zdjęcie Autora

18 stycznia 2012

Alicja

z cyklu: Sny i wizje (odcinków: 2517)

Rynek,sklep, kościół i taniec

Kategoria: Sny i wizje

« Piwnica cd. Bezpłodność? »
Jechałam samochodem na Plac Nowy skreciłyśmy w boczną i zaparkowałam. Weszłyśmy w Plac Mariacki i doszłyśmy do Rynku(czyli akcja przeniosła sie z Kazimierza do Rynku)Tu były jakieś dekoracje chyba na Święta Wielkanocne. Drzewka itd. Podskoczyłam i zerwałam kawałek,ale nie najładniejszy był. Wogóle byłam zła bo ktoś mnie prosił o to bo mu do szkoły było potrzebne a ja uważałam,że mógł to inaczej zorganizować.
Weszłam do jakiegoś sklepu. Coś chciałam kupić do dekoracji wnętrz,ale baba ciągle cenę zmieniała a ja nie wiedziałam czy tak dla sportu z nią gadam czy żeby kupić,bo mnie to jej kręcenie denerwowało. Przyszłą jej córka bardzo sympatyczna. Gadałyśmy i ona też stwierdziła że matka coś kręci z tą ceną. Baba gdzieś wyszła. Pomyślałam,że jak ona tak handluje to nie ma co ja stąd idę bo jest nie poważna i nudna a ta wpadła do sklepu z umytą głową i wałkami nakręconymi na włosy i mówi,że nie nie ona koniecznie chce mi coś sprzedać.
Poszłam z inną koleżanką do kościoła na Msze. Otworzyli własnie kościół i ludzie weszli. Był mały i ciemny w sumie. Siadłyśmy w ostatniej ławce drewnianej rzeźbionej gdzieś z boku. Ja się przesiadłam,bo mówię ,że nic nie widze a lubię widzieć co się dzieje. ona jest wyższa to może tam w kącie zostać jak jej pasuje,ale chyba też sie przesiadła.
Wyszłyśmy i okazało się,że to chyba było na Wawelu bo dziedziniec widziałam. Nie wiedziałam kto msze prowadził,ale kard. macharski uśmiechnięty wsiadał do samochodu to pomyślałam,że musiał tam być.
Z kolegą się umawiałam,że przyjdzie do mnie z koleżanką,której nie znałam chyba we wtorek. Potem gadam z nią a ona mówi,że nic nie wie. To jej odpowiadam żeby się jego zapytała,bo z nim już ustaliliśmy.
Byłam gdzieś u znajomych i siedziałam w płaszczu puchowym,więc chyba już miałam wychodzić. Nagle jakiś kolega mnie do tańca wyciągnął. Pomyślałam,że zwariował bo się w tym płaszczu przecież zgrzeję. Kolegi w ogóle nie nie znałam . Był niski ,pucułowaty i wcale mi sie nie podobał:( Ale dobrze prowadził w tańcu,trzeba było przyznać a ja się wcale nie zmęczyłam pomimo tego płaszcza puchowego.

Sny i wizje: wstęp na końcu

Każdy, kto ma profil w Tarace, może swoje sny i wizje tu zapisywać.
Każdy, kto jest zalogowany, może sny i wizje komentować.


« Piwnica cd. Bezpłodność? »

komentarze

1. Coś dużo czerwonego w • autor: Nierozpoznany#15472012-01-19 11:39:21

Coś dużo czerwonego w tych moich snach. Ten płaszcz to ja też czerwony mam to nie wiem;)

2. Tak się zastanawiałam ,w • autor: Nierozpoznany#15472012-01-30 10:49:38

Tak się zastanawiałam ,w którym miejscu moich sennych historii jestem. I chyba gdzieś tu. Ten sen mówi chyba,że jeśli postąpię nie zgodnie z tym co dla mnie ważne,będzie mi źle. Dam sobie zrobić przykrość. Dalej w kościele mówię,że muszę widzieć. i tak jest w rzeczywistości musze mieć jasną sytuację bo inaczej choruję. Mówię koleżance,żeby przesiadła się bliżej jesli chce. Nie wiem czy się przesiadła. Wychodzimy kardynał. To wg.sennika dobry znak chyba. W sklepie też jakieś kręcenie i nie wiadomo o co chodzi choć sprzedawczyni chce jednak handlować.

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)