Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.

04 sierpnia 2011

Dominika Dayam Szczeplik

z cyklu: Sny i wizje (odcinków: 2468)

Start rakiety, katastrofa

Kategoria: Sny i wizje

« Papuga Asystentka kierowniczki »
Byłam w rakiecie. Miała wystartować. W tym pomieszczeniu co ja było też dwóch mężczyzn. Jeden był odpowiedzialny za materiały wybuchowe. W razie gdyby start rakiety nie udał się, te materiały miały wybuchnąć, a my mieliśmy przejść do innego pomieszczenia. Pamiętając start amerykańskiej rakiety-ten nieudany, w którym wszyscy zginęli-bałam się. Przygotowywałam się na najgorsze. To chyba właśnie był start tej rakiety Atlantis z przeszłości, ja w niej byłam. Wystartowała, coś się psuło. Ale nie wybuchła ja tamta, tylko ta skierowała swój lot nad jakiś akwen wodny , i tam spadła do wody. Wszyscy się uratowali, tylko obawiałam się zagrożenia promieniowaniem. Wyszliśmy z tamtej wody gdzie rakieta spadła i wszyscy wskoczyli do drugiego akwenu, żeby się obmyć. Byłam przygotowana na to, że mogę umrzeć w cierpieniach z powodu promieniowania, ale nic się takiego nie stało. W strachu wśród tych ludzi w jeziorze poznałam starszego mężczyznę. Jezioro zamieniło się w parkiet. Tańczyliśmy, inni tez. Ten mężczyzna opiekował się mną, ja byłam przerażona. To, co mi dawał –bardzo tego wtedy potrzebowałam. Cieszyłam się że on jest. Postanowiłam z ni zostać.

Sny i wizje: wstęp na końcu

Każdy, kto ma profil w Tarace, może swoje sny i wizje tu zapisywać.
Każdy, kto jest zalogowany, może sny i wizje komentować.


« Papuga Asystentka kierowniczki »

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)