Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

08 października 2009

Maciej Lorenc

Stanisław Grof - badania obszarów transpersonalnych
Początki naukowych badań nad odmiennymi stanami świadomości. Psychologia transpersonalna i doświadczenia okołoporodowe


Najważniejszym chyba ośrodkiem działającym na rzecz poszukiwania nowych ścieżek w badaniu ludzkiej świadomości był założony w 1962 roku w Kalifornii Instytut Esalen. Placówka ta miała na celu stworzenie możliwości podjęcia dyskusji i wymiany doświadczeń pomiędzy mistykami, filozofami i artystami z całego świata, którzy zainteresowani byli zgłębianiem ludzkiego potencjału psychicznego i duchowego. Sprawiło to, że działalność Esalen miała ogromne znaczenie nie tylko dla kontrkultury, ale wpłynęła także znacząco na współczesne szkoły psychoterapeutyczne. Współtwórcami i stałymi bywalcami Instytutu byli między innymi Carlos Castaneda, Michael Harner, Terence McKenna, ale także takie postaci jak Alan Watts, Aldous Huxley, Ken Kesey, Timothy Leary, Jack Kerouac, Deepak Chopra, Allen Ginsberg, Abraham Maslow czy Fritz Pearls - charyzmatyczny twórca terapii Gestalt. Efekty ich pracy uznaje się za podwaliny nurtu nazywanego Ruchem Ludzkiego Potencjału (ang. Human Potential Movement), będącego próbą syntetycznego ujęcia nowych prądów w nauce z ekstatycznymi doświadczeniami mistyków, wywodzących się głównie z tradycji Dalekiego Wschodu i poszukiwanie, zgodnie z nazwą, potencjału człowieka jako jednostki i gatunku homo sapiens. Czasem stosuje się wobec niego zamiennie nazwę ruchu transpersonalnego, jako że obiektem zainteresowania skupionych wokół Esalen badaczy były między innymi (a może przede wszystkim) odmienne stany świadomości, z którymi szły w parze doświadczenia pozaosobowe, czyli wykraczające poza ego jednostki - poza jej osobową pamięć i tożsamość. W naturalny sposób badano także wpływ substancji narkotycznych w kontekście wywoływania tego typu stanów, czym zajmowali się trzej pracownicy Harvardu: Timothy Leary, Richard Alpert i Ralph Metzner, których prace stanowią do dziś podstawowe źródła wiedzy na temat doświadczeń wywoływanych użyciem psychodelików. Wskazywali oni na ogromne znaczenie nastawienia i otoczenia (ang. set and setting), czyli odpowiedniej postawy psychicznej i korzystnego środowiska w przyjmowaniu tego rodzaju substancji, które, zastosowane w odpowiednich warunkach, mogły potęgować ich transformacyjny wpływ i prowadzić do przekroczenia jednostkowej świadomości - doświadczeń mistycznych. Jako kierunkowskazy w przeprowadzanych przez siebie eksperymentach obrali m.in. Tybetańską Księgę Umarłych, Tao Te Ching, ale także prace religioznawców porównawczych. Należał do nich między innymi Walter Terence Stace, który wyodrębnił dziewięć cech przeżycia mistycznego[1]: poczucie jedności wewnętrznej i zewnętrznej, przekroczenie czasu i przestrzeni, pozytywny nastrój (poczucie spokoju i błogostanu), poczucie doświadczenia sacrum, przeświadczeni o realności przeżycia (brak konieczności dowodzenia jego autentyczności), paradoksalność, brak możliwości werbalizacji, przemijalność oraz wywieranie trwałych, pozytywnych zmian w zachowaniu i nastawieniu względem otoczenia. Eksperyment przeprowadzony na ochotnikach w Wielki Piątek 1962 roku dowodził znaczącego wpływu psylocybiny (substancji psychoaktywnej znajdującej się w wielu gatunkach grzybów) na wywoływanie tego rodzaju przeżyć. Stały się one jednak także obiektem zainteresowania innych działaczy Ruchu Ludzkiego Potencjału: Johna Lilly'ego i Stanisława Grofa.

