Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

18 stycznia 2013

Wojciech Jóźwiak

z cyklu: Auto-promo Taraki 3 (odcinków: 144)

Symbole i Archetypy - w tytule angielskiej Taraki?

Kategoria: Techniki rozwoju

« Taraka po angielsku List do Jacka Dobrowolskiego o pracy i przekraczaniu »

Inny pomysł mi przyszedł na tytuł-podtytuł Taraki po angielsku:

TARAKA / Working with Symbols & Archetypes

Bo jak zwięźle nazwać, czym my się zajmujemy w Tarace, jaka jest specjalność Taraki? (Jeśli jakakolwiek jest...:) - Długo używałem podtytułu „Astrologia, szamanizm, Słowianie”. Wkrótce silną grupę utworzyły tematy tarot i enneagram. Pod hasłem „szamanizm” mamy bardzo szerokie widmo: bo są teksty o praktykach, nie tyle szamańskich, co neoszamańskich, czyli ten szamanizm nie etniczny tylko książkowo-warsztatowy. Ale jest wiele antropologii, rozważań o życiu ludzi pierwotnych, o genetycznej historii, troche jest o odmiennych stanach. Temat Słowianie najbardziej dotyczy pogaństwa, jego rekonstrukcji i obecnych praktyk, bardziej tych możliwych niż faktycznych. Może ktoś w tym całym zestawie tematów widzieć składankę bez myśli przewodniej, jakiś ezoteryczny groch z kapustą. Ale jednak ta myśl przewodnia jest. Ja ją właśnie bym tak określił, że chodzi nam o symbole – zajmujemy się symbolami – ale symbolami, które są jakoś realne, to znaczy przejawiają się w ludzkim życiu i mają na nie wpływ. To są symbole żywe i działające. I taki rodzaj symboli nazywa się zwykle archetypami. Do tego zajmujemy się czymś, co nazwałbym „inżynierią symboli”, bo chodzi nam nie tylko o opisywanie tych symboli, ale też o ich zastosowanie w praktyce, czyli np. do rozpoznania swojego „położenia” - w czasie, w momencie życia itd. - bo na tym polega „wróżenie”: astrologiczne, albo tarotem, Yijingiem, runami, albo rozpoznawanie kogoś lub czegoś przez enneagram. To co ja piszę w „Naszych zwierzętach mocy” to też jest inżynieria symboli, bo nie tylko opisuję zwierzęce symbole (symboliczne zwierzęta) ale w jakimś stopniu je „sporządzam” i podpowiadam: dzieje się z tobą to-i-to, to „przerabiaj” ten-a-ten symbol-zwierzę. Warsztaty ze znajdywaniem swoich zwierząt mocy lub „tego, kim jestem” (diady na oświecenie) to także jest „praca z symbolami”, symbol-work – o, jest gotowa nazwa po angielsku.

Kłopot tylko, że słowo „archetyp” szczególnie w zestawieniu z „symbolem” natychmiast kojarzy się z Jungiem. (Pierwszy w Polsce wybór tekstów Junga, 1975, w przekładzie Jerzego Prokopiuka, miał tytuł „Archetypy i symbole”.) Niektórzy autorzy Taraki Junga nie lubią i odcinają się od niego, a bardziej od „jungistów” i jeszcze bardziej od jungistów-newageowców, którzy wierzą we wszystko... [patrz niżej - satyra]

No więc może być problem, że będą nas nawiedzać nawiedzeni post-pseudo-jungiści. Poza tym raczej innych wad podtytułu Working with Symbols & Archetypes - na razie - nie widzę.




Część satyryczna

... jungistów-newageowców, którzy wierzą we wszystko... – czyli takie: wlać do jednego wiadra i pomieszać.


Polecam zwłaszcza od minuty 1:40 - "wszystko w wiadrze wymieszać!" :)
Zobacz też tu - jak to się skończyło!


PS. Z błędem napisałem słowo: „archatyp” - i edytor tekstu podpowiedział mi, żebym je poprawił na „parchaty”.
(Koniec części satyrycznej.)


Auto-promo Taraki 3: wstęp na końcu

Starsze teksty z tego cyklu w blogach Auto-promo 2 i Auto-promo.



