Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

26 lipca 2000

Leonid Lar

Szamani i bogowie
Magiczny świat Nieńców z półwyspu Jamał

Kategoria: Szamanizm

Bóstwa i duchy Świata Górnego

W myśl wyobrażeń Nieńców, Wszechświat (Ja'tir) 1 dzieli się na trzy światy: Świat Górny, Środkowy i Dolny, zamieszkane przez ludzi, zwierzęta, ptaki, jak również rozmaite bóstwa i duchy.

Świat Górny (Nuw'niangy) składa się z siedmiu warstw nieba; warstwy ósma i dziewiąta stanowią już zewnętrzną, ostateczną przestrzeń. Wszystkie siedem warstw ułożone są jedna nad drugą w kierunku pionowym. Każda z nich rządzona jest przez osobne bóstwo i posiada swoje szczególne duchy.

Leonid Lar. Oczy Numa. 1990 Leonid Lar. Oczy Numa. Olej, 101x66, 1992. Najwyższy bóg jasności, Num, wraz z przybocznymi duchami, wśrod których, po lewej, widać św. Mikołaja - Mikola Mutratna.Szaman należy do kategorii Wydu'tana.

W Świecie Górnym wraz ze swoją rodziną mieszka Num, który uformował świat. Siedziba Numa jest "za siedmioma-dziewięcioma przeszkodami", powyżej gwiazd, Księżyca, daleko za Słońcem: "Num mieszka daleko za Morzem Lodowatym, Samojedzi 2 nigdy go nie widzieli, ale czasami pokazuje się blask od Numa (zorza polarna)". Do Numa nikt nie potrafi się wznieść, nawet najpotężniejszy z szamanów. Docierali oni tylko do piątej warstwy nieba, gdzie ich spotykał wysłannik Numa - Mikola Mutratna 3 czyli Ja'mal Wesoko.

O Synach Numa wiadomości są bardzo skąpe.

Na siódmej warstwie nieba znajduje się Księżyc i gwiazdy, na ósmej - Słońce. Na dziewiątej warstwie nieba razem z Numem mieszka bogini Ja'minia - obrończyni rodziny i dusz dzieci. Oprócz nich ponad ziemią (Nuw'niaro, Nuw'ja) - na różnych stopniach nieba mieszkają liczne bóstwa i duchy.

Główną ideą religii Nieńców jest walka między dobrem a złem. Walka ta, uosobiona w wyobrażeniach Numa i Nga - bóstwa dobrego i złego, przejawia się w opozycji dnia i nocy, światła i ciemności.

Świat Środkowy i jego mieszkańcy

Ziemia (Ja') według religijnych wyobrażeń Nieńców stanowi Świat Środkowy, który jest obdarzony duchem zarówno jako całość, jak i w każdej ze swoich części: "Ziemia jest płaska, tylko nieco wzniesiona w środku, tam gdzie są góry, z których płyną rzeki, wśród nich Ob. Ziemię otacza morze." W świecie tym, oprócz ludzi i zwierząt, bytuje ogromna liczba duchów: gospodarzy rzek, jezior, miejscowości, lasów itp.

Leonid Lar. Święte miejsce rodu. 1990 Leonid Lar. Święte miejsce rodu. Olej, 109x79, 1990.

Szacunek im oddawany związany jest przede wszystkim z hodowlą reniferów i z kultem łowieckim. Nieńcy nazywają bogów i duchy mianem cheche. Wśród nich są zarówno istoty potężne, jak mało znaczące, zarówno dobre jak i złe. Uważano, że duchy-gospodarze, tak jak w istocie wszystkie duchy, rozumieją ludzką mowę. Z tej przyczyny, aby przyjaźnie usposobić do siebie duchy-gospodarzy miejsc, Nieńcy, prosząc je o pomyślność w łowach i szczęście w życiu, przynosili im rozmaite ofiary. W darze duchom-gospodarzom zawieszali na rogach reniferów, znajdujących się na świętym miejscu, tasiemki z sukna lub z innego materiału, zostawiali też tam miedziane lub srebrne monety.

Półwysep Jamał obfituje w jeziora, rzeki, bagna. Wszystkie one także miały swoich duchów-gospodarzy, a ich potęga zależała od wielkości jeziora lub rzeki. Niektórzy z nich byli opiekunami łowisk ryb - a więc także dawcami życia, jego źródłem.