Pierwszy z nich zasłynął przede wszystkim z prac prowadzonych nad delfinami oraz ich niesłychanie wysoką wrażliwością i inteligencją (które przerwał ze względów etycznych) oraz doświadczeń ze skonstruowanej przez siebie komory deprywacyjnej. Uważał on, że człowiek, jako "bio-komputer" pozostaje świadomy przez wpływ bodźców, które otrzymuje z zewnątrz, zaś po ich odcięciu uwaga i doświadczenie kierują się do świata wewnętrznego jednostki. Skonstruował zatem pomieszczenie, które izolowało od światła, dźwięków, a także grawitacji (poprzez zanurzenie w osolonej wodzie o stałej temperaturze) przez co mózg kompensować zaczynał braki sygnałów płynących z otoczenia. Istotny wpływ na jego prace miało też działanie LSD-25, które doprowadziło go do stwierdzenia, że granice ludzkiego doświadczenia są zakreślone przez granice jego wiary. Pisał on: "Poza transcendencją jest nieskończona różnorodność nieznanego. Przechodzę z mego mózgu w inne wszechświaty i przestrzenie, inne stany istnienia. Te nieznane, które zostały raz zamieszkane przestają być nieznane. W innych kosmosach i przestrzeniach, innych stanach istnienia są nauczyciele, strażnicy (...) Strażnicy i nauczyciele uświadamiają mnie, pomagają mi być świadomym, pomagają mi gdy jestem gotów doświadczać rzeczywistości poza wiarą, poza dowodem, poza manifestacją, poza teorią, poza wyobraźnią."[2]

Drugi ze wspomnianych powyżej naukowców, Stanisław Grof, przyczynił się w największym stopniu do zbadania i opisu doświadczeń pozaosobowych oraz ich terapeutycznego zastosowania. Urodził się w 1931 roku w Czechosłowacji, gdzie po otrzymaniu doktoratu Czechosłowackiej Akademii Nauk prowadził od 1954 roku badania nad potencjałem LSD, które kontynuował od 1967 roku na terenie USA. Szczególnie interesujące było dla niego wykorzystanie tego środka w terapii osób chorych na raka, ale także depresantami, schizofrenikami czy osobami uzależnionymi od narkotyków. "To co dostrzegamy w doświadczeniach z LSD i towarzyszącym im sytuacjom, okazuje się zasadniczo uzewnętrznieniem i zwielokrotnieniem siły konfliktów wrodzonych naturze i cywilizacji człowieka. Rozpatrywany z tego punktu widzenia fenomen LSD jest niezwykle interesującym materiałem dla głębszego zrozumienia umysłowości i natury człowieka i społeczeństwa."[3] Jego zdaniem nieświadomy materiał poprzez działanie psychodelików szybciej wychodzi na powierzchnię dostępną terapeucie i nabiera wyrazistości, która jest nieosiągalna przy wykorzystaniu klasycznych narzędzi psychoanalitycznych. Jako zwolennik koncepcji Freuda napotkał jednak na trudny do wytłumaczenia problem - pacjenci pod wpływem zmieniających świadomość substancji wchodzili swoim doświadczeniem w obszary pozostające poza obszarem zainteresowań dotychczasowej nauki, a mianowicie śmierci i odrodzenia. Zrozumiał, że do rzetelnego przebadania tych zjawisk konieczne jest stworzenie nowej teorii, która swoim modelem umożliwiałaby pełniejsze zrozumienie potencjału ludzkiego umysłu. W związku z problemami natury prawnej odnośnie wykorzystywania LSD, Grof stworzył tzw. "terapię holotropową" bazującą na niefarmakologicznych sposobach wywoływania przeżyć transpersonalnych takich jak hiperwentylacja i stymulacja dźwiękiem. Zdążył jednak przeprowadzić w swojej karierze także ponad 3000 sesji z użyciem LSD, których efektem było wyodrębnienie 4 typów/poziomów doświadczenia psychodelicznego, które aktywują się zależnie od przyjętej dawki, czasu trwania etapu terapii i predyspozycji osobowościowych osoby biorącej udział w sesji. Pierwszy z nich dotyczy doznań estetycznych doświadczanych pod wpływem psychodelików. Jest on najłatwiej dostępny i obfituje w wizje o charakterze abstrakcyjnym, ale także odczuwanie nietypowych zapachów i smaków, intensywne wrażenia dotykowe oraz dźwięki przybierające często formę widzialnych wzorów geometrycznych. Rzeczywistość jest przez osobę biorącą udział w sesji doświadczana w sposób baśniowy, graniczący z atmosferą marzeń sennych, w których nie obowiązują zasady przyczyny i skutku. Nie stoi to w sprzeczności z newtonosko-kartezjańskim modelem rzeczywistości i daje się wyjaśnić poprzez wspólne ludziom reakcje psychochemiczne na przyjęcie substancji transogennych. David Lewis-Williams i Thomas Dowson badający malowidła naskalne uważali, że w tego rodzaju zjawiskach, które nazywają oni terminem "entoptycznymi" należy dopatrywać się klucza do zrozumienia sztuki ludów pierwotnych. Piszą oni: "W pewnych warunkach układ wzrokowy generuje szereg świetlistych widzeń, powstających niezależnie od zewnętrznego źródła światła (...) ponieważ ich źródłem jest system nerwowy człowieka, wszyscy ludzie, którzy osiągają określone odmienne stany świadomości, dostrzegają te świetliste geometryczne kształty niezależnie od swej przynależności kulturowej."[4]

