Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

01 września 2013

Maria Poziomska

Style obrazowania małych arkanów

Kategoria: Tarot

Kiedy planuję kupić nową talię, zawsze oglądam najpierw małe arkana. Dlaczego jest to ważne? Bo często to od małych arkanów zależy czy talia będzie mi odpowiadać. A tymczasem małe wtajemniczenia bardzo często są niedoceniane. Pamiętam, jak pewna wróżka usiłowała mi wmówić, że do wróżenia wystarczą arkana wielkie. Moim zdaniem używanie wyłącznie wielkich wtajemniczeń sprawdza się tylko w niektórych rozkładach. Stosowanie na co dzień tak okrojonej talii jest po prostu zbyt ogólne. Arkana wielkie pomagają przecież także w tym, aby pokazać, gdzie w rozkładzie są punkty newralgiczne. Zatem jeśli rozkładamy tylko duże wtajemniczenia, to siłą rzeczy nie możemy wiedzieć gdzie jest „punkt ciężkości”. Innymi słowy, małe arkana są jak klej, który składa wszystko do kupy i tworzy ciągłość rozkładu.

Tak czy inaczej – bez małych arkanów ani rusz. Artyści obrazują je w różny sposób. Zazwyczaj dzieli się je po prostu na ilustrowane i nieilustrowane. Ja uważam, że istnieje o wiele więcej sposobów przedstawiania małych wtajemniczeń. Dzisiaj chcę się skupić na najprostszej klasyfikacji małych arkanów, którą uważam za najbardziej podstawową. Klasyfikacja ta jest skrzyżowaniem dwóch podziałów: jeden to małe arkana z ilustracjami vs bez ilustracji, drugi - z realistycznymi, jednakowymi symbolami kolorów vs symbolami abstrakcyjnymi, różnorodnymi. W szkolnym skrócie, z uwzględnieniem przykładów wygląda to tak:


Ilustracje
Style oznaczeń
Brak Występują
Realistyczne Tarot Marsylski XVII w. Tarot Ridera – Waite’a 1911
Abstrakcyjne Thot Tarot Crowleya 1944 Rohrig Tarot 1995

Na wszystkich taliach z mojego podziału pojawiają się wyraźnie figury kolorów: miecze, buławy, kije i kielichy. Jeśli chodzi o chronologię powstawania różnych wersji arkanów małych to mniej więcej odpowiada jej chronologia powstania przykładowych, reprezentacyjnych dla poszczególnych grup talii zawartych w tabelce.

Nie znaczy to bynajmniej, że na nich wyczerpuje się temat. Oprócz tych czterech podstawowych sposobów przedstawiania małych wtajemniczeń, jest jeszcze wiele innych, na których symbole w ogóle nie zostały namalowane, lub zostały, lecz w bardzo szczątkowej formie. Weźmy na przykład Osho Zen Tarot. Małe arkana, mają w tam ogóle inne nazewnictwo kolorów: chmury, tęcze, ogień i woda. Jako, że kolory te posiadają desygnaty niepoliczalne, trudno byłoby je przedstawić w klasyczny sposób. Innym przykładem jest dość znany Tarot 78 drzwi – bardzo ciekawa talia (aczkolwiek 78 drzwi nigdy tam nie naliczyłam). Tam również na małych arkanach nie znajdziemy mieczy ani kielichów. Po prostu na kartach tej talii znajdą się różne sytuacje, w których ważną rolę odgrywają drzwi.


Wróćmy jednak do podziału. Zrobiłam go głównie na własny użytek, bo każda talia z tej klasyfikacji nadaje się moim zdaniem do innych celów. Na tym jednak nie będę się teraz skupiać. Zamiast tego przedstawię po prostu czym różnią się poszczególne typy małych arkanów. Zaznaczę jeszcze, że w tym artykule uwzględniam tylko klasyczne, 78 kartowe talie.


A zatem wszystko zaczęło się od, że tak to nazwę, wzoru klasycznego, czyli...


Styl realistyczny bez ilustracji

... czyli małe arkana nieilustrowane. Tak jest w Tarocie Marsylskim i każdym innym, do czasów Arthura Waite’a i Pameli Coleman Smith. Mamy zatem na karcie odmalowane dziesięć mieczy, trzy monety, cztery kije i tyle. Wszystkie symbole danego koloru są identyczne, tła przeważnie takie same. Analogicznie jak na kartach brydżowych. Bywa to prawdziwym wyzwaniem dla początkujących. Jeśli ktoś jeszcze nie zapoznał się ze znaczeniami kart i próbuje coś wywróżyć tego typu tarotem, to mała jest szansa, że coś w nim zobaczy. Jednak dla osób, które co nieco na temat tarota wiedzą, małe arkana w stylu realistycznym i nieilustrowanym są często bardzo korzystnym narzędziem pracy. Ja na przykład bardzo je lubię. Mogę się dzięki temu otworzyć na własną interpretację karty. Czuję też, że dzięki temu – co tu ukrywać – trudnemu w interpretacji symbolowi, mogę dotrzeć do głębszego znaczenia. Wydaje mi się też, że mniej „dosłowne” obrazy lepiej przemawiają do podświadomości.

