Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

15 czerwca 2014

Piotr Jaczewski

z cyklu: Tkanie słów (odcinków: 219)

Szamanizm vs Terapeutyzm
Błogosławieństwo Bóstwa

Kategoria: Nowy szamanizm

« Metapotforra Sobowtór »

Nie da się ukryć dłużej, choć wcześniej też tego nie ukrywałem. Uwielbiam techniki i nurty terapeutyczne bazujące na metaforze, wydobywaniu i konkretyzowaniu wewnętrznego świata klienta np.

 Clean language - "czysty język", pozbawiony treści obcych język, wydobywający metaforyczne formy

Metafory ruchu Andrew T. Austina - tak jest, polecam też warsztat w 2015 :)

Metamodel z NLP

Amplifikację POPowską

I kilka innych podejść, nurtów i tfu, „technik” pracy z klientem. Oczywiście, jest to miłość przez łzy, pełna ciepłych uczuć jak syndrom sztokholmski. Mój ból łagodzi tylko świadomość, że istnieje cały nurt prowokatywny, gdzie to robi się po ludzku – nie wprost, czy że są ludzie jak  Andrew T. Austin, wiedzący, co robią, tj. świadomi działania uwagi, szkoleni w hipnoterapii Tricksterzy.

A ból jest prosty, wszystkie te podejścia uważam za nie fer w relacji z ludźmi. Cały Terapeutyzmtu w postaci „Ty mi opowiedz o sobie, ja będę zadawać pytania. Ty się uzewnętrznij, ja będę kierował Twoim doświadczeniem” uważam za niezdrową nierównowagę w relacjach pt. silniejszy bije słabszego. Terapia ma się do prozy życia JAK Polityka  - można, co najwyżej szukać w niej mniejszego zła..  i metafora wydaje się być takim rozwiązaniem, gdzie w sprzyjających warunkach można znaleźć sytuację pt. „ty chwilowo jesteś słabszy, ja mam dobrą pozycję, ale spróbujmy swoich sił w sprycie, mądrości i humorze” – grać w otwarte karty, pozwalając drugiej stronie mieć karty przy orderach…

Przede wszystkim metafora otwiera drzwi do kolejnego wymiaru, pracy samodzielnej. A przy pozbyciu tego narcystycznego zainteresowania sobą „uaaa, ja mam problem... uaaa, ja się rozwijam… uaaa, o! to się nazywa orgazm?!... ua, cały świat żyje moimi problemami i zwycięstwami, wadami i zaletami” otwiera drzwi do pracy wewnętrznej. Szamanizmu. Wchodzenia do świata wewnętrznego z wewnętrznych przyczyn i znajdowania tam rozwiązań wewnętrznych i/lub czasami czegoś istotnego dla świata zewnętrznego.

Ta praca wewnętrzna, celowe wchodzenie do świata wewnętrznego musi jednak odbywać się z powodów związanych ze światem wewnętrznym. Ta autoteliczność   szamanizmu, dodaje tutaj dodatkowe wymaganie – wiedzy i mądrości i sprytu czy wrażliwości emocjonalnej pozwalającej na wybieranie metafor wartych pracy. Bez tego mamy do czynienia z zacieraniem granicy pomiędzy jednym i drugim, światem zewnętrznym i wewnętrznym, metapotforra wgryza się w nas i sprawia, że zaczynamy służyć dyktaturom niczym sprzedajny polityk.

Tymczasem „działanie w świecie wewnętrznym, dla działania w świecie wewnętrznym” to bardzo podstawowa, warta ucieleśnienia, metafora życia: 

Korzystam ze zmysłów. Jestem emocjonalnie zaangażowany w życie. Wczuwam się w nastrój, w atmosferę, w rytmy i całość doświadczenia. Zauważam drobne szczegóły, miewam ogólne intuicje, toleruję niejasności niedopowiedzenia oraz luki w świadomości. Myślę racjonalnie. Rozwiązuję Problemy, Tworzę. Rozróżniam JA i Inni. Przynależę. Pamiętam. Opowiadam znaczące historie. Działam. W świecie! W obu światach: wewnętrznym, zewnętrznym.

To jest coś, co warto pielęgnować, a co nie jest takie łatwe do uzyskania i utrzymania. Serio. To podstawowa prawda. Narodziny są dukkha, starzenie się jest dukkha, śmierć jest dukkha; rozpacz, lament, ból i napięcie są dukkha; powiązanie z niechcianym jest dukkhą; rozłąka z upragnionym jest dukkha; nieosiągnięcie pożądanego jest dukkha. Pokrótce, pięć znikających zespołów jest dukkha. I bez pielęgnowania owej prawdy życie jest ucieczką, świadomość złudzeniem, opowieści bzdurą, a myśli tworem demonicznych dyktatur. Zgroza i pradawne zło szczekające na ludzi myślących i usiłujących zachować człowieczeństwo, a odcinających się od dilerów memów jedynie słusznych. Metapotforra usiłuje wtedy nas zaczarować i zabić, subtelnie podcinając żyły nihilizmem, zalewając w trupa eternalizmem, wkręcając nas w dualistyczne mafijne biznesiki oraz pochwalając przekręty i kłamstwa  monizmu. 

Naprawdę, a nawet na Heurystykę.

Czasami najprostsze pytania są najważniejsze:

I to jest JAK ...?

Jak to wygląda w świecie zewnętrznym?

Jak to brzmi w świecie wewnętrznym?

Jak to odczuwam? Jaką to ma fakturę?

Jaki to ruch? Jaka jakość?

Jakie to doznanie? Jaki nastrój?

Gdyby to była postać, co by opowiedziała? Jak to wygląda z jej perspektywy?

Gdyby to była kraina, to co by ją wyróżniało?

Gdyby to był przedmiot, co sprawiałoby, że jest wyjątkowy?

Gdyby to był symbol, to jakie niósłby znaczenie?

Gdyby tu była opowieść, to o czym?

Co tu potrzebuje się wydarzyć? Co trzeba zrobić?


Piętnaście minut dziennie i już po paru latach zdyscyplinowanej pracy dla pracy, autorefleksji i szamanienia oraz walki z metapotforrą, być może i zaistnieje cień szansy, drobna nadzieja, że wydarzy się coś szczególnego, wyjątkowego i znaczącego..

Tkanie słów: wstęp na końcu

Pisane do Taraki - Magazynu Rozwojowego:
Wyobraź sobie wielowymiarową pajęczą sieć wczesnym porankiem, pokrytą kroplami rosy. I każda kropla zawiera odbicie, wszystkich innych kropli rosy - Alan Watts.
Ten blog odzwierciedla dalsze dzieje Okiem Hipnotyzera.
Myśli odzwierciedlają się w działaniu,
Słowa odbijają się w odczuciach,
Wyobraźnia odzwierciedla się w Relacjach,
Rozwiązania skrywają się w Problemach,
Intuicja niesie treści Zachowania,
Kultura uosabia części Osobowości. Myśl! Obserwuj! Działaj! Wyczuwaj! Dyskutuj! Pisz!

Korekta przez: Radek Ziemic (2014-06-16)



« Metapotforra Sobowtór »

komentarze

[foto]

1. Piszą na psycho-kit.pl • autor: Wojciech Jóźwiak2015-08-23 17:17:22

[foto]

2. Ale kit • autor: Piotr Jaczewski2015-08-24 20:49:52

już się bałem, że w coś się wkopałem. A tu miło piszą : )
x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)