Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

26 lutego 2014

Piotr Jaczewski

z cyklu: Tkanie słów (odcinków: 219)

SOLIDna rzeczywistość
Architektura JA

Kategoria: Nowy szamanizm

« Ryzykowne deklaracje Architektura świadomości »

D – w akronimie Solid odnosi się do Dependency Injection (DI)– wstrzykiwania zależności. I jakkolwiek w szeczególe ten akronim sprowadza się do trudnego zagadnienia „jak tworzyć luźno związany kod” to w przełożeniu „na ludzkie” brzmi już pop magiczno, ezoterycznie przydatnie:

Zrezygnuj z kontroli, pozwól by ci dostarczono, co potrzebujesz, by kontener IoC  dostarczył ci implementacji zależności ;)

Oczywiście rezygnacja z kontroli nie jest tu próbą ustanowienia woli komputerowego demiurga „niech się dzieje system”* a raczej koncepcyjnym, ideowym dopracowywaniem i wyodrębinaniem części, by pozwolić dobrze działać wyłaniającej się z tego całości.(*Niech mnie bogowie developerki bronią bronią, przed uproszczeniami! Ta całość jest równie mocno kontrolowanym środowiskiem;))

Luźne wiązanie pozwala na di i uważnie myśląca osoba szybko spostrzeżę, że to koło maślane i słusznie. Tj ten akronim SOLID jest zestawem wskazówek pozwalających koncepcyjnie, architektonicznie i projektowo wyodrębnić wyspecjalizowane moduły i przez to ułatwić rozwój(wymianę modułów lub dostawianie nowych) czy utrzymanie (konserwację, poprawy jednego modułu).

To zdroworozsądkowy pomysł; To jego wdrożenie w cyfrowym świecie interfejsów białkowych zajmujących się odkrywaniem śpiewu kodu tj przekazywanie umiejętności poprawnego wdrożenia skutkuje powstawaniem SOLIDnej ideologii.  I oczywiście mój wyszkolony w hipnozie umysł, niczym młotek w rękach młotkowego od razu dokonuje tu spostrzeżenia: ZNAM TO! Rozpoznaję To. Wow!

Owa zamiana działania w niedziałani, pozwalanie by się działo (DI) Koncepcyjny podział działania na elementy  (luźne wiązanie) itd znam…  to się nazywa trans. I tak to działa.

Jeśli pielęgnuję  budowanie, odkrywanie, przekształcanie działanie w niedziałania(DI) wzmacnianie luźno powiązanych działań ukierunkowanych na coś działań, podrzymywanie relacji,  ważność symbolicznie naładowanych znaczeniem form czy personifikowanie wszystkiego. To z tego w kontenerze umysłu, relacjach czy życiu  buduje się system  łatwy w utrzymaniu i skalowalny, o dobrej architekturze.

Tak powstaje SOLIDna rzeczywistość. Z cienkich nici przyczyny i skutku oraz innych opowieści..

Tkanie słów: wstęp na końcu

Pisane do Taraki - Magazynu Rozwojowego:
Wyobraź sobie wielowymiarową pajęczą sieć wczesnym porankiem, pokrytą kroplami rosy. I każda kropla zawiera odbicie, wszystkich innych kropli rosy - Alan Watts.
Ten blog odzwierciedla dalsze dzieje Okiem Hipnotyzera.
Myśli odzwierciedlają się w działaniu,
Słowa odbijają się w odczuciach,
Wyobraźnia odzwierciedla się w Relacjach,
Rozwiązania skrywają się w Problemach,
Intuicja niesie treści Zachowania,
Kultura uosabia części Osobowości. Myśl! Obserwuj! Działaj! Wyczuwaj! Dyskutuj! Pisz!