Oczywiście brak scenek na małych arkanach nie oznacza, że obrazy na kartach, choć bardzo proste, nie zawierają ukrytych znaczeń. Są one jednak tak głęboko zaszyte, że na początku trudno je zauważyć. Ja na przykład dostrzegłam dopiero niedawno, że jedno ze starszych wydań Tarota Marsylskiego, które mam przyjemność posiadać, nie ma wypisanych rzymskich cyfr na jednym z kolorów małych arkanów. Jest to kolor monet. Na każdym z pozostałych widnieją cyfry odpowiadające ilości pucharów, mieczy i kijów. Monety są tu wyjątkiem. Co to może znaczyć? Nie wiem. Może wśród Czytelników znajdzie się ktoś mądrzejszy ode mnie, kto posiada jakąś wiedzę na ten temat. Inna ciekawostka wiąże się z kolorem pucharów. Wszystkie małe arkana tworzone w tym stylu, czyli realistycznym i nieilustrowanym, mają identyczne symbole wszystkich kartach, także na dworskich. Wyjątkiem są puchary. Na dwóch kartach. na królowej i asie, puchar przedstawiony jest inaczej niż na reszcie kart. Jest zamknięty od góry i przypomina tym samym święty Graal. Podobnie jest zresztą w talii Waite’a. Tam zmiana dotyczy tylko królowej.


Tarot Marsylski

Oprócz Tarota Marsylskiego ilustrowanych w ten sposób jest wiele talii „zabytkowych”, na przykład Tarot Viscontich Sforzów. Tego typu arkana można spotkać też w taliach kolekcjonerskich, gdzie największy nacisk kładzie się na arkana wielkie. Na przykład w tarotach autorstwa znanych rysowników, dajmy na to Luisa Royo. Poza tym współcześnie małe arkana bez ilustracji stosują artyści – tarociści nawiązujący do klasyki.


Styl realistyczny z ilustracjami

Wszystko zaczęło się od Arthura Edwarda Waite’a. On to na początku dwudziestego wieku dodał ilustracje na kartach małych wtajemniczeń. Wykonawczynią projektu była artystka Pamela Coleman Smith. W taliach utrzymanych w tym stylu symbole są ułożone w określonej konfiguracji i wbudowane w scenki rodzajowe, w których biorą udział różne postacie. Sceneria odpowiada żywiołom reprezentowanym przez dany kolor.

Można śmiało powiedzieć, że otworzyło to nowy rozdział w dziejach tarota. Tarot stał się łatwiejszy w interpretacji, szczególnie dla osób mało wtajemniczonych, że tak to nazwę. Myślę, że tę łatwość można rozpatrywać zarówno w aspekcie pozytywnym, czyli rozwojowym, jak i negatywnym. Ilustracje na małych arkanach sporo „mówią” i niosą wiele informacji – to fakt. Nie wiem jednak, czy Waite zdawał sobie sprawę, że ilustrowany tarot stanie się jednocześnie tarotem bardziej dostępnym dla wróżbitów marnego autoramentu, którzy nie znając źródłowych znaczeń kart będą opierać się wyłącznie na tym, co widnieje na obrazku. Niestety tarot ilustrowany może na pierwszy rzut oka wydawać się bardzo „łatwy”, a taka pozorna łatwość może (choć nie musi) prowadzić do pobieżnych interpretacji.

Tak czy inaczej – ezoteryk Waite i malarka Smith wywarli ogromy wpływ na późniejszych twórców tarota. Do dzisiaj większość z nich nawiązuje w koncepcji małych arkanów do ich talii. Talie z małymi arkanami ilustrowanymi w scenki, które nie nawiązują do Ridera – Waite’a są wciąż jeszcze rzadkością. Choć już powoli wielu autorów talii tworzy swoje własne interpretacje.


Tarot Waite’a

Oprócz talii Ridera- Waite’a małe arkana ilustrowane scenkami są obecne w ogromnej większości kart obecnych na rynku. Cosmic Tarot, Ludy Lescot Tarot, Vice Versa Tarot, Universal Tarot i wiele, wiele innych, w tym talie kosmiczne, mistyczne, leśne i co nam się tylko wymarzy - wszystkie nawiązują do stylu, który nazwałam realistycznym z ilustracjami.


