Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.

09 października 2009

Maria Piasecka

e-tom: Runy, dar Odyna

Runy - magiczny dar Odyna. Rozdział 35
Sztuka wróżenia z run

Kategoria: Runy


Maria Piasecka
RUNY - MAGICZNY DAR ODYNA

PRZYPOWIEŚĆ Z ZIEMI RUN


Dagaz



Dzień - zwiastunem Boga, drogim człowiekowi
Wielkie światło to radość i nadzieja
Pożytek dla wszystkich: biednych i bogatych


Niebo na południu płonęło. W Asgardzie, stolicy Asów, zapanowała trwoga. Odyn obsadzał mury najdzielniejszymi wojami. Przed główną bramą stał jednoręki Tyr na czele wojsk gotowych do walki. Nadszedł Ragnarok: koniec świata Bogów. Odyn wiedział co to oznacza, mimo to nie rezygnował i ani myślał poddawać się bez walki. Miał nadzieję, że Norny, które dawno temu zapowiedziały jego koniec, myliły się. By się upewnić, czy Norny mówiły prawdę, Odyn wysłał potężnego Thora na zwiady. Wiadomości były straszne. Przepowiednie sprawdzały się. Olbrzym Surt uwolnił się z Muspell, Krainy Wiecznego Ognia i ciągnął na Asgard z demonami zła.

Pod stopami okrutnego Surta skały kruszyły się jak grudki zeschniętej gliny. Ziemia osuwała się w morze. Dym zasnuwał świat. Ciemniało słońce. Jasne gwiazdy gasły i spadały z nieba w otchłań. Władca Muspell niósł śmierć i płomienie. Nawet potężny Thor uległ siłom zła.

Obrońcy Asgardu jeden po drugim ginęli w walce. Choć dalszy opór był bezsensowny Odyn nie tracił nadziei. Rzucał się w wir walki, używał magicznych mocy, by powstrzymać zastępy Surta, lecz jego wysiłki jedynie na krótko wstrzymywały zbliżającą się zagładę. Czuł, że nadchodzi jego kres. Mury Asgardu zmieniły się w pył. Korona Jesionu Yggdrasillu rosnącego na osi świata płonęła. Mimo to Odyn nie poddawał się. Wiedział, że nawet on, najwyższy As nie może żyć wiecznie, lecz klęska, która jawiła mu się jako całkowita zagłada wszystkiego co widzialne nie mieściła mu się w głowie. Na myśl o tym ogarniała go rozpacz i wściekłość. Nie godził się na taki koniec. Postanowił szukać ratunku u Norn tkających nić przeszłości, teraźniejszości i przyszłości. Wśród bitewnego zgiełku i gęstego dymu dostał się w pobliże korzeni Jesionu, gdzie mieszkały Norny.

Werdandi, prządka teraźniejszości przywitała Odyna dostojnie. Była tak spokojna, jakby nie rozumiała, co się dzieje. Odyn nie pojmował jej zachowania. Świat ginął, a Werdandi najspokojniej w świecie ciągnęła nić losu. As prosił ją, błagał, by zatrzymała bieg wydarzeń, lecz Norna patrzyła na niego zdziwiona. Powiedziała, że nie jest w stanie tego zrobić.

- Czyż nie ty jesteś Werdandi? Prządką teraźniejszości?

- Byłam - odpowiedziała - teraz moją pasją stała się przeszłość.

Odyn pomyślał, że od ognia i dymu Nornie pomieszał się rozum. Skłonił się przed nią i odwrócił się do Skuld. Pani przyszłości nie mniej zaskoczyła go niż Werdandi. Odyn zapytał, czy mocą swych czarów mógłby zmienić przyszłość, a jeśli tak, to w jaki sposób. Lecz Skuld odpowiedziała mu, że żyje już w teraźniejszości i nie może mu pomóc. Odyn tracił nadzieję. Domyślał się, jakie słowa usłyszy z ust ostatniej Norny i nie mylił się. Urd powiedziała, że to, co było w przeszłości, pojawi się w przyszłości nie zahaczając o to, co dzieje się teraz.

