zdjęcie Autora

10 maja 2012

Karol Żelazny

z cyklu: Złoty Środek (odcinków: 79)

Spontaniczne akty dobroci


« Owady społeczne - paradoks Darwina Pomyłka Arystotelesa »

Spontaniczne akty dobroci

Takie akty są bardzo istotne dla twojej spirytualnej ewolucji. Aby nie stały się one oficjalną dobroczynnością w służbie Ego darczyńcę obowiązuje całkowita anonimowość, ale nawet to nie wystarczy. Nawet anonimowo nie może taki darczyńca napawać się swoją bezinteresowną wspaniałością:)

Czasem takim aktem dobroci może być akt wstrzymania się. Daj sobie na wstrzymanie. Np. uważasz, że masz rację, a jednak powstrzymasz się od zrobienia uwagi, dogryzienia komuś. Ktoś cię irytuje, znajdź coś, co możesz w tej osobie pochwalić. Nie bierz siebie zbyt poważnie, każdy fizyk kwantowy ci powie że w  99.9% procentach jesteś pustą przestrzenią a twój intelekt zajmuje tak małą część tej 0.1% że istnieją duże szanse iż się mylisz. Poza tym zdaj sobie sprawę że twoja irytacja jest w tobie a czyjeś słowa, zachowanie,  tylko ją wyzwalają.  Bądź dobrym właścicielem swojego Ciała Bólu, nie nakręcaj go.

Rozwojowe jest też praktykowanie nieograniczonego meczu. Gra ograniczona to taki mecz, w którym jest zwycięzca i pokonany. Zwycięstwo jest celem. W grze nieograniczonej obaj gracze lub dwie drużyny dokładają wszelkich starań, aby utrzymać piłkę lub inną lotkę w grze. Celem jest podtrzymywanie gry. Więc po co grać, ktoś zapyta? Właśnie, czy taka gra może być satysfakcjonująca?

Jakiś czas temu grałem z moim synem w tenisa stołowego i ta gra spontanicznie rozwinęła się w grę nieograniczoną.  Pozwalaliśmy piłeczce odbijać się kilka razy, odbijaliśmy ją od ścian, sufitu i okna. Obaj czyniąc nadludzkie wysiłki, aby ona powróciła na stół. Naturalnie nikt nie liczył punktów, nie ścinał, ani zbytnio nie podkręcał. Zupełnie straciliśmy poczucie czasu, i muszę stwierdzić, że była to najbardziej satysfakcjonująca gra, fizycznie i emocjonalnie, w jaką kiedykolwiek grałem. Obaj czuliśmy że stało się coś doniosłego i wyzwalającego.

Spętani indywidualnymi i kolektywnymi konstruktami i pieczątkami Ego i Ciała Bólu, opętani żądzą wyższości materialnej lub intelektualnej zapominamy o prostocie głębi istnienia. Dostrzeż ją w sobie i innych. Powodzenia.


www.silvaultramind.pl

Złoty Środek: wstęp na końcu

Pewien człowiek był ścigany przez tygrysa, kiedy znalazł się na skraju stromej skarpy. Czepiając się krzaków i korzeni zaczął spuszczać się w dół. "Jestem uratowany" pomyślał, kiedy ku swojemu przerażeniu zobaczył drugiego tygrysa czekającego go na dole.

Nagle zauważył dziką truskawkę, rosnącą na prawie pionowej powierzchni skarpy. Zerwał ją i włożył do ust. Była tak smaczna, że przez chwilę zapomniał o tygrysach, rozkoszując się słodyczą truskawki rozpływającej się w jego ustach.

Ten blog jest właśnie o tej truskawce :)


« Owady społeczne - paradoks Darwina Pomyłka Arystotelesa »

Komentowanie wyłączone wszędzie od 1 sierpnia 2020.

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)