Drugim poziomem opisanym przez Grofa jest biograficzna pamięć jednostki - poziom psychodynamiczny. "Na tym poziomie samoeksploracji znajduje się wszystko to, co można nazwać nierozwiązanym konfliktem, wypartym wspomnieniem, które nie zostało zintegrowane i może wynurzyć się z nieświadomości oraz stać się treścią doświadczenia."[5] Wygodnym i skutecznym narzędziem, jeśli chodzi o interpretację i wyjaśnienie tych przeżyć jest psychoanaliza Freuda, przewagą terapii Grofa jest jednak wyraźnie emocjonalne zabarwienie relacji, a nie tylko zrekonstruowanie wydarzeń. Dodatkowo pacjent może przypomnieć sobie i ponownie przeżyć zapomniane dawno wydarzenia ze wczesnego dzieciństwa, wliczając w to nawet regresję do niemowlęctwa. Wspomnienia te powracają z fotograficzną dokładnością, dzięki czemu stanowią doskonałe podłoże do pracy psychoterapeutycznej. Grof postuluje wprowadzenie terminu COEX - systemów skondensowanych doświadczeń (ang. systems of condensed experiences) na określenie tak nagromadzonych zbitków wspomnień i fantazji, które tworzą całe układy. Pisze on: "System COEX jest dynamiczną konstelacją wspomnień z różnych okresów życia jednostki, których wspólnym mianownikiem jest silny ładunek emocjonalny tej samej jakości, intensywne fizyczne wrażenie szczególnego rodzaju lub inne dodatkowe ważne elementy."[6] Pierwsze doświadczenie danego typu tworzy jądro układu i organizuje system wspomnień w określony przez siebie sposób. W odróżnieniu od poziomu doznań estetycznych przeważają tutaj negatywnie wartościowane emocje, wiążące się z traumatycznymi doświadczeniami, w których udział brała jednostka takimi jak lekceważenie, wyszydzenie, sceny przemocy, gwałtu, wypadki itp. Stanowi ono swoisty prototyp, wdrukowane do umysłu dziecka rdzenne doświadczenie, będące układem odniesienia dla wszelkich napotkanych w przyszłości podobnych zdarzeń czy sytuacji o porównywalnym zabarwieniu emocjonalnym. Zintegrowanie tego prototypowego doświadczenia powoduje przepracowanie konfliktu i wyzwolenie się pacjenta spod siły oddziaływania danego COEX-u.