Nieńcy wierzyli też, że istnieje główny gospodarz wód - Jaw'mal Wesoko, któremu podlegają duchy-gospodarze rzek, jezior, rzeczek, strumieni. Wiatrami rządzą cztery duchy-gospodarze: Ngerm Wesoko (duch wiatru północnego), Ibadabco' Jerw (południowego), Jalian Tarp' Jerw (zachodniego), Jalia Padj Min (wschodniego). Na czele owych duchów-gospodarzy stoi Siw'min Jerw - gospodarz siedmiu wiatrów.

W myśl wierzeń Nieńców ziemię zamieszkują także duchy pewnych chorób.

Leonid Lar. Duchy choroby. 1992 Leonid Lar. Duchy choroby. Olej, 88x63, 1992

W szamańskich egzorcyzmach przedstawiają się one wielce malowniczo. Przyczyny chorób są różne: mogą być one spowodowane przez te duchy, które pochodzą ze Świata Dolnego, choć najczęściej zsyłają niemoc duchy chorób zwane Chabcia Minrena. Przyjmuje się, że Chabcia Minrena wstępują w ciało człowieka. Aby uwolnić się od choroby, najczęściej trzeba odwołać się do pomocy szamana. Jego zadaniem jest usunąć nosiciela choroby, albo też osiedlić na nowo [w ciele] porwaną duszę.

Kult przyrody, przejawiający się w czci wielości bóstw i duchów-gospodarzy, ściśle związany jest z podstawami światopoglądu Nieńców. Podobnie jak szereg innych ludów północy Eurazji, Nieńcy postrzegali przyrodę jako jedność i całość; a zatem Niebo i Ziemia, zgodnie z logiką archaicznego myślenia, były dwiema istotami tworzącymi świat, które zarazem były źródłem życia i podtrzymywały życie na ziemi.

Przyroda dla Nieńców jest życiem. Nie tylko ubiera i żywi człowieka, ale także jest podstawą jego moralnych wartości. Uważano, że to, jak człowiek odnosi się do przyrody, świadczy o jego duszy. Siły przyrody pomagają człowiekowi żyć, a człowiek oddaje im tę część, którą kiedyś wziął; w taki sposób ustanawia się równowaga. W tradycyjnym rozumieniu świata Nieńców dominuje idea jedności i tożsamości przyrody i człowieka.

Świat Dolny i jego mieszkańcy

Władcą podziemnego królestwa jest mroczny brat Numa, Nga. Jego królestwo pełne jest mroku i okropieństw. Nigdy nie przenikają tu radosne promienie jasnego słońca. Bezdenne przepaści wiodą z powierzchni ziemi w ciemne posiadłości Nga. Władca podziemnych sfer posiada mnóstwo pomocników, a także duchów-posłańców, którzy wyprawiają się po ludzkie dusze. Nga pochodzi z niebios, ma żonę i siedmiu synów. On sądzi dusze zmarłych, które zostają do niego przyprowadzone, i przemienia je w swoje sługi, wypełniające jego rozkazy. O synach Nga brak informacji, wiadomo tylko, że rządzą podziemnym królestwem pospołu z ojcem.

Za najstraszliwszych mieszkańców Świata Dolnego Nieńcy uważają te duchy, które zsyłają choroby: Chabciango Minrena, Mal' Tenga i inne. Knowaniami przybyszów z owej złowrogiej krainy tłumaczono choroby oczu, trąd, paraliż, szkorbut i wszelkie inne dolegliwości. Duchy Świata Dolnego rozlokowane są w różnych częściach owego mitologicznego terytorium. Duchy Chabciango Minrena zamieszkują północną część i dzielą się na kilka grup. Najbliżej ludzi przebywają duchy lżejszych chorób. Inne duchy-gospodarze chorób także zajmowały określone okolice Świata Dolnego.

Leonid Lar. Rodzenie. 1995 Leonid Lar. Rodzenie. Olej, 109x84, 1995.
Bogini Ja'minia opiekuje sie narodzinami człowieka i ochrania ziemię. "Ziemia jest tożsama Kobiecie: patrząc na kobietę, widzimy Ziemię, która daje nam życie; a patrząc na Ziemię, widzimy kobietę, która daje światu nowego człowieka."

