zdjęcie Autora

30 maja 2013

Piotr Jaczewski

z cyklu: Tkanie słów (odcinków: 219)

Szczawiowa dla ducha

Kategoria: Nowy szamanizm

« Cebulowa dla duszy Zupa na gwoździu »

Skoro wdałem się w  walkę ze słowami-wytrychami dusza, duch, tym drugim, duchem warto też się zająć. Przypominam, że duszę definiuję jako zdolność do doświadczania szczęścia i wartości, ducha zaś jako zdolność do życia w zgodzie z owymi wartościami, kształtowania rzeczywistości zgodnie z wartościami. Zero metafizyki, dużo pragmatyki  ;)

To szczęście – znalazło sobie drogę do tych definicji prawie przypadkiem tj. z braku lepszych określeń, oderwanych od podstawy z innych koncepcji. Dużo trafniejszym określeniem byłoby Bliss – błogość ale zostawmy to jak jest.

To sprostowanie tutaj dzieje się nie bez przyczyny tj. ducha jest ciężej namierzyć, trudniej jest jednoznacznie stwierdzić „co umożliwia człowiekowi kształtowanie rzeczywistości”, ciało żyjące w tej rzeczywistości i … no właśnie co? Lista życzeń, oskarżeń i wymówek jest długa …

Z tej nielokalności i wieloznaczności ducha zacznijmy od drugiej strony,  innej, dziwnej i odmiennej rzeczywistości. Tu jest dość łatwo stwierdzić, że dusza jest interiorem, duch exteriorem  - Ja i(lub) rzeczywistości. I stąd to moje dziwne sprostowanie szczęście-Błogość , by nie wychodziło, że można być dążącym do osobistego szczęścia lub nadużywającym innych w imię wartości  dupkiem- zgubić duszę  i mieć coś wspólnego z duchem.

Aczkolwiek duch z dupkowatością ma wiele wspólnego tj. jako eksterior jest bardziej wojowniczy, podobnie ma związek z rozumem i wielokrotnie trzeba być dupkiem w świecie w którym żyjemy, aby nie dać sobie złamać owego rozumu i stracić ducha..

Stąpamy po ostrzu brzytwy, więc wróćmy do innej, dziwnej i odmiennej rzeczywistości szukając jej eksterioru. I z oczywistych oczywistości – w pierwszym rzędzie to jest to, co dociera do nas zmysłami, forma, którą postrzegamy w danym czasie. Zmysły są owym czynnikiem wspólnym, łączącym duszę i ducha.  Duch ma związek z tym, na ile potrafimy sobie uzmysłowić ową inną, obcą i odmienną rzeczywistość. I wypadając z tej narracji, by wpływać na świat, kształtować go potrzebujemy silnej rzeczywistości wewnętrznej – to my sami przez ów świat jesteśmy kształtowani..

Stąd duch to siła kształtująca ową rzeczywistość wewnętrzną i  możemy rozpoznać związek z dyscypliną, jak w jodze, ale również z myśleniem, nadawaniem sensu, działaniem zgodnie z wiedzą oraz decyzjami i odcinaniem nonsensu. Rozpoznajemy w nim wujka Konkreta  i tą ostrą jakość , którą często bronię przed zakusami zmiękczania np. terapeutycznego.

A bronię jej min. z prozaicznego powodu: dusza nie może istnieć bez ducha, ten jest jej wehikułem, formą. I złamanie go np. medykalizacją, psychologizacją, patologizacją zatrucie demonicznym owocem filozofii podejrzeń terapeutyzacja – zadaje duchowe rany. Dusza, życie wtedy wycieka - i to metaforycznie przez zombiefikację i realnie- i przykro na to patrzeć i tego słuchać uchem i okiem szamana - operacja się udała,  tylko pacjent zmarł.

Wróćmy do duchowej dziedziny, gdzie można owego ducha uzdrowić i przywołać Jeśli mówimy o sensie i nonsensie, to duch mocno związany jest z narracją i dialogiem, warstwą werbalną. Jak napisałem: Wołać do ducha to ustanawiać, przypominać i odnawiać swoje wartości i cele jednocześnie wykupując się realnymi(np. praca) i wyobrażonymi darami spod władzy przodków, duchów i bogów, zapewniając sobie ich poparcie.

To zaszywane rozdarcie w opisie, bierze się z dwuznacznej natury wartości i mowy.  Wartości – to co szczególne, ważne i wyjątkowe z wyboru i z działania-  mają moc hipnotyzującą, skłonność do rozjeżdżania się w stronę deklaracji. Mowa z kolei ma wpisaną ową hipnotyczną tendencję do zagadywania rzeczywistości.

I n-ty raz zamarudzę, że pojawienie się w moich rozważaniach przodków, duchów, bogiń i bogów – mitologia innej, obcej, odmiennej rzeczywistości to sposób na przezwyciężenie owej tendencji. Oczywiście na tyle, na ile potrafimy się zdyscyplinować i przyjąć odpowiedzialność, utrzymać ślubowania względem bogów i bogiń pokonując demony..

Zawołajmy ducha z powrotem. Pamiętamy, że chodzi o siłę kształtowania rzeczywistości, a taki podstawową częścią wspólną z mową jest opis rzeczywistości i jego precyzowanie. Uzupełnianie mitologii konkretem, tu jest moc ducha, dokładny opis rzeczywistości podpowiada, co z nią zrobić, w samym opisie zawarta jest zdolność skłonienia nas do działania i ukierunkowanie owego działania. W pewnym sensie człowiek i mitologia, ludź i rzeczywistość są od siebie nieoodzielne

 

C.D.N.

Tkanie słów: wstęp na końcu

Pisane do Taraki - Magazynu Rozwojowego:
Wyobraź sobie wielowymiarową pajęczą sieć wczesnym porankiem, pokrytą kroplami rosy. I każda kropla zawiera odbicie, wszystkich innych kropli rosy - Alan Watts.
Ten blog odzwierciedla dalsze dzieje Okiem Hipnotyzera.
Myśli odzwierciedlają się w działaniu,
Słowa odbijają się w odczuciach,
Wyobraźnia odzwierciedla się w Relacjach,
Rozwiązania skrywają się w Problemach,
Intuicja niesie treści Zachowania,
Kultura uosabia części Osobowości. Myśl! Obserwuj! Działaj! Wyczuwaj! Dyskutuj! Pisz!


« Cebulowa dla duszy Zupa na gwoździu »

Komentowanie wyłączone wszędzie od 1 sierpnia 2020.

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)