Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

08 marca 2019

Mirosław Czylek

z cyklu: Historie astro-polityczne (odcinków: 6)

Słońce Polski pod wpływami Urana
Odniesienia historyczne do przełomów Barana i Byka, część I.

Kategoria: Astrologia
Tematy/tagi: astro-historiaastrologiacykle planethistoriaPolska

« Rewolucje: niekontrolowany wybuch czy proces dojrzewania? Słońce Polski pod wpływami Saturna, Neptuna i Plutona »

Wojciech Jóźwiak w swoim tekście „Urodzeniowe Słońce Polski i konferencja bliskowschodnia” sprowokował mnie do głębszego zbadania wątku położenia Słońca (i ewentualnego Medium Coeli), które znajduje się według trzech wersji w granicach pomiędzy 28 stopniem Barana, a 0 stopniem Byka. Nakreślił przy okazji wątek historycznych okoliczności związanych z wiarygodnością tzw. Chrztu Polski, oszczędzając mi trudu ponownego tłumaczenia, czy data 14, 15 lub 16 kwietnia 966 r. jest daną wiarygodną, czy nie.

Osobiście staram się wciąż badać różne daty związane z historią Polski i do niedawna nie byłem zbytnio przekonany, czy aby motywy z 966 roku mają sens. Wydaje mi się, że środowisko astrologów, przynajmniej w postaci komentatorów, którzy bardziej wyrażają swoją opinię, a nie badają godzinami tematu, przyjmuje nieco religijną formułę stosunku do kosmogramu Polski. Są więc tacy, którzy promują „wiarę” i ortodoksję na zasadzie „Polska jest spod znaku Byka i już”. Z tym bardzo otwarcie i ciekawie polemizuje Wojciech Suchomski w swoim tekście „Horoskopy kulturowe pod brzytwą Ockhama” - to również sprawia, że nie muszę tłumaczyć na nowo czegoś, co zostało świetnie napisane. Ale również są tacy, którzy z góry odrzucają próbę zbadania tego wątku z motywem przewodnim chrztu, wyrażając opinię, że rok 966 to pewnie hipoteza pozbawiona sensu i że taki horoskop na pewno nie istnieje, więc szkoda tym sobie głowy zawracać.

Od kilku lat zaczynam podchodzić do astrologii z pragmatycznego punktu widzenia, dorzucając do tego wątek… irracjonalności i pewnego ryzyka poznawczego. Otóż, bywa że faktycznie nie będziemy w stanie ustalić czasu, a nawet miejsca pewnych porządków i pewnych wydarzeń, z przynajmniej dwóch powodów. Pierwszy z nich jest banalny – czasy są zbyt odległe i nie ma żadnego źródła historycznego, które by zaświadczało o tym, że coś miało miejsce. Przykład z brzegu: tzw. narodziny Jezusa Chrystusa. Drugi kłopot to kryterium wyboru – nawet jeśli dysponujemy pewnymi datami i przy odrobinie szczęścia przybliżoną godziną danego wydarzenia, to dalej zastanawiamy się, czy należy pracować z jednym czy drugim horoskopem. Jak duży to problem, zaświadczają o tym liczne dane państw, w których jest sporo opcji do wyboru. Sam miałem okazję prześledzić dyskusję o problematycznym ustawieniu horoskopu „narodzin” nowej Ukrainy. Ale nawet w moim artykule o polskich rewolucjach w czasach bardzo współczesnych [-> TUTAJ] komentująca go forumowiczka Miluszka sugerowała, że nie trzeba się zgadzać z propozycją ustawienia horoskopu III RP na 31.12.1989. Cieszę się z odmiennych opinii, przecież z tytułu kontrpropozycji korona nikomu z głowy nie spada, tylko pojawia się nowy obszar do dyskusji. Zawsze na samym końcu takich rozmów odwołuję się jednak do zasady pragmatyzmu. Ma ona polegać na tym, że z danym kosmogramem da się pracować i że on w jakiś sposób „działa”. Gdyby więc ktoś wymyślił nawet dzisiaj jeszcze inny kosmogram Polski (czy innego państwa) i wykazał na jego przykładzie, że on sensownie funkcjonował, a co więcej – dalej działa, to należą mu się prawdopodobnie jakieś brawa za podjęcie inicjatywy. I zamiast roku 966 mógłby to być np. rok 963, dzień 13 maja z ascendentem w 26 stopniu Wagi. Nie zmyślam tego horoskopu, ponieważ stworzył go Światosław F. Nowicki [podgląd na grafikę › TU].

