zdjęcie Autora

06 czerwca 2020

Kahuna

z cyklu: Kriya (odcinków: 3)

Sat Kriya goni Kirtan Kriya


« Joga Kundalini... dalsze dzieje Stałe są tylko zmiany »
Moje początki z jogą Kundalini idą pełną parą. Doświadczam zupełnie nieznany mi stanów pustki umysłowej. Pustki emocjonalnej, myślowej. Nie targają mną chęci, wspomnienia, słowa, myśli. Coraz częściej łapię się na tym, że nie pamiętam przebiegu kolejnego etapu Kirtan Kriya. Potem przychodzi czas na Sat Kriya. I tu jest największe wyzwanie. Dziś Sat Kriya trwała 2:50… dwie minuty, pięćdziesiąt sekund. ! Na ten moment nie wiem, jak można wytrwać 31 minut. Siłownia przy tym to pestka. Do tego te obrazy… czarne kłęby waty z prześwitami białego światła. To zaczyna wirować w mojej głowie, przed oczami, które jednak są zamknięte. Nieznane mi uczucie i odczucie. Plan mam taki, aby „dogonić” czasem trwania Kirtan Kryję. Czyli wyrównać do 11:30 a później… A później to jeszcze nie ma :))) Te dwie praktyki (dopiero dwie) wywróciły wszystko w mojej głowie. Pewnie jeszcze nie raz zrobią to ponownie. Jednak wiem, że tego właśnie chcę. I chcę słuchać swoich przeczuć, słuchać siebie, Duchów które są ze mną i…. jestem tu i teraz. Zmieniam się. Bo jedyna stała rzecz w tym wymiarze to zmiana.

Korekta przez: Wojciech Jóźwiak (2020-06-06)



« Joga Kundalini... dalsze dzieje Stałe są tylko zmiany »

komentarze

1. Kolejność • autor: Mechlinski.pawel2020-06-08 14:56:48

Hej,Skąd taki akurat dobór kolejności praktyk? Z reguły sat kriya jest uznawana za bardziej fizyczną praktykę, niż kirtan kriya i dlatego raczej zalecany byłby sposób praktyki, w którym zaczyna się od sat kriji, po której następuje obowiązkowo relaks w śavasanie i dopiero potem praktyka bardziej medytacyjna - w tym wypadku kirtan kriya. 
Powodzenia i wytrwałości, sat nam :)
[foto]

2. :) Tak wyszło • autor: Kahuna2020-06-08 15:27:40

Skąd? Bo tak mi po prostu wyszło :). Nie uczę się od nikogo, nie kopiuję schematów. Muszę się dobrze czuć w tym co robię. Medytację i Krije zaczynam zupełnie niezwiązaną z nimi pieśnią Pahuene, plemienia Yaminawá. Na koniec, po Sat Kriya odpoczywam z kolei przy 108 sacred names of Mother Divine lub Om Namah Shivaya. Nie jest to więc ortodoksyjne trzymanie się jakiejkolwiek tradycji czy ścieżki. Jednak czułem, że chcę zacząć, chcę wypracować nawyk, wypracować systematyczność praktyk. Nie mam nawet pewności, że poprawnie wykonuję Sat Kriję :P (filmy w internecie to jedno, a sprawdzenie osobiste przez kogoś kto umie, to drugie). Zweryfikuję to dopiero w sierpniu, gdy spotkam się z ludźmi bardzo zaawansowanymi w jodze Kundalini. Jednak to co robię, to co się dzieje ze mną po takim czasie, jest czymś wyjątkowym dla mnie. Dziękuję za wsparcie i dobre słowo. 

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)