Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

18 marca 2018

Wojciech Jóźwiak

z cyklu: Koniunkcja Saturna i Plutona 2020 (odcinków: 15)

Saturnowo-plutonowe epoki

Kategoria: Astrologia
Tematy/tagi: astro-historiaastrologiacykle planethistoriaNietzschewojna

« Krótka astrohistoria XX i XXI wieku: cykle Uran-Pluton i Saturn-Pluton Kwiecień 2018: próba przed 2020 »

W artykule „Krótka astrohistoria XX i XXI wieku: cykle Uran-Pluton i Saturn-Pluton” zwróciłem uwagę na trzy obroty cyklu Saturn-Pluton w XX i początku XXI. Wszystkie (bo taka jest przyjęta reguła) zaczynają się od koniunkcji Saturna i Plutona. Są to:
a) obrót zaczynający się w 1914 roku, czyli epoka Światowych Wojen
b) zaczynająca się w 1947 r. epoka Zimnej Wojny
c) od lat 1983/84 epoka imienia Fukuyamy
– która w roku 2020 skończy się i zacznie następna. Jaka? Mamy nadzieję, że charakter tej następnej epoki, następnego obrotu cyklu Saturna względem Plutona, uda się w jakimś stopniu zawczasu odgadnąć.

Czy coś mówią, czy jakoś znaczące są miejsca tamtych koniunkcji, czyli miejsca, gdzie w XX wieku Saturn i Pluton spotykały się, a właściwie szybszy Saturn doganiał wolniejszego Plutona?




Miejsca koniunkcji Saturna i Plutona w ostatnich 200 latach na tle znaków zodiaku.
Wielkie różnice pomiędzy poszczególnymi łukami wynikają z nierównomiernego ruchu Plutona.

1914

W 1914 roku koniunkcja Saturna i Plutona miała miejsce na początku znaku Raka. Podczas czerwcowego zamachu na arcyksięcia Ferdynanda jeszcze Saturn był w poprzednich Bliźniętach (23°38' Bli.), ale 24 sierpnia przeszedł do Raka. Niemcy wtedy kończyły gwałcić neutralność Belgii, Francja powoli ruszała w pole – i podczas bitwy nad Marną, gdy Niemcy zostali odrzuceni od Paryża i zmuszeni do wpełznięcia w okopy, 9 września 1914 planety miały pozycje:
Saturn 1°10' Raka
Pluton 2°07' Raka.
Minutowa ścisłość w 2°14' Raka nastąpiła z początkiem października i powtórzyła się w maju 2015 w miejscu 0°53' Raka, kilka dni po rozpoczęciu blitzkriegu spod Gorlic.

Zatrzymanie niemieckie nad Marną było skutkiem przerzucenia części wojsk stamtąd na pomoc Prusom Wschodnim najechanym przez Rosjan. Oba te epizody wojny są dla niej emblematyczne: na Zachodzie ugrzęźnięcie w stojących w miejscu i pożerających miliony armatniego mięsa okopach, na Wschodzie śmiałe i przemiatające, biegnące setkami kilometrów ofensywy.

Znak Raka, którego „szczytem” czyli najbardziej znaczącym punktem jest jego początek, kardynalny wodny Punkt Raka, symbolizuje dom, rodzinę, i co dla nas tu najważniejsze, ojczyznę. Symbolizuje także twarde i trwałe mury, którymi rodziny, rody lub narody oddzielają się od obcych, dzieląc świat na dobre-i-nasze wnętrze i obcy-zły świat zewnętrzny. Ta domowo-rodzinna symbolika znaku Raka dodaje się do znaczeniowego pakietu koniunkcji Saturna z Plutonem, czyli opresji i wojny. Wynik: wojna wrogich ojczyzn. I to jest właściwe hasło, które oddaje nie tylko klimat I wojny światowej, ale całego obrotu Światowych Wojen: to była epoka Walczących Ojczyzn.

I tak, jak kiedy gra idzie o dom – czyli ojczyznę, groby przodków i los kobiet-dzieci pozostawionych w domach, na które dybie wróg – nie ma kompromisów i nie ma rokowań. „Rodzinnych wartości” nie negocjuje się, nie relatywizuje i nie handluje się nimi. (Dlatego kapitulacja Niemiec została uznana za „cios w plecy”, który domagał się rewanżu.) Taka wojna, nie patrząc na miliony ofiar, musi iść do końca: do zgniecenia tego drugiego. Wojny epoki Walczących Ojczyzn, w znakomitej zgodności z sensem znaku Raka, były wojnami totalnymi. A także napędzające je ideologie taki miały sens. Niekiedy ojczyznę zastępował mesjanizm, czyli obietnica ostatecznego zbawienia, tak było z rewolucją bolszewicką. Gdzie indziej kult ojczyzny zlewał się z mesjanizmem: to przypadek narodowo-socjalistycznych Niemiec.