Obraz Nga budzi strach, strach przed siłami ciemności, które prześladują ludzi, skutkiem czego człowiek nigdy nie czuje się bezpiecznym. To powstrzymuje ludzi przed szukaniem środków, z pomocą których mogliby poznać zawczasu zamiary złych duchów. Lecz siły owe są tak potężne, a ich przejawy tak niepojęte, że człowiek nie odważa się przebywać w ich bezpośrednim towarzystwie. Ludzie wiedzą, że siły światła są silniejsze od sił zła. Ale one bywają zmienne - o czym świadczy samo życie człowieka, którego losem one kierują. Dlatego najlepszym sposobem jest współudział szamanów Sambdorta, którzy dzięki pośrednictwu swoich przodków potrafią nawiązać kontakt z siłami Świata Dolnego i, obłaskawiając je darami, odwrócić nieszczęścia, które zagrażają ludziom.

Pod ziemią, niby kolejne piętra, leży siedem podziemnych światów, zwanych wspólnym mianem Ngylad'niangy. Pierwszy rozciąga się tuż pod ziemią zamieszkałą przez ludzi. Na tym pierwszym poziomie żyją małe ludziki sichirtia. Ludzka ziemia służy im za niebo. Oni także zajmują się hodowlą, tylko zamiast reniferów mają mamuty - ja'chora, czyli "podziemne renifery". Drugi poziom rozciąga się poniżej podziemnych wód. Tam mieszkają mityczne istoty Ja' Wol, Wenm' Wesota, Mal' Tenga, Tungu'siudbia. Piętro trzecie i czwarte zajmują duchy chorób: Chabciango Minrena, Medna, Chansosiada, Teri Ngamge i inne. Piętro piąte zapełniają podziemne mityczne robaki Ja' Chaly oraz inne złe duchy. Poziom szósty i siódmy to już posiadłość samego Nga i jego synów, na ósmym i dziewiątym on sam zasiada na swym tronie i stąd wyprawia złe duchy na ziemię, tam, gdzie mieszkają ludzie.

We wszystkich podziemnych światach panuje wieczny mrok. W tych ciemnościach brodzi straszliwe dziwadło Wenm' Wesota, które zsyła koszmarne i ciężkie sny na ziemię, aby przyprawić ludzi o zgubę. W tym mrocznym królestwie Nga dusze grzeszników skazane są na wieczne, pozbawione radości bytowanie. Grobowym chłodem wieje od sług Nga, kiedy przychodzą oni do umierającego, ażeby uprowadzić duszę w Dolny Świat.

Nienieccy szamani

Na określenie ludzi zajmujących się sakralną stroną życia, Nieńcy mają słowo tadebia, od czasownika tadebteś - zaklinać, wymawiać zaklęcia; tadebtenggoś - czarować, wróżyć; a więc dosłowny przekład brzmiałby: 'wróż, zaklinacz'.

Leonid Lar. Szaman ze starego rodu Okotetto. 1994 Leonid Lar. Szaman ze starego rodu Okotetto. Olej, 90x60, 1994 Szaman w transie przekazujący energię od duchów-pomocników na ziemię.

W myśl religijnych wierzeń Nieńców, godność szamana była dziedziczona. Szamanami zostawali tylko mężczyźni, jako że udział w ceremoniach wymagał fizycznej siły i wytrzymałości.

Szaman Gawrił Mandakow tak opowiadał o swoim pierwszym wtajemniczeniu: 4 "Ojciec był szaman. Dziad szaman. Długo uczyli szamanić. Potem przyszli tadebcei [duchy szamańskie]. Nie dawali mi żyć. Mówili, żebym ich wziął za pomocników, a jak nie, to oni zabiorą duszę. Musiałem ich wziąć." Inny szaman, Jawlada Japtik 5, należący do kategorii zwanej sewtana, został wyświęcony przez starszego brata. Duchy jak gdyby zmuszały swoich wybrańców, aby ci zostali pośrednikami między ludźmi a siłami nadprzyrodzonymi. Ludzie, którym było sądzone zostać szamanami, często posiadali szczególne oznaki: wrodzone znamię wielkości nawet dłoni, podwójną lub potrójną wypukłość na czubku głowy, dodatkowy palec, itp.