Wróćmy do ostatnich stopni Barana i pierwszych Byka. Trzech astrologów, którzy temat kosmogramu Polski często podejmowali: Leszek Weres, Jarosław Gronert i Rafał Prinke, sugerują ascendent w znaku Lwa i dużą szansę dla zenitu, który znajdować by się mógł blisko znaku Barana i Słońca. Trudno jest mi się do tego rzetelnie odnieść, czy Słońce w okolicy Medium Coeli to bardziej efekt badań własnych czy rodzaj symbolicznego porządku, chociaż bliższy jestem – na dzień dzisiejszy – pierwszej koncepcji. Oprócz podnoszonej kwestii wartości obserwacyjnej przełomu Barana i Byka dla losów Polski wspomniałbym jeszcze o moim zainteresowaniu stopniami związanymi z okolicami 10 – 14 stopnia Wagi. W roku 966 mamy w tym przedziale koniunkcję Urana – Neptuna, bardzo możliwe że w 1039 na tranzycie Saturna przez to miejsce władzę w Polsce odzyskał Kazimierz Odnowiciel. Bliskość położenia Urana do 10 punktu Wagi (z towarzyszeniem Neptuna przy Słońcu) to koronacja Jadwigi Andewageńskiej (16.10.1384), późniejszej świętej i patronki Polski. Dwa dni po nowiu na 11 stopniu Wagi Rada Regencyjna proklamowała niepodległość Polski (7.10.1918), natomiast historia najnowsza wskazuje na ascendent III RP (31.12.1989), ustawiony na 11 stopień Wagi. Coś się dzieje na odcinku 10 – 14 Wagi, a bliskość Słońca i Medium Coeli jest godna uwagi.

W temacie przełomowego odcinka Barana i Byka oraz leżącego tam Słońca. Wojciech Jóźwiak napisał „sam najazd z 1939 r. każe z ostrożnością patrzeć na tamten punkt, 0° Byka, i obserwować, co się w nim dzieje”. Dodam, że Autor wspomniał również lata 1684 (odsiecz wiedeńska) i 1768 (konfederacja barska) jako ciekawe momenty, w których Uran dokładnie uruchamiał ten punkt. Przestudiowałem raz jeszcze to miejsce i odkryłem jednak trochę dodatkowych wątków, na które warto spojrzeć:

INTERAKCJE SŁOŃCA POLSKI A.D. 966 Z URANEM:


październik 1138
rozbicie dzielnicowe po śmierci Bolesława Krzywoustego było poprzedzone wielomiesięczną opozycją Urana, który we wrześniu 1137 wszedł do znaku Skorpiona, następnie poszedł kilka stopni do przodu, by wejść w okolice 2 stopnia Skorpiona i pójść dalej w sierpniu. Być może to zjawisko jest tym bardziej ważne i dramatyczne, gdy pomyślimy, że w układ z Uranem wplątał się Neptun, który tańcował pomiędzy Wagą i Skorpionem. Jak ważną rzeczą było w historii Polski rozbicie dzielnicowe nie muszę wspominać. Skończyło się ono po 182 latach, gdy w 1320 roku koronował się Władysław Łokietek. Rok 1138 to progresywne Słońce na progresywnym Uranie (!). Rok 1320 to progresywne Słońce naprzeciw progresywnego Urana. Ot, czary.

