Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.

09 sierpnia 2002

Jan Sobczak

Szałas Potu w tradycji Czarnych Stóp
O warsztatach z Davidem Thomsonem w 2002 r.

Kategoria: Twarda Ścieżka

Przebieg ceremonii

Przez kilka lat szałasy pary na naszych warsztatach odbywały się w tradycji Seminoli. W tym roku, na wyraźne życzenie kilkorga z nas, David Thomson przywiózł tę ceremonię w tradycji Czarnych Stóp. Szałas Czarnych Stóp nazywany jest cadillakiem wśród szałasów potu, bo tyle w nim miejsca, że można się wygodnie wyciągnąć. Niemniej nie czyni się tego, gdyż leżenie na plecach dla Czarnych Stóp jest jednoznaczne z umieraniem. - Jeśli musicie przylgnąć do ziemi, to bokiem, lub brzuchem - sugeruje David. I niekiedy trzeba to zrobić, gdyż ceremonia jest potwornie gorąca, czasami ma się wrażenie, że uszy się zwijają z gorąca, a na twarz leją się strugi wrzątku. Na szczęście rundy trwają krótko i mają ściśle określony charakter. Nie ma tu miejsca na dyskusję, wrzaski i inne osobiste ekspresje. W czasie pierwszej rundy wchodzi 40 kamieni, z których pierwsze 5 zostaje ułożone zgodnie z kierunkami świata oraz w centrum, po czym zostają posypane ziołami. Podczas wnoszenia kamieni należy siedzieć, jest to objaw szacunku dla minerałów uważanych przez Indian za "dziadków" - przodków. W tej tradycji nie potrzeba zewnętrznej obsługi, nie potrzeba także bębniarza krążącego wokół szałasu potu i utrzymującego rytm bijącego serca, gdyż bębny wnosi się do środka - inna rzecz, że większość polskich bębnów w tym parnym środowisku traci głos.

- Przyglądajcie się kamieniom, można się wiele od nich nauczyć - mówi David. Jeden z kamieni śmieje się do rozpuku rozgrzanymi do czerwoności wargami. Kiedy wszystkie kamienie przeznaczone na pierwszą rundę żarzą się w zagłębieniu, a noszący kamienie zajęli swoje miejsca, śpiewamy pieśń szamana Czarnych Stóp Keitha Moona, "Pieśń czterech kierunków". Śpiewamy słowa spisane fonetycznie przez Jacka Majewskiego, który wielce się przy tym utrudził i chwała mu za jego pracę. Niesie się więc w obłokach pary coś takiego co w tłumaczeniu na polski brzmi:

spójrz ku
wschodowi
nasi przodkowie
patrzą na nas
módl się do nich
módl się do nich
patrzą na nas

- a zapis fonetyczny tej pieśni w języku Czarnych Stóp wygląda tak:

stapsape
benabotse
kaatseno
esamokjo adokijejo
atse moiśkames
atse moiśkames
esamokjo adokijejo

Na koniec pieśni David solidnie polewa wodą kamienie, wszyscy znikamy w parze. Zastanawiam się, ile może wytrzymać dziecko wszechświata we wrzącej mgle. Jak znosisz ogień w saunie, tak znosisz przeciwności losu w życiu - mówił wcześniej David. Staram się, ale tak jak w życiu na niektóre przeciwności nie ma rady (swoją drogą walka z przeciwnościami to strata energii, rzeczywistość powinna sprzyjać w każdym aspekcie życia, oto zadanie dla duchowego umysłu), z radością witam okrzyk Davida - door i jak w bajce drzwi otwierają się.

Kolejna różnica: między rundami można wyjść. Wyjść i wrócić, co było niemożliwe w tradycji Seminoli. Wiele osób skwapliwie z tej możliwości korzysta. Na zewnątrz znad ciał unosi się para, a padające krople deszczu nieomal kipią w zetknięciu z naszą skórą. Wszystko to razem wygląda nader surrealistycznie.

Druga runda: wchodzi dwadzieścia kamieni-dziadków, łącznie na cztery rundy ma być wykorzystane 95. Druga runda jest rundą modlitewną, po kolei każdy mówi za co się modli, w jakiej intencji się poci, oczywiście może też modlić się w ciszy, w głębi serca.