Powyższe poziomy stanowią barierę zmysłowo-biograficzną oddzielającą pacjenta od wyższych, niedostępnych klasycznej psychoanalizie obszarów psychiki. Trzeci opisany przez siebie typ doświadczeń Grof nazywa okołoporodowym lub perinatalnym. Wiąże się on z dramatycznymi scenami odrodzenia poprzez śmierć, manifestującymi najgłębsze pokłady ludzkiej nieświadomości, z którymi idą w parze także analogiczne do faz porodu reakcje fizjologiczne. Kwestia zagrożenia życia i konfrontacja ze śmiercią stanowi następstwo niezwykle silnego przeżywania bólu fizycznego i psychicznego towarzyszącemu sesji, który może doprowadzić do przekroczenia granic swojego własnego doświadczenia i utożsamienia się z cierpieniem całej ludzkości, a nawet wszystkich bytów. Poziom ten jest niezależny od podłoża kulturowego, a doświadczenia z nim związane prowadzą do otwarcie na obszary związane z duchowością i koncepcjami metafizycznymi opisującymi porządek wszechświata. Grof czerpał w tym przypadku inspirację z prac Otto Ranka, jednego z głównych heretyków w obrębie psychoanalizy freudowskiej. Odszedł on od zasadniczej roli seksualności i kompleksu Edypa, kładąc nacisk na znaczenie urazu porodowego stanowiącego według niego pierwowzór wszelkich urazów psychicznych. Teza ta była rozpatrywana przez Freuda, jednakże w typowej dla niego redukcjonistycznej, biologistycznej poetyce, jako doświadczenie fizjologicznego bólu podczas porodu, Rank natomiast interesował się bardziej kwestią rozdzielenia dziecka od matki, której łono przestaje być dostarczycielem pokarmu i poczucia bezpieczeństwa. Głównym konfliktem w późniejszej psychice jednostki miało być pragnienie powrotu do łona matki, z którym w parze idzie paradoksalnie lęk związany z utraconym błogostanem. Dodatkowo, przechodzenie noworodka przez kanał rodny wiąże się z ogromnym napięciem emocjonalnym, stresem i dezorientacją, które odciskają trwałe piętno na psychice człowieka. Zdaniem Grofa ponowne przeżycie narodzin cechuje głęboki kryzys egzystencjalny, który jednostka może rozwiązać tylko poprzez nawiązanie łączności z wewnętrznymi wartościami duchowymi i archetypami, co z kolei prowadzi do gruntownego przeobrażenia dotychczasowej osobowości. Wyodrębnił on na tym poziomie cztery główne wzorce doświadczania, które nazwał Podstawowymi Matrycami Perinatalnymi (BPM; ang. Basic Perinatal Matrices), stanowiącymi odpowiednik COEX'ów z poziomu psychodynamicznego.

Pierwsza Podstawowa Matryca Perinatalna (BPM I) stanowi doświadczenie życia płodowego w symbiotycznej jedności z organizmem matki. Jeśli ciąża zachodzi bez zakłóceń warunki owodniowe stanowią idealne środowisko dla dziecka i wiążą się z błogim stanem świadomości i poczuciem kosmicznej jedności. Osoba biorąca udział w sesji może przestać doświadczać jakichkolwiek granic poprzez przekroczenie podziału na przedmiot i podmiot oraz wejść w stan "oceanicznej ekstazy". Doświadczenie to wiąże się z utratą ego i prowadzi do nawiązania kontaktu z nieskończonością. Stanowi ono źródło wizji życia istot morskich pływających swobodnie w przestrzeni, mistycznych zaślubin z całym kosmosem czy natury jako bezgranicznie dobrej i łaskawej opiekunki. Grof pisze na ten temat następująco: "(...) doświadczenia niezakłóconego pobytu w łonie matki są ściśle związane z religijnym i mistycznym oświeceniem. Odwrotnie zaś, odczucia zaburzeń życia płodowego badanych okazują się być źródłem schizofrenicznych doświadczeń i paranoidalnych objawów. Bliskość tych dwóch sytuacji i łatwe przechodzenie od jednej do drugiej może wyjaśnić niepewną granicę między schizofrenią a duchowym oświeceniem, podobnie jak spontaniczne wystąpienia doświadczeń religijnych i mistycznych u niektórych silnych psychotyków."[7]

