Przejd?do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

18 lutego 2017

Wojciech Jóźwiak

z cyklu: Droga Tarota (odcinków: 28)
Słońce, Cesarzowa, Kochankowie

Kategoria: Tarot
Tematy/tagi: enneagramFanoLacanlęk-gniew-wstydtarot

« Czy kontakt z kosmitami grozi ludzkości śmiercią? Pustelnik, Wieża, Śmierć »


19-Słońce, 3-Cesarzowa, 6-Kochankowie: dlaczego te karty omawiam razem (i omawiałem razem na webinarium AstroAkademii 13 lutego '17) – zaraz okaże się jasne.

19-Słońce

Karta wyobraża Słońce, tak jak jest rysowane „po dziecinnemu” z twarzą i promieniami, poniżej zaś dwoje małych dzieci, które zwykle coś razem robią, np. trzymają się za ręce. Na marsylskim rysunku karty można domyślić się niskiej ściany lub muru, będącej tłem dla dzieci; ten element bywał rozwijany w solidny mur, jakby chroniący dzieci przed zewnętrznym światem. W talii Waite'a dodano słoneczniki rosnące przy tym murze. (Na karcie Waite'a jest jedno dziecko na koniu – zupełny błąd i zapominamy o tym.) Pewni autorzy rozwijali ten obraz dalej, każąc wyobrażać sobie ten mur jako ochronny krąg, tzw. z grecka temenos.

[Tu i dalej są karty z talii "Tarot Español", 2010.]

Dwoje dzieci nasuwa na myśl znak Bliźniąt, w którym Słońce przebywa, kiedy zbliża się do swojego najwyższego miejsca w rocznym cyklu. Liczba karty, 19, celowo lub przypadkiem, jest liczbą lat w cyklu Metona: 19 lat zawiera pełną liczbę lunacji, jest to więc wspólny cykl dla Słońca i Księżyca. Oba te skojarzenia (dziewiętnastka cyklu Metona i zapowiadający letnie przesilenie znak Bliźniąt) składają się na obraz „pełni Słońca” lub „Słońca w pełni” – w pełni jego mocy.

(W taroku zwierzęcym jest leżąca owca z długą wełną, w kolorze żółtym. Kolor ten jest atrybutem Słońca, a czas dojrzałości i oczekiwania na strzyżę przypomina czekanie na przesilenie gdy Słońce jest w znaku Bliźniąt.)

Dzieci, nagie embrionalne istoty, rozwijają się i rosną ładowane energią Słońca, jakby pod słonecznym kloszem, chronione przed trudami i zawirowaniami zewnętrznego świata (zapewne taka jest rola muru), czerpiąc z nieprzebranych zasobów dziennej super-gwiazdy.

We wróżebnej przenośni, obraz ten maluje sytuację, kiedy pewne początkujące i rozwijające się istoty korzystają z ułatwień, z cieplarnianych warunków, stworzonych przez kogoś, kto w ten sposób realizuje swoje dobroczynne powołanie. Schodząc do konkretu, obraz ten wskazuje na szkołę, kursy kształcące lub na własny rozwój w warunkach stworzonych przez fundatorów lub mistrzów.

Atuty o numerach 9 i 19 dotyczą przemian enneagramowego typu nr 9: Dziewiątki-Mediatora. Karta nr 19 odpowiada przemianie w komforcie i drodze od 9-Mediatora do 3-Performera. Dziewiątka-Mediator jest typem gniewnym (zbudowanym na Gniewie) i wyobrażeniowym, który od męczącego go Gniewu ucieka w budowanie rozległych fantazji (gdzie już gniew mu nie grozi, ponieważ fantazje są posłuszne jego woli, inaczej niż krnąbrny świat realny). Komfort uzewnętrznia się tak, że 9-Mediator dostaje możliwość (lub moc, lub okazję) realizacji swoich planów – które wtedy przestają być zaledwie fantazjami. Zaprasza lub wciąga innych do swych „budowli” i wchodzi w rolę, którą na karcie przedstawia Słońce. Ponieważ wtedy jest tworzona pewna społeczna instytucja, to do głosu dochodzi emocja pożądania uznania, będąca odmianą Wstydu, emocja główna dla typu 3-Performer. W tej powstającej „komórce społecznej” ważne też staje się trzymanie określonych reguł, praw – czyli do głosu dochodzi porządek symboliczny. – Co zgodnie jest z tym, że typ 3-Performer jest wstydowy i symboliczny.