W tradycji Czarnych Stóp kobiety i mężczyźni siedzą osobno, David ustalił taką kolejność: najpierw do szałasu wchodzi on jako prowadzący, następnie jego pomocnik Wayne, potem posiadacze fajek, w kolejności fajek tkwiących na ołtarzu, następnie reszta mężczyzn w kolejności wieku. Teraz czas na wejście kobiet; kolejność taka sama: najpierw posiadaczki fajek, a potem według wieku. Przy samych drzwiach po przeciwnej stronie od Davida na czas wnoszenia kamieni zasiada osoba wkładająca kamienie do zagłębienia. Po spełnieniu tej zaszczytnej czynności osoba od wkładania kamieni wraca na swoje miejsce. Druga, modlitewna runda kończy się na ostatniej kobiecie, w obłokach pary śpiewamy pieśń modlitewną, temperatura wzrasta do niemożliwości, okrzyk door i otwierają się drzwi. Wychodzi na to że trzecia runda jest modlitwą mężczyzn, modlimy się, śpiewamy tę samą pieśń i koniec rundy - drzwi się otwierają. Do czwartej rundy wnoszone są kamienie, które jako całe da się wyciągnąć z ogniska, więc chyba nie wszystkie 95 kamieni zostają wniesione. Ale pewnie niewiele mniej, bo i tak jest gorąco. Teraz pieśń na zakończenie i ponownie można wyjść przed piątą rundą, która polega na ceremonii fajki. Siedzimy w powoli stygnącym, wilgotnym szałasie i palimy po kolei fajki. W naszym Klanie Wilka [Tak nazywa się grupa polskich uczniów D. Thomsona - przypis WJ] są już cztery fajki, więc łącznie palimy fajek sześć. Fajkę podaje się i odbiera uważnie jakby to było dziecko, w lewą rękę główkę, w prawą ustnik. Potem ustnikiem należy dotknąć jednego z kamieni, które tak nas doskonale oczyściły. Trzymając przez chwilę ustnik do góry, jak każdy, w duchu modlę się, dziękuję za ceremonię. Teraz można wciągnąć dym do ust i wypuścić (nie należy się zaciągać, nie pali się dla przyjemności), a jak ktoś chce, może się tym dymem okadzić. Jeszcze ceremonialne dotknięcie ustnikiem swoich ramion (cztery razy każdego) i fajka wędruje do następnej osoby. W końcu wszystkie fajki zostają wypalone (jeżeli któraś skończy się palić wcześniej, nie jest już nabijana) i odniesione z powrotem na ołtarz. Wychodzimy. Przez ten czas deszcz ustał.

Jak wchodzimy

Do Szałasu Potu wchodzimy bez biżuterii, która mogłaby się rozgrzać i poparzyć. Mężczyźni wchodzą w majtkach, kobiety w cienkich sukienkach lub w zwiewnych chustach zakrywających ciało. Podczas piątej rundy tkaniny lepią się nieprzyjemnie do ciała. (Jednak nagość w tradycji Seminoli ma swoje zalety.) Dla kobiet tradycja Czarnych Stóp ma jeszcze jeden solidny minus: nie mogą w niej uczestniczyć podczas okresu. Nie mogą wejść do środka, ani nawet być w pobliżu. Wokół dyskryminacji "kobiet na księżycu" przez tę tradycję rozgorzał poważny spór, zakończony dobrowolną rezygnacją z uczestnictwa w szałasie kilku osób. Nie tylko kobiet.

Wchodząc do szałasu potu należy pozdrowić, wezwać cztery kierunki i już w drzwiach powiedzieć netsikwa, czyli "wszyscy moi krewni", "wszystkie moje związki" [tłumaczone także: "wszyscy, co ze mną" - przyp. WJ], i na czworaka udać się na swoje miejsce.

Ołtarz

Ołtarz jest duży i ma przypominać śpiącego bizona - kupa uklepanej ziemi o łagodnych kształtach i bez żadnych ozdób, nie ma też zwyczaju kładzenia na nim swoich przedmiotów mocy. Wbite są tylko cztery tyczki z kolorowymi wstążkami zaznaczające kierunki świata. U Czarnych Stóp inne kolory odpowiadają danemu kierunkowi: żółty - wschód, biały - południe, czerwony - północ, czarny lub granatowy - zachód. W środku ołtarza jest konstrukcja służąca podtrzymywaniu fajek, najprościej można ją porównać do trzepaka. Nabite tytoniem fajki (od góry tytoń zabezpieczony szałwią) oparte są o górną poprzeczkę ustnikiem. Główki spoczywają na ziemi ołtarza. (Ziemia ołtarza wykopana jest z zagłębienia, w którym będą składane rozgrzane kamienie. Przypomina to podstawową zasadę ze Szmaragdowej Tablicy - co na górze to i na dole.)

Zrób to sam

Około 20 giętkich tyczek, na przykład z leszczyny, trochę sznurka i coś do przykrycia konstrukcji. Aby łatwo wytłumaczyć rozmieszczenie wsporników posłużę się tarczą zegara. Osiem pierwszych tyczek wkopujemy na określonych godzinach i łączymy ze sobą: 11:45 z 6:15; 12:15 z 5:45; 9:15 z 2:45 i 8:45 z 3:15. Oczywiście powstały krzyż musi być zorientowany według kierunków świata. Między tyczkami powinien być metr odległości, do dużego szałasu wiedzie bowiem także szerokie wejście. W zależności z jakim kierunkiem chcemy pracować tam zostawiamy wejście, pozostałe kierunki są zamknięte. Następne tyczki łączymy w takim porządku 10 - 4; 11 - 5; 1 - 7; 2 - 8. W 1/3 i 2/3 wysokości wplatamy obręcze poprzeczne. Oczywiście wejście jest trochę wyższe. Nakrywamy szczelnie i szałas potu gotowy.

Jan Sobczak

jn.sobczak@inetia.pl
9 sierpnia 2002


Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)