Niezakłócony pobyt w łonie zostaje przerwany pierwszym klinicznym stadium porodu, w którym na płód napiera zawężająca macica i wiąże się z przejściem do Drugiej Podstawowej Matrycy Perinatalnej (BPM II). Opiera się ona na nieprzewidzianym i gwałtownym antagonizmie z matką, która stanowić teraz zaczyna nieuświadamiane źródło zagrożenia życia (przez co jest też źródłem paranoidalnego postrzegania rzeczywistości), bezgranicznego przerażenia i lęku. Matrycy tej towarzyszy poczucie kosmicznego pochłonięcia, z którego nie ma i nie będzie wyjścia - szyjka macicy jest bowiem jeszcze zamknięta. Wiążą się z nią wizje m.in. leja, spirali, potwora wsysającego jednostkę do swojego wnętrza, zstąpienia do piekieł, ale także pejzaże pustynnych krajobrazów czy groźnych, pozbawionych życia jaskiń. Grof opisuje tę matrycę następująco: "Ten stan jest zwykle kompletnie nie do zniesienia, a wygląda na beznadziejny i nie posiadający końca. Jednostka zatraca poczucie liniowego czasu i nie widzi żadnych możliwości końca swojej męki ani żadnego sposobu ucieczki."[8] Matryca ta łączy w sobie uczucia niższości, osamotnienia i bezradności, przez co stanowi układ odniesienia dla COEX'ów związanych z sytuacjami bycia ofiarą poddaną niszczycielskiej sile, której nie można się sprzeciwić. Dlatego też częstą reakcją jest identyfikacja z więźniami obozów zagłady, apatycznymi ofiarami tortur oraz okrucieństw wynikających z prowadzenia działań wojennych w całej historii ludzkości. Zahamowaniu ulega popęd seksualny, a cierpienie jest postrzegane jako immanentna cecha istnienia, i zbliża osobę znajdującą się pod wpływem tej matrycy do przemyśleń egzystencjalistów takich jak Martin Heidegger czy Soren Kierkegaard. Rzeczywistość staje się groteskowa i zdehumanizowana, a przy tym pozbawiona jakichkolwiek wartości. Bierne doświadczanie absurdalności świata i niekontrolowanego zagłębiania się w brak kontroli nad zmysłami uniemożliwia dostrzeżenie jedynego możliwego wyjścia z sytuacji - transcendencji.

Wraz z przejściem do BMP III przełamana zostaje bezradność dziecka i rozpoczyna się jego walka o ocalenie. Szyjka macicy rozszerza się i zaczyna wypychać je przez kanał rodny, przez co jego cele pokrywają się z celami matki - zaczyna się ich współdziałanie, którego owocem ma być pomyślne zakończenie porodu. Sytuacja ta wiąże się z gwałtownymi naciskami na ciało dziecka, jego niedotlenieniem oraz kontaktem z kałem, śluzem i moczem, towarzyszącymi porodowi. Jej przebieg jest wyraźnie zorientowany wokół osi śmierć-odrodzenie, dając perspektywę zakończenia cierpienia poprzez walkę i zmartwychwstanie. Walce tej towarzyszy wściekłość i atmosfera tytanicznych katastrof oraz gwałtownych eksplozji nagromadzonej energii, których ukoronowaniem jest osiągnięcie "wulkanicznej ekstazy". Wizje obfitują w wyładowania potężnych ładunków elektrycznych, wybuchów bomb atomowych, krwawe działania wojenne, tortury i sadystyczne występki na ogromną skalę, których źródło osoba doświadcza we własnym wnętrzu - dostrzega, że w pewnych okolicznościach byłaby zdolna do popełnienia krwawych, bestialskich zbrodni. Zlewa się granica pomiędzy ofiarą a katem, a poczuciu temu towarzyszy także silne pobudzenie seksualne, przez co wizje mogą przybrać formę uczestnictwa w wymyślnych orgiach seksualnych lub pierwotnych obrzędach religijnych ku czci płodności zawierających w sobie także element składania krwawych ofiar. Wyraźne są też elementy gwałtownej, często autodestrukcyjnej przemocy przypominającej bezduszne i okrutne prawa przyrody, przede wszystkim związane z aktywnością żywiołu ognia. Dzięki niemu podniosły, diaboliczny charakter tego doświadczenia, nabiera oczyszczającego aspektu i odpowiadają mu także potężne wizje Sądu Ostatecznego lub czyśćca. Częstym motywem są symbole gloryfikujące samoofiarowanie i zmartwychwstanie - przede wszystkim utożsamienie z Chrystusem, Adonisem, Ozyrysem czy ptakiem Feniksem, ale także poczucie uczestnictwa w czarnej mszy czego źródłem jest "(...) doświadczenie szczególnego zlewania się śmierci, zboczonej płciowości, strachu agresji, skatologii i wypaczonych pobudek duchowych."[9]