Drugim koniecznym warunkiem do tego, aby zostać szamanem, jest posiadanie pewnych szczególnych właściwości; powołanie do tego, aby przepowiadać los człowieka lub całego ludu. Kandydat na szamana musiał mieć znakomitą pamięć, intuicję, wyobraźnię, dar poetyckiej improwizacji i talent aktorski; musiał dobrze znać szamańską mitologię, powinien też opanować hipnozę. Wszystkie te cechy rozwijał i doskonalił zarówno w okresie przygotowawczym, jak i podczas praktyki.

Leonid Lar. Szamańskie wtajemniczenie. 1995 Leonid Lar. Szamańskie wtajemniczenie. Olej, 260x160, 1995

Przyszły szaman przechodził swojego rodzaju staż jako uczeń u starego, doświadczonego szamana. Podczas tego terminowania było regułą, że kandydat asystował swojemu nauczycielowi, pomagał mu, był obecny na jego kamłaniach 6, uczył się na pamięć świętych zaklęć, opanowywał szamańską "technikę" i praktykę odprawiania ceremonii. Po upływie czasu przeznaczonego na kształcenie, młody szaman przechodził surową fizyczną próbę, i dopiero po tych ciężkich przeżyciach zaczynał się orientować w otaczającym go świecie duchów i dusz. Każdy kandydat na szamana był poddawany indywidualnym próbom. Po takim egzaminie uczeń dostawał nauczyciela duchowego: ducha-opiekuna. Ów duchowy nauczyciel zaznajamiał swojego ucznia z wszystkim tym, co zawiera się w jego duszy i co pomaga mu w wewnętrznym rozwoju. Poznając całość wszechświata, młody szaman zarazem zyskiwał dostęp do tych obszarów świata duchowego, gdzie bytują istoty, biorące udział w rozwoju świata i ludzkości, i te istoty poznawał. Dzięki temu uzyskiwał on zdolność śledzenia losu człowieka pomiędzy śmiercią a nowymi narodzinami. Po takiej dobrej szkole percepcja szamana pogłębiała się, poszerzała się jego żądza wiedzy, stawał się odporniejszy i bardziej wielostronnie świadomy swojego istnienia.

Wtajemniczenie uważano za nowe narodziny szamana. Aby szaman mógł nabrać nadprzyrodzonych właściwości, jego ciało przechodziło cały szereg inicjacyjnych zabiegów. Niektóre z nich polegały na ograniczeniach pokarmowych. W innych z tych ceremonii używano napoju z muchomora. Niektórzy szamani w trakcie długotrwałych misteriów osiągali w końcu stan ekstazy, podczas której powstawały halucynacje, z którymi musieli sobie poradzić. Często tym praktykom towarzyszyły silne bóle głowy, szaman popadał w pomieszanie zmysłów i rozstrój nerwowy. Dlatego nie każdy mógł to wytrzymać. Za sprawą inicjacji szaman uzyskiwał nowe siły, przybywało mu duchów-pomocników, a także zawieszał sobie nowe amulety.

Nauka trwała do dwudziestu lat, zależnie od umiejętności kandydata. Po upływie tego czasu, przeszedłszy wszystkie szczeble wtajemniczenia, nierzadko mając już około sześćdziesięciu lat, zostawał on prawdziwym szamanem, i wtedy przysługiwał mu wyższy tytuł, który był różny zależnie od tego, z którym z trzech światów - Górnym, Środkowym czy Dolnym - ów szaman był związany. Po ostatecznym wtajemniczeniu dostawał określony tytuł i prawo odprawiania religijnych obrzędów.

Szamani dzielili się na dwie grupy: nie wyświęconych - mal tadebia (szaman bez bębna) oraz wyświęconych - tadebia si'mia (szaman posiadający bęben bez wisiorków). Nie inicjowani nosili różne miana zależnie od swoich funkcji: judartana - przepowiadający zdarzenia na podstawie snów; sewtana - "widzący daleko" i mający zdolność rozpoznawania chorób przy pomocy swojej wewnętrznej siły (mówiąc współczesnym językiem: "ekstrasens"); iltana - "dający życie", czyli przepowiadający przyszłość; teltana - szaman tłumacz, objaśniajacy słowa i gesty głównego szamana podczas jego transu; ingutana - jasnowidz-doradca.

