Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.

02 lutego 2013

Viki

z cyklu: Sny i wizje (odcinków: 2446)

Szałas Potu

Kategoria: Sny i wizje

« Przyczepa z jedzeniem, wgnieciony samochód Wysuszone pająki »
Śniłam, że jadę na szałas potu do Wojtka Jóźwiaka. Potem znalazłam się w jakimś zamkniętym pokoju z mężczyzną, otwieraliśmy drzwi kolejnym gościom (tez mężczyznom). W następnym wątku jesteśmy już na świeżym powietrzu dużo młodych ludzi i czekamy zdaje się przy ognisku na Wojtka Jóźwiaka. Długo go nie było więc ludzie zaczęli się rozchodzić. Ja uświadomiłam sobie, że mam okres i nie będę mogła uczestniczyć w szałasie potu przez te 2 dni. Potem pomyślałam, że jak oni pójdą do tego szałasu potu to ja pójdę sobie nad morze (to było gdzieś nad morzem). W międzyczasie odwiedzałam w tym śnie jakieś miejsca a to podejrzałam do przedziału w pociągu koleżankę, która spała, a to poszłam zobaczyć co robi inna (paliła w korytarzu papierosa). Nagle zostałam sama przy tym ognisku (dopalający się) wszyscy się rozeszli. Słyszę jak ktoś podjeżdża samochodem i parkuje, wychodzi niedaleko Wojtek Jóźwiak. Miejsce na szałas potu było pod stromą górą, niedaleko wystawał kawałek budynku (wiem, że pomyślałam, że to jest Kościół, gmach potężny). Poszłam pod tę górę i przywitałam się, podaliśmy sobie ręce. Powiedziałam Wojtkowi, że nie mogę uczestniczyć w szałasie potu, bo mam okres. Wojtek na to-zobaczymy co da się zrobić. Nagle wszyscy ludzie szli pod tą górkę i nieśli jakieś chrusty, drewno, kamienie. Mnóstwo ludzi (tak sobie skojarzyłam, że jak na pielgrzymkę idą. Chyba zaczęły się przygotowania do tego szałasu potu. Ja w tym czasie pomyślałam, że może skoczę po tampony, to się załapię. Acha miejsce na szałas potów znajdowało się obok tego budynku „Kościoła” było w kształcie koła, głębokie na ok. 5 metrów dziura w ziemi, Ludzie weszli do środka i wkładali to drewno, chrusty. Potem okazało się że jest śnieg i jakieś traktory z pługami odgarniają ten śnieg i pozostałości lądują w tym kole. Wychodzi z tego traktora mój kolega i mówi, że też przyjechał na szałas potu z żoną i ona jest w traktorze- spojrzałam zobaczyłam blondynkę z 2 warkoczami, machnęłam jej. Karol jest bardzo wesołym facetem. Potem on mówi, że Rafał i ten drugi też dojadą (tego drugiego nie lubiłam) no i sprzątaczka Renia (też ją znałam z jednej pracy).Nagle gdy to co miało być włożone do ziemi zostało włożone została ona (to miejsce na szałas potu) zamknięte jak kosmiczne wrota. Tak jakby tam była w środku zasuwa i samo wiedziało kiedy się zamknąć. Automatycznie zostało zamknięte „wnętrze ziemi”. Ta warstwa co się zasunęła była kamienna, dopasowana do kształtu otworu w ziemi.Na środku było wycięte koło, że ta zasuwa zostawiła miejsce na ten otwór. Na tej kamiennej warstwie były starożytne pismo, jak na kosmogramie dopasowane (tak skojarzyłam). Na tym kamiennym kole ludzie mieli siedzieć (te kamienie były "chropowate") Pomyślałam że masa ludzi jest i będzie ciasno ale chciałam wziąć udział w tym szałasie potu, pomyślałam, że usiądę z brzegu.

Sny i wizje: wstęp na końcu

Każdy, kto ma profil w Tarace, może swoje sny i wizje tu zapisywać.
Każdy, kto jest zalogowany, może sny i wizje komentować.


« Przyczepa z jedzeniem, wgnieciony samochód Wysuszone pająki »

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)