Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

26 września 2012

Piotr Jaczewski

z cyklu: Okiem Hipnotyzera (odcinków: 299)

Snucie jedwabnych woali - Matrona w grupie Sułtana Brunei


« Kruszenie lodów - Kumpela w grupie Sułtana Brunei Plemienny Radar Memetyczny »
Jeśli należysz do grupy matron, za słownikiem: starsza kobieta, zachowująca się statecznie i dostojnie czeka cię owijanie jedwabnym woalem i tkanie go dla innych.
To się tyczy kobiet przed i po menopauzie, które osiągneły wiek "aseksualności" lub swobodnego wyrazu swojej seksualności ("wiedzą czego chcą, ale wara facetom od tego, sama zdecyduje"), podobna rola czeka kobiety aktualnie zbyt mocno zaangażowane w wychowanie dzieci.
Podobnie ten status straci się, gdy wypada się z roli i np. przypomina księżniczkę(a mój mąż powinien...), kumpelę (pogadamy przy ...)) czy kopciuszka(jaka ja gruba jestem..!).
Przepraszając za szowinizm nie będę owijał w jedwab...status matrony jest przynależny zachowaniu, wiekowi i jednocześnie szybko go się traci -ta intensywność reagowania jest odzwierciedleniem reakcji Sułtana na sprzeciw.
Jako matrona jesteś odmianą rzemieślnika w kobiecej skórze! Tylko twoim zadaniem jest świecenie przykładem "Da się żyć i przeżyć z sułtanem Brunei" i uciszanie i wiązanie żeńskiej części społeczności.W tym znaczeniu jesteś wcieleniem słów sułtana i jako one będziesz traktowana: otaczana szacunkiem, a twe wady ignorowane.
Wiązana bawełną, jedwabiem, nicią, woalem... z sułtanem i innymi kobietami. Można też powiedzieć, że jesteś formą kumpeli, której zadaniem jest zajmowanie się innymi kobietami. Woale bardzo utrudniają widzenie I jak to zwykle bywa z dużą ilością materiałów: stopniowo zacznie robić się zbyt duszno.
Tylko im bardziej duszno, tym więcej więzów łączących, tym bardziej przypominają ostre nici gdy się szarpiesz. Nie pora na bycie kopciuszkiem, nie pora na zgrywanie księżniczki. Tyle osób właśnie ciebie, właśnie tu potrzebuje:
Co robisz?
Łamiesz rozum i robisz to z własnej nieprzymuszonej woli...
Możesz oddychać słowami Sułtana..

C.D.N.

Okiem Hipnotyzera: wstęp na końcu

Pisane do Taraki - Magazynu Rozwojowego:
W wypowiedziach różnych mistrzów, autorytetów kryją się zabiegi perswazyjne przemycające idee w sposób zmieniający percepcję i zachowanie.
Nie mam nic przeciwko tym ideom, wiele z nich jest pożyteczne, pomocne. Jestem tylko za świadomością tego, co nas do nich przekonuje, za myśleniem i świadomym decydowaniem się na podążanie za nimi i odkrywanie, co z tego możemy wynieść dla siebie.
Wiele z idei ma hipnotyczny wpływ. Tworzy struktury przy niewiedzy i braku uważności omijające czynnik krytyczny, świadomy i zmieniający percepcję tak, że powstają samospełniające się przepowiednie, doświadczenia je potwierdzające oraz zachowania, które dla naszych własnych celów życiowych są nonsensowne i bezużyteczne.
Inaczej: Otwórz Oczy! Myśl Racjonalnie! Odczuwaj w pełni to co się dzieje! Działaj świadomie planując swoje przeżycia!
Oczywiście, w moich wypowiedziach też się będą kryły zniekształcenia. Taka jest natura komunikacji. Najbardziej interesuje mnie jak komunikacja określa relację i obecne w niej sugestie co do zachowań i percepcji. Prawdziwość komunikatów, co do informacji o świecie czy o subiektywnych interpretacjach tego świata raczej pomijam.
Skupiam się na elementach hipnozy konwersacyjnej.


