zdjęcie Autora

11 kwietnia 2020

Atotuja

z cyklu: Sny i wizje (odcinków: 2518)

Sen Wielkanocny 1989 r. i jego rzeczywistość

Kategoria: Sny i wizje
Tematy/tagi: kobietaprzestrzeńprzeszłośćśmierć

« O studni i Jezusie Wszystko jest 13tką »

Sen Wielkanocny z roku 1989 i jego oddźwięk w rzeczywistości: przeniesienie w czasie.

W Wielkanoc 26.03.1989 byłem z żoną i znajomymi w górach na nartach.

W sobotę po powrocie z nart i zakończeniu całej wieczornej procedury położyliśmy się na odpoczynek. Żona czytała książkę, a ja postanowiłem się zdrzemnąć.

Drzemka moja nie trwała dłużej jak pięć minut. Gdy zerwałem się z wielkim wrzaskiem i przerażeniem.

Otóż, przeniosłem się do okresu przed końcem wojny, dokładnie na teren tej posesji. Oczywiście cały teren i zabudowa różniły się bardzo od stanu na czas naszego pobytu. Budynek mieszkalny to typowy wiejski dom w górach, nieopodal stodoła z drewutnią oraz drewniany wychodek. Nieopodal, poniżej tego gospodarstwa, było drugie sąsiedzkie.

Jestem niematerialnym obserwatorem. Patrzącym właśnie z kierunku tych sąsiedzkich zabudowań. Widzę siebie w wieku może 17-stu lat. Chodzącego po podwórzu gospodarstwa powyżej. Właśnie tego, gdzie spędzamy właśnie urlop. Oczywiście sceneria z lat ponad 50-ciu.

Byłem bardzo podekscytowany. Szukałem jakiejś dziewczyny, która niby gdzieś zginęła, jakby przez kogoś porwana. Przez trochę starszego ode mnie…

W końcu ktoś z biorących udział w szukaniu tej dziewczyny mówi do mnie, że wszystko w porządku, że dziewczyna się znalazła i że jest właśnie w domu. W tym gospodarstwie poniżej.

Po ochłonięciu z napięć całej akcji i uspokojeniu się, zachciało mi się siku. Więc idę do tego drewnianego wychodka. Otwieram drzwi i nie zdążyłem wejść, jak poczułem, że ktoś obejmuje mnie jedną ręką do tyłu, a drugą przeciąga długim nożem przez gardło. (zabójstwo)

…Na drugi dzień rano przy śniadaniu (wielkanocnym) opowiedziałem tą historię młodej gospodyni. Wysłuchała spokojnie i zaproponowała, że zawoła swoją teściową, gdyż ona lepiej pamięta historie sprzed wojny i okresu samej wojny. Starsza Pani nie zdziwiła się wcale, a wręcz przeciwnie. Zaproponowała mi pomoc w wyjaśnieniu tematu (nie nazywam tego snem, gdyż dla mnie była to rzeczywistość).

…skracam tekst, gdyż całość wystarczyłaby na dobrą nowelkę, a nie o to mi chodzi...

W każdym razie po wielu rozmowach z gospodarzami i miejscowym kronikarzem.

Doszliśmy do wniosku, że w rachubę wchodzą dwa przypadki.

1- To miejscowy mężczyzna urodzony w 1908 roku i zamordowany w 1927. Przez podcięcie gardła.

2 – To starszy z dwóch ukraińskich braci przebywających w obozie robotników przymusowych w czasie wojny. Również zamordowany przez podcięcie gardła.

Tu muszę dodać, że w początkowej fazie dociekań miałem inny sen, który dopiero z czasem skojarzyłem z powyższym tematem.

Oto Sen drugi. Daty w tej chwili nie pamiętam.

Widzę dwóch nastoletnich chłopców. Starszy około 15-16-stoletni a drugi młodszy od niego może o dwa lata. Stoją na stacji kolejowej (kotlina lub przełęcz w wysokich górach). Przyjeżdża po nich ktoś konnym wozem. Chłopcy siadają z tyłu na wozie i wóz rusza w góry. Obaj chłopcy są spokojni i rozmawiają o przyszłości. Ten starszy to Ja. Pomimo że jestem obserwatorem tej sceny, czuję się sobą siedzącym na tym wozie.

…skracam znowu aby się za bardzo nie rozwlekać. …

W okresie mojego urlopu w tej miejscowości i pewien czas po. Żyły jeszcze przynajmniej dwie panie, które były świadkami tamtych zdarzeń, a jedna z nich to młodsza siostra pierwszego zamordowanego.

Inny świadek to młodszy brat drugiego zamordowanego. Pojechałem na spotkanie z nim.

Niestety nerwy i mózg nie wytrzymały. Po wejściu do chaty już w czasie witania się moją głowę wypełnił zagłuszający słuch i myślenie szum. Jedyna rzecz jaką wykonałem i to całkowicie bezmyślnie (automatycznie) to przestawiłem jakieś dwa przedmioty z półeczki kredensu na jego pulpit, po czym praktycznie uciekłem z tego domu. Z ogromnym poczuciem winy niedopełnionego obowiązku?!…


Sny i wizje: wstęp na końcu

Każdy, kto ma profil w Tarace, może swoje sny i wizje tu zapisywać.
Każdy, kto jest zalogowany, może sny i wizje komentować.

Korekta przez: Radek Ziemic (2020-04-12)



« O studni i Jezusie Wszystko jest 13tką »

Komentowanie wyłączone wszędzie od 1 sierpnia 2020.

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)