Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

26 listopada 2006

Wojciech Jóźwiak

Światowid
Idol znad Zbrucza, jego znaczenie i echa

Gdyby reporter na ulicy zaczepiał przeciętnych Polaków pytając ich o to, w którego boga wierzyli nasi pogańscy przodkowie-Słowianie, pierwsze skojarzenie byłoby pewnie takie: w Światowida! A jak wyglądał ów Światowid? No... miał cztery twarze patrzące w cztery strony i dlatego widział świat - o czym świadczy jego imię. Nazwa "Światowid" wrosła w naszą popularną kulturę. Tak nazywane są kina, domy wczasowe, regionalne stowarzyszenia, kluby sportowe. Przy wjazdach do miast stoją "witacze" w kształcie figur z czterema twarzami. W paru miastach postawiono współcześnie zbudowane posągi zwane "Światowidami" - na przykład w Grudziądzu. Ja sam pierwszy raz zobaczyłem Światowida jako małe dziecko w postaci znaku firmowego na aluminiowym czajniku. Któraś ówczesna huta używała takiego stempla. Trochę się go bałem.

Najdziwniejsze jest, że u dawnych Słowian bóstwa o tym imieniu po prostu nie było! Rugianie, słowiańscy mieszkańcy wyspy Rugii na Bałtyku, wystawili wspaniałą świątynię bóstwu, które faktycznie było czterogłowe (lub o czterech twarzach), ale nazywało się Świętowit. Niemiecki kronikarz Saxo Grammaticus zapisał to imię - po łacinie - jako Zuantheuit, co po wiekach - błędnie - odczytano jako właśnie "Światowid". Posąg z Rugii znamy tylko z opisu owego kronikarza, ponieważ w 1168 roku Duńczycy, którzy zdobyli Rugię z pomocą sąsiednich Pomorzan, obalili go i zawlekli w ogień.

Dobrowolnie lub pod przymusem, słowiańskie ludy przyjęły chrześcijaństwo we wczesnym średniowieczu. Minęło blisko tysiąclecie. Następna odsłona tej historii działa się w roku 1848 nad rzeczką Zbrucz, która płynie przez ukraińskie Podole i wpada do Dniestru, a w tamtych czasach stanowiła granicę między Rosją a Austrią. Lato było suche i w Zbruczu mało wody. Dwaj pastusi: Marcin Bartoszewski i Iwan Chałaman, któregoś dnia przynieśli do wsi sensację, że kąpiąc się w rzece znaleźli kamiennego bożka! Znaleziskiem zainteresował się właściciel wsi Liczkowce, Konstanty Zborowski, leśnicy i straż graniczna, i wspólnym wysiłkiem (plus kilka koni) posąg z rzeki wyciągnięto. Ukruszyła się wtedy z hukiem jego podstawa, która być może dotąd gdzieś tam leży. Kamiennego idola chciał ustawić u siebie najszacowniejszy miejscowy obywatel, Mieczysław Potocki, ale chłopi stawili opór, wierząc, że dziwny posąg ściągnie na nich nieszczęścia. Zabytek przeleżał dwa lata na podwórzu. W tym czasie Towarzystwo Naukowe Krakowskie zaapelowało do Polaków z trzech zaborów o przysyłanie wszelkich starych narodowych pamiątek. Potocki szybko ofiarował swoje znalezisko, a w korespondencji z Towarzystwem pierwszy raz użył na jego określenie miana "Światowid". W 1851 r. posąg częściowo furmanką, częściowo koleją dotarł do Krakowa, gdzie gości do dziś. Możemy podziwiać ten wspaniały zabytek w tamtejszym Muzeum Etnograficznym przy ul. Senackiej 3. Światowid przeżył nawet okupację podczas II Wojny Światowej, ponieważ niemiecki kustosz, dobrze życząc posągowi, przypiął mu metkę, iż jest to dzieło nie słowiańskie, lecz Wikingów.

