zdjęcie Autora

12 października 2008

Wojciech Jóźwiak

Samowolny Rozwój Duchowy
Rozwój duchowy wolny od sztucznych i niepotrzebnych ograniczeń

Samowolny Rozwój Duchowy to taki, którego praktyk:

  • nie uważa, żeby należał do jakiejś linii przekazu,
  • nie uważa, że jest uprawnionym uczniem pewnego mistrza ani nie podkreśla tego i nie czerpie stąd mocy,
  • nie czuje się należącym do jakiejś zamkniętej grupy wyznawców,
  • uważa za to, że metody mające na celu, najogólniej, życie w zgodzie z własnym umysłem, są dobrem wolnym i nie podlegają ograniczeniom w rodzaju copyrightu; także nie uznaje czyichś roszczeń do duchowych copyrightów;
  • według własnego uznania łączy i miesza praktyki i wyobrażenia pochodzących z różnych źródeł, i ogranicza go w tym tylko własne wyczucie i doświadczenie,
  • uważa też, że w rozwoju duchowym można tworzyć własne sposoby - nie czekając na przekaz, czyli że człowiek może tu być twórcą, podobnie jak jest twórcą w sztuce.

Tak naszkicowany Samowolny Rozwój Duchowy zbliża się do tego, co Paweł Brągoszewski nazwał kiedyś Otwartą Duchowością.

Słowa "samowola, samowolny", tak jak są dotychczas używane, mają sens negatywny i w zupełności sobie zdaję sprawę z tego. O "samowoli, samowolnym postępowaniu" powiemy wtedy, kiedy są przyjęte jakieś ogólne reguły lub obowiązujące prawo, tymczasem ktoś łamie je postępując tak jak mu się spodobało. Jednak tam, gdzie w grę wchodzi czyjś rozwój duchowy, czyjaś praca nad umysłem, człowiek działa na "gruncie", na którym jest całkowicie suwerenny - tak iż trudno coś tu czynić, działając inaczej niż samowolnie.

Dla ćwiczenia porównaj słowa: samowolny, samowola, własne widzimisię, swawola, swawolnie, dobrowolny.

Samowolny Rozwój Duchowy łączy się z podobnymi rzeczami: Twardą Ścieżką i Sztukami Rytualnymi. Twarda Ścieżka kładzie nacisk na nie-łudzenie, na wolność od złudzeń - i dlatego opiera się na doświadczeniach ciała, doświadczeniach zmysłowych, jak również wyczulona jest na wszelką fikcję oferowaną przez takich lub innych mistrzów. Na Twardej Ścieżce wierzy się tylko w to, czego się dotknęło.[1]

Sztuki Rytualne podkreślają to, że człowiek także na polu swojego duchowego rozwoju i służących do tego praktyk jest twórcą, a zatem stać go na oryginalność, na własną kreatywność. Podejście takie sprzeciwia się dogmatowi, który zapanował nad New-Age'm i ogólniej, nad okultyzmem: że człowiek co do rozwoju duchowego jest zdany na bierność, może więc być tylko odbiorcą tego, co mu nakazują mistrzowie, wewnętrzni mistrzowie, bóstwa, duchy, sny i kosmici, i ma szukać przekazu od nich. Podejście takie sprzeciwia się też cenieniu wyżej tego, co nieświadome, niż tego, co jest świadomym dziełem i twórczością - a na takim właśnie podejściu zbudowany jest okultyzm i jego wariant, New Age. (A jeszcze wcześniej - gnostycyzm.[2])

Samowolny Rozwój Duchowy to coś przeciwnego, niż rozpowszechnione ostatnio mówienie o "przekazach" i "liniach przekazu"; czyli jak pytają się przy tym: "Masz przekaz na to?" Oczywiście zwolennik Samowolnego Rozwoju nie dba o przekazy, linie i wynikające z nich rzekome jedynie słuszne uprawnienia. Że wszystko to jest rodzajem władzy czyli zniewolenia, nie trzeba raczej wyjaśniać.[3]

Samowolny Rozwój neguje też postawy oparte na instynkcie przynależności, czyli to, że ktoś zasila się (albo ładuje, napakowuje - jak na siłowni) tym, że należy do pewnej grupy: kibiców Legii, głosujących na PiS, słuchaczy Radia M., uczniów Osho itd. Instynkt ten jest potężny, mamy go - zapewne - zapisany w genach, ale to nie powód, żeby mu ulegać.

Wojciech Jóźwiak

12.X.2008



Przypisy

[1] Gdyby praktyk Twardej Ścieżki był chrześcijaninem, wziąłby za patrona... św. Tomasza Niedowiarka! :-)

[2] I w ogóle to, co przyszło z Bliskiego Wschodu, spod Jerozolimy, a przeciw Atenom. Także z Jungiem można by się tutaj kłócić...

[3] Pisała o tym w Tarace Maria Dzierżanowska, patrz: "Nie przywiązujmy kota. Praktyki szamańskie, przekaz i prawa autorskie". Zob. też Wojciech Jóźwiak, "Skąd wziąć mistrzów? Duchowi mistrzowie i zagraniczne importy. Okultyzm a sztuka - problemy z oryginalną twórczością. Samowolny Rozwój Duchowy".




komentarze

[foto]

1. Dwie sprawy. • autor: Krzysiek Joczyn2011-02-16 23:02:14

uważa za to, że metody mające na celu, najogólniej, życie w zgodzie z własnym umysłem, są dobrem wolnym i nie podlegają ograniczeniom w rodzaju copyrightu; także nie uznaje czyichś roszczeń do duchowych copyrightów

Pierwsza: Czymże ma być zgoda z własnym umysłem? Jak miałaby wyglądać, gdyby umysł był jak burza?

Druga: To nie wygląda mi na sprawę copyrightów ale na sprawę atestów, gwarancji jakości. "To, co Ci dajemy, jest sprawdzone, jest właśnie tym czego chcesz, a nie jakąś tanią podróbką, której na pierwszy rzut oka nie umiesz odróżnić".

Komentowanie wyłączone wszędzie od 1 sierpnia 2020.

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)