Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.

27 maja 2011

Iwya

z cyklu: Sny i wizje (odcinków: 2461)

Spotkanie we mgle

Kategoria: Sny i wizje

« Indianie, świece i dźwięki Żebrak w podziemnych korytarzach »
Weszłam w mgły. Mgły, spoza których nie widać nic. Nie widać własnych dłoni wzniesionych do oczu, nie słychać niczego; własny głos tonie w nich bez echa. Zimne mgły otuliły i przeniknęły całe ciało. Przerzedzały się im głębiej w nie wchodziłam. W końcu ujrzałam ciemną postać samotnie stojącą w oddali. Nie wiadomo było czy to kobieta, czy mężczyzna. Czy z ust samotnika padnie dobre, czy złe słowo? Czy spojrzenie da nadzieję, czy ją zabije? Mimo niepewności i trwogi jakaś siła kazała mi iść dalej. Poprzez rzednące mgły wiodła mnie droga do wciąż jeszcze ciemnej postaci. Z każdym krokiem było widać ją coraz lepiej.

Wysoki, wyprostowany dumnie mężczyzna w białej, długiej szacie... W ręce trzymał kostur. Po chwili rozwiał się mój lęk. Z cichą pewnością w jasnych, dobrych oczach patrzył na mnie siwowłosy, długobrody starzec. Z jego oczu odczytałam pozdrowienie i słowa zaproszenia: "chodź za mną". Odwrócił się i powiódł mnie w nieznane. W dali widziałam skały – ciemną ścianę, do której zbliżaliśmy się poprzez coraz słabsze mgły, błotnistą ziemię gdzieniegdzie porośniętą zszarzałą trawą. Bardziej przeczuwałam niż wiedziałam, że tą samą drogą tamtego ostatniego poranka szła babcia. Cieszyłam się na spotkanie po latach. Cóż z tego, że byłam jeszcze dzieckiem, gdy mnie pozostawiła? Dobro w pamięci nosimy na zawsze. I śmierć tego nie zmieni. Wiedziałam że wystarczy kilka kroków, by zza szarej skały powitały mnie słońce, ciepło, i ona idąca jak dawniej z naręczem dobrych ziół. Lecz cóż to? Mężczyzna nakazał mi zostać, sam wszedł między skały, a gdy powrócił, wiedziałam już, że tego dnia nie będę mogła pójść dalej.
W ciszy odprowadził mnie do miejsca, w którym zobaczyłam go po raz pierwszy. Zatrzymał się, a mnie jakaś siła kazała iść dalej, wracać do świata, który znam. Chciałam spojrzeć jeszcze raz na mego przewodnika i zapytać, dlaczego nie mogę pozostać, lecz stał na drugim brzegu świata i coraz bardziej niknął we mgłach.
(sen stanowi fragment "Rodzimowierczych Obrazków" cz. pt. "Piołun")

Sny i wizje: wstęp na końcu

Każdy, kto ma profil w Tarace, może swoje sny i wizje tu zapisywać.
Każdy, kto jest zalogowany, może sny i wizje komentować.


« Indianie, świece i dźwięki Żebrak w podziemnych korytarzach »

komentarze

1. mgła • autor: Nierozpoznany#82422011-05-28 14:43:53

Dziwny ten Twój sen, Iwya. To chyba raczej nie sen, tylko prawdziwa podróż. Udało Ci się przejść przez mgłę. Tak jak u Castanedy, albo w Thorgalu:) - do innych światów można się przedostać przez ścianę mgły. To miło, że w tamtym świecie spotkałaś swojego wewnętrznego Przewodnika.
A może to wcale nie jungowski Stary Mędrzec, tylko strażnik tamtego świata. Jak myślisz?
Z Twojego opisu wygląda, że to jednak Stary Mędrzec.
Dobrze, że namierzyłaś gdzie się ukrywa:) Przydałby się też po tej stronie:)

2. ~bez tytułu~ • autor: Nierozpoznany#82452011-05-28 18:12:27

Dziękuję za odpowiedź.
Nie wiem, kim On jest :)

3. ~bez tytułu~ • autor: Nierozpoznany#61402011-05-28 23:26:24

Mam wrażenie, że to mniej sen a bardziej fantazja. Na serio coś takiego Ci się przyśniło? Jak na sen - bardzo dziwaczne.

4. ~bez tytułu~ • autor: Nierozpoznany#82452011-05-28 23:34:44

Uważam, że Zawijawa nie jest miejscem na żarty, a przynajmniej być nie powinna. Więc - serio :)

5. ~bez tytułu~ • autor: Nierozpoznany#35272011-05-29 10:16:27

To co zauważyłam w tym śnie to fakt, że gdy kończy się mgła to poprawia się nasza widoczność, lepiej widzimy. Może w twoim życiu jakaś sytuacja dojrzała do tego by ją zobaczyć w odpowiednim świetle bardziej wyraziście, bez rozmazania (jak we mgle), może jakaś idea dojrzała do tego by podjąć stosowne kroki. Wraz z opadnięciem mgły idziesz po błotnistej glebie- to kojarzy mi się z niepewnym gruntem. Jednak w tej wędrówce masz przewodnika, który ci pomaga (prowadzi cię) i to jest pozytywne. Zastanawia mnie jeszcze coś w tym śnie, że nie masz wstępu do tego miejsca, do którego wchodzi przewodnik sam. Może nie jesteś jeszcze gotowa na poznanie tajemnicy? Przekroczenie "bramy"? Hm... ciekawe, tak bym zinterpretowała ten sen, gdyby to mi się przyśnił

6. Dziękuję za to, co • autor: Nierozpoznany#82452011-05-30 13:03:27

Dziękuję za to, co napisałaś. Bardzo chciałabym wreszcie znaleźć tyle odwagi, by zrobić kolejny krok. Bo już wiem, dokąd chciałabym pójść. Wiem jednak, że kolejny krok oznaczałby porzucenie tego, co mam teraz. Ale cóż mam tak naprawdę? Ha ha! Jeszcze raz dziękuję :)

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)