« Kruszenie lodów - Kumpela w grupie Sułtana Brunei Plemienny Radar Memetyczny »

komentarze

1. (dygresja) na marginesie cyklu • autor: Nierozpoznany#66342012-09-26 10:18:18

http://www.taraka.pl/szaman3fala
http://www.taraka.pl/index.php?id=hipno,158
http://www.taraka.pl/index.php?id=hipno,144
"Nie ma to jak stara szkoła"
Wielką szkodą byłoby marnowanie czysto szamańskiego jadu tantry tylko dlatego, że potrzebny jest (zazwyczaj) przekaz guru.


[foto]

2. (dygresja o tantrze) • autor: Piotr Jaczewski2012-09-27 09:45:15

Tantrę można potraktować jako formę ustrukturalizowanego szamanizmu. To nie zginie. Jednak ta struktura sprawia, że tantra jest instrumentem "jedynie słusznej drogi": ma swoją ustaloną, zamkniętą rzeczywistość, makro i mikrokosmos.
Siłą rzeczy nie chcę tego promować, będąc, nie będąc nauczycielem tantry oraz będąc za ideą szamańską: Docierania do jakiejś rzeczywistości i wracania z niej z czymś cennym. Przy okazji mam tu zgryz, bo choć pełną garścią czerpię z buddyzmu i tantry tybetańskiej uważając ją z jedną z lepszych "map świadomości i przemiany", to "tantrę indyjską" przenoszoną na nasze realia uważam za totalną porażkę. W tej porażce zawiniła teozofia i początki zetknięcia zachodu ze wschodnim tantryzmem, a rezultatem jest takie wypaczenie pojęć, koncepcji czakr, kundalini, energii, ciał subtelnych i wpisanie tego w folklor ezoteryczny, że wypowiadanie na ten temat wręcz mija się z celem. To się dzieje na progu obłędu "na twojej drugiej czakrze siedzi zielony ludzik i rządzi tym światem za pośrednictwem iluminatów, którzy namówiili twój rząd do wciśnięcia chipa w twoją odbytnicę, gdy spałeś i wypchniesz chip ćwicząc mięśnie kegla"
"Tantra erotyczna" to co płynie z zachodu powracając jako tantryzm to miły sympatyczny ruch "psychoterapeutyczny" w ciekawej oprawie z podtekstem erotycznym i bez podtekstu. To co, przypływa za wschodniej granicy zaś to formy "ezoteryki rosyjskiej" ubrane w tantryczne piórka, wśród kilku "realnych" spraw jest tyle prania mózgu w czystej postaci, że dla większości ludzi ciężko wyciągnąć coś konstruktywnego. Wprost przeciwnie, jest jad - bez tantry tj. dla nas ezoteryka rosyjska przekroczyła ten próg obłędu, siedzi po drugiej stronie i od czasu do czasu dokonuje kozackiego najazdu na tą rzeczywistość...

3. odp. (około koło kręgi i wiry) • autor: Nierozpoznany#66342012-09-28 07:22:42

"Jednak ta struktura sprawia, że tantra jest instrumentem "jedynie słusznej drogi": ma swoją ustaloną, zamkniętą rzeczywistość, makro i mikrokosmos."

Coś jest na rzeczy, bo Strażnicy działają i raczej trudno "nagiąć" ten aspekt do egoistycznej
woli... ;) Natomiast pod parasolem, tudzież płaszczykiem chillout bez najmniejszych
problemów... (Pewnie więc kuleje obszar eksploracji, jeśli sztywno osadzimy się strukturze).

"Hinduską" zostawiam na boku, bo od tych cudnie kolorowych łaszków cierpi gust, a poza tym
za słodkie i bez soli (pomijam Sziwę, do którego zawsze dobrze puścić oko ;)

Sam połączyłem Hajagriwę przy Pole, z urodzeniowym Rycerzem Różdżek w trzeciej fazie Skorpiona, czyli Feniksem korespondującym z Garudą i jest ok (przy okazji wartohttp://www.taraka.pl/oiw3.htmhttp://"> zalinkować inspirujący cykl Grzegorza Niedzielskiego). (Nawiasem mówiąc, tuż obok mojego miejsca zamieszkania powstaje właśnie hospicjum).