Świat coraz bardziej pogrążał się w płomieniach. Surt z zastępami złych mocy kończył dzieło spustoszenia. Najwyższy z Asów widział nadchodzący koniec. Wiedza, Asgard, błękitne niebo, ziemia - wszystko zmieniało się w pył. Jego największy wróg triumfował. Choć Odyn czuł smak przegranej, intuicja podpowiadała mu, że nie jest tak do końca. "Skoro Surt spali świat, gdzie znajdzie oparcie dla swych ciemnych mocy?" W przypływie olśnienia wyszarpnął zza pasa woreczek z Runami. Zostało już niewiele czasu. Ogień był już wszędzie. Dym wyciskał łzy z oczu. Rozwiązał rzemień i wysypał Runy. Liczył, że Kamienie stworzą jakiś układ, wskażą wyjście z tragicznej sytuacji, ale one, jakby bały się płomieni Surta, spadły między korzenie Jesionu - tam, skąd się niegdyś wyłoniły. Odyn nachylił się i po omacku, z oczami pełnymi dymu, zaczął gorączkowo wyszukiwać swoje święte znaki, ale te jakby zapadły się w nicość. Wreszcie udało mu się znaleźć jeden z nich. Był to Dagaz: dwa trójkąty równoboczne, połączone ze sobą szczytami.

Odyn nie wiedział, co o tym myśleć. Dagaz zwiastował dzień, a przecież świat pogrążał się w ciemności.

- Świat nie tylko jest taki, jakim go ujmujemy w myśli - rozległ się głos Norn - ale też taki, jakim go doświadczamy. Doświadczenie wymaga czasu, w czasie spełnia się prawda. Nic nie trwa wiecznie - nawet Asowie umierają. Doświadczenie to ruch i przemiana, bez których nie byłoby Asgardu, Muspell, jasności ani ciemności.

Odyn słuchając Norn patrzył na Runę. Znak Dagaz wyryty na kamieniu zatracił ostre kontury trójkątów i zaczął falować jak wstęga Widział, jak wędrują po niej Asowie, Ludzie, Karły i Olbrzymy. Wstęga była tak zawiązana, że maszerowali raz po wewnętrznej jej stronie, raz po zewnętrznej. Gdy znikali na zewnątrz, pojawiali się wewnątrz, a gdy znikali wewnątrz, widać ich było na zewnątrz. Bóg nie wiedział, czy jest to złudzenie wywołane dymem, czy mącą mu się zmysły. Usłyszał głosy Norn:

- Myślisz, że wszystko wali się w gruzy, lecz to tylko przejście na drugą stronę. Ze światem jest tak, jak z twym skórzanym okryciem. Kiedy założysz go wierzchem do spodu, nic się w tobie nie zmienia. Twoi poddani stwierdzą jedynie, że byłeś roztargniony. Podobnie jest z Runą Dagaz: skręć oba trójkąty w miejscu zetknięcia, a ich linie zmienią swoje położenie nie naruszając kształtu. Kiedy ogień Surta spali cały świat nastanie mrok, lecz i on może się ostać tylko wtedy, gdy znajdzie w czymś oparcie. Nadchodzi dzień, ale by go doświadczyć, trzeba pogrążyć się w nocy.

Norny mówiły dalej, lecz Odyn niczego już nie słyszał. Zapadał się w ciemność. Zdążył jeszcze spojrzeć na Runę. Dagaz promieniowała światłem.



Maria Piasecka • Runy - magiczny dar Odyna

w Tarace od 9 października 2009



komentarze

1. runy magiczny znak odyna , maria piasecka • autor: Nierozpoznany#71912013-04-29 17:42:16


Marysiu , dziekuje za te texty o Runach , zwlaszcza przypowiesci, poruszyly mnie wielce  I mocno wsparly przy przejsciu  do Nowego , ktore Trwa,  Rada Raya Z New York City

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)