W enneagramie linię 9-3 przecinają (ale tak, że same się nie krzyżują!) linie 7-1 i 4-2. Tym liniom, w tej właśnie kolejności przejścia, odpowiadają karty:

9-3 19-SłońceSłońce +
7-1 7-RydwanKsiężyc -
4-2 14-UmiarkowanieMerkury -

Te trzy karty łączy pewne głębsze podobieństwo lub wspólny temat. W diagramie Fano te trzy karty należą do linii „Komunikacja”, czyli „oddziaływania i gry pomiędzy tym, co wysokie i co niskie”. Tej linii odpowiadają planety: Słońce, Księżyc i Merkury.

Karta 19-Słońce i Słońce jako jej symboliczna planeta mówi o dobroczynnym wysokim, opiekującym się i chroniącym niskie.
Karta 7-Rydwan wraz z jej symboliczną planetą Księżycem mówi o niskim, który dokonuje inicjacyjnej próby wejścia do (sfery) wysokiego.
Karta 14-Umiarkowanie, zgodnie z jej symboliczną planetą Merkurym (w roli mediatora), pokazuje proces wyrównywania, który umożliwia zbliżenie i porozumienie niskiego i wysokiego.


animal19.jpg animal03.jpg animal06.jpg
Więcej: "Tarok zwierzęcy", 2006


3-Cesarzowa

Karta wyobraża kobietę siedzącą na tronie w dostojnej szacie, w koronie i trzymającą berło, a z drugiej strony mającą tarczę (jakby herbową) – w kartach typu marsylskiego z czarnym orłem, w talii Waite'a z symbolem Wenus.

Do tej karty „można mieć pretensję”, że nudno powiela wizerunek władczej kobiety, znany z 4 kart Królowych i z paru innych kart atutowych. Przypuszczamy więc, że jest to bardzo szczególny gatunek władczyni. Porównanie z enneagramem i tarokiem zwierzęcym potwierdzi to.

Karta 3-Cesarzowa (i drugi atut 13-Śmierć) dotyczy przemiany enneagramowego typu nr 3 czyli Trójki-Performera. Karta nr 3 odpowiada przemianie w komforcie i drodze od 3-Performera do 6-Czuwającego. Trójka Performer staje do zawodów i (ponieważ jesteśmy przy przejściu komfortowym) je z sukcesem wygrywa. Karta 3-Cesarzowa przedstawia więc Performera w pełni zrealizowanego, więc takiego, który wygrał wszelkie konkursy, został szczęśliwie wybrany spośród wielu powołanych i okazał się najlepszy. (W jakiś stopniu odpowiada to sytuacji małżonek władców, które nie obejmowały tronu z dziedzicznego automatu, ale były starannie dobierane spośród pewnej „masy” arystokratycznych kandydatek – mogą być więc uważane za zwyciężczynie konkursu.) Dlatego owej szczęśliwicy mniej już zależy na społecznym uznaniu, gdyż głód uznania (będący rodzajem Wstydu!) ma zaspokojony. Może mniej dbać o hierarchiczne gry w obrębie społeczeństwa (należące do dziedziny Wstydu), za to kieruje się ku temu, co jest na zewnątrz hierarchicznego społeczeństwa lub dworu – tam, gdzie rządzi już inna emocja: Lęk. Który przejawia się tu jako troska o całość swojego królestwa, i jako obawa (połączona z ciekawością) o to, co przynosi nieoswojone i nieopanowane zewnętrze leżące poza granicami.

W doskonałej zgodzie z powyższym, zwierzęca karta nr III pokazuje psa, który zatrzymał się nad rzeką, trzymając głowę w górze w geście nasłuchiwania lub węszenia. Na ziemi leży czerwona kula, pewnie piłka, która pies porzucił: więc porzucił grę, by śledzić potencjalne zagrożenie lub choćby coś nowego.