1180 – pół cyklu Urana później odbywa się zjazd w Łęczycy. Uran przez wiele miesięcy tranzytuje ostatnie stopnie Barana i na moment wchodzi na początek Byka. Kazimierz II Sprawiedliwy, chcąc wzmocnić swoją pozycję, zrzekł się iuris spolii (prawa należnego władzy świeckiej do majątku po zmarłych biskupach i opatach). Tym aktem zapoczątkował formalne uniezależnianie się Kościoła katolickiego od władzy świeckiej. Kościół, Uran i przełom Barana/Byka lubią być akcentowane jeśli spojrzymy na nie z perspektywy „wojny kulturowej” w roku 1683, czy ostatnich przemian obyczajowo – kościelnych (mówię o tranzycie Urana na przełomie Barana-Byka w latach 2017-2019). Wydaje się, że Uran bardziej służy odświeżaniu tożsamości polskiego państwa, które w mocniejszy sposób zrosło się z katolicyzmem. Wątki kościelne i religijne silniej są akcentowane dla przejść Neptuna przez przełom Barana-Byka lub inne ważne punkty kosmogramu 966. Na zjeździe w Łęczycy ustalono również legalność władzy Kazimierza II, czyniąc ważny przełom, gdyż wcześniej złamał on zasadę senioratu, stojąc na czele buntu przeciwko swojemu starszemu bratu, Mieszkowi II Staremu.

21 czerwca 1305 – Uran robi półtorej cyklu i staje w 29 stopniu Wagi, w opozycji do końcówki Barana. Umiera Wacław II, podczas przekazywania władzy Wacławowi III sytuację wykorzystuje Władysław Łokietek opanowując księstwa sandomierskie, sieradzko-łęczyckie i Kujawy Brzeskie. To preludium do tego, by piętnaście lat później koronować się na króla Polski. Nota bene, rok 1320 (moment koronacji Łokietka – 20 stycznia) nie wykazuje interesujących interakcji. Nie wykluczam jednak, że coś tam jest, zachęcam do badań i obserwacji.


Marzec 1409 – kwiecień 1410
czas przed bitwą pod Grunwaldem. Tutaj Uran tworzy kwadraturę do końcówki Barana i początków Byka ze znaków Koziorożca i Wodnika, zaś Saturn robi tranzyt przez okolice Słońca wczesną wiosną 1410. Oczywiście oczekujemy kulminacji zdarzeń w lipcu 1410 r., gdzie Jowisz przechodzi przez luźno emancypowany ASC polskiego chrztu (około 16 stopień Lwa). Nie zapominajmy jednak, że od maja 1409 miało miejsce na Żmudzi litewskiej powstanie antykrzyżackie. Ono stało się casus belli wojny polsko – krzyżackiej, gdyż Władysław Jagiełło nie przyjął postawy neutralnej, co stało się podstawą do krzyżackiego ataku na Polskę w sierpniu 1409 roku. Formalnie zatem stan wojny Polski z Krzyżakami nastąpił w roku 1409, po bardzo długiej przerwie od pokoju kaliskiego w roku 1343, czyli po 66 latach. Jeszcze ciekawiej sprawa wygląda, jeśli wykonamy cofnięcie Urana o 84 lata dla tego położenia, czyli tranzytu przez końcówkę Koziorożca i początki Wodnika. W roku 1325 zaskakującym sojusznikiem dla Władysława Łokietka został wielki książę litewski Giedymin, dziad Władysława Jagiełły!


19 sierpnia 1600
– początek wojen polsko – szwedzkich i jedenastoletniej wojny o Inflanty. Realne włączenie do wojny nastąpiło 12 marca 1600 r., gdy Zygmunt III Waza ogłosił przyłączenie Estonii do Rzeczypospolitej, co skutecznie zaangażowało Polskę w wojenny spór dynastyczny z jego stryjem, Karolem IX. W marcu 1600 roku Saturn znajduje się w pobliżu 28 stopnia Wagi, zaś Uran na 29 stopniu Barana. Zaskakującą, również w kontekście wspomnianych kwadratur Urana do Słońca (1325 – sojusz z Litwą i 1409 – plany wojny z Krzyżakami) wydaje się analogiczna kwadratura Urana do Słońca, który aspektował z pierwszego stopnia Wodnika w lipcu 1577. Dlaczego to ważny czas? Ponieważ w tym czasie właśnie Ivan IV Groźny zaatakował Inflanty.