« Taraka po angielsku List do Jacka Dobrowolskiego o pracy i przekraczaniu »

komentarze

1. Symbole tak! Wypaczenia nie ;)) • autor: Nierozpoznany#61722013-01-18 13:59:07

Wojtek, to jest najlepszy trop Twoich nieustannych poszukiwań - od idei "matecznika" począwszy, na angielskim i planach zagranicznej ekspansji zapewne nie skończywszy ;)) (oczywiście w mojej zwichrowanej subiektywnej ocenie). Nie nazwałbym tylko tego symbolicznego procesu inżynierią, ale właśnie pracą. Wydaje mi się, że nawet polski podtytuł "praca z symbolami" byłby jeszcze trafniejszy  dla Taraki niż obecny "magazyn rozwojowy". Praca z symbolami nie powoduje takich problemów jak chociażby dwuznaczność określenia "twarda ścieżka" czy "szamanizm". Nie odstrasza mnie tak jak "ezoteryka", od której staram trzymać się najdalej jak się da (chyba gorzej reaguję tylko na słowo "okultyzm" i pojęcie "wiedza tajemna").  To jest strzał w dziesiątkę, z tak symboliczną Taraką mi osobiście będzie najprzyjemniej się identyfikować.
Symbole stwarzają zupełnie nową płaszczyznę poszukiwań i pozwalają na twórcze poszukiwanie nowych znaczeń. Trzymam kciuki za "symboliczny rozwój"!
[foto]

2. Strzał w dziesiątkę? • autor: Wojciech Jóźwiak2013-01-18 14:18:04

Dzięki, Michał, cieszę się, że tak to widzisz i popierasz!
("Inżynieria" piszę tutaj, po polsku, ponieważ nasze słowo "praca" brzmi w tym kontekscie blado, słabo i kojarzy się z dniówką i etatem. "Work" jednak słowo trochę dostojniejsze, bo nawiązuje do gr. ergon.)
A co myślisz o słowie "archetyp"? - Czy nie za bardzo jungowskie? (Polecam 1:40 minutę wklejonego wyżej filmu. :)
[foto]

3. Archetyp a symbol, Jaźń i Nie-jaźń • autor: Jacek Dobrowolski2013-01-18 15:46:31

Archetyp jungowski to  nie symbol, ale źródło symboli, struktura z której symbole wypływają, może praobraz i prasymbol, ale lepiej nasienie, ziarno, pewna potencjalna praforma. Chyba Platon użył pierwszy tego terminu, a za nim platonicy i neoplatonicy, a u chrześcijan chyba Filon z Aleksandrii. Po drugie jaki jest cel pracy z archetypami i ich symbolami? Jung bardzo ładnie powiedział o planetach, które u ludzi aktywizują archetypy i symbole: "Nie możemy być tylko chwilą w rozmowie bogów planetarnych". Dodam, człowiek nie może ulegać archetypom i ich symbolom, czyli kłótniom, walkom i czasowym sojuszom bogów planetarnych i ziemi. Dlaczego pracujemy z archetypami? Bo stają nam na drodze do wyzwolenia, a wyzwolenie przekracza wszelkie archetypy. Ale czy musimy im stale ulegać i niezdrowo się nimi fascynować? Dać się zalewać? Upijać się bogiem czy boginią? Lepiej być trzeźwym, lepiej się przebudzić z tego snu o mocach. Jak się budzimy one znikają i śniący o nich znika. Jung się mylił nazywając Jaźń archetypem, bo nie jest to ani starożytny autoportret jakiegoś instynktu, ani obraz czegokolwiek. Ta Jaźń, podobnie jak indywidualna jaźń, jest Nie-jaźnią. Słowo Pustka, czy Pełnia tego nie odda, Jedność czy Niedwoistość, również nie oddadzą. Dialogowanie z archetypami nie kończy się póki podmiot roi o sobie jako o dialogującym. Bycie wielkim magiem/szamanem/hermeneutą to pułapka pychy. Sri Ramana Maharshi twierdził, że są dwa podejścia albo ze znakami, albo bez znaków. Jest więc droga symboliczna czy ikoniczna i droga apofatyczna, czyli negująca (neti, neti - Upaniszad, pustka mahajany, nada św. Jana od Krzyża). Na obu manifestują się archetypy. Bez względu na podejście rozszyfrowujmy je jak kto potrafi, ale nie ulegajmy im, przekraczajmy je i siebie. Wolę nazwę dla Taraki: "Przekraczanie archetypów i symboli"/Transcending Archetypes and Symbols". Zbyt wielu jest niewolników wysławiających swoich strażników, swoje więzienia i okowy, by jeszcze pomnażać ich szeregi. Sprawdzajmy co działa podług rozsądku, a nie ślepej wiary.  Ja wolę bez ołtarzy dla bogów, guru i dla siebie. Pamiętam jak Toni Packer nam przed 25 laty powiedziała, widząc swoją fotografię "Proszę tylko, by moich fotografii nie oprawiać w ramki i nie wieszać". Po 15 latach oprawiłem, bo mi się niszczyła, ale na ścianie nie wieszam. Swoja drogą to ciekawe co mamy na ścianach. Ja mam portrety przodków i zaczynam mieć ich dosyć. Napiszę kilka krótkich opowiadań o niektórych i zostawię ich w spokoju. W dialogu z przeszłością ucieka nam ta chwila. Jung mawiał, że całe życie mocował się z dwu tysiącletnim smokiem chrześcijaństwa, ja czuję, że mocuję się z dwu i pół tysiącletnim smokiem buddyzmu. Tylko czasem ta interpretacja i ten interpretator znikają i okazuje się, że nie ma o czym gadać. Jako tłumacz bardzo lubię słuchać milczenia mądrych ludzi. Wspólna Obecność przewyższa wszelkie słowa, symbole i archetypy. Zegar tykając odmierza wieczność na ścianie. Palce uderzają w klawisze. Oczy przebiegają po czarnych znaczkach na ekranie. Rzeka życia płynie pod lodem obojętności i mało kto ją zauważa, póki nie przyjdzie wiosna.
[foto]

