29 maja 2011

Iwya

z cyklu: Sny i wizje (odcinków: 2518)

Spotkanie na brzozowym wzgórzu

Kategoria: Sny i wizje

« Brama i szaman Szatnia i wieszaki »
Śniła mi się noc i że latam. Był chłód, czułam powiew wiatru na twarzy i jak rozwiewają się włosy. Było tak, jakby to się działo na jawie. Miło. Księżyc świecił, w dole widziałam znaną drogę. Pojawił się Ktoś. Nie widziałam go, a tylko przeczuwałam jego obecność. Kazał mi lecieć do lasu. Czułam jakby jednocześnie opiekował się mną.
Las był stary, leciałam nad ogromnymi drzewami. Były to świerki. Coraz szybciej. Drzewa rozsunęły się. Zobaczyłam zielone wzgórze. Na nim brzozy. I nie było już nocy. Były mgły. Brzozy zasnute mgłami. Zwolniliśmy. Zniżyłam lot. Zastygłam kilka centymetrów nad ziemią. "Stałam" nie dotykając ziemi. Patrzyłam na brzozy. Zauważyłam wśród nich jakieś postacie. Było ich coraz więcej, wyłaniały się z rzednącej mgły. Patrzyły na mnie. Widziałam tylko kształty, nie twarze. Czułam spojrzenia. Jakby chcieli coś powiedzieć. Czułam, że nie mają złych zamiarów. W środku stał ktoś "ważny". Kto? Wyrwałam się na chwilę spod mocy opiekuna. Chciałam wlecieć między brzozy. Do tych, którzy tam czekają. Ale poczułam że zatrzymują mnie swoją mocą. Nie pozwolili mi się zbliżyć. Nie miałam sił lecieć dalej. Wisiałam sobie tak między moim opiekunem, a nimi i było mi smutno. I wstyd jakiś.
Zabrał mnie. Wzgórze brzozowe oddalać się zaczęło, coraz szybciej i szybciej... Drzewa w dole i smutek, że czegoś zabrakło. Powrotny lot już nie cieszył.

(Publikuję tutaj tylko te sny, których zapomnieć nie potrafię. Jeśli zechcą Państwo pomóc mi je zrozumieć choć odrobinę, będę wdzięczna. Pozdrawiam.)

Sny i wizje: wstęp na końcu

Każdy, kto ma profil w Tarace, może swoje sny i wizje tu zapisywać.
Każdy, kto jest zalogowany, może sny i wizje komentować.


« Brama i szaman Szatnia i wieszaki »

komentarze

1. Jakiś czas temu, otrzymałam • autor: Nierozpoznany#82452011-06-06 13:39:07

Jakiś czas temu, otrzymałam taką odpowiedź na ten sen:

"W pierwszym śnie piszesz o postaciach w brzezinie. Akurat brzezina mnie nie dziwi; brzozy mają jakąś niepozorną, ale niesamowitą moc. Łączą światy w wierzeniach syberyjskich. Według mojej interpretacji spotykasz więc tam postacie z innych światów lub raczej uwięzione między światami. Duchy często są uwięzione z jakiegoś powodu w naszym świecie i nie mogą odejść do Nawii. Widzisz tylko zarysy tych postaci. Czy mogą to być postacie kobiece? Jeśli tak, to do brzeziny jak ulał pasują rusałki. Przekazy folkloru rosyjskiego mówią o brzezinach jako ulubionym miejscu ich przebywania. Jeszcze ta mgła dodatkowo... Nie trzeba znać przekazów, żeby podskórnie czuć jej majestat i pewną ponadnaturalność. Rusałki zaś to zwykle nie co innego, niż dusze kobiet zmarłych w jakichś tragicznych okolicznościach (w porodzie, okrutnie zabite itp.). Według pewnych domniemań nie odchodzą do Nawii, by móc pomścić swój smutny los. Wobec Ciebie te postacie nie są wrogo nastawione, bo kto wie, może jednak jesteś wiedźmą? ;) A wiedźmy często są klasyfikowane jako postacie półdemoniczne. Wiedźmy są kobietami i kimś więcej zarazem. W snach w zasadzie podróżuje Twoja dusza, a już Twoja dusza oddzielona do ciała jest chyba dużo bliższa w klasyfikacji do rusałki niż do zwykłej kobiety. Po prostu w tym momencie Ty i te rusałki jesteście żeńskimi duszami. Bardzo niewiele już Was różni. Piszesz o kimś ważnym głębiej w brzezinie. Może to ktoś, kto przewodzi tym wszystkim duszom? Zatem według mojej nieśmiałej interpretacji jest to rusałczy gaj, w dodatku na wzgórzu, wzgórza też łączą światy. Niestety dalej trudno stwierdzić, co to spotkanie miało Ci przynieść, a jakiś cel duch opiekuńczy, z którym leciałaś chyba mieć musiał".

Komentowanie wyłączone wszędzie od 1 sierpnia 2020.

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)