Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

16 lutego 2014

Piotr Jaczewski

z cyklu: Tkanie słów (odcinków: 219)

Ryzykowne deklaracje
SOLIDna rzeczywistość

Kategoria: Nowy szamanizm

« Człowiek zamienny SOLIDna rzeczywistość »

W  Solidnej rzeczywistości odnajdujemy w końcu „oddzielanie interfejsów od interfejsów”  czy tracące wg mnie „zasadę segregacji interfejsów”.   Po ludzku interfejs ( w kontekście programistycznym!) to oddzielanie „deklaracji od robienia”, a bardziej ogólnie(w kontekście informatycznym) „punkt określający sposób dostępu”. Deklarując interfejs pokazuje się jak coś wywołać, czy co będzie się robiło – unikając jednak określenia „jak dokładnie będzie się to robiło”.

Definicja tej zasady brzmi:  Wiele interfejsów specyficznych dla klientów jest lepsza niż jeden interfejs ogólnego użycia.  Multilingualizm jest lepszy niż monolingualizm (Żart!) ; Nie ma jednego wytłumaczenia na wszystko (poważniej). 

Szukając w obszarach psychologicznych czy socjologicznych przełożenia z dev’owego na interfejs białkowy,  tu mam dość dobrą ideę odzwierciedlającą coś podobnego: Dysonans poznawczy.   Potrzebujemy niewielkiej dawki oddzielenia poznania, myśli od rzeczwistości (dysonansu), zachowań własnych od rutyny, ale nie na tyle by powodował on wewnętrzne konflikty.

Dokładniej jako hipnotyzer ująłbym to tak: Stosuj niewielkie dawki dysonansu poznawczego. Nie staraj się stworzyć narracji jak świat wygląda, zamiast tego dowiedz się jak funkcjonują mniej i bardziej istotne jego fragmenty. Nie składaj wielkich obietnic nie do dotrzymania, zaklinaj się i zakładaj ze sobą  stanowiących realne choć niewielkie wyzwania.  

Duże interfejsy, sztywne interpretacje, rozbudowane implementacje, czy monotematyczne role życiowe stają się z definicji trudne w obsłudze, niepodatne na zmiany lub(i) ulegają awariom i odmawiają współpracy z otoczeniem.

Tu powiało życzeniem hipnotyzera, błogosławieństwem – przekleństwem. Chciałbym aby ludzie zdawali sobie sprawę z ryzyka używania powszechnie używanych zwrotów, rytuałów dnia codziennego. Tj. dawki nieświadomości, zawężenia uwagi z tym związanej, pomieszania deklaracji, automatyzmów i celowych zachowań.

ISP.  Istnieje dużo sposobów na powiedzenie „dzień dobry” czy „dobranoc”. I każdy niesie ze sobą ryzyko..

 Było tak. Było inaczej. Jest tak. Jest inaczej. Będzie tak. Będzie inaczej. Zakład?

Tkanie słów: wstęp na końcu

Pisane do Taraki - Magazynu Rozwojowego:
Wyobraź sobie wielowymiarową pajęczą sieć wczesnym porankiem, pokrytą kroplami rosy. I każda kropla zawiera odbicie, wszystkich innych kropli rosy - Alan Watts.
Ten blog odzwierciedla dalsze dzieje Okiem Hipnotyzera.
Myśli odzwierciedlają się w działaniu,
Słowa odbijają się w odczuciach,
Wyobraźnia odzwierciedla się w Relacjach,
Rozwiązania skrywają się w Problemach,
Intuicja niesie treści Zachowania,
Kultura uosabia części Osobowości. Myśl! Obserwuj! Działaj! Wyczuwaj! Dyskutuj! Pisz!


« Człowiek zamienny SOLIDna rzeczywistość »

komentarze

1. O dużych interfejsach. • autor: Nierozpoznany#82112016-10-27 13:42:54

"Duże interfejsy, sztywne interpretacje, rozbudowane implementacje, czy monotematyczne role życiowe stają się z definicji trudne w obsłudze, niepodatne na zmiany lub(i) ulegają awariom i odmawiają współpracy z otoczeniem."
Dla kogo trudne to trudne. Podobnie jak ziarenko wiśni wstawione na kamienny podest, mimo naszego uwielbienia i stawiania go za wzór nie piśnie nam ani słówka o przeznaczeniu które zgotował dla niego los - co najwyżej uchyli rąbka tajemnicy nt. swojego potencjału kiedy weźmiemy je pod lupę i poeksperymentujemy nieco na physis/chemeia w które wyposażyła je Przyroda - tak samo człowiek-bóg-bestia którzy tkwią w każdym z nas nie zbudują nadto zapracowanej doli dla siebie i swoich szeroko pojętych rodzin nie pamiętając przyrodzonego dla siebie powołania, dla każdego identyczne a przecież skrajnie nieraz różnie. Nonsens albo cud. Błogość szpilki wrzuconej w stóg siana podwójnie skąpanej: w martwocie ciała lub żywotnie opartych na przebytych drogach trickach cyrkowych, śpiewnych lub magicznych.
Nawet jak jednego i drugiego nie da rady wchłonąć, ani ich nieprzebytej potęgi posiąść, to pozwoli im współistnieć dla dobra siebie i tego z czym czuje się połączona, w czym zawierają się programy i kije/marchewki nęcące ją do robienia sobie z tymi programami co jej się żywnie podoba, z istnie małpią radością.

Pozdrawiam
x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)