Zakończenie porodu i narodziny dziecka stanowią podstawy Czwartej Podstawowej Matrycy Perinatalnej (BPM IV). Wiąże się ona z doświadczeniem śmierci ego i odrodzenia, a także zakończenia męczarni i związanej z tym ulgi. Dziecko odłącza się biologicznie od matki i pierwszy raz jest wystawiona na działanie silnego światła zewnętrznego. Poczucie upadku i zbrukania o wymiarze kosmicznym związane z utratą wszelkich układów odniesienia poprzedza wizję bezgranicznej jasności i olśniewających obrazów najwyższego, niebiańskiego piękna. "Badany doświadcza poczucia głębokiego poczucia duchowego wyzwolenia, odkupienia i zbawienia. (...) czuje się oswobodzony z lęku, przygnębienia i poczucia winy, oczyszczony i odciążony od trosk. Towarzyszy temu przypływ pozytywnych uczuć do siebie, innych ludzi i ogólnie całego istnienia. Świat wydaje się być pięknym i bezpiecznym miejscem, a radość życia znacznie wzrasta." [10] Jednostka może odczuwać potrzebę zaangażowania w sprawy ludzkości i niesienia pomocy innym, co wydaje się być logiczną konsekwencją naturalnego porządku wszechświata ustanowionego przez Boga (jednak rzadko kiedy osobowego). Wizje związane z tą matrycą opierają się na poczuciu zwycięstwa dobra nad siłami ciemności i mogą obejmować zmartwychwstanie Chrystusa, zakończenie wojny, obalenie despotycznego władcy lub pejzaże przypominające wczesną wiosnę. Seksualność nie jest postrzegana jako spokojne zjednoczenie dwóch bytów (jak w BPM I), ani gwałtowna, sadomasochistyczno-sataniczna aktywność (jak w BPM III), ale przybiera formę tantryczną - staje się procesem prowadzącym do boskiej unii i transcendencji.

Podstawowe Matryce Perinatalne mogą manifestować się w różnych konfiguracjach i przybierać zróżnicowane pod względem natężenia postaci. Podobnie rzecz ma się z ostatnim, czwartym poziomem doświadczeń nazywanym przez niego transpersonalnymi. Według Grofa związane są one z wykroczeniem poza uzgodnioną rzeczywistość, wskazując na istnienie niemożliwej do weryfikacji i zbadania na obecnym poziomie wiedzy więzi łączącej umysł człowieka z wszechświatem. Grof pisze o nich: "Wspólnym mianownikiem tej bogatej i rozwarstwionej grupy zjawisk jest odczuwanie ekspansji świadomości poza zwykłe ograniczenia ego oraz poza przedziały czasu i przestrzeni."[11] Mogą one dotyczyć "obiektywnie" istniejącej rzeczywistości i zachodzić na trzy sposoby. Pierwszym jest zawężenie świadomości do poziomu tkanek organicznych i komórek. Drugim - przekroczenie linearnego czasu, przez co osoba może doświadczyć siebie jako rasy lub zbiorowości do której przynależy uwzględniając przekrój przez drzewo genealogiczne, regresję do życia płodowego oraz utożsamienie ze swoimi poprzednimi wcieleniami. Może też czuć, że odbywa podróże w czasie i być świadkiem zdarzeń mających miejsce w odległej przeszłości lub przyszłości. Trzecim natomiast jest ekspansja poza ograniczenia przestrzeni, czyli identyfikacja ze zwierzętami, roślinami, innymi ludźmi, a także materią nieożywioną w mikro lub makroskali. Do tej grupy należą także doświadczenia wyjścia z ciała czy telepatia. Zjawiska transpersonalne mogą jednak także wykraczać poza rzeczywistość obiektywną i dotyczyć spotkań z ponadludzkimi bytami duchowymi, archetypowymi scenami czy nawiązywania kontaktu z cywilizacjami zamieszkującymi inne wymiary. Obszar ten stanowi najbardziej kontrowersyjny z punktu widzenia tradycyjnego modelu naukowego i postrzegania miejsca człowieka w kosmosie, co wraz z brakiem odpowiednich narzędzi badawczych sprawia, że pozostaje on niezbadany.

