który obsuwa się pod budowlą, a budowniczowie (niejednokroć) starają się to skompensować, prostując - tzn. krzywiąc - mury, ściany, nawierzchnie itd.

18. Ruina CZYNNA. Budynek, droga, most lub podobna budowla na pierwszy rzut oka doszczętnie zrujnowana, która mimo to jest częściowo zamieszkana, częściowo jeżdżona i t.p.

19. Ruina UŻYTKOWANA INACZEJ. Podpunkt poprzednich. Na którymś etapie popadania w ruinę budynek taki służył do czegoś innego niż był przeznaczony z początku. Przykładem cerkwie w Tobolsku, gdzie wewnątrz jest warstwa nawozu bydlęcego, dziś już skompostowanego lub nawet zmineralizowanego, jako że trzymano w nich krowy. Ruiny takie były nawet twórczo rozwijane: po krowach pozostały resztki instalacji wodno-kanalizacyjnych, też już w ruinie.

20. Ruina TYMCZASOWA. Może stracić pozór ruiny, kiedy proces jej formowania dobiegnie końca. Przykładem wały nadrzeczne nad Irtyszem, które w swoim wnętrzu odsłaniają... długo by wyliczać ich ruinną zawartość. Ale jest nadzieja, że w końcu przyjdzie wywrotka piachu i to zasypie, albo litościwy łopuch zarośnie.

21. Ruina PARADOKSALNA. Z powodu owej ich paradoksalności, ruin takich nie da się zdefiniować. Każda stanowi gatunek dla siebie. Przykładem jest widziany przez mnie wwalony w zasypywaną dolinę rzeczki wrak samochodu, na który wrzucono płytę betonową, by posłużył jako filar zaimprowizowanego tak mostka.

Pisane 6 czerwca 2001 w Moskwie na Placu Czerwonym

Wojciech Jóźwiak





Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)