Co przedstawia Światowid? Co symbolizował? Do czego służył jego czcicielom? Przede wszystkim łatwo zauważymy, że nie jest to wizerunek jednej boskiej postaci. Jest to czworoboczny słup, który stojąc na świętym miejscu zaznaczał symboliczny środek świata i jego - świata - cztery strony. Słup podzielony jest na trzy poziomy, każdy z inaczej zakompowanymi płaskorzeźbami. Ten trójpodział z pewnością znaczy, iż górne postaci wyobrażają mieszkańców nieba, a więc wielkie bóstwa Słowian. Postaci środkowego pasa, to mieszkańcy świata pośredniego, czyli ludzie. Stoją oni z uniesionymi do góry ramionami i wyglądają jak korowód otaczający święty środek. W dolnym poziomie widzimy jedną męską postać, która podobnie jak grecki Atlas podtrzymuje resztę świata. Jest to zapewne jedno bóstwo, gdyż wygląda jak ta sama postać widziana z przodu bądź z boku.

Kim są największe, górne postaci, które swym tajemniczym, lekko złośliwym uśmiechem przeszywają zwiedzających? Prawdę mówiąc: nie wiemy. Postać od frontu trzyma w ręku róg - powiedzilibyśmy dziś: róg obfitości, ale w tamtych odległych czasach rogi służyły jako naczynia do picia i wznoszenia rytualnych toastów. Postać z prawej strony słupa trzyma w dłoni kółko - nie wiadomo, czy to czarka, pierścień czy wieniec. Postać z lewej ma poniżej pasa miecz w pochwie, a zamiast jej nóg wyobrażony jest koń. Tylna postać nie ma żadnych widocznych atrybutów. Wszystkie trzymają ręce w tym samym geście: prawa dłoń na sercu, lewa na brzuchu. Postać z pierścieniem lub czarką i postać z rogiem są z pewnością kobietami, świadczą o tym ich piersi. Skąd wiemy, gdzie jest przód, tył, lewa i prawa strona? - właśnie po owym Atlasie u podnóża.

Rosyjski historyk Rybakow rozpoznał w postaci z pierścieniem Ładę, boginię wiosny, miłości i ślubów. W postaci z rogiem - drugie żeńskie bóstwo, którego imię wymieniają staroruskie kroniki: Mokosz. Bóstwo z mieczem i koniem to według niego Perun, kijowski bóg-gromowładca. Postać z tyłu to Dadźbóg, bóg światła i słońca - gdyż poniżej niego można się domyślić zatartego dziś symbolu słońca. Podziemny Atlas u podstawy to bóg Weles. Posąg jako całość, zdaniem Rybakowa, wyobraża nadrzędne bóstwo, którym według niego był Rod. Aleksander Gieysztor, który w zasadzie zgadzał się z poglądem Rybakowa, w bogini z rogiem widział raczej domniemaną małżonkę Peruna, Perperunę-Dodolę.

Inaczej odczytuje rzeźby na czterech stronach Światowida współczesny autor Konrad Kotecki. Według niego róg na frontowej ściance trzyma bóg urodzaju Rod, po prawej mając Swarożyca z ziarnem siewnym w dłoni (tak Kotecki interpretuje owo trzymane kółko), po lewej zbrojnego wojownika Peruna, z tyłu zaś pana podziemi, śmierci i magii - Welesa. Te cztery bóstwa zarazem symbolizują cztery pory: Swarożyc wiosnę, Rod lato, Perun jesień, Weles zimę. Bóstwo trudzące się u podnóża posągu byłoby (ponownie) Welesem, albo "jakimś innym, nieznanym" bogiem. Tylko co wtedy począć z najwyraźniej żeńską płcią postaci prawej i frontowej?

Na słupie z Liczkowiec były kiedyś znaki, dziś zatarte; niektórzy dopatrują się tam dziecka, które trzyma na ramieniu jedna z niewiast środkowego pasa; z tyłu zaś Atlasa było symboliczne słońce. Biały wapienny posąg był malowany - odkryto ślady czerwonego barwnika.

Co znaczył układ rąk światowidowych bóstw - prawa dłoń na sercu, lewa na brzuchu? W tych miejscach hinduscy jogini lokalizują magiczne centra energii - czakramy. Czakram Anahata pośrodku piersi i czakram Manipura koło pępka. Pierwszy rządzi siłą ducha i niezłomnością, drugi wolą i zapałem do czynu. Czy nasi słowiańscy przodkowie znali właściwości czakramów? Dziś wiemy, że podobnie układają ręce indiańscy uzdrowiciele, a także, z okolic bliższych Światowidowi, szamani z gór Uzbekistanu. Ten układ rąk słynie jako wysoce leczniczy. Czyżby płaskorzeźby na nadzbruczańskim idolu ktoś zaprojektował po to, aby swój lud ładowały witalną mocą?