4. Dzięki dla Jacka + to co na ścianie • autor: Wojciech Jóźwiak2013-01-18 16:15:17

Jacku, dzięki za ostrzeżenie przed archetypami!
Napisałeś:
>>> Swoja drogą to ciekawe co mamy na ścianach.

To zobacz próbki tego, co u mnie wisi na ścianie:

2

To jest fragment plakatu Vitalego Konstantinova. A to jest takie sobie foto powiększone:



Ja już chyba jestem po drugiej stronie tamtego lustra...
[foto]

5. Na ścianach • autor: Jacek Dobrowolski2013-01-18 16:51:42

Rozumiem, że Ty jesteś tym dużym kotem co się za ptakami rozgląda. A co do lustra to lustra nie ma, nie ma żadnego podziału. Pamiętamy wiersz Shen Hsiu głównego mnicha w klasztorze V Patriarchy czan w Chinach i ripostę przyszłego VI Patriarchy Huei Nenga.

Shen Hsiu napisał tak:

Ciało jest drzewem Bodhi (drzewem mądrości Przebudzenia)
Umysł jasną lustrzaną podstawą.
Czyść ją stale i gorliwie,
Nie pozwalając , by doń przylgnął kurz.

A analfabeta Huei Neng podyktował taki wiersz:

Sama istota Bodhi nie ma drzewa,
Nie ma też jasnej lustrzanej podstawy.
W rzeczywistości  nie ma niczego.
Cóż miałoby przyciągać jakikolwiek kurz?

[foto]

6. W rzeczywistości nie ma niczego? • autor: Wojciech Jóźwiak2013-01-18 17:35:04

>>> W rzeczywistości  nie ma niczego.

Sugerujesz Jacku, żebym NIC nie robił?

[foto]

7. Części satyrycznej ciąg dalszy • autor: Terravis Wiktor Rumocki2013-01-18 19:50:36


[foto]

8. Ad satyrycznej ciąg dalszy • autor: Wojciech Jóźwiak2013-01-18 20:05:00

Dla mnie jakoś nie śmieszne.
[foto]

9. To fragmenty słynnego filmu • autor: Terravis Wiktor Rumocki2013-01-18 20:13:54

"Wielkie Żarcie" w reżyserii Marco Ferreriego
[foto]

10. Łał, jaka gafa! • autor: Wojciech Jóźwiak2013-01-18 20:18:43

No widzisz, Wiktor, nie poznałem (tego filmu), co za wstyd/obciach. Wielkie Żarcie... Hmm hmm, kultowy "obraz".
Teraz już śmieszne i doceniam :)
[foto]

