Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

21 września 1999

Wojciech Jóźwiak

Sugape, czyli Taniec Duchów pierwszy raz w Polsce
Relacja z warsztatów z Davidem Thomsonem w Beskidzie Niskim we wrześniu 1999

Kategoria: Twarda Ścieżka

Czarne w Beskidzie Niskim zaznaczone jest tylko na bardzo dokładnych mapach. Pięćdziesiąt klika lat temu w tej dolinie był łańcuch ludnych wsi. Dzisiaj nie ma prawie nic. Letnie zagrody baców z Podhala, którzy w sezonie wypasają owce. Dwie stare łemkowskie chaty-chyże; na jednej z nich tabliczka "Wydawnictwo Czarne S.C.", ślad niedawnych czasów, kiedy mieszkał tu Andrzej "Świnia" Stasiuk. Kiedyś też, przez wiele lat, zjeżdżali się tu praktycy Zen. W powietrzu czuć przeszłość: Akcję Wisła, czyli tamtą najhaniebniejszą w naszej historii czystkę etniczną - oraz to, że w tym miejscu ludzie długo medytowali. Wróciłem na Czarne po 12 latach niebycia, tym razem nie jako turysta-buddysta, ale jako uczestnik warsztatu prowadzonego przez mojego szamańskiego Przewodnika, Davida Thomsona. Zapytałem Davida, co sądzi o tutejszym krajobrazie. "Podoba mi się, - powiedział - przypomina mi wzgórza pod San Francisco."

Teraz, w połowie września '99 David prowadził czwarte już warsztaty w Polsce. Poprzednie były: w Dąbrówce koło Lubartowa w Województwie Lubelskim (w lipcu '95), w Turtulu koło Suwałk (w lipcu '96), w Ponurzycy koło Otwocka (w czerwcu '97). Tym razem odbyły się dwie wielkie uroczystości - Szałas Potów oraz Taniec Duchów i wiele działań, dziejących się w przelocie, wokół tamtych dwóch.

David i jego żona Mattie wprowadzili nas w Taniec nie mówiąc z początku prawie nic o jego historii. Dopiero następnego dnia dosłownie oczy wyszły mi z orbit, kiedy usłyszałem od nich, że tańczyłem ów słynny Taniec Duchów, Ghost Dance, o którym tyle czytałem w książkach. Wielki kawał historii, nadziei, męczeństwa i odrodzenia Indian zawitał w nasze góry! Taniec Duchów zaczął się od objawień, jakie miał Wovoka, szaman, mistyk i wizjoner z ludu Paiute, około roku 1887. (Tu konieczna uwaga o wymowie: Imię Wovoka czytamy wowoka, nie łowoka. Lud Paiute zamieszkuje zachodnie okolice stanu Nevada, a wiec skrajny Zachód Ameryki Północnej.) Wovoka w wizji ujrzał ludzi tańczących w kręgu pewien szczególny taniec, po którym wracała zgoda pomiędzy zwaśnionymi plemionami, gasła agresja Białych, a na równiny wracały stada wytępionych zwierząt. Wovoka udał się do swoich sąsiadów Szoszonów, od których dostał przekaz na szczególny krok taneczny, zwany w tamtejszym języku neraja (czytaj jak po polsku). Wovoka zaczął nauczać tego tańca wszystkich Indian. Obrzęd tańca neraja rozchodził się od plemienia do plemienia, łącząc we wspólnych kręgach ludy, które dotąd często były śmiertelnie skłócone. Biali nazwali ten obrzęd Tańcem Duchów - Ghost Dance, jako że podstawowym przesłaniem tego tańca było nawiązanie i odnowienie zerwanych związków ze światem przodków. Według Wowoki obrzęd neraja miał charakter pokojowy i wzywał do zgody i jedności nie tylko pomiędzy Indianami ale i Białymi. Kiedy jednak taniec ów dotarł do Prerii (radzę zajrzeć do atlasu, jak wielka przestrzeń dzieli Nevadę od Dakoty...), zaczął nabierać coraz więcej cech tańca wojennego. Tak przynajmniej rozumiały ten taniec władze USA, które zareagowały we właściwy sobie sposób: wysyłając na Indian wojsko, aby przywróciło porządek. Były to bowiem lata, kiedy Indianie wyglądali już na upokorzonych, wyczerpanych i dali się zamknąć w rezerwatach. Natręctwa Białych wywołały reakcję najbardziej wojowniczego z ludów prerii, Sioux-Lakota, którzy jesienią 1890 roku pod wodzą Siedzącego Byka (Tatanka Yotanka) zerwali się do ostatniego powstania. Siedzący Byk zginął; niedługo po jego śmierci amerykańscy kawalerzyści wymordowali powstańców, ich kobiety i dzieci nad potokiem zwanym Wounded Knee (27 grudnia 1890). Przez blisko stulecie Taniec Duchów był zabroniony, dopiero około 1970-go roku Indianie (a wraz z nimi ich Biali przyjaciele) zaczęli go tańczyć na nowo. Jak mi wiadomo, w Polsce był on tańczony teraz po raz pierwszy.