Ojczyzna Światowida, Podole, kraina głębokich jarów i skalistych urwisk nadrzecznych, przez wieki była miejscem styku Słowian i turecko-języcznych stepowych koczowników. Daleki na pozór Uzbekistan to ledwie drugi brzeg tego morza stepów i drugi skraj tej samej krainy kulturowej. Rzeźby Światowida swoim stylem przypominają kamienne baby i bałwany rozsiane po stepie aż po góry Ałtaju i po Chiński Mur. Z kolei tamtejsze magiczne znaki - tamgi - odnajdujemy w herbach polskiej szlachty. Kulturowo Słowianie należeli do Wschodu!

Światowida wyciosano z bryły miejscowego wapienia. Kiedy był przedmiotem kultu, nie stał pod gołym niebem i na deszczu, bo wtedy krople pozostawiłyby ślady w kamieniu. Musiał więc stać wewnątrz świątyni, lub, co pewniejsze, przynajmniej pod dachem. Nie zniszczyli go chrześcijańscy misjonarze, bo nie nosi śladów uszkodzeń. To jego wyznawcy, widząc że idą ciężkie czasy dla starych bogów, ukryli go, pewnie w nadziei na przeczekanie, aż księża i mnisi sobie pójdą. Zakopali posąg w ziemi. W dolinie rzeki, zsunąwszy go z sąsiedniej góry zwanej Bohod lub Bogit, gdzie miał swoją świątynię. Tajemnicę grobu Światowida wzięli ze sobą do swych grobów. Po ponad ośmiuset latach rzeka drążąc nowe koryto w dolinie, wymyła posąg.

Słowiańskie-pogańskie zabytki odnajdywano także wcześniej: na przykład na Łyścu w Górach Świętokrzyskich ledwie pół wieku przed zbruczańskim Światowidem odkopano "posąg pogańskiego bożyszcza okryty węglami" - który został następnie starannie zniszczony. Także w pobliżu na Podolu znaleziono inny posąg, większy nawet od Światowida, z którego zrobiono ozdobny krzyż.

Historia odkrycia Światowida przypomina tybetańskie termy czyli ukryte w tajemnych skalnych kryjówkach święte księgi czekające na lepsze czasy i na wierniejszych wyznawców. (Zob. w Tarace: termy.htm.) Posąg poczwórnego bóstwa wynurzył się w okresie, kiedy romantyzm rozbudził potrzebę zakorzenienia się w narodowej tradycji. Dopiero w czasach po odkryciu posągu i wystawieniu go w Krakowie, zaczęły się w Polsce budzić tęsknoty do starosłowiańskiej rodzimej wiary - zupełnie tak, jakby Światowid działał na ludzi swoim magicznym wpływem. Od czasu odkrycia Światowida rozpoczęły się też gruntowne naukowe badania nad rodzimą, słowiańską przeszłością. To że wiemy o tyle więcej o własnej prehistorii niż półtora wieku temu, być może w jakiejś części zawdzięczamy Światowidowi.

Jest nadzieja, że ziemia Polski, Ukrainy i innych słowiańskich krajów kryje nieznane nam wciąż skarby. Że takich posągów ukrytych tysiąc lat temu przez ich czcicieli jest więcej i w stosownym momencie wychyną ze swoich kryjówek. Co jeszcze tkwi w naszej ziemi - nie wiemy.


Wojciech Jóźwiak

Napisane dla miesięcznika "Wróżka", 29 listopada 2005
W Tarace od 26 listopada 2006


Korzystałem z:

  • Aleksander Gieysztor, Mitologia Słowian, Warszawa 1986
  • Jerzy Strzelczyk, Mity, podania i wierzenia dawnych Słowian, Poznań 1998
  • Belinda Gore, Ecstatic Body Postures, Santa Fe 1995

  • Marta Zaitz, Światowid - kamienny posąg z IX wieku
  • Jan Adamczewski, Posąg ze Zbrucza
  • Konrad Kotecki, Światowid ze Zbrucza, publikacja w internecie już nieistniejąca.





Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)