« Ryzykowne deklaracje Architektura świadomości »

komentarze

1. Och Piotrze • autor: Nierozpoznany#67322014-03-22 23:26:46

od czasów Twych korporacyjnych zawstydzasz mnie wpisami. Siedzę sobie nad tekstem Twoim i myślę, że albo zgłupiałam, albo Ty piszesz teraz dla wybrańców jedynie i kodujesz wpisy , dlatego czyta mi się ciężko i raczej odszyfrowuję teksty.
Dziś sprawiłeś mi przyjemność tym tekstem, wprawdzie można prościej, ale styl autora rzecz indywidualna. Pytam tylko nieśmiało, czy naprawdę fajną zasadę "niech się dzieje a zadzieje się właściwie" da się zastosować w całości życia naszego powszedniego, czy jednak do zastosowania wybiórczego ono?
[foto]

2. Styl działania a nie ocena działań • autor: Piotr Jaczewski2014-03-30 14:21:30

Jak najbardziej zasadę "niech się dzieje" daje się zastosować do każdego działania, bo to zwyczajne zauważenie faktu, że nie mamy kontroli nad wieloma sprawami. To jest przydatne założenie,, jeśli mowa o  "rób i niech się dzieje". 

Jeśli piszesz, "niech się dzieje, a zadzieje się właściwie"  to piszesz o ocenie działań, a nie o działaniu - i tu się sprawy komplikują, bo brak jest w owym zdaniu ustalonego czy wymienionego kryterium właściwości, czy autorytetu mogącego ją ustanowić:) 

3. Dyskretna różnica • autor: Nierozpoznany#67322014-03-30 19:42:13

O widzisz, napisałeś o czymś co w pierwszej chwili dla mnie, nie stanowiło różnicy. Oba stwierdzenia pozornie jednakowe:
"niech się dzieje" - naturalnie oczekuję, żeby ciąg dalszy nastąpił (najlepiej cudowny), Ty polecasz zatrzymać się po "dzieje",
"niech się dzieje a zadzieje się właściwie" - bo jak nie to...(dowolnie uzupełnić) czyli życzenie

Z tego co piszesz w każdym "życzeniu" (czy w modlitwie również?) jest brak a brak generuje jeszcze większy brak itd.
Pozornie niedziałanie jest faktycznym działaniem, tylko jak oduczyć się oceny?

Z góry przepraszam za tok myślenia, ale od długiego czasu mam wrażenie krążenia koło odpowiedzi na pewne pytanie i nagle widzę u Ciebie  odpowiedź, która mi gdzieś delikatnie zmyka z pola widzenia.

[foto]

4. świnta racja • autor: Piotr Jaczewski2014-03-30 22:42:19

Niech się zadzieje, a zadzieje się właściwie - Zadzieje się napewno, bo zawsze mam świntą rację, bo dlaczego niby mam się ze swoim światem sprzeczać ? I tak wygram, bo oceniać mogę jak chcę i wg kryteriów, które ustalam. To jeśli chodzi o mnie, bo w tym świecie zdarza cię trudna materia która nie akceptuje mojej wszechwiedzy i wszechmądrości, a nawet wrodzonej doskonałości, ale ona w pył się obróci, bo nic nie trwa wiecznie :D

Nie oduczysz się oceniania, a tak jak nie oduczysz oceniać innych, czy nie powstrzymasz innych przed ocenianiem. Tego się nie da zrobić, wbrew temu, co mówią piewcy poprawności politycznej, ukulturalnienia  i grzeczności. A już powstrzymać bliskich przed wiedzeniem lepiej co powinnaś zrobić a czego nie i komunikowaniem tego gdy nie powinni .. mission impossible:)

Tymczasem, póki dycham mogę działać celowo redukując opór w postaci chęci emocjonalnego kontrolowania kierunku grawitacji, czy uczyć się precyzyjnie analizować zachowania - nie dawać sobie nadmiernego czasu na bezmyśną ogłupiającą bezmyślność, ani na przeżuwanie zeszłorocznego obiadu u przysłowiowej teściowej.

Z przeżuwaniem jest ten problem, że po tygodniu - miesiącu - roku, w innej epoce nikt nie wie o co chodziło, oprócz oczywiście najbliższych, co tobie będą to oceniać i wyceniać do grobowej deski. Tako rzecze mua :)

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)