PS. A z Kozakami, to pojeździłbym na koniach... ;)

[foto]

4. chillout • autor: Piotr Jaczewski2012-09-28 08:45:06

Większości nie rozumiem, więc ułomnie się zgodzę, myśląc, że się zgadzamy ;-)
Struktura tt obejmuje całość doświadczeń i nie kuleje eksploracja, ale dostępność tantr (oraz stropień ich skomplikowania, język) oraz "ustnego przekazu" przy tendencji do hermetyczności powstającej dzięki samaya.
W każdym razie mnie kręci to, jak jeden element prowadzi do drugiego i jest składnikiem trzeciego itd. Np. sama wizualizacja gniewnych postaci:
The heruka is depicted with nine classical moods (Kartap gu) which gives clues about his manifestation. He is said to be charming, with dazzling ornaments; brave, posing and strutting; threatening, with rolling eyes and a wrathful grimace; laughing, a raucous “ha ha”; fierce, with laughter that mocks, “hi, hi, hum, phat”; fearsome, grinding his teeth and brandishing a weapon; compassionate; with bloodshot eyes and radiant skin; outrageous, with gaping mouth and clicking tongue; and peaceful, gently gazing at the tip of his nos
Z rozpoznawaniem natury umysłu - wyłaniających się zjawisk("coś strasznego też jest przejawem natury umysłu") Naszym własnym zachowaniem i przygotowaniem do zachowywania "integracji" przy silniejszej ekspresji zachowań, a także stymulowaniem tej ekspresji. Budową "ciała subtelnego"/wizualizacją kanałów fazy spełniającej.
Aczkolwiek tu wracamy też do indii szukając źródeł, i co mamy? Wprowadzoną metaforę tańca, przedstawienia, sztuki której jesteśmy świadkami i wizualizując, i kontemplując - i żyjąc.
O takich niuansikach mówię i nazywam je poezją ludzkiego doświadczenia.

5. chillout • autor: Nierozpoznany#66342012-09-28 10:33:06

"O takich niuansikach(...)"

Swego czasu moja kumpela, teatrolożka, wiedziona pobłażliwym krytycyzmem tuż po uzyskaniu przekazu, użyła określenia "kosmiczny teatr". ;)

PS. Tak, to trafne: "przy tendencji do hermetyczności powstającej dzięki samaya".

[foto]

6. gdybanie • autor: Piotr Jaczewski2012-09-28 11:22:09

Trafnie odebrała:)
Gdyby nie to, że to ma sens "milczenie, hermetyczność" to bym polemizował,  pomimo tego, że wypacza i budzi tendencje do nadużyć to jeśli chodzi o rozwój jednostki ? kolejna dobra sprawa.
Ja się nie mogę doczekać, kiedy dojdzie do nas (znów z zachodu, angielskiego) fala pt "jawność".
Dostępność tekstów, komentarzy, wskazówek.
To się dzieje dzięki dzogczenkom z różnych szkół, rime, tenzinowi etc, wciąż jednak relatywnie jest u nas niewiele z tego, co dostępne w angielskim, a wielka szkoda. Przyśpieszyłoby zejście postrzegania bt z czegoś sformalizowanego, ceremonialnego na rodzaj praktycznej mądrości i właśnie nieformalność i życiowość ustnego przekazu. Za rozwój tego u nas trzymam kciuki nawet nieobowiązkowo ;)


7. ... • autor: Nierozpoznany#66342012-09-28 12:44:12

"Przyśpieszyłoby zejście postrzegania..."

O tak!, podpisuję się czterema łapami... ;) Dołożyłbym do tego jeszcze tylko życzenie, żeby
rzecz nie powędrowała drogą sprzecznego absurdu i ugrzęzła wśród zauroczonych nią "teoretycznych praktyków", lub, co chyba gorsze jeszcze, w rzeszy zawsze i niezmiennie nieomylnych "buddologów"...
[foto]

8. Sułtan Brunei wprowadza szariat • autor: Wojciech Jóźwiak2013-10-23 08:48:08

Zobacz: "Brunei: sułtan wprowadza szariat" - donosi Rzeczpospolita "Rzepa". Będą amputować kończyny złodziejom i kamienować cudzołożników. A tak wesoło zaczynała się zabawa :(

Parę lat temu mój znajomy był w Brunei, zwiedzał tamtejszy las tropikalny i był zachwycony tym krajem. Teraz chyba byłby mniej.
My tu sobie gadu gadu, a tymczasem postępuje SZARIATYZACJA i DŻIHADYZACJA świata. Zob. też "Czytanie.... z pewnym niedowierzaniem – Sama Webstera o tym, jak poganie zbawią świat".
x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)