12 września 1683 – odsiecz wiedeńska
. Uran przechodzący przez Słońce. W ramach ciekawostki dodaję, że emancypowany ASC (okolice 15 stopnia Lwa) polskiego chrztu jest aspektowany ścisłą koniunkcją Jowisza i Saturna, co miało miejsce w okolicach końcówki maja.


29 lutego 1768 – konfederacja barska
, nieoficjalnie zwana przez niektórych historyków „pierwszym polskim powstaniem narodowym”. Uran przechodzący przez pierwszy stopień Byka.


7 lipca 1807 – pokój w Tylży
. Uran na 26 stopniu Wagi, ale tak naprawdę kluczowe wydarzenie zdarzyło się kilka miesięcy wcześniej. Było ono jednym z czterech udanych powstań w historii Polski – powstaniem wielkopolskim, które toczyło się pomiędzy 6 listopada 1806 roku, a 23 lutego roku następnego. Ingres Urana do Skorpiona miał miejsce 7 stycznia 1807 r. Uran dotyka charakterystycznego przełomu polskiego horoskopu Baran-Byk, tworząc tym samym opozycję do Słońca.


23 kwietnia 1935 – wejście w życie konstytucji kwietniowej
. Polska przechodzi oficjalnie w system prezydencki o charakterze autorytarnym. Uran przechodzący przez pierwszy stopień Byka, obok Słońce w drugim jego stopniu. W bardzo podobnych okolicznościach posadowienia Urana, Adolf Hitler (Słońce na początku Byka) zostaje w dniu 1 sierpnia Fuhrerem III Rzeszy. Dwie twarze Urana!


28-30 czerwiec 1956
– Uran w pierwszym stopniu Lwa do kwadratury ze Słońcem. Poznański Czerwiec! 49 zabitych i zmarłych w wyniku odniesionych ran, co najmniej 239 rannych. Również Neptun na końcówce Wagi.


Obecnie, mniej więcej od lipca 2017 do kwietnia 2019
- Uran przechodzący przez przełom Barana/Byka polskiego kosmogramu. Przeformułowanie tożsamości polskiego państwa. Podjęcie prób usamodzielnienia się wśród państw europejskich, które może być różnie oceniane z perspektywy historycznej w przyszłości. Świadomość, że nie jesteśmy pępkiem Europy, Chrystusem Narodów, prymusem wśród krzewicieli solidarności. Mniejsze zwracanie uwagi i przejmowanie się tym, co mówią o nas zagraniczne media czy prasa, czy nas „chwalą”, czy nie. Katharsis obyczajowe, podważanie mitologii, że jesteśmy przedmurzem chrześcijaństwa, narodem wybranym, mamy do wykonania niezwykłą misję dziejową, a gdy umrze heroiczno-krwawa tożsamość tego narodu, umrze wraz z nią cały duch państwa. Autorytety poprzedniego pokolenia, zarówno kościelne (Jan Paweł II), jak i polityczne (Lech Wałęsa), znane na „całym świecie”, okazują się ludźmi z krwi i kości. Pomniki czy opinie im poświęcone niszczeją i ulegają korozji, w czym pomagają im nowe fronty wojen politycznych, dotykających zarówno problemu zaniechanej lustracji jak i ignorowanego problemu pedofilii w kościele. Jako ciekawostkę możemy dodać, że wyborowi Andrzeja Dudy na prezydenta towarzyszy przejście Jowisza przez 15 stopień Lwa. Ten sensacyjny wynik wyborczy otworzył w zasadzie wszystko, z czym mamy do czynienia w ostatnich latach.


O 15 stopniu Lwa, ale przede wszystkim dalszych odniesieniach planet, wchodzących w interakcje względem przełomu znaków Barana/Byka zapraszam do -> artykułu następnego. Tam pojawią się mocne daty, których czytelnik mógłby się domagać: rok 1939, 1791 lub też 1505.



