Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

21 września 2012

Piotr Jaczewski

z cyklu: Okiem Hipnotyzera (odcinków: 299)

Sułtan Brunei wkracza na salony - budujemy partię

Kategoria: Psychologia i polityka
Tematy/tagi: sułtan Brunei

« Siła konfliktu uwewnętrznionego - Egzorcyzmy. Sułtan Brunei buduje harem i bojówkę »
Irracjonalny pogląd buduje lojalność.  Tak w skrócie wygląda dotychczasowy wniosek z sułtana Brunei w tłumie - na razie niewielkiej grupie 3-9-12 osób. Wpuśćmy ową grupkę na salony do większej grupy (9-27(-30) osób), tu już mamy do czynienia z partią polityczną czy raczej jej zalążkiem - "zorganizowana" grupka 9 lojalnych osób w otoczeniu 18 letnich lub ciepło zainteresowanych(np. zapraszamy was na imprezę z udziałem samego SUŁTANA BRUNEI!). Zaczyna się dopiero robić ciekawie:



Podsunełem tu Derena Browna z hipnozą nie bez przyczyny. Większa grupa wymusza literalizm rozumienia słów i zachowań.  To kolejny przegapianych mechanizmów, bo sprawa odbywa się subtelnie i nieoficjalnie ;)  W większej grupie (OGÓLNIE) nie ma miejsca na metaforyczność, skojarzenia, wrażliwość emocjonalną - subiektywną re-interpretację wskazówek, co do zachowań. Inaczej byśmy się nigdy nie potrafili komunikować na skalę masową. Rada starszych czy wódz ustala - idziemy na północ, a tu wszyscy rozłażą się w dowolną stronę..
Sułtan brunei osobiście nie musi się wysilać w utrzymywaniu braku metakomunikacji, a nawet nie musi tak intensywnie wysyłać tych samych komunikatów. Tą funkcję przejmuje zespół lojalnych popleczników.   Nasz     "Sułtan Brunei" może nawet już tylko zachowywać się jak sułtan Brunei tj. wydawać polecenia i być. Ups! Potrzebuje zrytualizować niektóre swoje wypowiedzi, aby systematycznie odświeżać lojalność wyznawców. Ale to właśnie załatwia większa grupa: Literalizm wymusza rytualizm, a nawet tworzenie rytuałów. To literalne znaczenie słów trzeba odnawiać i podtrzymywać, aby nie poszły w zapomnienie (co i tak się dzieje). Rytuał - skondensowanie kluczowych znaczeń w powtarzalnej, emocjonalnej "ceremonii" jest naturalną formą robienia tego.
Z tym, że ten rytuał nawrócenia zaczął się formować na etapie małej grupy. O to sułtan musiał zacząć tworzyć pętle błędnych kół w rozumowaniu. Piszę musiał, bo to fizyczna niemożliwość na zdartą płytę przebrnąć przez 9 osób (lub więcej! grupa podlega powolnej rotacji np. "letni" i antagonista odpadają). Siłą rzeczy jego wypowiedzi muszą nabrać charakteru procedury..a utrwalają się te, które dają najwięcej poczucia lojalności owej grupie, budują tożsamość.
Ten rytuał krystalizuje się w większej grupie. Wyznawcy testują dla przywódcy jego wypowiedzi, on jedynie im je potwierdza i powtarza! To daje dodatkowy efekt: ON MÓWI TO, CO JA SAM MYŚLAŁEM!WIEDZIAŁEM! CZUŁEM! Naprawdę wielki człowiek TEN SUŁTAN BRUNEI!
Stop. Pauza
Mały przerywnik o Derren-ie Brown-ie i owych opisywanych przeze mnie zjawiskach.  Przeczytałem komentarze i dostrzegam powtarzalny wzór odrzucania idei "tak to działa". A jest to tendencja do patologizowania czy etykietkowania, za taką tendencją idzie stwierdzenie. To dzieje się wśród osobowości autorytarnych. Tak działają psychopaci. Nas zwykłych ludzi to nie dotyczy.
Dotyczy. Nie trzeba tu hipnotyzera, wystarczy handlowiec. I podobne zmiany zdania są wręcz zjawiskiem codziennym.
Podobnie to jest ta wielka krzywda na myśleniu, którą dokonała pop-psychologia czy psychiatria, że to się tyczy charakterów a nie procesu komunikacyjnego czy dynamiki zachowań ludzkich. Twoich też, bo zakładam, że jak czytasz to jesteś istotą ludzką.
Play.
Zacznijmy powrót od tego, że ów nawracający kontekst rytuału i postawy stał się takim dzięki antagoniście! Komunikacja "Sułtana" zmieniła się i wykrystalizowała w mocną w postawę "Przekonuję niewiernych" a gorliwość "lojalnych" załatwiła resztę.
W tej większej grupie sprawy dzieją się dwutorowo:
Pierwszym - mikro stylem - białych krwinek namierzane są i otaczane osoby popularne i towarzyskie. Tu idzie prosty komunikat: SUŁTAN BRUNEI JEST POPULARNIEJSZY NIŻ TY. ty jesteś jeden, ale nas wielbiących sułtana jest 4-9.
I ten komunikat nawet jest mało zawoalowany. MY PRZEDSTAWIMY CIEBIE SAMEMU SUŁTANOWI BRUNEI.
Drugim - makro -stylem: Sułtan brunei odpowiednio wprowadzony odbywa rytuał: JESTEM  SUŁTANEM BRUNEI - jedna trzecia grupy(zwolennicy) klaszczą. To jest kolejny etap pt: RACJONALNYM WYBOREM JEST BYĆ LOJALNYM. demonstrujemy swoją większość (pomimo, że jest ona de facto mniejszością). Ale dla jednostki? Sułtan brunei jest tak ważny, że ciężko się do niego dostać: dzielą nas od niego co najmniej 2 warstwy rywalizujących popleczników! Ważny człowiek!
Z tym makro systemem wracamy do antagonisty. W tak wielkiej grupie znajduje się 3-5 osób myślących (nie bałdzo myślących!), które szukają potwierdzenia i wskazówek. One oficjalnie i nieoficjalnie wysyłają komunikat TO NIE SUŁTAN BRUNEI, TO OSZUST PODAJĄCY SIĘ ZA SUŁTANA BRUNEI! SUŁTAN BRUNEI WYGLĄDA TAK.. I ŻYJE W BRUNEI.
Buaaachachacha...(gorzki śmiech).... są bez szans. Właśnie wepchneli resztę dysonansem poznawczym w ramiona "sułtana": RACJONALNYM WŁASNYM WYBOREM LUDZI STAŁO SIĘ BYĆ IRRACJONALNYM! Ten ruch ekspansji dostał fali. A fe, zachowali się nieładnie, zazdrośnicy jedni, usiłują niszczyć dobrego człowieka(jakby podważenie irracjonalnej idei było atakiem z nożem).
Ruch w kierunku DO SUŁTANA już panuje, tu dochodzi dynamika OD WROGÓW SUŁTANA. A skoro sułtan ma potężnych wrogów (owi myślący z reguły są jako tako szanowani jako myślący powstaje wrażenie TYLKO WIELKI CZŁOWIEK MOŻE MIEĆ TAKICH WROGÓW. buachachacha!