Nie wyświęconych szamanów było wielu. W odróżnieniu od szamanów wyświęconych zajmowali się gospodarką. Sprawowali proste formy rytuału składania ofiar, mieli bardzo ograniczony zestaw atrybutów, nie wprowadzali się w ekstazę, i tylko niektórzy znali hipnozę.

Po przejściu określonych prób i wyświęceniu do określonej kategorii szamanów, nabywali prawo prowadzenia rytualnych obrzędów. Po dziesięcioletniej praktyce i otrzymaniu nowych wisiorków, zaliczano ich do "wykształconych" - janumta.

Szamani mutratna tadibe, tem'sorta, ja'tana słynęli ze swoich cudów, sztuk magicznych, które przeprowadzali na sobie. Strzelali do siebie, chwytali kule, przebijali się na wylot włócznią, ucinali sobie głowę itd. O takich sztukach donosili liczni badacze i podróżnicy w 19 wieku.

Analiza materiałów na temat szamanów wskazuje, że każdy z nich praktykował na własnym terenie, i wykorzystywał własne środki i metody. Żaden szaman nie wykraczał poza właściwe dla siebie funkcje i obowiązki.

Szaman Świata Górnego nazywał się wydu'tana; szaman Świata Środkowego - ja'nyngy tadebia; szaman Świata Podziemnego - sambtorta. Szamani owi cieszyli się wielkim szacunkiem, zajmowali wybitną pozycję w życiu religijnym; mogli nawet wprowadzać pewne zmiany w systemie panteonu i kultu. Wobec różnorodności i społecznej wagi spoczywających na nich funkcji, szamani wyższej rangi wypełniali swoje zadania zależnie od tego, z którym z trzech światów kosmosu byli związani.

Wydu'tana byli to szamani o najwyższych kwalifikacjach, podróżujący po Świecie Górnym i spotykający się z duchami-niebianami. Mieli dwóch bezpośrednich pomocników: teltana i ingutana.

Do drugiej kategorii należeli szamani ja'nyngy tadebia. Ich kultowe funkcje były zazwyczaj różnorodne, szczególnie w dni świąteczne. Tak samo jak i wydu'tana ściśle dbali o przestrzeganie obyczajów i zasad moralnych, szczególnie tych, które dotyczyły stosunku ludzi do przyrody.

Szamani ja'nyngy tadebia zajmowali się też leczeniem chorób i odpędzaniem duchów sprowadzających choroby i nieszczęścia. Przy leczeniu chorych stosowali rozmaite lecznicze zioła; w razie potrzeby stosował także gorące okłady i upuszczanie krwi, umieli leczyć rany i złamania.

Szamani szeroko stosowali psychoterapię, a w ich leczniczej sztuce dużą rolę odrywała sugestia i autosugestia.

Szamani ja'nyngy tadebia mieli dwóch pomocników, należących do grup si'mia i mal tadebia. Szamani ci spełniali podobne funkcje, jak teltana i ingutana.

Leonid Lar. Odrodzenie. 1995 Leonid Lar. Odrodzenie. Olej, 106x69, 1995. Dusza szamana opuszcza ciało, aby przebywać w świecie powietrznych duchów.

W szamańskim światopoglądzie szczególny i ważny rozdział stanowią wyobrażenia o duszy, śmierci i życiu pozagrobowym, w dużym stopniu określające społeczne funkcje tej religii (zwłaszcza funkcję regulatywną), a także charakter obrzędów.

Obrzędy pogrzebowe należą w pierwszym rzędzie do zadań szamanów Świata Podziemnego, sambdorta.

Szaman sambdorta wykonywał specjalne kamłanie, które było uważane za trudne, albowiem duszę trzeba było ochraniać i towarzyszyć jej w dalekiej i niebezpiecznej drodze, jak również pilnować, aby do niej nie przyłączyły się dusze ludzi żyjących, które nierzadko beztrosko włóczyły się, opuściwszy na czas jakiś ciało człowieka.