« Rewolucje: niekontrolowany wybuch czy proces dojrzewania? Słońce Polski pod wpływami Saturna, Neptuna i Plutona »

komentarze

1. dobra robota • autor: Nierozpoznany#101892019-03-08 20:16:45

Dzięki za wykonanie kawałka dobrej roboty. Aż chciało by się napisać "kawał solidnej dobrej, nikomu niepotrzebnej roboty.. To "nikomu nie potrzebnej" to taka złośliwość na obecne czasy i lemingi ,które zamiast studiować poważne sprawy mażą smartfony paluchami...Co do samych zmian uranicznych, przy współudziale Plutona i Saturna , zdaje mi się ,że szykują "tajemniczy nieznajomi" po prostu..   zmianę systemu kontroli..  Kontrola hipnotyczno - systemowa układu Neptun - Saturn (wiara/religia + kościół) i druga para komunizm + przywódcza rola partii,  właśnie się dewaluują z szybkością internetu 4G + 5G, więc trzeba organizować "armię ekologów" (Uran) wraz z jedyną słuszną globalizacją (Pluton + Saturn).. podpartą wirtualnym pieniądzem Pluton + Neptun. Taka olbrzymia zmiana wystarczy ,by zostało po staremu na następne z 1000 lat. Choć pewności nie ma ,bo może jednak ten Uran w Byku kopnąć w stoliczek przy nowym rozdaniu i naprawdę planeta się zbuntuje... W każdym razie chyba mamy rozpoczęty plan demontażu  Kościoła Katolickiego ,bo jaki z niego nadzorca jak "dywizji czołgów" nie ma, a większość sobie już ten wpływ darowała.

2. Mała polemika • autor: JSC2019-03-09 00:41:08

(...)Podjęcie prób usamodzielnienia się wśród państw europejskich, które może być różnie oceniane z perspektywy historycznej w przyszłości.(...)
Ten procesy będą zależeć od tego co będzie się w UK po twardym Brexicie. Ciekawe też jakie fluidy wyśle Ulster na Śląsk.
(...)Jako ciekawostkę możemy dodać, że wyborowi Andrzeja Dudy na prezydenta towarzyszy przejście Jowisza przez 15 stopień Lwa. Ten sensacyjny wynik wyborczy otworzył w zasadzie wszystko, z czym mamy do czynienia w ostatnich latach.(...)
Sensacyjne dla kogoś kto wierzy, że kandydat PIS’u na Prezydenta nie uciułał 1% poparcia.
[foto]

3. Teorie spiskowe i inne • autor: Wojciech Jóźwiak2019-03-09 09:20:42

Oj chyba w regulaminie pisania komentarzy w Tarace dodam punkt b1:
"Komentatorzy powstrzymują się przed propagowaniem teorii spiskowych." Oraz być może punkt b2: "Oraz innych głupot."

Ale, ale... Czy wtedy nie utracilibyśmy wziernik, przez który widać stan umysłu sporej części narodu/społeczeństwa/publiczności? Która przecież roi sobie różnych Mocarzy, którzy a to demontują kościół, bo przestał dobrze pełnić rolę dozorcy łagru (w którym Masy tyrają na tamtych mocarzy), a to podburzają tajemnicze ludy pogranicza, a to nasyłają (na ojczyznę) strasznych ekoterrorystów?
Ale znowu, czy warto pozwalać na zaśmiecanie Taraki bredzeniami, które wyczytać można wszędzie?

4. Czy Uran odpuścił? • autor: Gromanmus2019-03-16 20:25:28

     Ciekawostką przyrodniczą w najnowszej historii jest, że progresywny Uran w roku 1980 zbliżał się do opozycji Słońca POL. W tym czasie progresywny Mars był jeszcze spalony, a progresywny Księżyc nad Merkurym i progresywny Merkury retro nad Księżycem tworzyły koniunkcje i być może dlatego cała zabawa tamtego okresu była "dość spokojna". Jednak do pełnej opozycji nie doszło, a Mars wyszedł ze spalenia i... mamy co mamy.
    I jak tu nie wierzyć w jakieś tam, panie dzieju, teorie spiskowe. Zawsze znajdzie się jakiś Jacek z Plackiem i naleśnik lub plyndz (to naleśnik z ziemniaków) gotowy.
     Ciekawie by było, gdyby opozycja uściśliła się. W końcu "gwiazdy tylko nakłaniają, a nie zmuszają".

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)