Przechodząc od dziedziny Wstydu (potrzeby uznania i hierarchicznych gier o to, kto lepszy itd.) do dziedziny Lęku (raczej: troski i czujnej ciekawości), jednocześnie ów zmieniający się w komforcie 3-Performer przechodzi od tego co Symboliczne (np. obserwowania reguł etykiety dworu) – do tego, co Realne: gdyż do Realnego należą zarówno „przyziemne”, „konkretne” i „chaotyczne” procesy dziejące się na pograniczach, jak i Realne jest przychodzące stamtąd niebezpieczeństwo.

Za jakiś cień powyższej idei uważać można to, że marsylska Cesarzowa nie patrzy wprost, tylko kieruje wzrok ukosem. (Waite o tym szczególe zapomniał.)

We wróżebnej przenośni, karta 3-Cesarzowa przedstawia sytuację, kiedy ktoś (lub grupa ludzi) zapewnił już sobie pozycję wewnątrz swej społeczności i może się zająć dbaniem o całość. Jest to przejście od wewnętrznej gry do zewnętrznej odpowiedzialności.

W enneagramie linię 3-6 przecinają (nie krzyżując się ze sobą) linie 1-4 i 8-5. Tym liniom odpowiadają karty:

3-6 3-CesarzowaWenus +
1-4 11-MocSłońce -
8-5 8-SprawiedliwośćMars -

Z daleka widać graficzne (czy „fabularne”) podobieństwo tych trzech kart: przedstawiają one potężne kobiety.

W diagramie Fano karty te należą do linii „Atrakcja” – jest to linia planet: Słońce, Mars, Wenus. Trójkę tych planet można porównać do koniunkcji Marsa i Wenus w słonecznym znaku Lwa. Razem kodują one ideę atrakcyjności, która przyciąga i pociąga, i zmieniająco działa nie nakazem, lecz przykładem. Może to być atrakcyjność osobista lub atrakcyjność idei; tu też np. należy to, że pewien kraj jest „sexy” dla innych, inne zaś nie są i muszą korzystne dla siebie zmiany wymuszać siłą itd. Z tych trzech, karcie 3-Cesarzowa odpowiada Wenus, 11-Mocy Słońce (zgodnie z rysunkiem lwa), 8-Sprawiedliwości Mars (zgodnie z mieczem).

6-Kochankowie

Karta o tym numerze i tytule początkowo przedstawiała scenę ślubu: kiedy ksiądz łączy dłonie młodego mężczyzny i młodej kobiety, a z nieba towarzyszy im skrzydlaty Amor posyłający młodej parze swoją strzałę. Niefortunnie we wzorze marsylskim z tej trójki zrobiły się (przez wielokrotne kopiowanie) dwie postaci wyglądające jak kobiety plus jeden mężczyzna. Scena ta zaczęła być interpretowana jako wybór, który mężczyzna czyni między dwiema kobietami, co dalej ciągnięto, brnąc w błąd. Stanowczo zalecam wrócić do pierwotnego obrazu i sensu: więc ślub młodej pary w obliczu trzeciej osoby (kapłana, chociaż poganie chętnie zobaczą tu kapłankę) jako społecznego świadka.

(Waite to przerobił na jakąś scenę z Adamem, Ewą i rajskimi drzewami, kompletne nieporozumienie, zapominamy!)

Obraz ślubu może być dalej metaforą zawarcia umowy, ugody, a czasem ceremonii, która z „jeden plus jeden” tworzy „dwoje” czyli „nowe jedno”. Z rozproszonych kiedyś jednostek, które się szczęśliwie odnalazły, powstaje nowa całość, która jednocześnie jest włączana w szerszą społeczną tkankę. Zastosowanie tego obrazu do konkretnych sytuacji nie jest trudne. Amor ze strzałami miłości w blasku zstępujący z góry wskazuje, że tak doniosłe wydarzenie musi być przez Niebo potwierdzone – więc np.. powinny mu towarzyszyć rzadkie i trafne konfiguracje planet w horoskopach.

(Odpowiednia karta taroka zwierzęcego przedstawia lisa niosącego w pysku pochwyconego ptaka. Można w tym widzieć negatyw czyli ostrzeżenie przed przewagą jednej z „małżeńskich” stron, co burzy harmonię.)