1947

Koniunkcja 1947 miała miejsce w znaku Lwa. Np. 12 marca 1947, kiedy prezydent Truman ogłosił swoją doktrynę powstrzymywania ZSRR (doktrynę Trumana), planety były:
Saturn 2°25' Lwa
Pluton 11°23' Lwa.
Podczas ucieczki premiera Mikołajczyka jesienią '47 i w następnym roku, gdy narodził się Izrael, Saturn, ciągle w Raku, już poprzedzał Plutona.

Zgodność ducha epoki zimnej wojny z symboliką znaku Lwa jest uderzająca. Nad światem wisiała wtedy groźba wojny wojen, wojny ostatecznej, wojny końca świata. Ale ta wojna nigdy nie wybuchła, chociaż cały ten okres wypełniły solenne, kosztowne i angażujące potencjał przygotowania do niej. Wojny owszem były, ale albo pograniczne proxy wars, albo dyscyplinujące sojuszników, albo „wojny nie na temat”, jak kolonialne francuskie, które działy się poza horyzontem atomowego super-frontu supermocarstw.

Zimna wojna była – dokładnie „po lwiemu” – wielką pokazówką, globalną inscenizacją i spektaklem-turniejem; była (można dziś powiedzieć) swoją własną rekonstrukcją. Zawodnicy podchodzili do ustawianych przez siebie sztang na scenie, szpanowali, ściągali na siebie reflektory opinii publicznej, prężyli atomowe i rakietowe muskuły – i wycofywali się, do następnego pokazu. Wyścig kosmiczny, zaczęty przez Rosję, wygrany na Księżycu przez Amerykę, znakomicie mieścił się w tamtym spektaklu.

1982/83

Breżniew umarł 10 listopada 1982 (lub parę dni wcześniej) przy niemal dokładnej koniunkcji:
Saturn 27°50 Wagi
Pluton 27°40 Wagi.

Reagan ogłosił Strategic Defense Initiative (którą fatalnie nastraszył Sowietów) w marcu 1983, gdy Saturn przeszedł do Skorpiona:
Saturn 3°11' Sko.
Pluton 28°52' Wagi.
Można bez błędu przyjąć, że w ówczesne wydarzenia był zamieszany początkowy punkt znaku Skorpiona, który Pluton przekroczył 5 listopada 1983.

Czy to, co się wydarzyło wtedy i w następnych latach, oraz zdefiniowało cały następny (i trwający jeszcze) obrót saturnowo-plutonicznego cyklu, ma jakiś związek z symboliką i znaczeniem znaku Skorpiona?

Przejście od Wagi do Skorpiona jest to wielkie „sprawdzam!”. Jak w pokerze. Waga to miłe pozory, użyteczne udawania, gra na wzajemne dopasowanie się, negocjacje, ustępstwa i upodobnienie. Za to nadchodzący Skorpion mówi „sprawdzam”. Koniec zabawy! Koniec udawania, choćby nie wiem jak było zachęcające. Pokaż, co naprawdę masz! Pokaż, co masz pod spodem. Pod pozorami, pod szminką i za zasłonkami.

W wyniku Reaganowskiego „sprawdzam” Rosja i obóz komunistyczny pokazali i zobaczyli sami, co naprawdę mają i kim naprawdę są: niczym. Pokazali, spod pozorów, swoją pustkę. Co było najbardziej wyczuwalne w tamtych latach, to gwałtowny odpływ i zanik ideologii. Komunistyczna spłowiała i osypała się – na myśl przychodzą wszelkie metafory zetlenia, zgaśnięcia, rozsypania w proch. Inne ideologie podobnie zanikły. Górę wziął bazujący na materialnej przyziemności gospodarczy realizm, zwany neoliberalizmem. Niespodziewanie w tej konkurencji górę zaczęły brać Chiny.

