zdjęcie Autora

31 sierpnia 2012

Piotr Jaczewski

z cyklu: Okiem Hipnotyzera (odcinków: 299)

Sex joga of Naropa

Kategoria: Techniki rozwoju

« Lube Koń - analiza hipnotyczna Tummo - wewnętrzny ogień »
Celowo parafrazuję: Six yogas of naropa. Korzystając "wakacji" postanowiłem skupić się poznawczo (na wiele sposobów na tym temacie) tj. Sześciu-10 jóg naropy.
Zniekształcenie jest celowe, ze względu na obecność w temacie praktyk z partnerką tj. mudrą. Wizualizowaną lub rzeczywistą. Zręczność środków w buddyźmie tybetańskim jako hipnotyzera mnie zresztą zadziwia tj. wykorzystanie relacji zwykle odbywa się (przynajmniej ideowo) w przewidywalny sposób - zgodnie z zapowiedziami. Z tego samego hipnotyzerskiego punktu widzenia, tantra tybetańska to jedno wielkie wyzwanie:co jest dosłowne? a co symboliczne? kiedy coś traktować dosłownie, a kiedy symbolicznie.. a w ściągawce do tantr Naropy streszczone jest mnóstwo wskazówek w tym temacie.
Aby nie przewlekać, w wielkiej ogólności w skład 6 doktryn Naropy (6 dharm) wchodzą w wielkim wiki-uproszczeniu:
  • tummo (T: གཏུམ་མོ་ gtum-mo, S: caṇḍālī) - joga wewnętrznego ognia.
  • gyulü (T: སྒྱུ་ལུས sgyu-lus, S: māyākāyā) - joga iluzorycznego ciała
  • ösel (T: འོད་གསལ་ hod-gsal, S: prabhāsvara) - joga "przejrzystego światła"
  • milam (T: རྨི་ལམ་ rmi-lam, S: svapnadarśana) - joga snów
  • bardo (T: བར་དོ bar-do, S: antarābhava) — joga stanu przejściowego tj. śmierci
  • phowa (T: འཕོ་བ་ hpho-ba, S: saṃkrānti) — joga przeniesienia świadomości.
Dla zwolenników bardziej precyzyjnych wyjaśnień np. Mullin daje przekrojową wizję kilku tekstów komentarzy
Przy czym całość praktyk (obok kilku ćwiczeń fizycznych) bazuje na wyobrażeniu mniej lub bardziej skomplikowanej wizji vajra ciała, ciała energetycznego, jego ośrodków.


Niewielka uwaga techniczna: nie mylić tego z wizją z tantry hinduskiej, czy chińskiej. Ewolucja i różnicowanie tych wizji, oraz co zrobiono z tym w różowo błogiej newagowej papce zakrawa o zgrozę... jeju, wyczyśćmy sobie czakry:

i będziemy się kochać .... i szanować i żyć w fantazylandzie przez resztę życia tj. dopóki mi się nie znudzisz.
Wróćmy do 6 jóg naropy. Wtrącam zresztą ze względu na twardościeżkowy wątek mówienia. Jako przykład w którym symboliczne metody służą konkretnym zachowaniom oraz konkretnym efektom, bez zagadywania ich i dzięki zagadywaniu.
Już się tłumaczę, a przy okazji odniosę się do najbardziej znanego (! oficjalnie! Nieoficjalnie - 6 praktyk Naropy przewija się w tantrze tybetańskiej non stop): Phowy
Ot głupia aktywność osadzona pt. skupiasz się na wyobrażonym symbolicznie umyśle w sercu i przy okazji kanale centralnym i z wydechem wystrzelasz się w przestrzeń do fantazy cudownej krainy. Powtórzone z 100-1000-10000 lub więcej razy daje wyraźne oznaki fizjologiczne.
Kropkę "krwi"/dziurkę na szczycie czaszki.
To akurat znam z osobistego doświadczenia. Sęk teraz w tym, czy bez zagadania się możliwe by było utrzymanie koncentracji, powtarzalności wyobrażeń, motywacji do owego ćwiczenia, czy pozytywności owego doświadczenia..??
Dla mnie jako hipnotyzera też tu zaczyna się wyzwanie w tych tradycyjnych teoriach: na ile owa narracja zniekształca doświadczenia i je tworzy, a na ile je opisuje. W którym momencie zaczyna się granica pomiędzy fizjologicznym a psychologicznym doświadczeniem, fantazją i pobożnym życzeniem ?
Aby nie wdawać się w metafizykę drobny hardcore, ciekawostka spoza kanonu związana z phową, tudzież 7 doktryną w zależności od ideologii: "siłową projekcją" "ożywianiem ciał".  O to jogin miałby przenosić się do niezamieszkanego ciała (lub też transmitować świadomość, by owe ciało zyskać.). Z jednej strony oczywista fantazja nt. nieśmiertelności i władzy nad życiem i śmiercią. Druga strona jest ciekawsza:
O to w obrębie treningu siłowej projekcji jogin eksperymentuje(czy dokładniej doradzają mu) z przenoszeniem do ciała martwego zwierzęcia(hardcore!:)), a oznaką sukcesu jest ogrzanie owego ciała. Cyt z Mullina.
In the forceful projection training one takes a human skull cup and
places it on a platform marked with the design of a mandala. The
skull can be placed like a cup, and a mantric syllable HUM written
inside of it with do-gyu (Tib. rdo rgyu) stone, or else the skull can be
reversed and the HUM written on top. One then engages in the training
as instructed.
Before attempting to do the actual application it is important to test
oneself to be sure that one is ready. To do this one takes the corpse of
an animal and engages the technique with it as the object. If it warms
up, this is a sign that one is ready for the real application. One then
gets a fresh human corpse, such as that of a young child that has been
left for dead in a charnel ground. The projection is best accomplished
bv someone who has complete mastery over the vital energies; however,
lesser practitioners who have accomplished the generation stage
yogas can also accomplish it.
Hardcore. Twarda ścieżka ;) Albo się ogrzeje, albo nie. Albo się przeniesiesz, albo nie. Aż odruchowo zaczełem szukać informacji, na ile procesy gnilne są w stanie podnieść temperaturę zwłok takowego zwierzaka, z uwzględnieniem rejonów typu nepal czy mongolia.
Tymczasem pozorny sukces i związaną z takowym "dowodem" wykluczmy zostając przy dwubiegunowym rozwiązaniu:
Proste opcje: Sukces - Porażka.
I chwilowym mocnym założeniu pt. sukces w 6 "klasycznych" jogach jest możliwy tj. występują oznaki sukcesu zgodne z recepturą. Są dwie opcje:
A)O to nasz jogin przenosi się do nowego ciała. (Ma jasny dowód jogicznego rozwoju)
B)O to nasz jogin ponosi spektakularną porażkę...w praktykach, którym poświęcił kilka-naście lat. Co się dzieje z jego wiarą - całym autohipnotycznym aspektem? Paradoksalna praktyczna odpowiedź z doświadczenia hipnotyzera: WZRASTA i UMACNIA SIĘ. Ten sam efekt znamy z wielu przepowiedni końca świata: Koniec świata odwołany, przełożony na przyszły tydzień, rok. W pracę z lgnięciem, jest to wpisane nawet mocniej niż zwykłą psychologię dnia codziennego.

C.D.N. tummo..


Okiem Hipnotyzera: wstęp na końcu

Pisane do Taraki - Magazynu Rozwojowego:
W wypowiedziach różnych mistrzów, autorytetów kryją się zabiegi perswazyjne przemycające idee w sposób zmieniający percepcję i zachowanie.
Nie mam nic przeciwko tym ideom, wiele z nich jest pożyteczne, pomocne. Jestem tylko za świadomością tego, co nas do nich przekonuje, za myśleniem i świadomym decydowaniem się na podążanie za nimi i odkrywanie, co z tego możemy wynieść dla siebie.
Wiele z idei ma hipnotyczny wpływ. Tworzy struktury przy niewiedzy i braku uważności omijające czynnik krytyczny, świadomy i zmieniający percepcję tak, że powstają samospełniające się przepowiednie, doświadczenia je potwierdzające oraz zachowania, które dla naszych własnych celów życiowych są nonsensowne i bezużyteczne.
Inaczej: Otwórz Oczy! Myśl Racjonalnie! Odczuwaj w pełni to co się dzieje! Działaj świadomie planując swoje przeżycia!
Oczywiście, w moich wypowiedziach też się będą kryły zniekształcenia. Taka jest natura komunikacji. Najbardziej interesuje mnie jak komunikacja określa relację i obecne w niej sugestie co do zachowań i percepcji. Prawdziwość komunikatów, co do informacji o świecie czy o subiektywnych interpretacjach tego świata raczej pomijam.
Skupiam się na elementach hipnozy konwersacyjnej.


« Lube Koń - analiza hipnotyczna Tummo - wewnętrzny ogień »

Komentowanie wyłączone wszędzie od 1 sierpnia 2020.

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)