Oryginalny Taniec Duchów jest tańczony przez trzy do pięciu nocy z rzędu, podczas których uczestnicy doznają transu i wizji, wychodzą z ciała, kontaktują się z duchami i światem przodków. Takie taneczne obrzędy są powtarzane w jednym miejscu przez cztery kolejne lata przez określoną grupę ludzi, Strażników Tańca. Nasze wykonanie tego Tańca na Czarnym były dużo skromniejsze: trwało tylko kilka godzin jednej nocy, a to dlatego, że David i Mattie nie mieli wyszkolonych pomocników, którzy mogliby zaopiekować się tymi, którzy udają się na duchową wędrówkę, a cieleśnie... leżą na ziemi przy ognisku. Ale początek został zrobiony.

Znaczące jest to, że Taniec Duchów odbył się na ziemi ludu, który my, Polacy, potraktowaliśmy 50 lat temu bardzo podobnie jak Jankesi Indian 100 lat temu... Taniec Duchów ma jednak głębsze znaczenie. Nie służy rozpamiętywaniu krzywd, lecz jest afirmacja życia i odrodzenia. Powiada się o nim, że ma moc uwalniania duchów przywiązanych do pewnego miejsca Ziemi - pokutujących dusz, jakby powiedziano u nas. Uczestników łączy z przeszłością, pozwala przypomnieć i odrodzić świat przodków, ale zarazem niszczy złe przywiązanie do przeszłości i wyzwala energię, która zakrzepła w przewinach przeszłości. Bardzo jestem ciekaw, jakie będą w przyszłości skutki i ekwiwalencje magiczne tego, co wydarzyło się na Czarnem, gdyż łączę z nim nadzieję na odrodzenie wśród nas starej duchowości słowiańskiej i przed-słowiańskiej.

W przeddzień Tańca odbył się obrzęd Szałasu Potów. Powiem tylko tyle, że obserwując to Działanie i biorąc w nim udział, mogłem podziwiać prawdziwe mistrzostwo Davida i Mattie w tej sztuce.

David wiele opowiadał o innym obrzędzie indiańskim - Tańcu Słońca (Sun Dance) - w którym brał udział w tym roku i w roku poprzednim na ziemi ludu Czarnych Stóp w kanadyjskiej prowincji Alberta. Pokazywał nam blizny po nacięciach na piersiach i plecach. W jego opowiadaniach pojawiło się wiele indiańskich powiedzeń. Furorę na warsztacie zrobiły wykrzykniki: netsekua - "niech tak będzie", oraz sugape, czyli "jest dobrze".

A więc: sugape!

Wojciech Jóźwiak


Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)