W połowie obrotu – około roku 2001, opozycja naszych planet – wyłonił się jako świato-kształtująca siła, kompleks z gruntu skorpionowy, gdyż jadowity, odradzający się, odrastający jak rdest z kłącza, zakorzeniony w rodzinie i we władzy penisa nad waginą, i w groźbie mściwego zabijania odstępców. Pełen urazy i obrażania się na cały świat wraz z lepką butą boskich wybrańców wtykających but w uprzejmie odmykane im drzwi. Podstępny, agresywny i atakujący na oślep. Feniksowy i jaszczurczy zarazem – wszystko to, co astrologowie od zawsze fantazjowali o ciemnej stronie Skorpiona

2020

Nie chcę rzucać zbyt pochopnych skojarzeń. Rozpoznawanie następnego obrotu cyklu dopiero się zaczyna. Ale w nawiązaniu do poprzednich spostrzeżeń warto zauważyć, że nadchodząca koniunkcja Saturna i Plutona w 2020 roku – ze ścisłością 12 stycznia 2020 – ma miejsce w 22°47' Koziorożca. Ale nie jest to początek znaku Koziorożca, tylko jego końcówka, czyli obszar, w którym oryginalny potencjał i sensy tego znaku słabną i przemieniają się w coś innego. Zaraz dalej leży punkt siedmiokrotny harmoniczny wodny 25°43' Kozio. O ile głównym sensem Koziorożca jest uporczywa praca nad budowaniem i organizowaniem, o tyle tamta końcówka Koziorożca ma sens równie uporczywego ratowania albo podtrzymywania czegoś, co jest słabe. W skali świata może oznaczać to uporczywe wysiłki na rzecz ratowania, podtrzymywania i przedłużania form społecznego bytu nieuchronnie erodowanych przez, primo, masy nowych chętnych tłoczących się do cywilizacyjnego i dobrobytowego stołu, secundo, przez coraz boleśniej dające znać o sobie ograniczenia nadmiernie zawłaszczanego ziemskiego ekosystemu. A właściwiej: retorsje idące od drażnionego ludzką żarłocznością Systemu Ziemia.

Z powyższego wynikałoby, że już około 2020 nowa saturno-plutonia powinna zacząć się od jakiejś spektakularnej i dotkliwej w skali świata ekologicznej klęski. – O ile oczywiście powyższe odczytanie jest chociaż z grubsza trafne.

Wcześniejsze epoki

Zobaczmy jak (i czy) ta wróżbiarska reguła – wnoszenie o charakterze saturno-plutonowych obrotów z miejsca w zodiaku, gdzie obie planety były na początku – działała (lub nie) w poprzednich saturno-plutoniach.

1883

Przed I wojną światową mieliśmy 31 lat obrotu, który zaczął się w 1883 roku. Za dzielącą kreskę na skali czasu możemy uznać koszmarny wybuch wulkanu-wyspy Krakatau (27 sierpnia 1883, godz. 5:30, Pluton i Saturn na początku Bliźniąt, odpowiednio 9°30' i 1°16'). – Tak jakby z braku dość wielkiej masy ludzkiej złości, wybuchnąć musiał gniew samej Ziemi. Na początku omawianego okresu nie było wojen, przynajmniej tych wielkich, i cały ten obrót był w historii okresem zdumiewająco pokojowym, stabilnym, łagodnym i gospodarnym. (Ale następnie został rozerwany eksplozją wojen światowych.) Jednak w tamtym roku i około niego zaszły znaczące zmiany. Wymyślono kilka wynalazków, które stopniowo zmieniły cywilizację – przede wszystkim samochód, a chwilę wcześniej silnik na benzynę. Żydzi zdecydowali się na syjonizm: wtedy miał miejsce założycielski zjazd tego ruchu w Katowicach. Polacy dostali swój plemienny mit: Trylogię. W USA trwał klasyczny okres Dzikiego Zachodu, realne tło późniejszego mitu westernu. Wojny były daleko od Europy: Chile wojowało z sąsiadami (kto o tym pamięta...) o bogatą w minerały Atakamę. Trwała pierwsza wojna burska i powstanie Mahdiego.

Zodiakalny sens początku znaku Bliźniąt dobrze zgadza się i z rokiem 1883 i z całym następnym ponad 30-letnim obrotem. Znak Bliźniąt to ciekawość świata i zbieranie wiadomości. To puszczanie strumienia wrażeń przez głowę i przez oczy, nie przez budzące emocję bebechy. (W tamtym obrocie Becquerel i Curie'owie odkryli promieniotwórczość, Planck kwanty, Einstein relatywizm, Tesla – który w 1884 przybył do USA – prąd zmienny, ówże z Marconim radio, Freud psychoanalizę, a Zamenhof esperanto. Nietzsche zwolnił człowieka spod nadzoru boga – głosząc, że ów „umarł” – dokładnie w 1883 roku.) Bliźnięta ze swoim głodem wiedzy patronują podróżom: Bliźnięta to archetypowy Johny Walker. Zgadza się to z duchem tamtej epoki, która była, jak mało która, podróżnicza, transoceaniczna, handlująca z całym światem, Conradowsko-Kiplingowa. Faktycznie, była to epoka pierwszej globalizacji – jeśli lata 1990 i następne liczyć za drugą.