Grof starał się weryfikować relacje swoich pacjentów i w wielu przypadkach ich wiedza dotycząca wydarzeń, których nie byli świadkami lub nie mogli pamiętać byłą zaskakująco zbieżna z relacjami innych ludzi. Doświadczali oni także trudnego do wyjaśnienia w ramach newtonosko-kartezjańskiego paradygmatu intuicyjnego wglądu w symbolikę i znaczenie zachowań, których przez swój brak specjalistycznego wykształcenia nie mogli znać przed eksperymentami ze świadomością. Według Grofa "Świat pierwotnych wyobrażeń pochodzących z nieświadomości zbiorowej, opisany przez Carla Gustava Junga, może ożyć w niezwykłych stanach świadomości i przyjąć formę różnych mitologicznych oraz legendarnych istot i sekwencji, baśniowych scen oraz błogich i gniewnych bóstw pochodzących z różnych kultur (...) W jego bogactwie utożsamić się można ze Stwórcą i dotrzeć do źródeł kosmicznej kreacji lub połączyć się z Uniwersalnym Umysłem, z Ponadkosmiczną i Metakosmiczną Próżnią lub z Absolutem."[12]


Maciej Lorenc



Niniejszy tekst stanowi fragment pracy dyplomowej pt. "Neoszamanizm - ponowoczesne techniki ekstazy" napisanej pod kierunkiem prof. Aldony Jawłowskiej w ramach Instytutu Stosowanych Nauk Społecznych i Resocjalizacji Uniwersytetu Warszawskiego.

Przypisy

[1] Za Nevill Drury, "Psychologia transpersonalna", Zysk i S-ka, Poznań 1995, str. 82-83

[2] John C. Lilly, "Inne spojrzenie na mistycyzm", w: New Age..., NOMOS, Kraków 1993, str.57

[3] Stanisław Grof, "Obszary nieświadomosci. Raport z badań nas LSD", Wydawnictwo A, Kraków 2000, str. 25

[4] Za Rudgley Richard, "Alchemia kultury", PIW, Warszawa 2002, str. 21

[5] Stanisław Grof, "Przygoda odkrywania samego siebie. Wymiary świadomosci. Nowe perspektywy w psychoterapii", Uraeus, Gdynia 2000, str. 27

[6] Ibidem, str, 28

[7] Stanisław Grof, "Obszary nieświadomości. Raport z badań nad LSD", str. 123

[8] Stanisław Grof, "Poza mózg. Narodziny, śmierć i transcendencja w psychoterapii", Wydawnictwo A, Kraków 1999, str. 208

[9] Ibidem, str. 214

[10] Ibidem, str. 220-221

[11] Stanisław Grof, "Obszary nieświadomości. Raport z badań nad LSD", str. 165

[12] Stanisław Grof, "Przygoda odkrywania...", str. 126


komentarze

[foto]

1. Dzięki za ten artykuł • autor: Michał Mazur2014-06-04 09:29:25

Przeczytałem jeszcze raz, bo potrzebuje przypisu do "zjawisk entoptycznych" :) Swoją drogą, jak skończę własną magisterkę, to też mogę wrzucić - we fragmencie albo w całości.

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)