Do funkcji szamanów sambdorta należało również leczenie ciężkich chorób w przypadkach, kiedy ustalono, że przyczyną choroby lub śmierci było wstąpienie ducha chabcia minrena w określone części ciała, a także odejście, zagubienie duszy. Człowiek chorował dopóty, dopóki za sprawą szamana jego dusza nie powróciła na swoje miejsce. Do szamana sambdorta należało też dyplomatyczne zadanie przekonania złych duchów tamtego świata, aby pozwolili choremu jeszcze jakiś czas cieszyć się życiem.

Szamani sambdorta, tak jak i wspomniani wyżej szamani świata górnego i środkowego, mieli swoich pomocników: sewtana i iltana.

Szamani, jako mistrzowie kultu, obowiązani byli znać całą hierarchię nienieckiego panteonu, funkcje i zastosowanie zaklęć, a także mity, legendy i podania. Wiedza ta opierała się na ustnej tradycji, jako ze Nieńcy nie mieli świętych ksiąg. Prócz tego szamani obowiązani byli znać porządek ceremonii, przeznaczonych dla wszystkich kategorii bogów i duchów. Już tylko znajomość reguł odprawiania obrzędów wymagała od nich wyjątkowej pamięci, wysokich zdolności intelektualnych, twórczej wyobraźni i mistrzostwa w roli wykonawców.

Leonid Lar

Przekład: Wojciech Jóźwiak
W przekładzie pominięto wstęp i zakończenie artykułu.
Adaptacja grafiki: Krzysztof Urban

O Autorze

Leonid Aleksiejewicz Lar jest Nieńcem; urodził się w 1955 roku w miejscowosci Salemal na półwyspie Jamał. Studiował w Moskwie sztuki plastyczne, jest malarzem i grafikiem. Obecnie kieruje katedrą w wyższej szkole plastycznej w Tobolsku (gdzie mieszka). Drugą jego pasją jest etnografia, a szczególnie badanie szamanizmu swojego własnego narodu. Jego malarstwo jest inspirowane tradycyjnymi wierzeniami i szamańskimi praktykami Nieńców.
Kontakt: lar@ttknet.ru
Strona internetowa: www.leonidlar.nm.ru/index.htm.

Przypisy "Taraki":

[1] Nienieckie imiona istot duchowych należy czytać jak po polsku: a więc "j" jak polskie "j", "ch" jak polskie "ch" itd. Wyjątkowo "w" czytamy jak "w" angielskie, albo polskie "ł". Litera "i" często oznacza zmiękczenie spółgłoski poprzedniej - w takich miejscach, jak po polsku. Tam gdzie nie dało się zastosować "i" w roli wskaźnika miękkości, użyto "j". Apostrof ' oznacza szczególną spółgłoskę: zwarcie krtaniowe. (Dźwięk ten mamy w polskim: "słowo" 'e' jest wyrazem powątpiewania połączonego z lekceważeniem.) wróć
[2] Samojedzi, ros. Samojedy - tradycyjna rosyjska nazwa Nieńców. wróć
[3] Mikola Mutratna, czyli w istocie Św. Mikołaj Cudotwórca, jest jedyną postacią chrześcijańską, w którą Nieńcy uwierzyli i włączyli do swojego panteonu. wróć
[4] Autor odróżnia 'wtajemniczenie, wyświęcenie' (ros. posv'aszczenije) od 'inicjacji'. To pierwsze było ceremonialnym wprowadzeniem szamana w jego nową rolę, natomiast 'inicjacja' polegała na fizycznych i duchowych ćwiczeniach i probach, jakim był poddawany kandydat na szamana. wróć
[5] G. Mandakow, J. Japtik - współcześni szamani z połwyspu Jamał, znajomi Autora artykułu. wróć
[6] Kamłanie - z rosyjskiego kamlanije, kamlat' - seans szamański. Zapewne zostanie też zapożyczony do polszczyzny czasownik "kamłać" - 'wykonywać szamański seans', 'wpadać w szamański trans'. Słowa te pochodzą (przez rosyjski) od kam, co językach tureckich ludów Syberii znaczy 'szaman'. W literaturze etnologicznej terminy te stały się już właściwie miedzynarodowe. wróć


Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)