1851

Cofając się o (saturnowo-plutonowy) krok trafiamy na rok 1851, kiedy podczas potrójnej koniunkcji Saturna, Urana i Plutona 10 grudnia owego roku Ludwik Napoleon Bonaparte [zob. przypis niżej] dokonał zamachu stanu... na siebie samego, obalając siebie jako prezydenta francuskiej republiki i ogłaszając się (wkrótce) cesarzem. Tamte planety były na brzeżku pomiędzy Baranem a Bykiem – wchodziły właśnie do Byka. Co się z tym Bykiem zgodziło? Byk w zodiaku reprezentuje rozsądek, „rozumiejący rozum” i zarazem – praktykę. Zajmuje się konkretami, nie czymś co nieuchwytne i oderwane, i bardzo dba o budowanie tego, co konkretne. Jest wybijającą się jednostką, nie uczestnikiem tłumu. Pamiętajmy, że badamy wojenny cykl (Plutona i Saturna): jaka więc może być wojna, praktykowana przez Byka? Na pewno nie będzie aktem szaleństwa ani rozpaczy, ani ideologicznego oszołomienia, ani wolnościowego entuzjazmu. (W istocie, koniunkcja ta wtedy skończyła rewolucyjny okres Wiosny Ludów, refleks koniunkcji Urana z Plutonem w Baranie; Saturn dołączywszy do tamtych planet z własną energią, zgasił wiosnę jak czapką.) Wojna Byka jest rozsądna, wyważona i celowa. Wojna dla Byka jest narzędziem budowania własnej potęgi i dostatku. Jest narzędziem – i faktycznie wojny rozpoczętego wtedy okresu były liczne i „mocne” (inaczej niż te w okresie następnej bliźnięcej globalizacji), a przede wszystkim były przedsiębrane jako narzędzia właśnie: dla zbudowania zaplanowanej politycznej konstrukcji. Do tego, za sterami takiej wojny narzędziowej siedziała zawsze osobistość w typie Byka: dobrze osadzona w realiach, na mocnych podstawach, „nie do ruszenia”, planująca i grająca w polityczne i wojenne gry jak szachista. Akurat inicjator tej epoki Napoleon III swoje gry przegrał (prócz podbojów w Afryce), ale inni wygrywali. Otto von Bismarck, który najpierw pobiedził siostrę Austrię i zaraz potem Francję (wojna francusko-pruska 1870), i zjednoczył Niemcy w wymarzone imperium. Victor Emmanuel i Camillo Cavour, którzy zjednoczyli Italię. Franz Joseph von Habsburg, który przebudował swoje włości w Austro-Węgry. Abraham Lincoln, który nie zawahał się totalnej wojny ze zbuntowanym Południem w imię jedności Ameryki. Wojny tamtego czasu (o krymskiej też pamiętamy) mają też to do siebie, że idą osobno, nie składają się w szerszy konflikt, jak bywało wcześniej, czego przykładem była wojna siedmioletnia 1756–1763, w istocie światowa, lub wojny napoleońskie. „Bycze” wojny były pojedyncze i miały swoje osobne cele.

[Ludwik Napoleon Bonaparte, przyszły cesarz Napoleon III, urodził się ze Słońcem 29°45' Barana, czyli niemal idealnie w 0° Byka. Autozamach stanu 1851 wykonał, kiedy trójkoniunkcja Saturn-Uran-Pluton stała na jego urodzeniowym Słońcu.]

[W ostatnim roku tamtego obrotu, 20 maja 1882, Niemcy, Austro-Węgry i Włochy zawiązały Trójprzymierze, uroczyście zamykając sezon na narzędziowe wojny w swoim regionie. Sojusz ten istniał przez całą następną saturno-plutonię, do I wojny światowej. W dniu zawarcia układu Słońce było w koniunkcji z Plutonem w 29° Byka, więc na wylocie, a Saturn 11 stopni wcześniej w koniunkcji z Neptunem. Taktowanie cyklu Saturn-Pluton aspektami z innych planetarnych cykli jest osobnym zagadnieniem.]