11. Kotem, co za ptakami • autor: Wojciech Jóźwiak2013-01-18 20:49:23

Jacku, trafiłeś w 10! Tak, ja jestem tym kotem, który leci balonem pchanym mechanicznym śmigłem i z zazdrością przygląda się ptakom. Ten balon to Taraka. Kim są ptaki, zostawiam do domyślenia się.
[foto]

12. Symbole? • autor: Przemysław Kapałka2013-01-19 17:09:24

Hm, z Taraką się identyfikuję (nie do końca, są tu artykuły, które w ogóle do mnie nie przemawiają, ale stanowią mniejszość), a na symbolach w ogóle mi nie zależy. Gdyby Taraka przyjęła je za swój motyw przewodni, chyba nigdy bym się tutaj nie pojawił.

A na mojej ścianie najważniejszym dla mnie elementem jest mapa Europy :) (fizyczna, innej bym nie powiesił)

[foto]

13. Symbole! :) • autor: Piotr Jaczewski2013-01-19 17:13:42

 Wszak mapa - jest symbolem przestrzeni i form w przestrzeni - ta fizyczna! :)

14. Wojtku, • autor: Nierozpoznany#66612013-01-19 23:29:52

Twoje pytanie do Jacka: "Sugerujesz, Jacku, żebym NIC nie robił?" skojarzyło mi się z dwoma punktami z "Eschatologicznej listy prania", S. Koppa, autora "Jeśli spotkasz Buddę, zabij go!" (jak również "Guru. Metaphors from a Psychotherapist").
Postanowiłam tęże listę przepisać, choć nie jestem pewna, czy - w związku z nowymi przepisami Taraki - nie jest to trollowanie, choć - w moim poczuciu - jest absolutnie związane z tematem artykułu.
Tak czy inaczej uważam, że rzecz warta jest upowszechnienia zwłaszcza w takich miejscach jak Taraka, a decyzję zostawiam w Twoich rękach (tak jakby i tak już tam nie była ;).

ESCHATOLOGICZNA LISTA PRANIA
(wyciąg z rejestru 927 - a może 928? - wiecznych prawd)
1. Wszystko co jest, masz przed nosem!
2. Nie ma ukrytych znaczeń.
3. Nie dostaniesz się stąd tam, a poza tym nie ma żadnego tam.
4. Wszyscy już umieramy i przez dość spory czas będziemy martwi.
5. Nic nie trwa wiecznie.
6. Nigdy nie dostaniesz wszystkiego, co chcesz.
7. Nie możesz nic mieć, jeśli się tego nie wyrzekniesz.
8. Zachowasz dla siebie tylko to, co oddasz.
9. Nie ma żadnej szczególnej przyczyny, dla której w pewnych sprawach ci się nie powiodło.
10. ŚWIAT NIEKONIECZNIE JEST SPRAWIEDLIWY. DOBRO CZĘSTO NIE POPŁACA, A ZA NIESZCZĘŚCIA NIE MA REKOMPENSATY.
11. MIMO TO MASZ OBOWIĄZEK DAWAĆ Z SIEBIE WSZYSTKO.
12. Żyjemy w przypadkowym świecie, któremu my sami nadajemy znaczenie.
13. Nad niczym tak naprawdę nie panujesz.
14. Nie potrafisz nikogo zmusić, aby cię kochał.
15. Nikt nie jest ani silniejszy, ani słabszy od innych.
16. Każdy jest, na swój sposób, podatny na ciosy.
17. Nie ma wielkich ludzi.
18. Jeżeli masz jakiegoś bohatera, lepiej się jeszcze namyśl: w jakiś sposób się umniejszyłeś.
19. Wszyscy kłamią, oszukują udają (tak, ty też, a ja z całą pewnością).
20. Wszelkie zło jest potencjalną witalnością która potrzebuje przetworzenia.
21. Wszystko, co w sobie masz, jest coś warte, o ile wejdziesz w jego posiadanie.
22. Postęp jest złudzeniem.
23. Zło można usunąć z pola widzenia, lecz nigdy wykorzenić, ponieważ wszystkie rozwiązania rodzą nowe problemy.
24. Mimo to koniecznie trzeba zmierzać do rozwiązania.
25. Dzieciństwo jest koszmarem.
26. Ale jakie to trudne być samodzielnym dorosłym, któremu przecież nikt nie pomoże, bo każdy sobie rzepkę skrobie.
27. Każdy z nas jest samotny.
28. Najważniejszymi sprawami każdy z nas musi zająć się sam.
29. Miłość nie wystarcza, ale faktycznie się przydaje.
30. Mamy tylko siebie, no i innych. Może to niewiele, ale na nic więcej nie można liczyć.
31. Jakie to dziwne, że z tym wszystkim życie często wydaje się grą wartą świeczki.
32. Musimy żyć w niejednoznacznej sytuacji częściowej wolności, częściowej władzy i częściowej wiedzy.
33. Wszystkie ważne decyzje trzeba podejmować na podstawie niewystarczających danych.
34. Mimo to jesteśmy odpowiedzialni za wszystko, co robimy.
35. Żadne wymówki nie zostaną przyjęte.
36. Można uciec, ale nie ma się gdzie schować.
37. To bardzo ważne, żeby raz na zawsze brakło kozłów ofiarnych.
38. Musimy być silni, aby umieć żyć z naszą bezsilnością.
39. Jedynym zwycięstwem jest poddanie się sobie samemu.
40. Wszystkie ważne bitwy toczą się we wnętrzu naszego "ja".
41. Wolno ci robić, co tylko zechcesz. Musisz tylko stawić czoło konsekwencjom.
42. A właściwie ... to co wiesz, ale tak na pewno?
43. Naucz się SOBIE przebaczać, przebaczać, przebaczać, przebaczać ....