DOWODEM PRAWDZIWOŚCI SUŁTANA STAŁO SIĘ ISTNIENIE JEGO WROGÓW. SPRZECIW JAKI BUDZI NAPĘDZA MU ZWOLENNIKÓW!
Przecież tacy ludzie nie sprzeciwialiby się byle komu!  Zwykle tutaj następuje skutek uboczny: I tak przewrażliwiony na punkcie sprzeciwu sułtan się radykalizuje... przecież ma wrogów!

C.D.N.

Okiem Hipnotyzera: wstęp na końcu

Pisane do Taraki - Magazynu Rozwojowego:
W wypowiedziach różnych mistrzów, autorytetów kryją się zabiegi perswazyjne przemycające idee w sposób zmieniający percepcję i zachowanie.
Nie mam nic przeciwko tym ideom, wiele z nich jest pożyteczne, pomocne. Jestem tylko za świadomością tego, co nas do nich przekonuje, za myśleniem i świadomym decydowaniem się na podążanie za nimi i odkrywanie, co z tego możemy wynieść dla siebie.
Wiele z idei ma hipnotyczny wpływ. Tworzy struktury przy niewiedzy i braku uważności omijające czynnik krytyczny, świadomy i zmieniający percepcję tak, że powstają samospełniające się przepowiednie, doświadczenia je potwierdzające oraz zachowania, które dla naszych własnych celów życiowych są nonsensowne i bezużyteczne.
Inaczej: Otwórz Oczy! Myśl Racjonalnie! Odczuwaj w pełni to co się dzieje! Działaj świadomie planując swoje przeżycia!
Oczywiście, w moich wypowiedziach też się będą kryły zniekształcenia. Taka jest natura komunikacji. Najbardziej interesuje mnie jak komunikacja określa relację i obecne w niej sugestie co do zachowań i percepcji. Prawdziwość komunikatów, co do informacji o świecie czy o subiektywnych interpretacjach tego świata raczej pomijam.
Skupiam się na elementach hipnozy konwersacyjnej.


« Siła konfliktu uwewnętrznionego - Egzorcyzmy. Sułtan Brunei buduje harem i bojówkę »
x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)