1819

Obrót, który zaczął się podczas insurekcji Bolivara, wyzwalającej kraje Południowej Ameryki spod Hiszpanów. Saturn i Pluton zeszły się w znaku Ryb, pod jego romantyczno-burzliwy koniec, 24-28° Ryb. Zrównanie tamtych lat z epoką romantyzmu narzuca się samo. Tym bardziej, że zakończyły się Wiosną Ludów 1848-49 i ogłoszonym wtedy Manifestem pierwszych komunistów, Marxa i Engelsa, z jakże rybimi pierwszymi słowami: „Widmo krąży nad Europą”.

Wcześniejsze obroty

...są trudniejsze do rozpoznania i wymagają dalszych lektur. W pośpiesznym skrócie:
Okres od koniunkcji 1786 roku w Wodniku: podczas jego trwania przeszła przez świat Wielka Rewolucja Francuska i wojny napoleońskie. U nas – dwa finalne rozbiory plus następne miniatury Polski. Wodnik dobrze zgadza się i z rewolucją jako zjawiskiem, i z hasłami tejże, i z napoleońskimi projektami z powietrza branymi. Wada taka, że w inicjalnym roku 1786 i sąsiednich nic się nie działo.

Okres zaczęty w 1750, od koniunkcji Saturna i Plutona na początku Strzelca. Wtedy też nic ważnego nie było. Niedługo potem zaczęła się wojna siedmioletnia, niemal światowa, toczona na wszystkich kontynentach, w wyniku której Francja straciła, a Anglia zyskała i umocniła swoje kolonialne imperium, tzw. brytyjskie pierwsze. Wojna u nas mało znana, bo Rzeczpospolita odmówiła w niej udziału, mimo, że od ataku Prus na jej współ-królestwo Saksonię zaczęła się ona i ziemie Rzplitej służyły stronom za stosownie dewastowane boisko. Niedługo później Brytyjczycy utracili swoją perłę w koronie, czyli kolonie północnoamerykańskie, które oderwały się jako USA. Być może symboliczne związki ze znakiem Strzelca dałoby się wykazać.

Wcześniejsze obroty tym bardziej zostawiam na później – lub komuś innemu. Z daleka świeci z tamtej szarówki ukraińskie powstanie pod Chmielnickim 1648, kiedy Saturn i Pluton zeszły się w Bliźniętach, a w opozycji do nich Uran i Neptun w Strzelcu – arcyrzadka synchronizacja czterech dalekich planet i sześciu ich cykli. To było u nas, w Anglii Cromwell ścinał króla, zachodnia kontynentalna Europa cieszyła się pokojem westfalskim.

Koniunkcja Saturna i Plutona 2020: wstęp na końcu

Ścisła koniunkcja Saturna i Plutona będzie 12 stycznia 2020. Ten układ planet dominuje jednak nad szerszym okresem: nad czteroleciem 2018-2022.


« Krótka astrohistoria XX i XXI wieku: cykle Uran-Pluton i Saturn-Pluton Kwiecień 2018: próba przed 2020 »

komentarze

1. Reagan i Neptun • autor: Nierozpoznany#92042018-04-29 06:37:20

Czytając ten artykuł przyszło mi do głowy ,,wielkie kłamstwo" rozpowszechniane w mediach Układu Warszawskiego o Gwiezdnych Wojnach NATO. Media(Neptun) w rękach Reagana zrobiły swoje. Totalne oszustwo kazało gospodarce ZSRR wydawać niepotrzebnie miliardy rubli na obronę przed czymś co nie istniało. Zasłona dymna Neptuna pozwoliła też wspomóc obrońców Afganistanu przed najazdem ZSRR. Kolos gliniany w końcu padł. Pozdrawiam
[foto]

2. Sami to zrobili • autor: Wojciech Jóźwiak2018-04-29 12:59:08

"wielkie kłamstwo rozpowszechniane w mediach Układu Warszawskiego o Gwiezdnych Wojnach NATO"
Sami sobie to zrobili i nie ma co ich (ukł. warsz.) żałować.

3. ,,Gwiezdne wojny" • autor: Nierozpoznany#92042018-04-29 22:58:54

Dokładnie :) ale nie sami sobie, ,,gwiezdne wojny",  masakrycznie skuteczna zasłona dymna USA zrobiła swoje. Soviety nie dali rady gospodarczo. :)

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)