 
[foto]

15. Fajne dwuczłonowce • autor: Piotr Jaczewski2013-01-20 00:22:19


raczej są zajęte. Ja byłbym za jakimś odniesieniem: Deitywork, Mythworking -aczkolwiek to budzi podejrzenie, że prezentujemy jakiś system ideowy do łyknięcia;)

Taraka - Symbols and Deities, Sacrum and Profanum, Working with Irrational

Jakoś coś z hasełek pt świadomie w irracjonalne, z rozmysłem w szaleństwo..

Dumam z tyłu głowy :)

[foto]

16. Mapa to nie symbol • autor: Przemysław Kapałka2013-01-20 10:26:01

Mapa to nie symbol. Symbolem byłaby flaga albo herb. Mapa to graficzne przedstawienie (odwzorowanie). Co to za symbol, że biorę go w teren i na jego podstawie wiem, w którą stronę iść czy jechać?

[foto]

17. I czym to się różni ? • autor: Piotr Jaczewski2013-01-20 11:06:41

Od flagi, herbu - na podstawie którego w terenie wiesz z kim walczyć, lub z kim porozmawiać :) Vide symbol A symbol is something that represents an idea, a process, or a physical entity. The purpose of a symbol is to communicate meaning.

Posługujesz się symbolami i o tym niewiesz ;) Ewentualnie można mówić o ograniczonej wersji - znakach. Moim zdaniem jednak wtedy traci się mnóstwo z sens np. litera - kiedy myśli się o literach jak o znaku,  sprowadza się do znaku oznaczającego dźwięk. Traci się jednocześnie z pola znaczeń -ruch potrzebny do zapisania litery, związek z resztą symboli graficznych np a - o 2;częstotliwość występowania znaku i dźwięku, a nawet obecność litery w różnych alfabetach.

Sprawy, które intuicyjnie daje się wyczuć, namierzyć, gdy myślisz o tym jak o symbolach. Podobnie jak traktowanie mapy jako graficznego przedstawienia(odwzorowania) zbyt ściśle i zbyt poważnie odruchowo wycina całą masę informacji o niezgodnościach z tym terenem, i o specyfice tego terenu np. zmianach w czasie. Masz zaznaczoną drogę - okazuje się ona nieprzejezdna, bo coś wyrosło ;)

[foto]

18. NIe chce mi się • autor: Przemysław Kapałka2013-01-20 15:19:37

Nie chce mi się rozwijać tego wątku nie na temat. Ciekawe tylko, czemu podajesz angielską definicję, skoro posługujemy się polskimi pojęciami. Dla Ciebie mapa może być symbolem Europy, zdjęcie - człowieka, a talerz - jedzenia. Dla mnie nie jest. Ale mniejsza o to.
[foto]

19. jeszcze jedna scena - kulinarny "poemat" • autor: Terravis Wiktor Rumocki2013-01-26 01:55:00


Polecam w szczególności od tego momentu

...to jest za duże!
Za duże? To jest poemat.
Za duży poemat...

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)