Karta 6-Kochankowie przedstawia przemianę typu nr 6, Szóstki Czuwającego – i jest to przemiana w komforcie, a więc jest to harmonijny, trygonowy dalszy rozwój lub dalsza perspektywa dla tego typu. Przejście to dokonuje się na drodze 6-3 i prowadzi do typu nr 9, Dziewiątka Mediator. (Drugą kartą, która ilustruje przemianę typu 6, jest 16-Wieża, ale ta przemiana jest w stresie i ma charakter „twardej”, kwadraturowej inicjacji.)

Przemiana Szóstki w Dziewiątkę zmienia zarówno źródłową negatywną emocję, jak i lacanowski rejestr tego typu. Lęk zanika, a w jego miejsce wchodzi Gniew. Po drugie, Rzeczywiste staje się mniej ważne wobec przewagi Wyobrażeniowego. Jak to rozumieć bardziej szczegółowo i konkretnie? Szóstkę-Czuwającego wyobrażamy sobie jako jednostkę głęboko doświadczającą Lęku, który niczym u tego typu nie amortyzowany, objawia się jako poczucie zagrożenia. Do tego Szóstki żyją w porządku Rzeczywistego, więc odrzucają zarówno fantazje jak i konwencje, co jest zrozumiałe, ponieważ to co zagraża, może się pojawić się tylko jako coś Rzeczywistego. Zagrożenie jest rzeczywiste albo go nie ma. Stąd bierze się charakterystyczne dla tego typu dociekanie i drążenie prawdy, choćby była „nie wiem jak” straszna. Ale napierający lęk rozkłada więzi społeczne: nie ma więzi opartych na lęku. Tymczasem idąc od 6 do 9 – realizując drogę karty 6-Kochankowie – Szóstka nawiązuje więź i to głęboką, gdy łącząc się z odnalezioną oto swoją drugą połową, jednocześnie, co karta pokazuje, wchodzi w związki z ludźmi i bóstwami. Nowa całość, małżeńska para lub dalej rodzina, i budowane na niej instytucje (dom, dzieci...) wymagają chronienia, zarówno przed zewnętrznymi zakłóceniami jak i wewnętrznym nieporządkiem. Tego chronienia nie da się wykonać „na lęku” – konieczna do tego jest inna emocja: Gniew. Podobnie nie można tworzyć wspólnego świata z kimś drugim pozostając przy samym gołym Rzeczywistym, bo tu konieczne są plany i ich dyskutowanie, a te muszą być poprzedzone wizjami i marzeniami, a to wszystko należy do Wyobrażonego. Małżeństwo jest rozmową, która też należy do Wyobrażonego. Jak widzimy, Szóstka-Czuwający nie ma wyboru: musi przejść w Dziewiątkę-Mediatora.

Znów jak poprzednio, linię 6-9 w enneagramie przecinają (same się nie krzyżując) dwie inne linie: 5-7 i 2-8. Odpowiadają im karty:

6-9 6-KochankowieWenus +
5-7 15-DiabełJowisz -
2-8 12-WisielecKsiężyc -

W diagramie Fano należą one do linii nazwanej „Zauroczenie”, której trzy charakterystyczne planety to: Wenus, Księżyc i Jowisz. Wśród w/w kart, 6-Kochankowie jest oznakowana Wenus, 15-Diabeł Jowiszem (ale jest kartą negatywną, stresową – inicjacyjną), 12-Wisielec Księżycem. 15-Diabeł graficznie wygląda jak negatyw lub złośliwa karykatura 6-Kochanków: tam też jest para, kobieta i mężczyzna, ale nie błogosławieni przez Amora, lecz przykuci do tronu Diabła (lub podziemnej ptasiostopej mrocznej boginki). 12-Wisielec jest kartą mediacji i odwrócenie góry i dołu pozwala mu zorientować się na nowo w gąszczu wpływów, pozwala wyczyścić przestrzeń.


Droga Tarota: wstęp na końcu

O kartach tarota, pracy z nimi i o tym, jak poszerzają widzenie świata.


« Czy kontakt z kosmitami grozi ludzkości śmiercią? Pustelnik, Wieża, Śmierć »

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace


x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)