Styl abstrakcyjny bez ilustracji

Mistrzostwo w tego rodzaju obrazowaniu małych arkanów osiągnął Crowley. Na kartach nie ma scenek i postaci (jak u Waite’a i Smith), są tylko symbole kolorów: miecze, kije, kielichy i monety, za to na różnych tłach, w różnych kolorach, konfiguracjach, kolorach i kształtach. Oznaczenia kolorów są abstrakcyjne, w dodatku na każdej karcie danego koloru symbole są przedstawione inaczej. Talie o tym sposobie prezentowania małych arkanów są przeważnie bardzo energetyczne. Wobec braku ilustracji, a co za tym idzie dość ograniczonej możliwości prezentowania treści ważną rolę odgrywają tu kolory. Małe arkana w tego typu taliach zazwyczaj wprost kipią przeróżnymi wibracjami. Celują prosto w naszą podświadomość. Tak przynajmniej wygląda to z mojej perspektywy. Innym ważnym elementem tego typu przedstawień małych wtajemniczeń jest geometria. Często symbole są poukładane w ciekawe geometryczne wzory. Próżno tu szukać prostoty ułożeń mieczy lub kijów z Tarota Marsylskiego. Zamiast tego mamy różne wyraziste układy, jak na przykład odwrócony pentagram na piątce mieczy u Crowleya. Układ symboli gra tu bardzo ważną rolę.

Jednym słowem - przekaz kart jest mniej dosłowny niż na małych arkanach u Waite’a, a jednocześnie bardziej wyrazisty niż w Tarocie Marsylskim. To właściwie pierwszy złoty środek pomiędzy tymi dwoma szkołami tworzenia kart. Symboliczność, niedosłowność i siła wyrazu sprawia, że małe arkana o „crowleyowskiej” strukturze doskonale nadają się do medytacji. Są też wspaniałe w pracy w klientami, choć ich używanie wymaga dużej wprawy i wiedzy.


Tarot Crowleya

Oprócz Crowleya tego typu formę ilustracji zastosowali autorzy Eclectic Tarot, Spiro Tarot, a także częściowo autor polskiej talii Tarot Medytacyjny „Mandala Duszy”.


Styl abstrakcyjny z ilustracjami

Do tej grupy zaliczają się najbardziej ekscentryczne talie. Jeśli wrzucimy do jednego worka energetyczne, abstrakcyjne figury kolorów i dodamy do tego jeszcze sceny, to naprawdę będzie z tego niezła mieszanka wybuchowa.

Symbole kolorów na kartach są abstrakcyjne i różnorodne, do tego dochodzą ilustracje scen, również w stylu mocno odbiegającym od realizmu. Podobnie jak w przypadku poprzedniej grupy dominują tu mocne kolory i środki wyrazu. Tego typu talii nie ma wiele. Zazwyczaj autorzy preferujący styl abstrakcyjny małych arkanów, nawiązując do Crowleya pozostawiają karty bez ilustrowanych scen. Z kolei artyści będący zwolennikami ilustracji przeważnie wybierają konwencję realistyczną. Po formę abstrakcyjną z ilustracjami sięgają zazwyczaj prawdziwi ekscentrycy lub artyści z krwi i kości. Tacy jak Carl Rohrig.

Od razu zaznaczam, że są to karty dość trudne w interpretacji. Ilustracje, jeśli są abstrakcyjne nie wnoszą wiele „konkretu”. Ale pozostawiają też spore pole do odkrywania różnych znaczeń. Nie aż tak duże jak najprostsze nieilustrowane karty Tarota Marsylskiego, bo jednak poprzez ilustracje autor zawsze coś narzuca. Mimo to w przypadku obrazów abstrakcyjnych, pole interpretacji jest o wiele większe.


Talia Rohriga

Tego typu arkana występują, jak już wspomniałam, w najbardziej ekscentrycznych i oryginalnych taliach. Przykładem może być Transparent Tarot, talia o kartach przezroczystych, które można nakładać na siebie i otrzymywać dzięki temu różne obrazy, nazwijmy to arkanów łączonych. W Transparent Tarot także występują ilustracje utrzymane w konwencji abstrakcyjnej. Są jednak dużo bardziej subtelne niż u Rohriga.


Na tym ostatnim przykładzie zamykam na razie opis mojej prostej klasyfikacji. Na deser zapraszam do zapoznania się z obrazkiem prezentującym te same małe arkana przedstawione we wszystkich, wymienionych przeze mnie stylach.



Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)